Nowe Ferrari FF z napędem na cztery koła!
Przede wszystkim usiądźcie. Weźcie głęboki oddech... A teraz zobaczcie, jakie dzieło wyszło spod ołówka projektantów Ferrari - oto najnowsze, rewolucyjne Ferrari FF!
Od kilku dni na temat nadchodzącego modelu Ferrari w sieci aż wrzało. Nareszcie Włosi postanowili oszczędzić nam tego stanu podekscytowania i zdecydowali się pokazać światu swoje najnowsze dziecko, następcę Ferrari 612 Scaglietti – model Ferrari FF. Skrót to rozwinięcie słów Ferrari Four. Dlaczego czwórka? Samochód ma napęd na cztery koła. To nowoczesny system 4RM, który, jak twierdzi producent jest o połowę lżejszy od tego typu systemów stosowanych u innych producentów. Czwórka również dlatego, że posiada miejsca dla czterech pasażerów.
![]() |
|
fot. Ferrari
|
Włoska piękność z Maranello to prawdopodobnie najbardziej wszechstronny pojazd Ferrari. Ma w sobie zalążki zarówno auta sportowego, jak i rodzinnego, o czym świadczy sporych rozmiarów bagażnik. Przestrzeń bagażowa wynosi dokładnie 450 litrów, a po wysadzeniu dwóch pasażerów z tyłu i złożeniu foteli rośnie do 800 litrów. Tylko kto da się „wykopać” z takiego samochodu?
| Pod pięknie zaprojektowaną maską drzemie, jak to zwykle w autach tego producenta – nie silnik, a potwór… V12 o mocy 660 KM! |
![]() |
|
fot. Ferrari
|
Pod piękną, urzekającą karoserią, przypominającą nieco BMW Z3 Coupe, drzemie potężna jednostka napędowa V12 o pojemności 6.3 litra i mocy 660 KM! Efekty są porażające – 3,7 sekundy do „setki”, prędkość maksymalna 335 km/h, spalanie… a kogo to właściwie obchodzi?
Samochód publicznie zostanie zaprezentowany w marcu na genewskim salonie, pod koniec roku trafi do salonów producenta. Ciekawe, ile będzie kosztował w Polsce…
![]() |
|
fot. Ferrari
|
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element



Zostaw komentarz: