Nowa generacja Range Rovera
Już jesienią tego roku pojawi się czwarta generacja Range Rovera. Land Rover zapowiada, że będzie to najbardziej luksusowy i wszechstronny samochód w historii marki.
Nowy Range Rover będzie pierwszym na świecie SUV-em z kadłubowym nadwoziem w całości zbudowanym z aluminium. Będzie lżejszy aż o 420 kg od poprzednika, którego konstrukcja była oparta na stali. Obniżenie o 39% masy nadwozia przyczyniło się do udoskonalenia osiągów i obniżenia zużycia paliwa, a także poziomu emisji CO2. Architektura przedniej i tylnej części podwozia została uzupełniona o zawieszenie pneumatyczne. Gama silników obejmie jednostki benzynowe V8 oraz wysokoprężne TDV6 i TDV8.
| Range Rover czwartej generacji |
![]() |
|
fot. Land Rover
|
Poziom luksusu został uzupełniony: od ekskluzywnych elementów wykończenia wnętrza, takich jak Sound Suround System od firmy Meridian, elektronicznie otwieranie i zamykanie pokrywy silnika oraz bagażnika, aż po zaawansowane systemy zawieszenia czy wspomagania kierowcy. Kabina samochodu została wyciszona dzięki zastosowaniu na przedniej oraz bocznych szybach powłoki akustycznej. Zmiany konstrukcyjne pozwoliły także na powiększenie przestrzeni na nogi pasażerów tylnych siedzeń o dodatkowe 120 mm.
Nowy Range Rover będzie dostępny w sprzedaży jesienią 2012 roku, a pierwsze samochody wyjadą na drogi na początku 2013 roku.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element

Zostaw komentarz: