Nowy włoski skuter – Vespa Sprint. Galeria i film

Nowy skuter Vespa Sprint jest naturalnym spadkobiercą żywotności, stylu i witalności pamiętnych jednośladów włoskiej marki. Co nowego pojawi się w Sprincie?

Vespa Sprint – z kobietą mu do twarzy
fot. Vespa
Vespa Sprint
fot. Vespa

Nowy skuter Vespa Sprint jest naturalnym spadkobiercą żywotności, stylu i witalności pamietnych jednośladów włoskiej marki. Zaprojektowana na bazie nadwozia najnowszego modelu Vespa Primavera, jest dostępna z silnikami o pojemności 50 cm3 i 125 cm3 i kierowana do młodych ludzi.

Galeria zdjęć Vespa Sprint tutaj.

Tak jak Vespa Primavera zastąpiła cenioną i popularną wersję LX, tak Vespa Sprint zastępuje Vespa S (sportową wersję Vespa LX).

Ciekawy w nowej Vespie Sprint jest projekt siodełka, w kolorze głębokiej czerni, na tle której wyróżnia się biała lamówka – to ewidentne nawiązanie do sportowych modeli Vespa. Z przodu siodełka zamontowany jest wygodny haczyk na torbę. Schowek pod siodełkiem o pojemności 16,6 litra pomieści kask fulljet – więcej miejsca uzyskano dzięki zamontowaniu akumulatora w centralnym tunelu podestu. Nowa jest także kwadratowa forma uchwytu dla pasażera, który w połączeniu ze zmodyfikowanym kształtem podestu ma zapewniać dużo przestrzeni oraz pozwalać na przyjęcie komfortowej i bezpiecznej pozycji w czasie jazdy.

Wysokość siodła obniżono – teraz znajduje się na 790 mm od podłoża.

Tablica instrumentów, otoczona zgrabną osłonką, zyskała nowe czarne tło na prędkościomierzu, natomiast wielofunkcyjny wyświetlacz cyfrowy ma teraz czerwone podświetlenie. Ta sama kolorystyka została użyta na przednim krawacie.

Przednie światła pozycyjne są typu LED, tak jak tylne światło stopu. Vespa Sprint została osadzona na aluminiowych felgach o średnicy 12 cali i ogumienie, podobne do montowanego w Vespach serii GTS.

Nowa Vespa Sprint jest dostępna w dwóch pojemnościach i trzech wersjach silnikowych: dwóch o pojemności 50 cm3 (dwusuwowy i czterosuwowy) i jeden o pojemności 125 cm3 – z trzyzaworowym rozrządem.

Do trzech klasycznych kolorów Montebianco (biały), Rosso Dragon (czerwony) i Nero Lucido (czarny) dołączyły dwie nowe silne barwy Blu Gaiola (niebieski) i Giallo Positano (żółty).

Cena modelu Vespa Sprint
Sprint 50 2T  13 100 złotych
Sprint 50 4T 4V  14 000 złotych
Sprint 125 3V  17 700 złotych
Sprint 125 3V ABS  19 490 złotych
Vespa Sprint
fot. Vespa

Vespa Sprint 125 cm3 – dane techniczne

Silnik – jednocylindrowy, czterosuwowy z elektronicznym wtryskiem paliwa
Rozrząd – pojedynczy wałek rozrządu w głowicy SOHC, 3 zawory
Zasilanie – elektroniczny wtrysk PFI (Port Fuel Injection)
Chłodzenie – powietrzem
Smarowanie – mokra miska olejowa
Rozrusznik – elektryczny
Sprzęgło – automatyczne odśrodkowe suche z podkładkami tłumiącymi
Skrzynia biegów – automatyczna przekładnia pasowa CVT z regulatorem momentu
Rama – samonośne nadwozie z blachy tłoczonej ze spawanymi wzmocnieniami
Zawieszenie przód – wahacz ze spiralną sprężyną i amortyzatorem o podwójnym działaniu i skoku 78 mm
Zawieszenie tył – amortyzator hydrauliczny o podwójnym działaniu z regulacją napięcia sprężyny w 4 pozycjach, skok amortyzatora 70 mm
Obręcz przedniego koła – z ciśnieniowo odlewanego aluminium 2,50×12”
Obręcz tylnego koła – z ciśnieniowo odlewanego aluminium 2,75×12”
Opona przód – bezdętkowa 110/70-12”
Opona tył – bezdętkowa 120/70-12”
Hamulec przód  – stalowa tarcza ø 200 mm ze sterowaniem hydraulicznym
Hamulec tył – bębnowy ø 140 mm ze sterowaniem mechanicznym
Długość/szerokość 1.860/735 mm
Wysokość kanapy 790 mm
Rozstaw osi 1.340 mm
Pojemność zbiornika paliwa 8 litrów
Emisja spalin i hałasu Euro3

Vespa Sprint 50 cm3 2T i 4T

Vespa w pigułce
Od połowy lat 60-tych po wprowadzeniu modelu Vespa 50, nowa generacja sportowych skuterów Vespa wyjechała na ulice Europy. Były małe, szybkie, zwinne i nowoczesne. Pokolenia poszukujące wolności rozwijały skrzydła w pogoni za pędem nowych idei, które w tamtych latach zmieniały świat. Te małe „błyskawice” zostały zbudowane na bazie nadwozia modelu Vespa 50, który od czasu wprowadzenia na rynek w 1963 roku podzielił świat najpopularniejszego skutera na małe Vespino i duże Vesponi, pozostawiając dużą wersję tego modelu starszym użytkownikom.

Energiczny silnik w mniejszym i lżejszym nadwoziu – tak powstał w 1966 roku jeden z legendarnych modeli w historii marki – Vespa Super Sprint 90, prawdziwa wersja specjalna wywodząca się z modeli Vespa 50 cm3 oraz „nowej 125”. Sylwetka nie pozostawiła wątpliwości co do sportowego charakteru, wyróżniając się pionowo zamocowanym na podeście kołem zapasowym ze schowkiem pokrytym materiałem, który ułatwiał jazdę w pochylonej pozycji motocyklowej, typowej dla wyścigów motocyklowych w tamtych czasach. Kierownica była wąska i niska, ujawniająca ambicje „wyścigowe” Super Sprinta. Całkowicie nowy był też błotnik i zwężająca się ku przodowi przednia osłona, zaprojektowana, aby znaleźć najlepszą wydajność aerodynamiczną. Długi chromowany tłumik, przełamał tradycyjny wygląd i miał wpływ na kształt wydechów projektowanych w przyszłości. Przy pojemności silnika 98 cm3 Super Sprint osiągał prędkość 93 km/h. Obecnie jest jednym z najbardziej cenionych i poszukiwanych modeli przez kolekcjonerów na całym świecie, który nadal ma przewagę w wyścigach oraz zawodach gymkhana zabytkowych pojazdów. Następnie pojawiły się modele Primavera ET3 w 1976 i PK 125 w 1983 potwierdzające legendę sportowej wersji Vespa.

Najnowsze

Pata Honda testuje na dzieciach wyścigowe geny!

Zespół Pata Honda poinformował o dziecięcych testach Hondy CBR1000RR SP...

Jonathan Rea (z lewej) i Leon Haslam z dziećmi.
fot. Pata Honda
Leon Haslam z dzieckiem
fot. Pata Honda
Jonathan Rea z dzieckiem
fot. Pata Honda

Pata Honda – motocyklowy zespół wyścigowy, uczestniczący w tym sezonie w serii World Superbike i World Supersport, poinformował 1 kwietnia o niecodziennym przedsięwzięciu.

Obaj etatowi kierowcy zespołu mieli oddać swoje maszyny swoim synom. Jednak nie miały to być te same motocykle, którymi Leon Haslam oraz Jonathan Rea startują w wyścigach – ich dzieci mają poniżej 1 roku życia i maszyny specjalnie dla nich miano obniżyć…

Ekipa Pata Honda oraz sami kierowcy poinformowali w materiale prasowym, że uważają, iż zarówno Max Haslam oraz Jake Rea odziedziczyli wystarczającą ilość „genów prędkości”, aby zagwarantować pełen test przygotowanego specjalnie dla nich motocykla Hondy CBR1000RR SP.

„To będzie niesamowite zobaczyć czy młody Max „ma to coś”. Max ma trochę przewagi wagowej, jednak wierzę, że jest szybki” – mówił z uśmiechem Leon Haslam.

„Jake urodził się miesiąc lub dwa po Maxie. Jeździł moim maleńkim CRF450R na wyspie Man, jednak musiałem potem trochę posprzątać po nim. Jednak myślę, że da radę” – śmiał się Jonathan Rea.

Pata Honda w sezonie 2014 czytaj tu.

Jak przyznał w informacji „kierownik do spraw rozwoju młodych kierowców”, Pieter Breddels, dzieci należy uczyć od małego i przyzwyczajać do tego, czym zajmują się ich rodzice.

„Dzieci w pewnym wieku chcą być policjantami, ponieważ widzą ludzi w mundurach i też tak chcą. Myślę, że tak samo może być z motocyklami. Zarówno nasi kierowcy jak i ich ojcowie zdobyli wiele przez te wszystkie lata. Myślę, że to ma się w genach. Najwyżej to, co robimy będzie głupotą, ale przynajmniej dzieci będą miały frajdę” – skomentował Breddels.

W informacji prasowej czytamy wręcz, że Pata Honda wprowadza nepotyzm w polityce młodzieżowej, która ma na celu zwiększenie osiągów ekipy oraz zapewnieniu ciągłości programu w mistrzostwach świata.

Oczywiście informacja okazała się primaaprilisowym żartem.

Jonathan Rea (z lewej) i Leon Haslam z dziećmi.
fot. Pata Honda

Najnowsze

Arkadiusz Kula i Magda Wilk w 4. Rallye Praha Revival

Rajdowa załoga Alfy Romeo GTV 2000 Arkadiusz Kula i Magda Wilk znów wyjeżdżają na OS'y!

W najbliższy weekend w dniach 4-6 kwietnia odbędzie się już kolejna edycja historycznego rajdu Praha Revival. Jest to prywatna impreza, której organizatorem jest Eduard Patera – zawodnik
i kolekcjoner samochodów rajdowych. Mimo że to impreza przede wszystkim towarzyska, cieszy się ogromną popularnością, o czym świadczy 157 załóg na liście zgłoszeń.

Wrażenie robią nie tylko nazwiska kierowców, ale i lista modeli samochodów, które pojawią się w Czechach. Wśród nich są m.in. wszelkiego rodzaju Lancie, począwszy od Stratos, 037 po Fulvię i Deltę Integrale EVO 2, cały przekrój marki Skoda, w tym RS, jak i Ford Escort MK1 czy też MK2. Nie mogło w tym gronie zabraknąć również polskiego akcentu, czyli Alfy Romeo GTV 2000 załogi Arkadiusz Kula-Magda Wilk.

Arkadiusz Kula i Magda Wilk w 4. Rallye Praha Revival
fot. materiały załogi

Magda Wilk
– Prawy fotel w klasykach zagrzałam trochę na dłużej. Bardzo fajna przygoda, która teraz wyszła również poza granice naszego kraju. W Czechach mam nadzieję, że nie będzie jak
w przysłowiowym czeskim filmie i damy radę. Tak, jak wspominał Arek, podobno ten rajd wygrywa się dojazdówkami i nawigacją, więc rola pilota jest chyba tutaj jeszcze większa. Ceremonia startu ma miejsce wieczorem w centrum Pragi z Placu Vaclava, więc obcowanie wśród tylu klasyków w takim miejscu już teraz robi na mnie niesamowite wrażenie. Ogólnie tego dnia przed nami jedyne 121 km, w tym nocny odcinek. Sobota to około 260 km, z czego większość to dojazdówki, jednak jak mówią koledzy cały fan jest właśnie na nich. Mało czasu, sporo krętych, górskich dróżek na północnym-zachodzie Czech. Ostatni dzień to „tylko” 139 km i mam nadzieję, że satysfakcjonujący nas finał. Z Polski jedziemy również dość mocną ekipą bo aż w 13 załóg. Zanim jednak wystartujemy będziemy mieli chwilę, aby się rozgrzać na odcinku testowym.

Arkadiusz Kula w swojej Alfie Romeo GTV 2000
fot. materiały załogi

Arkadiusz Kula
– Wreszcie na mapie moich rajdowych zmagań będę mógł zaznaczyć rajd w Pradze.
Od dawna czekałem na ten wyjazd, ponieważ słyszałem wiele pozytywnych informacji odnośnie tej imprezy. Nie wiem czy bardziej interesuje mnie sama jazda, czy też po prostu przebywanie wśród tylu cudownych klasyków i ludzi, którzy doceniają piękno tych aut tak, jak ja. Mam tylko nadzieję, że moja Alfa przetrwa te 3 dni, ponieważ harmonogram rajdu jest dość napięty i sporo kilometrów przed nami. Mamy do pokonania około 520 km, z czego oesowych jest tylko niewielki procent. Oczywiście, będę chciał zaprezentować się jak najlepiej, szczególnie, że od mojego startu w Żubrach w zeszłym roku trochę już więcej uwagi przykuwam również do samej jazdy, a nie tylko do dopieszczanie mojego samochodu. Oby Alfa nie pokazała tylko swojego włoskiego temperamentu i nie zrobiła mi jakiegoś psikusa. Wśród odcinków specjalnych są m.in. tory żużlowe, jak również zwyczajne próby KJS-owe. Z tego co wiem, książka drogowa zawiera niewielkie błędy skutkujące jednak spóźnieniami. Czasu na dojazd jest bardzo mało, a policji, która czai się na terenach ograniczonych prędkością – sporo. To podobno przez dodatkowe punkty karne, nawet za niewielkie przekroczenie prędkości, przegrywa się rajd. Mam więc cichą nadzieję, że uda nam się temu sprostać, a wiemy jak Czesi potrafią łapać… Trochę przeraża mnie fakt, że nie ma tu typowej strefy serwisowej, tylko śpimy każdego dnia w innym miejscu, stąd wszelkiego rodzaju zmiany opon, czy ewentualne naprawy będą robione w międzyczasie. Mamy tylko jednego busa na kilka załóg, który będzie musiał wystarczyć. Zamiast stref serwisowych są natomiast „strefy obiadowe”. To z kolei bardzo mnie cieszy bo patrząc na moje gabaryty, to jednak przydałoby się w ciągu całego dnia zjeść czeskie knedliki, żebym miał siłę dowieźć nas do mety i to na jak najlepszej pozycji, czyli na takiej, aby mój pilot mi nie marudził i był równie usatysfakcjonowany, jak ja.

Zmagania w rajdzie rozpoczną się od wieczornej próby po drodze do Pragi. Ceremonia startu będzie miała miejsce o godzinie 19:00 na Placu Vaclava. Następnie zawodnicy ruszą na kolejną próbę w drodze do Teplic, gdzie zakończą zmagania pierwszego dnia. W sobotę czeka na nich 260 km, w tym 7 prób sportowych. W niedzielę zaś ostatnie dwie próby sportowe i 139 km do mety.

Harmonogram i dodatkowe informacje o IV. Rallye Praha Revival znajdziecie na stronie organizatora: http://www.edda.cz/mscrdovrchu

Najnowsze

Film dokumentalny o Monice Jaworskiej już wkrótce!

W maju 2014 rozpoczną się zdjęcia do filmu dokumentalnego poświęconego Monice Jaworskiej. To będzie pierwsza taka produkcja w Polsce.

