Nowy Volkswagen Caddy – światowa premiera już w lutym!
Praktycznie każdy aspekt tego modelu uległ przeobrażeniom. Mimo to, nowy Caddy ponownie stanie się wzorcowym pojazdem segmentu A - miejskich samochodów dostawczych do użytku komercyjnego i prywatnych samochodów rodzinnych typu MPV.
Linia dachu opada lekko ku tyłowi, krótki dotychczas rozstaw osi staje się dłuższy, a koła, na życzenie, większe. Również w pełni diodowe światła LED stają się bardziej innowacyjne: przednie reflektory optycznie wydłużają grill osłony chłodnicy i łączą się stylistycznie ze sportowymi, eleganckimi liniami bocznymi nadwozia. Projekt nowego Caddy wyraźnie podkreśla też bardziej pionowo ustawione, smukłe światła z tyłu. Wszystko się zmienia, ale duża pojemność ładunkowa i duża elastyczność wciąż pozostają.
Uwagę zwraca bez wątpienia ogromny, największy w tym segmencie, panoramiczny, szklany dach.Na pokładzie tego nowego miejskiego samochodu dostawczego/rodzinnego MPV, znajdzie się też jeszcze więcej systemów wspierających kierowcę niż kiedykolwiek wcześniej. Nowy Caddy jest „zawsze w sieci”, co oznacza, że praktycznie zawsze połączony jest z internetem i otrzymuje informacje w czasie rzeczywistym.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: