Nowe, ostrzejsze przepisy
Nowelizacja kodeksu karnego, która wejdzie w życie już jutro to nowe, ostrzejsze kary dla pijanych kierowców. Czy nasze drogi staną się bezpieczniejsze?
![]() |
|
fot. Motocaina
|
1 lipca w polskim prawie pojawią się nowe zmiany. W życie wchodzi bowiem nowelizacja kodeksu karnego, która drastycznie zaostrza kary za spowodowanie wypadku zarówno pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Zmiany prawne dotkną również recydywistów, już wcześniej przyłapanych za kierownicą z promilami we krwi.
Nowelizacja to kary od 3 miesięcy do aż 5 lat (wcześniej górną granicą były 2 lata) pozbawienia wolności dla recydywistów.
Również od jutra pijany kierowca, który spowoduje wypadek z ofiarami śmiertelnymi lub osobami rannymi albo ucieknie z miejsca zdarzenia straci prawo jazdy i już nigdy nie będzie mógł się o nie starać. Dotychczas sąd nie miał obowiązku by orzec taką karę, teraz odstąpić będzie od niej mógł tylko w wyjątkowych sytuacjach.
Czy bardziej surowe prawo odstraszy kierowców zastanawiają się zwykli obywatele i policjanci, ale nikt nie zna na to pytanie odpowiedzi. Pewne jest, że za granicą pijani kierowcy to incydenty, w Polsce patrząc na statystyki długich weekendów to prawdziwa plaga. Oby nowe prawo to zmieniło!
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem

Zostaw komentarz: