Nowe BMW M4 GTS
Na 44. salonie samochodowym Tokyo Motor Show BMW prezentuje jedną światową premierę - ekskluzywny model specjalnej edycji, który jest wyrazem możliwości technologicznych bawarskiej marki.
Specjalna edycja BMW M4 Coupe wznosi potencjał tego modelu na nowe, imponujące poziomy. Jeszcze wyraźniej podkreśla sportowe geny jako samochód zdecydowanie zaprojektowany z myślą o torze wyścigowym – a jednak gotów do codziennego użytkowania na zwykłych drogach.
Specjalna seria została ograniczona do zaledwie 700 sztuk i stanowi „prezent jubileuszowy” BMW dla samej marki i fanów z okazji 30-lecia modelu BMW M3, które zaczęto produkować w 1986 r. BMW M4 GTS to najnowszy model z długiej serii wyjątkowych wersji, nawiązuje do BMW M3 GT (1995), M3 CSL (2003), M3 GTS (2010) i M3 CRT (2011).
BMW M4 GTS w wyjątkowy sposób dowodzi niezwykłych możliwości innowacyjnych inżynierów BMW M, wykorzystując przełomowe i pionierskie technologie, jak wtrysk wody, który zdecydowanie podnosi moc do 368 kW/500 KM (średnie zużycie paliwa: 8,3 l/100 km, emisja CO2: 194 g/km), czy inteligentna ultralekka konstrukcja, zapewniająca temu samochodowi imponującą masę jednostkową na poziomie 3,0 kg/1 KM.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: