Nowa Toyota Prius i dziewczyny z mangi

Japoński rynek rządzi się swoimi prawami. Dlatego nie powinno dziwić, że w reklamie Toyoty Prius przygotowanej dla tamtejszych odbiorców znajduje się 40 dziewczyn prosto z mangi.

Po nowej Toyocie Prius można się spodziewać jeszcze niższego spalania, a także lepszych właściwości jezdnych niż w poprzednim wcieleniu. Jednak nowa kampania reklamowa przygotowana dla nowej generacji japońskiej hybrydy uświadamia o większej ilości zalet przy pomocy mangowych dziewczyn.

W spocie reklamowym przygotowanym na potrzeby telewizji oraz internetu prezentuje się 10 dziewczyn, które piskliwym głosem zdradzają tajemnice nowego modelu.

To jednak nie koniec, bowiem na specjalnie przygotowanej stronie internetowej dziewczyn jest aż czterdzieści, a każda z nich ma do powiedzenia zupełnie co innego.

Oczywiście ta nietypowa kampania reklamowa będzie emitowana wyłącznie w Japonii oraz innych krajach azjatyckich. Nie wyobrażamy sobie, by w europejskich czy amerykańskich warunkach taka kreacja spełniałby swoją rolę. Niemniej, męska część widowni z pewnością doceni charakterystyczną urodę mangowych dziewczyn.

https://www.youtube.com/watch?v=yBU0tV_UcUw
 

Najnowsze

Papieski Fiat 500L na sprzedaż

Fiat 500L, którym papież Franciszek podróżował po Stanach Zjednoczonych podczas swojej historycznej wizyty zostanie zlicytowany.

Kilka miesięcy temu doszło do historycznej wizyty papieża w Stanach Zjednoczonych. Podczas gdy amerykańscy politycy przemieszczali się opancerzonymi SUV-ami lub limuzynami, przywódca kościoła podróżował zwykłym Fiatem 500L, który przetransportował go do Białego Domu oraz Kongresu.

Egzemplarz pomalowany w czarnym kolorze wybrany przez papieża Franciszka trafi niebawem pod młotek. Licytacja zostanie przeprowadzona podczas corocznego Światowego Spotkania Rodzin w Filadelfii. Pieniądze z aukcji zostaną przekazane na rzecz archidiecezji rzymsko-katolickiej w Filadelfii, a następnie samochód trafi na targi motoryzacyjne w tym mieście.

Nie jest to jedyny samochód, którym podróżował papież podczas wizyty w USA. Franciszek używał jeszcze specjalnie przygotowanego białego Jeepa, który został pozbawiony bocznych drzwi na życzenie papieża, w celu lepszego kontaktu z ludźmi.

https://www.youtube.com/watch?v=0YlsmP4Au-M 

Najnowsze

Goodc

Zimowe zakupy dla motocykla

Zimą motocykle zwykle garażujemy, ale jest to też dobry czas na przemyślane, motocyklowe zakupy. Podpowiadamy, jak można dopieścić swój motocykl, by wiosną poprawić sobie komfort jazdy.

Teoretycznie zimą, nie jeżdżąc na motocyklu – mamy więcej czasu i więcej gotówki (bo tankować motocykla nie trzeba). Jest to też czas wielkich pułapek, czyli wszelakich wyprzedaży, na których można zostawić krocie, niekoniecznie mając z zakupów wielki pożytek. 

Na zimową deprechę bez dwóch kółek, zdecydowanie lepiej zaaplikować sobie nieco motocyklowych zakupów. Dzięki nim frajda z jazdy na wiosnę może być podwójna!

Pomocą w wytypowaniu najchętniej kupowanych przez motocyklistów rzeczy do motocykla, w ich opisie i robieniu fotografii, służył nam Łukasz Kujawa ze sklepu i serwisu RideNow! z Wrocławia (www.ridenow.com.pl).

Wasz motocykl będzie wdzięczny, gdy kupicie mu:

Gniazdo zapalniczki

W dzisiejszych czasach to bardzo przydatna rzecz, ponieważ każdy smartfon, nawigacja, czy kamerka – dość często ma niewystarczającą, na dłuższy wypad, baterię. A teraz źródło prądu możemy zabrać ze sobą na motocyklu! Instalacja takiej wtyczki wymaga znajomości podstaw elektryki motocykla. Występuje w wersji standardowego gniazda zapalniczki lub/i z gniazdem USB. Gniazdo USB najlepiej zainstalować z przekaźnikiem, aby bez potrzeby, przy wyłączonym motocyklu, nie pobierało prądu z akumulatora.

Cena: od 40 zł standardowe gniazdo do 120 zł USB z przekaźnikiem (montaż w warsztacie 100 zł)

Torby i kufry motocyklowe

Jeżeli lubimy dłuższe podróże, to z pewnością przyda nam się przestrzeń bagażowa w motocyklu. A tu pole do popisu dla producentów jest wielkie, począwszy od roli bagażowych, tekstylnych i skórzanych toreb, po kufry z tworzywa. Umieszczane z boku motocykla (na tył lub na przednie owiewki), centralnie na siedzeniu, bądź za nim.

Na miasto można zabrać mały tankbag (torbę na bag), który można łatwo przekształcić w torebkę czy plecak i ze sobą zabrać.

Cena tankbaga: od 110 nawet do 600 zł

Cena kufra z tworzywa: od 120 zł górna granica idzie w tysiące zł.

Cena torby tekstylnej: od 100 zł, do kompletnych profesjonalnych zestawów, t.j. Overlander30, firmy Kriega za 1028 zł

Przewody w stalowym oplocie

Nowe motocykle bardzo często mają już stalowy oplot przewodów, a w starych warto je wymienić. Gdyż guma zwykłych przewodów z biegiem lat parcieje i powoduje opór na przepływie płynu w obie strony. Tekstylny oplot w przewodach gumowych często pęka, wówczas wciśnięty hamulec sprawi, że przewód puchnie – przez co spada ciśnienie w układzie hamulcowym, a samo hamowanie przestaje być efektywne. Przewody w stalowym oplocie gwarantują stały przekrój przewodu i silną, nierdzewną osnowę, dzięki czemu praktycznie się nie zużywają i bardzo wspomagają hamowanie. Dodatkowo przewody te oferowane są w osłonach w całej gamie kolorów, co pozwala dobrać je również pod kolor motocykla.

Cena: w zależności od modelu motocykla i ilości zacisków, od 180 zł

Handbary

W zależności od stylu jazdy, handbary chronią dłonie motocyklisty przed gałęziami, urazami przy upadku, połamaniem klamek i uszkodzeniem nadgarstków. Mają też działanie przeciwwiatrowe i chronią przed zimnem, a z podgrzewanymi manetkami świetnie się dopełniają. Są bardzo trwałe, mogą być zbudowane w całości z tworzywa albo z dodatkowym, metalowym wzmocnieniem. Gama kolorów i kształtów pozwala dobrać odpowiednie handbary do każdego rodzaju motocykla.

Cena: od 40 do 270 zł

Akumulator żelowy lub litowo-jonowy

Dużym plusem tych akumulatorów jest kompletna odporność na przypadkowe, całkowite rozładowanie. Żelowy akumulator wagą nie odbiega od zwykłego, ale jest dodatkowo odporny na wylanie się kwasu. Nawet w przypadku wywrotki motocykla o 180 stopni, nie musimy się martwić o to, że wylewający się kwas zniszczy lub uszkodzi nam ubranie czy lakier na motocyklu. Technologia litowo-jonowa jest droższa – w zamian jednak oferuje wszystkie wyżej wymienione zalety i dodatkowo: wysoki prąd rozruchowy i nawet 5 krotnie (!) niższą wagę akumulatora. Jest również bardziej trwały i zupełnie bezobsługowy. To nowa i godna uwagi technologia.

Cena żelowego: od 200 zł

Cena litowo-jonowego: od 300 zł

Podgrzewane manetki, mufki

Podgrzewane manetki świetnie sprawdzają się w chłodne dni i warto je zamontować wraz z handbarami, by zimny wiatr nie owiewał nagrzanych dłoni. Mają kilka stopni grzania, a ich montaż wymaga ingerencji w elektrykę motocykla.

By nie czerpać prądu z akumulatora, a mieć ciepło w ręce – świetnym rozwiązaniem będą również mufki.

Cena manetek: od 170 do 300 zł

Cena mufek: od 80 do 300 zł

Uniwersalny zestaw bluetooth do kasku

System całkowicie mieści się wewnątrz kasku i jest bardzo łatwy do zamontowania, a dzięki niemu można podczas jazdy odbierać połączenia i rozmawiać, jak i słuchać wskazówek GPS. Droższe wersje pozwalają na słuchanie muzyki, a taka dla dwojga – pozwala na komunikowanie się pomiędzy kaskami.

Cena: od 199 zł

Nakładki na dźwignie hamulca i sprzęgła

Małe kolorowe nakładki na klamki stworzone są z gumy lub pianki, która rozkłada siłę nacisku na większą powierzchnię dźwigni. Są miłe w dotyku i cieplejsze zimą, a niektóre modele mają wyprofilowane wcięcia na palce. Trudno je założyć, ale dzięki temu się nie przesuwają. Wizualnie również bardzo fajnie się prezentują.

Cena: od 15 zł

Tempomat

Wypatrzyliśmy dwa typy tempomatu – jeden podtrzymuje nadgarstek i umożliwia puszczenie palcami manetki, a drugi zatrzymuje manetkę w określonej pozycji i pozwala na zupełne opuszczenie ręki. Jedno i drugie rozwiązanie jest polecane jedynie na dłuższych dystansach prostej drogi i nie zalecane dla początkujących motocyklistów.

Cena małego tempomatu: 20 zł

Cena dużego tempomatu: od 80 zł

Osłony lag

Uszyte są z neoprenu w dowolnym kolorze i ich montaż wymaga wyciągnięcia lag z półek. Ich główne zadanie polega na zapobieganiu wpadania zanieczyszczeń na lagę i pod osłonę kurzową, przez co utrzymamy nasze przednie zawieszenie w dobrej kondycji przez dłuższy czas.

Cena: od 40 do 200 zł

Kierownica

Kierownicę można wymienić na inny model, zmienić jej kolor lub/i ją podnieść. Bardziej podniesioną i wygiętą polecamy do jazdy turystycznej, by sylwetka była bardziej wyprostowana i odciążała kręgosłup. W tym samym celu można zastosować specjalne podwyższenie kierownicy, które także wspomaga jazdę w pozycji stojącej.

Cena: od 120 do 300 zł

Apteczka 

Apteczka nie jest w motocyklu obowiązkowa, ale warto ją ze sobą zabrać. Szczególnie, że zajmuje mało miejsca i często posiada specjalną, tekstylną saszetkę z uchwytami na rzep, by w dowolnym miejscu ją przyczepić do motocykla. Może mieć wersję podstawową, bądź bardziej rozbudowaną.

Cena: w zależności od wyposażenia ok. 40 zł

Poszerzenie stopki, podkładka

 

Poszerzenie stopki ma na celu ułatwienie podparcia motocykla na niestabilnym podłożu, zapobiegając jej zapadaniu się i wywrotce motocykla. Taką podkładkę zespala się ze stopką (warto wcześniej przymierzyć, czy nie będzie o nic zawadzać). Innym rozwiązaniem jest wożenie ze sobą podkładki pod stopkę z tworzywa (dostępna od 5 zł).

Cena: 130 do 200 zł

Regulowane klamki

Ten typ klamek pozwala na stopniowanie ich odległości od kierownicy, dzięki czemu można ich położenie dostosować do indywidualnych preferencji. Są szczególnie przydatne przy niezbyt długich palcach motocyklistki/y.

Cena: od 50 zł

Tuby narzędziowe

Tuby stworzono z trwałego tworzywa, a służą one do przewozu rzeczy niezbędnych przy motocyklu (narzędzia, apteczka, pół litra wódki 😉 itp.). Najczęściej mocuje się je na przeciwległym do wydechu, boku motocykla. Tuby sprawdzają się w sytuacji, gdy nie zamierzamy brać ze sobą żadnego bagażu, a wtedy niezbędne narzędzia i tak pozostaną przy motocyklu.

Cena: od 70 zł

Zestawy narzędziowe

Zestawy narzędziowe mogą służyć do uzupełnienia tuby, bądź można je wozić w dowolnym schowku motocykla. Istnieją wersje większe – solidnie wyposażone i małe, podręczne tzw. toolkit’y. Są również „wszystko mające”, uniwersalne narzędzia zwane multitool’ami, które posiadają najczęściej używane narzędzia w jednym np. kombinerki, śrubokręt, nożyczki, pilnik, podstawowe imbusy czy troxy.

Cena zestawu: od 50 zł

Cena multitool: od 40 zł

Olejarka

Zamontowanie takiego, małego urządzenia zwalnia z pamiętania o smarowaniu łańcucha, gdyż pojemniczek specjalnego, rzadkiego oleju wystarczy nam na 2000 – 3000 km. Olejarka ma sterownik elektryczny lub podciśnieniowy, którym można wyregulować intensywność smarowania i jego częstotliwość. Ręcznie zmniejszamy smarowanie np. na autostradzie czy w terenie, a zwiększamy podczas deszczu i po zakończonej jeździe w terenie. Jej instalacja wymaga ingerencji instalację motocykla i najlepiej wykonać ją w warsztacie.

Cena: ok. 350 zł

Ciężarki kierownicy

Główny cel obciążenia kierownicy polega na zmniejszeniu efektu shimmy, czyli wpadaniu kierownicy w drgania, a motocykla w wężykowanie. Taka sytuacja zdarza się najczęściej przy większych prędkościach, min. gdy nastąpi zawirowanie wiatru wokół kufra centralnego, przy problemach z przednim zawieszeniem czy źle założonej oponie. Przy takich problemach warto także pomyśleć o zamontowaniu amortyzatora skrętu. Lżejsze wersje ciężarków dają efekt jedynie wizualny, poszerzenia kierownicy i ozdoby.

Cena ciężarków: od 30 zł

Supersprox zębatka tylna

Zębatka zbudowana ze aluminiowego wnętrza i stalowego pierścienia, co sprawia, że ma trwalsze zęby i jest bardziej odporna na zużycie (wytrzymuje do 3 zestawów napędowych!). Dodatkowym atutem jest jej niska waga i przyciągający wzrok wygląd.

Cena: od 170 do 240 zł

Osłona reflektora przedniego

Osłona lampy może być zbudowana z pleksi, bądź przewiewnej siatki. Do jej zadań należy ochrona lampy przed przypadkowym stłuczeniem, np. kamieniem spod koła motocykla nas poprzedzającego. Tu warto wziąć pod uwagę, że pleksi blokuje przepływ powietrza, powoduje przegrzanie lampy i wypalenie jej wewnętrznego odblasku.

Cena: od ok. 200 zł

Przyczepne podnóżki

Zapewniają doskonałą przyczepność nogi do podnóżka. Przydadzą się szczególnie podczas jazdy w terenie i w pozycji stojącej.

Cena: od 50 zł za podstawowe tzw. „krokodylki” do ok. 400 zł 

Składane lusterka

 

Takie uniwersalne lusterka motocyklowe składają się na lewo i prawo, co jest szczególnie pożyteczne podczas jazdy po nieutwardzonych nawierzchniach.

Cena: 50 zł

Wysoki błotnik

Ten typ błotnika zwiększy odległość błotnika od koła, dzięki czemu zapobiegnie gromadzeniu się pomiędzy nimi błota, które potrafi blokować swobodny obrót koła. Pasuje jedynie do niektórych typów motocykli i nie sprawdza się w szybkiej jeździe, bo wpada w wibracje.

Cena: od 95 do 150 zł

Najnowsze

Test Audi A8 3.0 TDI Quattro: limuzyna kalibru A8

Oto niezwykle lekka, choć przeznaczona do walk „wagi ciężkiej” broń Audi. Sprawdźmy, czy ociekające luksusem oręże kalibru A8, w pełni bezpieczne dla kierowcy, pasażerów oraz pieszych, jest równie zabójcze dla konkurencji?

Prezentuj broń!
Zapewne nie jesteście zaskoczeni faktem, że po USA i Rosji, Niemcy są trzecim największym eksporterem broni na Świecie. Gigantyczne kontrakty liczone w są miliardach euro, a legendarna precyzja i niezawodność cechująca broń strzelecką wyprodukowaną w Niemczech wielokrotnie potwierdzona w warunkach pokoju i na polu walki.

Pozwoliło to firmom takim jak założone w 1949 roku przedsiębiorstwo Heckler & Koch GmbH zyskać prestiż w każdym zakątku globu. H&K jest głównym dostawcą broni dla Bundeswehry i najbardziej elitarnych jednostek specjalnych, takich jak: US Navy Seals, Delta Force i GSG9.

Jeśli pojęcie „broń”, poza tą palną, i wszelakie militaria, rozszerzymy o samochody, szybko okaże się, że Niemcy są atomowym mocarstwem! W dodatku udowadniają, że aby nim być, nie potrzeba ani jednej głowicy taktycznej niosącej nuklearny holocaust.

Wystarczy Volkswagen Golf – straszliwie skuteczna broń masowego rażenia w segmencie kompaktów, siejąca masową zagładę wśród konkurencji. Oczywiście najlepiej wychodzą na tym klienci. W zależności od upodobań i potrzeb możemy kupić Golfa rodzinnego (Plus, Touran, Octavia), Golfa terenowego (Tiguan, Skoda Yeti), Golfa z otwieranym dachem (Golf Cabrio, Eos), Golfa stylowego (Beetle, Seat Leon), Golfa sportowego (Scirocco, GTI, R), Golfa snobistycznego (Audi A3) lub po prostu normalnego, trzy lub pięciodrzwiowego Volkswagena Golfa…

Pomijając VW Jetta, na którego mało kto dał się nabrać, wciąż brak jest „Golfa” mogącego konkurować z BMW 7 czy Mercedesem Klasy S. Dlatego po rozpoznaniu terenu Volkswagen uznał, że to „żaden problem” i wymyślił model Phaeton. To bez wątpienia bardzo dobre auto, które nigdy nie spełniło pokładanych w nim przez koncern nadziei, a jedynym co przerosło Phaetona (poza ceną), były ambicje pomysłodawcy luksusowego VW w osobie samego Pana F. Piecha.

Dlatego może dobrze się stało, że motoryzacyjny niemiecki gigant wrócił do korzeni, a produkcję „wizytówki koncernu” zlecono należącym do niego markom Bentley i Audi. Czyli akurat tym, którzy się dobrze na tym znają. Audi A8 z założenia stworzono do „wyższych celów” niż wygranie z Golfem, co pewnie i tak byłoby niemożliwe.

W każdym innym przypadku, nowe Audi A8 jest w stanie zbliżyć się na szczyt list w rodzaju: „moje wymarzone auto”. Mimo że model ten jest na rynku od 2009 roku, absolutnie nie można powiedzieć by był przestarzały. Klasyczna sylwetka Audi nosi wiele cech indywidualnych, począwszy od ogromnej osłony chłodnicy „single frame”, wąskich reflektorów, które po liftingu wyposażono w ultranowoczesną technologię Matrix, po opadającą linię dachu. Wygląda to wspaniale, lecz niesie za sobą poważny kompromis w postaci ograniczonej przestrzeni nad głowami pasażerów jadących z tyłu.

Na ramię broń!
Wnętrze luksusowej limuzyny Audi wykończono niczym najlepsze kabury. Szlachetne materiały jakie znajdziemy w A8 jak drewno, aluminium czy włókno węglowe, równie chętnie wykorzystują producenci wyrafinowanej broni strzeleckiej, choćby do budowy rękojeści. Ogólna jakość kabiny pasażerskiej Audi A8 – bez względu na to, czy są to fotele, boczki drzwi, podsufitka czy kokpit – wymuskano do tego stopnia, że nawet wśród najlepszych samochodów świata Audi będzie wyróżniać nieprawdopodobnie wyśrubowany poziom wykończenia każdego detalu! Równie wysoko poprzeczkę konkurencji stawia marka Audi w zakresie dostosowania auta do ergonomii ruchów kierowcy, instynktownych reakcji człowieka i jego anatomii.

O A8 mówi się często, że jest „limuzyną o cechach sportowych”. W przypadku tego auta wpływ mają na to nie tylko układ jezdny, zawieszenie czy moc silnika. Równie ważny jest szeroki wachlarz odczuć kierowcy z jazdy i tego jak czuje się w środku samochodu. A to  jak „urządzono” wnętrze Audi A8 w pewien sposób wręcz zachęca do szybkiej jazdy. To trudne do zmierzenia odczucie może być wiążące przy podjęciu decyzji o zakupie.

Niestety. Wciąż trudno zaliczyć układu MMI Touch do intuicyjnej obsługi, przynajmniej jeśli chodzi o ustawienia za pomocą przycisków funkcyjnych zgrupowanych wokół pokrętła systemu. Na pocieszenie jest do dyspozycji świetnie działający panel dotykowy. Urządzenie doskonale rozpoznaje pisane palcem cyfry i litery na touchpadzie, co znacznie ułatwia wpisywanie adresu nawigacji i po krótkim przyzwyczajeniu, trwa nawet szybciej od tradycyjnej metody wybierania i zatwierdzania znaków na ekranie wielofunkcyjnym pokrętłem MMI.

Co nietrudno przewidzieć, już w wyposażeniu standardowym A8 ma wiele do zaoferowania. Jednak dopiero po dokupieniu kosztownych opcji możemy liczyć na komfortowe fotele z wielopłaszczyznową regulacją położenia, ogrzewaniem, wentylacją czy spektakularnym masażem. Ten ostatni dostępny jest nawet w kilku wariantach różniących się od siebie stopniem intensywności oraz rodzajem „zabiegu”.

Cel – Pal!
Najczęściej w przypadku Mercedesa używa się określenia „celownik”, mając na myśli logo firmowe w postaci otoczonej obwódką gwiazdy, dumnie górującej ponad obrysem maski. Tymczasem na grillu Audi znajdziemy aż cztery „celowniki” w kształcie czterech zachodzących na siebie kół. A mówiąc zupełnie serio urządzenia celownicze w jakie wyposażono Audi A8 sprawdzają się znakomicie. W równym stopniu te standardowe – jak układ kierowniczy (kierownica na życzenie sportowa, trójramienna) wyposażony w progresywny układ siły wspomagania – jak i te opcjonalne. Wśród tych ostatnich wyróżnić należy świetną kamerę termowizyjną, wyświetlającą wyraźny i bogaty w szczegóły obraz – ze szczegółami widzimy na ekranie sylwetki ludzi czy zwierzęta na drodze przed nami. Oczywiście system służy poprawie bezpieczeństwa podczas jazdy nocą, nie zaś po to, by brać kogoś „na muszkę”…

Pod maską testowanego auta znajdował się najsłabszy spośród czterech silników dostępnych w Audi A8, w standardowej długości nadwozia. Trzylitrowy Diesel o mocy 258 (obecnie ten silnik został wzmocniony i ma już 262 KM), choć słabszy o ponad 50 koni mechanicznych od modelu 3.0 TFSI, w żadnym wypadku nie daje tego odczuć w większości sytuacji drogowych. Seryjny napęd quattro i ośmiobiegowy automat płynnie wspomagają redystrybucję niemal 600 niutonów maksymalnego momentu obrotowego. W ustawieniach komfortowych odgłos pracy silnika jest niemalże niesłyszalny, a apetyt na paliwo mieści się w granicach 7-8 litrów na dystansie stu kilometrów. Z kolei po wejściu w ustawienia systemu Audi Drive Select i zmianie charakterystyki pracy zawieszenia, reakcji silnika i układu wspomagania na „sportowe”, auto staje się zdecydowanie bardziej wyraziste w prowadzeniu, choć oczywiście cierpi na tym ogólnie odczuwalny komfort jazdy. Coś za coś.

Właśnie w tym aspekcie najbardziej czuć staż rynkowy Audi A8. Sześciocylindrowy silnik zbudowany w układzie V6 pracując pod dużym obciążeniem przenosi wibracje na kierownicę, a pneumatyczne zawieszenie nie wybiera nierówności tak harmonijnie jak robi to choćby Mercedes S czy BMW 7. Ale Audi na pewno już ma opracowany przez speców z Ingolstadt najnowszy model, który zakasuje obecną na rynku konkurencję. Pozostaje nam tylko czekać, ciesząc oczy ładną, masywną sylwetką A8 i fenomenalnym wykończeniem wnętrza.

Na TAK
Pierwszorzędne wykonanie, fantastyczne fotele, „bezstratny” napęd na obie osie, kompletne wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa, wydajna, cicha i oszczędna jednostka TDI V6 z doskonałymi parametrami.

Na NIE
Astronomicznie wysokie ceny opcji, nie do końca intuicyjna obsługa systemu MMI, jak na ponad pięciometrowe auto z prawie trzymetrowym rozstawem osi tylko przeciętna ilość miejsca z tyłu (na kolana i stopy) oraz nad głową (opadająca linia dachu).

Konkurenci
Mercedes Klasy S, BMW Serii 7, Porsche Panamera, Maserati Quattroporte, Jaguar XJ

Ceny
Audi A8 3.0 TDI (MY 2016 262 KM) Quattro – od 371 100 złotych
Testowany – ok. 550 000 złotych

Dane techniczne Audi A8 3.0 TDI Quattro

Silnik:

Turbodiesel, V6, 24v

Pojemność skokowa:

2967 cm3

Moc:

258 KM przy 4000-4250 obr./min

Maksymalny moment obrotowy:

580 Nm przy 1750-2500 obr./min.

Skrzynia biegów:

Automatyczna, 8 biegów

Prędkość maksymalna:

250 km/h

Przyspieszenie 0-100 km/h

5,9 s

Długość/szerokość/wysokość:

5135 x 1949 x 1460 mm

Najnowsze

James Bond sprzedaje swojego Astona

To nie lada gratka dla fanów agenta Jej Królewskiej Mości, którzy posiadają trochę zbędnej gotówki. Z okazji wydania filmu Spectre na Blue-ray i DVD, jedyny egzemplarz Astona Martina DB10 trafi na aukcję.

Ten wyjątkowy samochód trafi pod młotek już 18 lutego w domu aukcyjnym Christies w Londynie. Ten egzemplarz jest jednym z dwóch, które zostały wykorzystane do produkcji. Jednak jako jedyny przetrwał. 

Jest to jeden z najrzadszych modeli DB, jakie kiedykolwiek powstały. Do tego jest to pierwszy model DB10 pokazany publicznie. Samochód został zbudowany z włókna węglowego, a we wnętrzu nie zabrakło luksusowych dodatków ze skóry, karbonu czy aluminium. Pod maską pracuje silnik V8 o pojemności 4,7 litra. Motor jest połączony z sześciobiegową skrzynią manualną. 

Samochód na pewno osiągnie wysoką cenę, szczególnie że posiada certyfikat autentyczności wydany przez Aston Martin Works. Przed sprzedażą każdy jego milimetr został sprawdzony i prześwietlony, a na dodatek producent trzyma wszelką niezbędną dokumentację. 

Cena za ten egzemplarz DB10 może osiągnąć ponad milion funtów, czyli ponad sześć milionów złotych. Ten wyjątkowy egzemplarz posiada także autograf Daniela Craiga, który zagrał Bonda w Spectre po raz ostatni.

Najnowsze