Nowa seria Top Gear i wyjątkowy Tydzień z Top Gear

Emisja 20. serii programu już od 11 lipca, Tydzień z Top Gear zostanie nadany w dniach 19 – 25 sierpnia, wyłącznie w BBC Knowledge.

20. seria Top Gear – najbardziej popularnego magazynu motoryzacyjnego na świecie – powraca na antenę BBC Knowledge już 11 lipca. Jeremy Clarkson, Richard Hammond
i James May, jak zawsze w wyśmienitej formie, pojawią się w sześciu odcinkach nadawanych w czwartki o 22:00. Dla tych, którzy spragnieni są jeszcze większych emocji, BBC Knowledge przygotowało Tydzień z Top Gear – siedem dni, podczas których zobaczymy wybrane fragmenty programu i zupełnie nowe, motoryzacyjne zmagania.

fot. materiały promocyjne


W 20. serii Top Gear prowadzący będą ścigać się samochodami u wybrzeży Nowej Zelandii z jachtami Pucharu Ameryki. Przeprowadzą też skomplikowane badania naukowe, mające wyłonić najszybszą taksówkę świata. Co więcej, pomogą rozwiązać problemy gospodarcze Europy, przemierzając Hiszpanię w trzech „samochodach za rozsądną cenę”. Zmierzą się także z problemami klimatycznymi: zaprojektują samochód, który w czasie powodzi zmienia się w poduszkowiec. To nie koniec: sprawdzą, dlaczego wozy kempingowe cieszą się niesłabnącą popularnością i przeprowadzą testy Jaguara F-type, Range Rovera Sport oraz nowego piętrowego autobusu, który już wkrótce ma się pojawić na ulicach Londynu. Tym samym oddadzą cześć wyjątkowym maszynom, produkowanym obecnie w Wielkiej Brytanii.

fot. materiały promocyjne

W nowej serii na torze zobaczymy również  takie pojazdy, jak BAC Mono, Ford Fiesta ST, Peugeot 208 GTI, Renaultsport Clio 200 oraz Mercedes SLS Black. Nie zabraknie także nowego „samochodu za rozsądną cenę”, za kierownicą którego jak zwykle zasiądą największe gwiazdy.

Wielbicieli programu Top Gear na całym świecie czeka też nie lada gratka: cały tydzień wysokooktanowej rozrywki! BBC Knowledge pokaże Tydzień z Top Gear, który potrwa od 19 do 25 sierpnia, a w jego ramach zaprezentowane zostaną zarówno najlepsze fragmenty poprzednich serii, jak i zupełnie nowe produkcje. Widzowie obejrzą m.in. Top Gear Top 41, Top Gear Festival Sydney oraz Top Gear: Najgorszy samochód w historii, w którym zobaczymy miażdżący test Poloneza FSO!

Richard Hammond będzie gospodarzem Top Gear Top 41, w którym zaprezentuje 41 najlepszych fragmentów programu. Przez cały tydzień, co wieczór, będzie miało miejsce odliczanie kolejnych pozycji na liście.

fot. materiały promocyjne

W ramach programu Top Gear Festival Sydney ekipa Top Gear zorganizowała wielkie święto motoryzacji, które odbyło się w stolicy Australii na torze Motorsport. Na festiwalu, który trwał dwa dni, pojawili się Jeremy Clarkson, James May oraz Stig. Fani mogli podziwiać najszybsze samochody świata, zwariowane wyzwania rodem z programu oraz australijskie gwiazdy sportu.

Prawdziwą gratką dla widzów lubiących przeróżne motoryzacyjne podsumowania będzie program Top Gear: Najgorszy samochód w historii. Jeremy Clarkson i James May – czyli „Jezza” i „Kapitan Snuja” – postarają się wybrać i lekko ubrudzić najkoszmarniejszy samochód w dziejach świata! Jak się okaże, największym wyzwaniem będzie jednak stworzenie definicji takiego pojazdu.

Najnowsze

Alpine A450: udany powrót do wyścigu LeMans

Trzydzieści pięć lat po zwycięstwie z 1978 roku, powrót Alpine do wyścigu 24h Le Mans zakończył się sukcesem. Tristan Gommendy, Nelson Panciatici i Pierre Ragues ukończyli wyścig na dziewiątym miejscu w kategorii LM P2.

Pierwszy cel związany z powrotem Alpine na tory wyścigowe został osiągnięty. Tristan Gommendy, Nelson Panciatici i Pierre Ragues, spowolnieni komplikacjami na początku wyścigu i dwoma interwencjami zespołu Signatech Alpine w firmowym boksie, odrobili stratę przesuwając się z pięćdziesiątej pierwszej na piętnastą pozycję w końcowej klasyfikacji ogólnej i dziewiątą pozycję w klasie LM P2.

fot. Renault


Dowodem skuteczności działania teamu Signatech Alpine jest przyznana przez jury mechanikom Michaëlowi Bimontowi, Pierre’owi Gaches i Benoîtowi Hamelowi oraz szefowi obsługi pojazdu, Denisowi Motot 38. nagroda ESCRA (Ecole Supérieure du Commerce des Réseaux de l’Automobile – Wyższej Szkoły Handlu w Sieciach Samochodowych) za najlepszą pomoc techniczną w wyścigu 24h Le Mans.

fot. Renault

W przeszłości, nagroda ta została przyznana zwycięskiemu teamowi Renault Alpine w 1978 roku.

Najnowsze

Fitness i szkolenia z Ramoną

Ramona Karlsson, która radzić sobie musi z samochodem WRC, doskonale wie, jak ważna w rajdach jest dobra kondycja fizyczna. Postanowiła w tym zakresie przeszkolić swoje podopieczne z projektu „Młode kobiety za kierownicą”.

Do programu YFD Ramona wybrała 7 kobiet w wieku 15-20 lat, startujących w dyscyplinach rajdowych, wyścigowych i rallycrossowych. W dniach 25-26 czerwca odbyło się trzecie szkolenie dla całej grupy, która otrzymała także nowe kombinezony OMP w barwach projektu.

Dziewczyny w nowych kombinezonach
fot. Christian Gustafsson


Pierwszy dzień szkolenia dziewczyny pod okiem trenera Erika spędziły w klubie fitness, gdzie prócz testów wytrzymałościowych, biegu na 3 km i różnych ćwiczeń, poznały także zasady dobrego odżywiania się. Następnie brały udział w wykładzie zespołu Kristoffersson Motorsport o tym, jak budować rajdowy zespół i jak z nim dobrze współpracować.

fot. Christian Gustafsson
fot. Christian Gustafsson

Kolejnego dnia wieczorem, role się zamieniły, bo to zawodniczki pod okiem Ramony prezentowały swój wykład dla młodzieży. Każda z nich mogła opowiedzieć o swojej przygodzie z motosportem, osobistym rozwoju i celach:

– To był fantastyczny dzień – mówiła Ramona – jestem dumna i cieszę się ze współpracy z tymi dziewczynami! Celem tego spotkania było pogłębienie wiedzy o odżywianiu i ćwiczeniach, bo to najlepszy sposób na podtrzymanie energii i zapobieganie kontuzjom. A wykład przed publicznością miał oswoić je z publicznymi wystąpieniami. To był debiut dla wszystkich dziewczyn, ale zrobiły to tak profesjonalnie, że jestem z nich dumna. Dla mnie było to przeżycie osobiste i inspirujące – podsumowuje zawodniczka.

Najnowsze

GP Wielkiej Brytanii 2013: Wybuchające opony, awaria silnika i zwycięstwo Rosberga

Kto by się spodziewał takiego obrotu spraw? Po dramatycznym GP Wielkiej Brytanii można powiedzieć, że Pirelli będzie musiało sporo zrobić, by nie skończyć swojej przygody z F1 przed końcem sezonu.

Przepięknym startem popisał się Felipe Massa, który wyprzedził aż czterech rywali, w tym Fernando Alonso. Katastrofalnie poszło natomiast Webberowi, który spadł z 4. pozycji na 14. miejsce. Mark sam chyba nie wiedział, co się stało, bo w połowie wyścigu dopytywał się swojego inżyniera: ”Co się do diabła stało na starcie?!”. Jakby tego było mało, Romain Grosjean, próbując wyminąć Australijczyka, uderzył w jego przednie skrzydło, powodując – na szczęście małe -uszkodzenia.

Niestety, interesujące widowisko na legendarnym torze Silverstone zostało zakłócone przez falę wybuchów i przecięć opon Pirelli. Pierwsza ofiarą był prowadzący wówczas Hamilton. Następnie pech dopadł Massę. Obaj kierowcy dotoczyli się do boksów i powrócili na tor w końcówce stawki. Jak się później okazało, również Alonso i Vettel mieli przeciętą oponę, jednak zdążyli wymienić pośrednią mieszankę na twardszą. Pierwsze wnioski są takie, że Pirelli zauważyło problem i będzie go badać.

Podczas wyścigu zarówno komentatorzy, jak i inżynierowie sami próbowali jakoś wyjaśnić przyczynę wybuchów. Jedna teoria mówi, że winę ponosi tarka na czwartym zakręcie. Inna, że zbyt mocne nagrzanie się opony, a jeszcze inna – że to defekt mechaniczny opon.

fot. Ferrari

Po tych incydentach prowadzenie w wyścigu objął Sebastian Vettel, który również uniknął wybuchu opony. Na 15. okrążeniu znów doszło do niebezpiecznej sytuacji. Kolejny wybuch opony nastąpił w bolidzie Vergne’a, który jechał tuż przed Kimim Raikkonenem. Jednak Iceman zachował zimną krew i chyba zbytnio nie przejął się odłamkami lecącymi w jego kierunku. Warto zauważyć, że zarówno w przypadku Massy, jak i Vergne’a doszło do uszkodzenia podłogi.

Ściganie rozpoczęło się po zjeździe samochodu bezpieczeństwa – konieczne było posprzątanie toru z odłamków podłogi samochodu Toro Rosso oraz samej opony. Kiedy wszyscy myśleli, że Vettel zmierza po zwycięstwo… awarii uległa skrzynia biegów. Niemiec zmuszony był zatrzymać się na prostej startowej, co spowodowało kolejny wyjazd samochodu bezpieczeństwa.

Po wznowieniu zaczęło się prawdziwe ściganie. Jak szaleni w pogoń rzucili się Webber, Hamilton, Alonso oraz Massa. Niestety sporo stracił Raikkonen, który musiał uznać wyższość Alonso oraz Webbera. Piękną jazdą popisał się również Massa i Hamilton, którzy dzielnie odrabiali straty.

W rezultacie pierwszy na metę wpadł Nico Rosberg, drugi Webber, a trzeci Alonso. Za czołową trójką uplasowali się Hamilton, Raikkonen oraz Massa. Można się również pokusić o stwierdzenie, że gdyby wyścig trwał 2 -3 okrążenia więcej, to Webber wygrałby wyścig, Hamilton wyprzedził Alonso, a Massa Raikkonena. Jednak teraz możemy sobie tylko gdybać…

Najnowsze

Jak jeździć w czasie deszczu

Na co zwrócić uwagę, kiedy zmuszeni jesteśmy podróżować podczas niepogody?

Jazda w deszczu wiąże się z przestrzeganiem kilku zasad, dzięki którym bezpiecznie dotrzemy do celu. Pierwsza, najbardziej oczywista, a jednak często zapominana zasada to „zwolnij”. Jazdy w deszczu nie należy się bać, jednak trzeba zapamiętać kilka ważnych wskazówek, które z pewnością pozwolą nam komfortowo podróżować.

Po pierwsze wycieraczki – wymieniaj je regularnie, przynajmniej raz do roku. Niesprawne wycieraczki utrudniają widoczność, rozmazując nagromadzony kurz i krople deszczu na szybie.

Po drugie parujące szyby – w aucie wyposażonym w klimatyzację włącz ją, a wloty powietrza skieruj na szyby. W autach bez klimatyzacji natomiast włącz nawiew, a dodatkowo uchyl boczne okna, aby powietrze zaczęło przepływać.

Kałuże – każda kałuża wydaje się być idealnie gładka, jednak co się w niej kryje, okaże się dopiero, kiedy w nią wjedziemy. Padający deszcz i jadące auta mogą w bardzo krótkim czasie spowodować spore ubytki w drodze. Widząc duże kałuże powinniśmy zwolnić na tyle, aby bezpiecznie przez nie przejechać.

fot. Skoda

Nie zapominajmy też o aquaplanningu – kiedy opony nie nadążają z odprowadzeniem gromadzącej się podczas deszczu wody, może nas spotkać zjawisko aquaplanningu. Ciśnienie wody znajdującej się pod oponami może spowodować brak kontaktu auta z nawierzchnią, a co za tym idzie – kierowca nie jest w stanie zapanować nad autem.

Co zrobić, kiedy spotka nas taka sytuacja?

Unikajmy gwałtownego skręcania lub hamowania, wciśnijmy sprzęgło i zdejmijmy nogę z gazu, dopóki samochód nie zwolni i nie poczujemy, że auto jest znów przyczepne, trzymajmy mocno kierownicę, kierując koła w kierunku, w którym chcemy jechać, dopóki nie odzyskamy panowania nad samochodem.

Prawidłowy stan opon i odpowiednie ciśnienie w znacznym stopniu ograniczą wystąpienie zjawiska aquaplanningu.

Krople deszczu uderzające w szybę powodują rozmazanie obrazu, co znacząco wydłuża czas reakcji (nawet o połowę). Jeśli w normalnych warunkach czas reakcji to około 1 s, podczas deszczu może się on wydłużyć nawet do 1,5 s.

 

Źródło: Skoda

Najnowsze