Karolina Chojnacka

Nowy Tiguan eHybrid debiutuje w ofercie Volkswagena! Znamy ceny!

Tiguan z hybrydowym układem napędowym typu plug-in do prędkości 130 km/h może poruszać się z wykorzystaniem wyłącznie silnika elektrycznego.

Tiguan w nowej odsłonie jest oferowany z nowymi układami napędowymi. Wśród nich, po raz pierwszy w historii tego modelu, do wyboru jest również hybrydowy zespół napędowy – eHybrid – o mocy 245 KM. Tiguan eHybrid to bardzo ważny element programu elektryfikacji prowadzonego przez Volkswagena. Dr Frank Welsch, Członek Zarządu Marki Volkswagen ds. Rozwoju powiedział:

Zaprojektowaliśmy ten zespół w taki sposób, żeby przy dostatecznie naładowanym akumulatorze Tiguan eHybrid ruszał z miejsca zawsze w trybie „e-Mode”. Po jednokrotnym naładowaniu akumulatora jest wtedy w stanie przejechać około 50 km (wg WLTP). Dzięki temu kierowcy mogą pokonywać większość codziennych tras korzystając wyłącznie z energii elektrycznej, co oznacza to, że w danym miejscu samochód porusza się bezemisyjnie.

Nowy Tiguan eHybrid

Dzięki hybrydowemu trybowi pracy układu napędowego, który obsługuje się intuicyjnie, podczas dalekiej podróży można łatwo zgromadzić energię elektryczną wystarczającą do pokonania końcowego odcinka trasy w mieście przy wykorzystaniu jedynie energii elektrycznej, czyli nie emitując żadnych szkodliwych substancji. W trybie elektrycznym Tiguan eHybrid może poruszać się do prędkości 130 km/h. Podczas przyspieszania w trybie „Hybrid” silnik elektryczny wspiera oszczędną jednostkę TSI (benzynowy silnik turbo z bezpośrednim wtryskiem paliwa). Dzięki współdziałaniu silników elektrycznego i spalinowego podczas jazdy w trybie „Hybrid” hybrydowy Tiguan płynnie rozwija moc, ponieważ jednostka elektryczna działa jak dodatkowy „booster”. Wyjątkową dynamikę jazdy ma zapewnić tryb „GTE”, uruchamiany przyciskiem znajdującym się obok dźwigni zmiany biegów. W trybie GTE silniki elektryczny i TSI działają wspólnie, by oddać do dyspozycji kierowcy pełną moc systemową Tiguana eHybrid, która wynosi 245 KM.

Nowy Tiguan eHybrid

Seryjne wyposażenie nowego Tiguana eHybrid w wersji Elegance obejmuje m.in. reflektory IQ.LIGHT LED Matrix z systemem regulacji ich zasięgu i doświetlania zakrętów, tylne światła w technologii LED, wyświetlacz wskaźników Active Info Display, bezprzewodowy App Connect, aktywny tempomat, system bezdotykowego otwierania i zamykania pokrywy bagażnika oraz kamerę cofania.

Do nowego Tiguana eHybrid Volkswagen po raz pierwszy oferuje system Travel Assist, który umożliwia półautomatyczną jazdę. Sprawia on, że od 0 km/h do 210 km/h kierowanie autem, hamowanie i przyspieszanie odbywają się automatycznie, przy czym za kontrolę nad pojazdem nadal odpowiedzialny jest kierowca. System Travel Assist korzysta z aktywnego tempomatu oraz z systemu Lane Assist, który utrzymuje samochód na wybranym pasie ruchu. Nawet gdy Travel Assist jest włączony kierowca jest zobowiązany trzymać ręce na kierownicy; rejestrują to urządzenia elektroniczne za pośrednictwem tzw. pojemnościowych pól na kierownicy.

O wysokim standardzie technicznym Tiguana eHybrid świadczy również szeroki wybór systemów multimedialnych, które oferują różne usługi i funkcje online. Dzięki Online Connectivity Unit ze zintegrowaną kartą eSIM w Tiguanie eHybrid można korzystać z internetowych usług We Connect (przygotowane do użytku przez czas nieokreślony) i We Connect Plus (przygotowane do bezpłatnego korzystania w Europie przez rok lub trzy lata). Zależnie od wyposażenia systemy multimedialne mogą mieć takie nowe funkcje, jak system sterowania przy pomocy naturalnych komend głosowych, dostęp do usług streamingowych (np. Apple Music), czy kodowany w chmurze za pośrednictwem Volkswagen ID i dzięki temu dający się pobrać do wykorzystania w innych Volkswagenach zapis indywidualnych ustawień. Nowością jest możliwość bezprzewodowego podłączenia smartfonów dzięki Apple CarPlay i Android Auto za pośrednictwem App Connect Wireless.