Monika Jaworska jest jedyną kobietą, która wystartuje w Mistrzostwach Włoch 2014

Monika Jaworska to najbardziej utytułowana polska zawodniczka. Od urodzenia jest niesłysząca. Jej historia i osiągnięcia sportowe stały się inspiracją do powstania filmu – za jego produkcję odpowiada Maja Turek.

Zdjęcia do filmu odbędą się przede wszystkim w rodzinnym mieście Moniki – Krakowie. Poza stolicą Małopolski ekipa filmowa, wraz z główną bohaterką, wybierze się do Warszawy, Książa Wielkiego i na włoski tor Imola, gdzie będą filmować zmagania Katanki na torze podczas startu w Mistrzostwach Włoch.

Obecnie trwają prace przygotowawcze do produkcji. Jednym ze sponsorów filmu będzie Zespół ds. Kobiet „Kobiety w Motorsporcie” przy Polskim Związku Motorowym.

Od pierwszego klapsa na bieżąco będziemy informować o pracach na planie filmowym oraz terminie premiery (być może już jesień tego roku) i planach dystrybucyjnych.

Monika Jaworska jest jedyną kobietą, która wystartuje w Mistrzostwach Włoch 2014. Polska zawodniczka jeździ w klasie 600 Supersport z zespołem Terra e Moto, o czym pisałyśmy wcześniej tu.

www.monikajaworska.com – profil facebookowy www.facebook.com/Katanka100

Patronat medialny nad filmem objęła Motocaina.pl.

Najnowsze

Odliczenie VAT od służbowego auta – prawnik radzi

Od 1 kwietnia 2014 r. zmieniają się przepisy określające dokonywanie odliczeń podatku VAT od wydatków związanych z pojazdami samochodowymi. Prawnik Beata Małek z kancelarii Koksztys wyjaśnia nam, czy aby na pewno możemy samochodem służbowym np. wrócić z delegacji do domu.

Czy po powrocie z delegacji, możesz autem służbowym wrócić do domu? A może lepiej oddać kluczyki?

Od 1 kwietnia 2014 r. zmieniają się przepisy określające dokonywanie odliczeń podatku VAT od wydatków związanych z pojazdami samochodowymi. Nowe przepisy nie precyzują jednak jak w wiarygodny sposób udowodnić, że firmowe auto nie było wykorzystywane w celach prywatnych. W świetle znowelizowanych przepisów ustawy VAT istnieje możliwość m.in. pełnego odliczenia podatku od towarów i usług od nabytego przez przedsiębiorcę pojazdu z homologacją ciężarową nieprzekraczającej 3,5 tony masy całkowitej.

VAT będzie można odliczyć w odniesieniu do wszystkich poniesionych wydatków (zakup, serwis) poza paliwem. Przedsiębiorca będzie musiał jednak spełnić kilka warunków.

Przede wszystkim, pojazd musi być wykorzystywany wyłącznie do celów związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą i udowodnić to np. przez prowadzenie szczegółowej ewidencji przebiegu pojazdu. Przydatne mogą okazać się dane z monitoringu GPS, który dostarcza informacji m.in. na temat liczby przejechanych kilometrów, trasy i terminu podróży.

Przedsiębiorca powinien także złożyć oświadczenie o wykorzystywaniu samochodu wyłącznie do działalności gospodarczej w swoim urzędzie skarbowym. Również pracownicy powinni złożyć oświadczenie o wykorzystywaniu powierzonego im auta wyłącznie w celach służbowych. Wynika z tego, że pracownik nie powinien np. wracać z delegacji prosto do domu tylko do siedziby firmy. 

Możliwość odliczenia podatku od paliwa ma wejść w życie od 1 lipca przyszłego roku.

W praktyce, niejasne zapisy nowelizacji o podatku VAT oraz mnogość wymogów, jakie powinna spełniać firma, by skorzystać z ulgi będą prowadzić zapewne do tego, że w przypadku użytku mieszanego: prywatnego i służbowego firma będzie mogła odliczyć połowę podatku VAT.

Simona de Silvestro - zawodniczka z mocnym życiorysem
Beata Małek – prawnik, kancelaria Koksztys

 

 

Najnowsze