Nowe bolidy pod Walencją

02 lutego 2010
1 luty 2010 to pierwszy dzień testów Formuły 1 w tym sezonie. Na torze Ricardo Torno zapanował spory ruch. 
Nico Rosberg i Michael Schumacher przed testami
fot. mercedesgp

W poniedziałkowy poranek na torze pod Walencją pojawiło się siedem zespołów F1. Fani mogli zobaczyć samochody Mercedesa GP W01, Toro Rosso STR5, Williams FW32, Ferrari F10, BMW Sauber C29 i Renault R30.

Nico Rosberg jako pierwszy wypróbowywał nowy bolid wyprodukowany od nazwą Mercedesa, od czasu przejęcia Brawn GP w zeszłym roku. Popołudniu jego miejsce zajął Michael Schumacher, który okazał się szybszy od Rosberga. Panowie w ostatecznym rozrachunku uzyskali odpowiednio 3.
i 4. czas dnia. Jak stwierdził Ross Brawn - Naszym priorytetem było dzisiaj upewnienie się, że nowy samochód działa poprawnie i umożliwienie kierowcom zapoznanie się z nim. Mamy dane nad którymi możemy popracować i cieszymy się, że samochód funkcjonuje niezawodnie.

Sebastien Buemi i Jaime Alguersari prezentują STR5
fot. Toro Rosso
Zaprezentowany w Walencji bolid Toro Rosso testował Sebastien Buemi. Jest to pierwszy samochód zespołu w 100 procentach zbudowany przez włoski team, po czterech latach współpracy z Red Bullem. Obecne wymagania spowodowały oczywiście potrzebę przekonstruowania samochodu. STR 5 został zaprojektowany, tak aby wykorzystać w jak największym stopniu korzyści wynikające z wprowadzonego w zeszłym sezonie podwójnego dyfuzora i oczywiście jest dłuższy ze zwględu na większy zbiornik paliwa. Jak powiedział szef zespołu Franz Tost, dodatkowa waga paliwa wyamgała również zmian w zawieszeniu i układzie hamowania. Niestety, samochód zawiódł zespół i z powodu awarii skrzyni biegów przejechał tylko 18 okrążeń toru. Buemi uzyskał 7. czas dnia.

Rubens Barrichello w nowym zespole w nowym FW32
fot. Williams
Zespołem, który także zaprezentował swoje nowe dziecko był Williams. Rubens Barrichello sprawdzał niezawodnośc FW32 z silnikiem Coswortha. Zespół pracował nad balansem samochodu i sprawdzał jak sprawuje się instalacja nowego silnika. Barrichello stwierdził, że mimo niewielkego problemu z przepustnicą samchód sprawował się dobrze. Brazylijczyk miał 6. czas w poniedziałek.

W pierwszych testach za kierownicą McLaren MP4-25 uczestniczył Gary Paffett. W porannej sesji zespół wykonywał krótkie 5 okrążeniowe rundy, a popołudniu, jakby zyskując zaufanie do maszyny, racując nad ustawieniami. Paffett okazał się ostatnich z kolei kierowcą, który uzyskał na torze pod Walencją czas poniżej 1 minuty i 14 sekund.

Robert Kubica po raz pierwszy testujący R30, tak jak i jego konkurenci skupiony był głównie na
Robert Kubica i Vitalyi Petrov odkrywają R30
fot. Renault
sprawdzeniu niezawodności bolidu Renault - Mój pierwszy dzień testów przebiegł dobrze. Mieliśmy wiele rzeczy do sprawdzenia i nie było większych problemów. Węższe przednie opony mają
z pewnością wpływ na samochód, ale nie mogę jeszcze dokonać konkretnej oceny. Wydaje mi się,
generalnie, że spowodują one większą podsterowność w szybkich zakrętach.
Niestety, Polak był o prawie 2,5 sekundy wolniejszy od Felipe Massy, ale jak wiemy, to pierwsze testy i nie warto wyciągać pochopnych wniosków.

Alan Permane, szef inżynierów Renault ostrożnie stwierdził - To był dość pozytywny dzień. Oprócz sprawdzenia jak zachowują się przednie opony chcieliśmy przyjrzeć się zużyciu hamulców, co będzie istotnym czynnikiem zachowania się pojazdów w związku z dużym obciążeniem paliwem.

Pedro de la Rosa podczas testu
fot. BMW Sauber
Bardzo dobrze pod Walecją spisywał się samochód zespołu BMW Sauber. Napędzane silnikiem Ferrari bolidy, jak zadecydowała Komisja F1 w poniedziałek, zostały oznaczone numerami 26 i 27. Pedro de la Rosa, choć podobno narzekał po testach na bóle karku, okazał się drugim pod względem uzyskanego czasu kierowcą dnia. Samochód spisywał się niezawodnie, więc mogliśmy pracować zgodnie z planem. Dla mnie to ważny dzień, bo zapoznawałem się nie tylko z samochodem ale także z teamem - powiedział de la Rosa. Willy Rampf stwierdził, że systemy hydrauliczny, paliwowy, skrzynia biegów pracowały prawidłowo, a praca nad ustawieniami przyniosła pozytywne zakończenie pierwszego dnia testów.

Z całą pewnością wszyscy bacznie obserwowali poczynania Felipe Massy. Po bardzo groźnym wypadku
Felipe Massa powraca
fot. Ferrari
na Węgrzech w ubiegłym sezonie, Brazylijczyk pokazał w poniedziałek, że wrócił do pełni sił. W nowym F10 wykonał aż 102 okrążenia i okazał się najszybszym z obecnych na torze Ricardo Torno kierowcą. Pokonałem ponad 100 okrążeń i mogłem przejechać następne 100, z punktu widzenia mojego stanu fizycznego i psychicznego  Prowadziłem dzisiaj bolid z różnym obciążeniem paliwem. Samochód jest bardzo dobrze wyważony. Miękkie opony, które testowałem sprawowały się bardzo dobrze, z tym, że zobaczymy jak będą się one zużywać w wyższych temperaturach. Pierwsze wrażenie: Samochód prowadzi się lepiej niż jego poprzednik i ma lepszą przyczepność - powiedział Massa.

 

 Nieoficjalne czasy testów, 1 lutego 2010:
1. Felipe Massa, Ferrari, 1:12.574, 102 okrążenia
2. Pedro de la Rosa, BMW Sauber, 1:12.784, 74 okrążenia
3. Michael Schumacher, Mercedes GP, 1:12.947, 40 okrążeń
4. Nico Rosberg, Mercedes GP, 1:13.543, 39 okrążeń
5. Gary Paffett, McLaren, 1:13.846, 86 okrążenia
6. Rubens Barrichello, Williams, 1:14.449, 75 okrążeń
7. Sebastien Buemi, Toro Rosso, 1:14.762, 18 okrążeń
8. Robert Kubica, Renault, 1:15.000, 69 okrążeń 

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!