Nowy Tiguan eHybrid

Ceny Tiguana eHybrid zaczynają się od 161 090 zł. Samochód w wersjach Life i Elegance jest oferowany w 10 kolorach nadwozia do wyboru (w tym 5 metalizowanych i 2 perłowych). Do wyboru są też dwa kolory tapicerki (czarna lub popielato-czarna).

Najnowsze

Karolina Chojnacka

W Sylwestra we Francji spalono setki samochodów… bo taka jest tradycja

Końcówka 2020 roku była dla niektórych właścicieli samochodów wyjątkowo ognista.

W Sylwestra we Francji podpalono 861 samochodów. Płonące samochody to trwająca od dziesięcioleci  tradycja, zwłaszcza w dużych miastach, ale ograniczenia związane z koronawirusem sprawiały, że spłonęło mniej aut niż rok wcześniej.

Podpalenie samochodu to niezwykły sposób na rozpoczęcie nowego roku. Wszystko zaczęło się w latach 90., jako pewna forma protestu na obrzeżach dużych miast, ale zainteresowanie mediów sprawiło, że palenie samochodów stało się specyficznym „konkursem”.

Ludzie w głównych ośrodkach miejskich zaczęli podpalać jak najwięcej samochodów 31 grudnia, zwykle po zmroku, i czekali, aż urzędnicy rządowi opublikują liczby 1 stycznia, aby zobaczyć, które miasto spaliło najwięcej pojazdów. Paryż i Marsylia – miasta przeciwstawne pod względem geograficznym, kulturowym i sportowym – zwykle znajdowały się na przemian na szczycie listy.

Przeczytaj też: Te samochody znikają w 2021 roku. Będziecie tęsknić?

Zaniepokojony rząd wezwał funkcjonariuszy organów ścigania, aby nie publikowali liczby spalonych aut dla poszczególnych miast, a później przestał podawać dane krajowe w celu stłumienia tej dziwacznej rywalizacji, ale statystyki i tak wypływają na powierzchnię przez przecieki. Suma za rok 2020 została uzyskana przez „Europe 1” z anonimowych źródeł wewnątrz francuskiego rządu. I chociaż 861 to ogromna liczba, oznacza to 41% spadek w porównaniu z Sylwestrem 2019, kiedy we Francji palono 1457 samochodów.

Podpalacze nie stracili zainteresowania rywalizacją, nawet mimo trwającej pandemii koronawirusa. Od początku grudnia we Francji od 20:00 obowiązuje godzina policyjna, więc spalenie samochodu po zmroku w Sylwestra było podwójnie nielegalne. Bardzo możliwe, że godzina policyjna – i grzywna w wysokości 135 euro wręczana osobom przyłapanym na jej łamaniu – częściowo wyjaśnia znaczny spadek liczby pożarów.

Przeczytaj też: Ponad 3500 samochodów spłonęło w ogromnym pożarze parkingu

Najnowsze

Karolina Chojnacka

10 tytułów mistrza świata? Nie jest to niemożliwe dla Lewisa Hamiltona

Lewis Hamilton zdobył w sezonie 2020 siódmy tytuł mistrza świata, wyrównując tym samym wydawałoby się niemożliwy do wyrównania rekord Michaela Schumachera. Brytyjczyk z pewnością, nie powiedział jeszcze ostatniego słowa... na ilu tytułach się zatrzyma?

Zdaniem Martina Brundle’a, byłego kierowcy, a obecnie eksperta telewizji Sky Sports, Lewis Hamilton mógłby opuścić Formułę 1 z 10 tytułami mistrzowskimi i 150 wygranymi wyścigami. Według Brundle’a Hamilton może stać się prawdziwą legendą królowej sportów motorowych, ustanawiając rekordy, które być może nigdy nie zostaną pobite:

Jak myślicie, kto będzie miał najlepszy pakiet i największe zasoby w 2022 roku? Albo w 2026? Uważam, że 10 tytułów i 150 wygranych wyścigów jest całkowicie wykonalne.

Myślę, że tym, co wyróżnia Lewisa na przestrzeni lat, jest niewielka liczba błędów. Jeździ bardzo czysto. To prawdziwy kierowca wyścigowy. Jego tempo oraz styl pracy również są niesamowite i o tym słyszy się w padoku. No i motywacja. Kiedy osiągnąłeś już sukces, masz pieniądze i półkę z trofeami, utrzymanie motywacji jest godne podziwu.

On po prostu nigdy nie popełnia błędów. W walce koło w koło, w kwalifikacjach. Ma 35 lat i staje do walki z 25-latkami. Nie odstaje ani fizycznie, ani mentalnie.

Przeczytaj też: Kierowcy Formuły 1 wybrali najlepszego spośród siebie w sezonie 2020! Zgadniecie na kogo głosowali?

Lewis Hamilton wciąż nie ma podpisanego kontraktu na sezon 2021, ale jego podpisanie i ogłoszenie wydaje się tylko kwestią czasu. Prawdopodobnie Brytyjczyk będzie współpracował z ekipą Mercedesa jeszcze przez co najmniej dwa sezony.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Ile samochodów dostarczyła Tesla w 2020 roku? Znamy odpowiedź!

Dostarczonych samochodów było o 36% więcej niż w 2019 roku, ale wyznaczony cel i tak nie został osiągnięty.

Tesla dostarczyła 499550 samochodów w 2020 roku, w tym rekordowe 180 570 sztuk w czwartym kwartale. To wzrost o 36% w stosunku do 2019 roku. Całkowita produkcja wyniosła 509 737 pojazdów.

Producent samochodów elektrycznych nie do końca zrealizował swój cel, jakim było dostarczenie 500000 pojazdów w 2020 roku, ale było bardzo blisko, i to pomimo trudności związanych z globalną pandemią koronawirusa, która spowodowała, że ​​producenci samochodów na całym świecie znacznie złagodzili swoje oczekiwania względem sprzedaży.

Elon Musk napisał na Twitterze, że jest „dumny z zespołu Tesli za osiągnięcie tego ważnego kamienia milowego”.

Przeczytaj też: Tesla na autpilocie zawiozła do szpitala

Starając się doprowadzić do zwiększenia sprzedaży pod koniec 2020 roku, Musk napisał na Twitterze, że wszystkie samochody Tesli dostarczone w ciągu ostatnich trzech dni w roku otrzymają trzy miesiące opcji „pełnej samodzielnej jazdy” za darmo. Zakup opcji „autonomicznej jazdy” kosztuje 10 000 dolarów, a ograniczona liczba klientów testuje obecnie oprogramowanie w wersji beta do samodzielnej jazdy na drogach publicznych.

Przeczytaj też: Tesla otworzyła nową, największą stację ładowania Supercharger. Gdzie?

Najnowsze

Znamy laureatkę nagrody specjalnej Mazda Design Award 2020!

Podczas wirtualnej gali jurorzy zaprezentowali pięcioro projektantów, którzy w 2021 roku stworzą projekty zgodne z hasłem reKREACJA inspirowane elektryczną Mazdą MX-30.

W ostatnich dniach starego roku poznaliśmy wyniki pierwszego etapu konkursu Mazda Design Experience 2020/21. Podczas wirtualnej gali jurorzy zaprezentowali pięcioro projektantów, którzy w 2021 roku stworzą projekty zgodne z hasłem reKREACJA inspirowane elektryczną Mazdą MX-30. Zwycięzca całego konkursu otrzyma nagrodę o wysokości 20 tys. zł oraz możliwość realizacji swojego projektu.

Znamy laureatkę nagrody specjalnej Mazda Design Award 2020!

Na gali została ogłoszona także laureatka nagrody specjalnej Mazda Design Award za rok 2020. Martyna Piątek, Aleksander Rokosz, Wojciech Błaszczyk, Karolina Gardzilewicz oraz Anna Eliza Gwiazda – to nazwiska młodych (wszyscy jeszcze nie ukończyli 30 lat), ale niezwykle utalentowanych designerów, na których warto będzie zwrócić uwagę w nadchodzącym roku. Cała piątka znalazła się bowiem w gronie finalistów pierwszego etapu konkursu Mazda Design Experience 2020/21.

Znamy laureatkę nagrody specjalnej Mazda Design Award 2020!

Zadanie uczestników drugiego etapu konkursu będzie polegać na zaprojektowaniu i wykonaniu prototypu przedmiotu, o wysokiej wartości estetycznej i użytkowej, z wykorzystaniem materiału pochodzącego z recyklingu. Projekt powstanie w myśl hasła reKREACJA, aktualizując jego wybrane znaczenia i wartości istotne dla Mazdy. Podczas wirtualnej gali jurorka Agnieszka Bar ogłosiła także nazwisko laureatki Mazda Design Award 2020. Specjalną nagrodę w wysokości 50 tys. zł i statuetkę KODO za najciekawszy polski projekt zrealizowany w ciągu ostatnich trzech lat otrzymała Magda Jurek.

Znamy laureatkę nagrody specjalnej Mazda Design Award 2020!

Jury zdecydowało się nagrodzić jej kolekcję lamp i luster „TRN” za łamiący konwencje i niezwykle oryginalny design, który w zaskakujący sposób łączy sztukę nowoczesną z wysoką funkcjonalnością. Nagroda została przyznana za oryginalne przeniesienie fascynacji malarstwem Jana Tarasina do świata przedmiotów, w formie prostej ale niezwykle efektownej przestrzennej kaligrafii. Projektowane przez Magdę Jurek przedmioty właściciel może dowolnie udoskonalać, aranżować, a czasem nawet samodzielnie tworzyć. I co niezwykle ważne jej obiekty są pełne życia i humoru, który nie jest częstą cechą tak szlachetnego designu.

Znamy laureatkę nagrody specjalnej Mazda Design Award 2020!

Najnowsze