Kamila Nawotnik

Niezwykła fabryka Bugatti – poznajcie Atelier w Molsheim

Czy kiedykolwiek patrząc na charakterne, zaokrąglone linie Divo lub słuchając dźwięku pracy potężnego silnika Chirona zastanawialiście się, jak wygląda produkcja niesamowitych aut marki Bugatti? Jeśli przynajmniej raz zadaliście sobie to pytanie, zapraszamy na wycieczkę!

Być może słyszeliście kiedyś o fabryce we francuskiej Alzacji. To właśnie tu, w Molsheim, narodziła się firma, produkująca najszybsze i najdroższe auta świata. Jej początki sięgają aż 1909 roku – to wtedy powołano do życia markę, która niecałe 30 lat później zadziwiła wszystkich legendarnym modelem Type 57s Atlantic. Pomimo wielu burz, tradycja zapoczątkowana 110 lat temu przez Ettore Bugattiego pielęgnowana jest do dziś, a świat może zachwycać się kolejnymi autami przekraczającymi granice ludzkiej wyobraźni.  

Przede wszystkim światło i czystość

Atelier Bugatti w Molsheim dziś przypomina raczej salę operacyjną niż fabrykę aut. Próżno szukać zapachu oleju czy paliwa unoszących się w powietrzu, pracujących nieustannie robotów lub brzęczących taśm przenośnikowych. W zamian, naszych uszu dosięgnie tylko subtelna muzyka lecąca gdzieś cicho w tle. 

To właśnie w Molsheim, po wielu godzinach ręcznej pracy, do użytku oddawane są modele takie jak Chiron oraz premierowy Chiron Sport, przygotowany specjalnie dla uczczenia upływu 110 lat od założenia firmy. Oba składane bez gorączkowego pośpiechu, ale za to z największą starannością. To wydłuża produkcję poszczególnych egzemplarzy, ale jednocześnie sprawia, że warto na nie zaczekać odrobinę dłużej. Jak podkreśla obecny prezes koncernu, Stephan Winkelmann:

“Jakość i kunszt to dwa aspekty DNA Bugatti.” 

 

Samo nałożenie lakieru trwa trzy tygodnie 

W przypadku zabezpieczenia doskonale znanej z modeli Bugatti widzialnej powłoki z włókna węglowego potrzeba aż sześciu (a nawet ośmiu) warstw topu. Pomiędzy każdym lakierowaniem następuje kontrola jakości, a każda kolejna warstwa jest ręcznie nakładana i polerowana. Montaż elementów zewnętrznych odbywa się w położonym w okolicy centrum technicznym, gdzie poddawane są pierwszemu sprawdzianowi.  

Fabryka, w której powoływane do życia są słynne hipersamochody Bugatti została przebudowana w 2001 roku – aktualny rys budynku nakreślony jest na planie owalu znanego jako “Bugatti-Macaron” i w oczywisty sposób nawiązuje do logo marki. Powierzchnia Atelier przekracza 1000 m2, a jej lśniąca biała podłoga została pokryta żywicą epoksydową, zapewniająca odpowiednią izolację. Pomieszczenie podzielono na pięć boksów, w których próżno szukać specjalnych robotów montażowych lub taśm przenośnikowych. W każdym z nich są za to wyszkoleni pracownicy, którzy – jeden po drugim – przygotują zespół układu napędowego z części testowanych uprzednio przez osiem godzin w dynamometrze. Później następuje montaż potężnej jednostki napędowej oraz nadwozia. Za wytrzymałe i trwałe zespojenie konstrukcji odpowiada 14 tytanowych śrub.  

 

Łącznie 20 pracowników ma za zadanie dokręcenie i skontrolowanie prawie 4000 punktów oraz montaż około 1800 komponentów. Jedyne maszyny dostępne w fabryce pomagają w określeniu dokładnych parametrów i wartości (jak np. moc wkrętu śrub) oraz instalacji poszczególnych części. To z kolei wymaga czasu – zanim auto Bugatti wyjedzie na ulice, musi minąć około pół roku. Wykorzystywane są tylko najlepsze materiały, a nieograniczone możliwości indywidualizacji sprawiają, że każdy model jest wyjątkowy. Przed oddaniem do użytku właścicielowi, auto musi przejść kolejne rygorystyczne testy akceptacyjne i kontrole jakości. Po instalacji i uzupełnieniu płynów, każdy egzemplarz przez dwie godziny poddawany jest testowi na dynamometrze, włączając w to symulacje jazdy z prędkością 200 km/h i z pełnym obciążeniem. Jeśli pojazd zda egzamin, zostanie pokryty powłoką zewnętrzną – ten proces trwa cztery dni. Po testach szczelności pracownicy wykańczają wnętrze, a następnie zabezpieczają auto folią chroniącą nadwozie przed ewentualnymi uderzeniami kamieni, mogącymi nastąpić podczas prób na drodze.  

To już jeden z ostatnich etapów kontrolnych  

W pełni złożony samochód zostaje oddany w ręce czterech profesjonalnych kierowców, którzy sprawdzają każdą funkcję na dystansie minimum 350 km i podczas ośmiu godzin jazdy po autostradach i torach testowych – do tego sprawdzianu wykorzystywany jest inny komplet opon i podwozie. Dopiero gdy auto jeździ perfekcyjnie, montowane są oryginalne koła. Wówczas następuje kolejny test funkcjonalny.  

Usuwana jest folia zabezpieczająca, po czym lakier pokryty zostaje powłoką wykończeniową. Kolejnych czterech pracowników przez sześć godzin sprawdza powierzchnię karoserii delikatnymi bawełnianymi rękawiczkami. Ostatnim etapem jest kontrola jakości przeprowadzona przez członka zarządu Bugatti – Christophe Piochona, który przez około godzinę dokładnie bada gotowy samochód w świetle dziennym.  

“Chociaż jest to ogromny wysiłek, dedykujemy go naszym klientom. Tylko doskonałe samochody opuszczają Atelier. Naszym celem jest osiągnięcie poziomu najbardziej zbliżonego do perfekcji” – mówi Stephan Winkelmann.  

W 2018 r. Bugatti wyprodukował 76 sztuk Chirona. W 2019 roku będzie to ponad 80 pojazdów, nie licząc pierwszych Bugatti Divo. Francuski producent ma zamiar inwestować w przyszłość i w tym celu zapowiada zatrudnienie 20 nowych pracowników w działach produkcji i logistyki. Każdy samochód Bugatti to efekt wielu miesięcy wytężonej pracy profesjonalistów, poddanej licznym kontrolom – dzięki temu hipersamochody opuszczające fabrykę w Molsheim są tak wyjątkowe.  

 

Najnowsze

Już wiemy, jak wygląda nowe BMW serii 3 Touring! Dynamiczne kombi klasy premium.

Najpierw wyciekły zdjęcia, teraz znamy już oficjalne dane na temat nowego BMW. BMW serii 3 Touring charakteryzuje dynamiczna stylistyka, odczuwalnie większa radość z jazdy oraz innowacyjne detale podnoszące funkcjonalność.

Nowe BMW serii 3 Touring zostanie zaprezentowane publiczności po raz pierwszy w BMW Welt w Monachium w dniach 25-27 czerwca 2019 r. w ramach BMW Group #NEXTGen. Samochód będzie produkowany w zakładach BMW w Monachium na potrzeby rynków w Europie, a także w Japonii, Korei Południowej, Tajwanie, Hong Kongu, Australii i Nowej Zelandii. Wprowadzenie na rynek nastąpi od 28 września 2019 r.

Długość wzrosła w porównaniu z poprzednim modelem o 76 mm do 4709 mm, szerokość o 16 mm do 1827 mm, a wysokość o 11 mm do 1440 mm. Zwiększony o 41 mm rozstaw osi (2851 mm) oraz większy o 43 mm rozstaw kół z przodu (1587 mm) i o 21 mm z tyłu (1604 mm) sprzyjają zarówno stabilności jazdy, jak i zwinności.

Przód, podobnie jak w nowym BMW serii 3 Limuzyna z dużą atrapą chłodnicy, płaskimi podwójnymi reflektorami i misternie ukształtowanym zderzakiem, podkreśla atletyczną sylwetkę pojazdu. Wcięcia w konturach reflektorów oraz zewnętrzne wloty powietrza w kształcie poziomego T w wyposażeniu standardowym oraz w modelach Sport Line i Luxury Line dają charakterystyczny wygląd. Wyposażenie standardowe nowego BMW serii 3 Touring obejmuje w pełni diodowe reflektory adaptacyjne. 

Linia dachu i kształt bocznych szyb nadają typowej sylwetce Touringa bardzo dynamiczny charakter. Mocno ukształtowana i wyraźna część barkowa, linia przetłoczenia biegnąca od przedniego błotnika po tył oraz załamanie słupków C znane jako „Hofmeister kink” sygnalizują sportową naturę i pęd do jazdy.

Kokpit zorientowany na kierowcę, nowy zestaw ekranów obejmujący zestaw wskaźników i monitor pokładowy oraz elementy obsługi skoncentrowane w zaledwie kilku grupach funkcyjnych tworzą we wnętrzu nowego BMW serii 3 Touring sportowy klimat. Standardowe wyposażenie obejmuje nową skórzaną kierownicę sportową z przyciskami wielofunkcyjnymi, podparciami na kciuki i galwanizowanymi wstawkami. 

Tył oferuje więcej miejsca na nogi oraz wyższy komfort wsiadania i wysiadania. Tylna kanapa mieści trzy foteliki dziecięce, z których dwa można zamontować za pomocą systemu ISOFIX.

Czterocylindrowe silniki wysokoprężne w BMW 318d Touring i BMW 320d Touring są dostępne standardowo z 6-biegową skrzynią manualną i opcjonalną 8-stopniową skrzynią Steptronic, która w pozostałych modelach należy do wyposażenia standardowego. 

Wszystkie warianty modelowe spełniają wymogi normy emisji spalin Euro 6d-TEMP. W 2020 r. ofertę uzupełni BMW serii 3 Touring z napędem hybrydowym plug-in.

Kierowca może również liczyć na wsparcie podczas parkowania i manewrowania dzięki systemowi Park Distance Control i kamerze cofania. Ponadto dostępny jest również asystent parkowania, który podczas parkowania i wyparkowywania przyspiesza, hamuje i wybiera biegi w skrzyni Steptronic. Obejmuje on również asystenta cofania, który prowadzi samochód wstecz na dystansie do 50 metrów dokładnie po tej samej linii, jaka została uprzednio pokonana do przodu.

Nowy system operacyjny BMW 7.0 z nowoczesnymi, cyfrowymi funkcjami precyzyjnie dostosowanymi do potrzeb kierowcy istotnie optymalizuje wskazania i obsługę. Opcjonalny BMW Live Cockpit Professional obejmuje spójne, zależne od sytuacji i personalizowane wskazania na w pełni cyfrowym zestawie wskaźników o przekątnej 12,3 cala i na monitorze pokładowym o przekątnej 10,25 cala. Intuicyjną obsługę zapewnia kierowcy dotykowy monitor pokładowy, kontroler iDrive, przyciski na kierownicy oraz sterowanie gestami i sterowanie głosowe.

Asortyment wyposażenia dodatkowego obejmuje również szklany dach panoramiczny, 3-strefową klimatyzację automatyczną, ogrzewanie postojowe, system Harman Kardon Surround Sound oraz oświetlenie ambientowe i system telefoniczny z funkcją ładowania bezprzewodowego. Samochód jest standardowo wyposażony w akustyczną przednią szybę, a opcjonalnie dostępne są również akustyczne szyby boczne.

Najnowsze

Rusza kolejny sezon szkoleń Mercedes-Benz Safety Experience!

W tym roku kalendarz szkoleń Mercedes-Benz Safety Experience obejmuje 21 spotkań, organizowanych w trzech lokalizacjach: na torach Bednary, Modlin oraz Jastrząb.

Mercedes-Benz inauguruje drugi sezon szkoleń z zakresu bezpiecznej jazdy – Safety Experience. Program Mercedes-Benz Safety Experience bazuje na wieloletnim doświadczeniu instruktorów prowadzących szkolenia w zakresie doskonalenia techniki jazdy i uzupełnia je o praktyczne testy działania innowacyjnych systemów wsparcia dostępnych w nowych Mercedesach.

Kierowca współczesnego samochodu może liczyć bowiem na coraz większe wsparcie elektroniki, ale nadal musi odpowiednio diagnozować niebezpieczne sytuacje i wykształcić właściwe nawyki – a przy tym widzieć, jak dokładnie działają poszczególne systemy, tak by móc w pełni wykorzystać ich potencjał.

Szkolenia Mercedes-Benz Safety Experience prowadzi 12 doświadczonych instruktorów – z jednej strony znakomitych kierowców z sukcesami w motorsporcie, z drugiej znakomitych pedagogów. Sami instruktorzy też regularnie uczestniczą w szkoleniach, tak aby być całkowicie na bieżąco z ofertą nowatorskich systemów wspomagających komfort i bezpieczeństwo z rodziny Mercedes-Benz Intelligent Drive – i móc tę wiedzę w odpowiedni sposób przekazywać.

Oczywiście szkolenia to także wyjątkowa okazja, by w praktyce przetestować najnowsze modele Mercedes-Benz w bezpiecznych warunkach zamkniętego toru. W tym roku do dyspozycji uczestników będą m.in.: Klasa A Limuzyna, Klasa B, Klasy C oraz E, GLE, a w późniejszym etapie nawet elektryczny SUV z gwiazdą – model EQC.

Zajęcia odbywają się na trzech torach w różnych częściach Polski (Bednary – Wielkopolska, Modlin nieopodal Warszawy, Jastrząb – Radom). W tym roku kalendarz programu Mercedes-Benz Safety Experience obejmuje 21 jednodniowych szkoleń, odbywających się od czerwca do października.

Najnowsze

Maraton przez Alpy na paralotni. Dominika Kasieczko jako pierwsza Polka w Red Bull X-Alps!

Dominika Kasieczko jest pierwszą Polką, która została nominowana do udziału w zawodach Red Bull X-Alps, czyli 1100-kilometrowego maratonu przez Alpy na paralotni.

Red Bull X-Alps jest uznawany za najtrudniejszy przygodowy rajd na świecie. W tegorocznej edycji megamaratonu wystartują dwie Polki, które zostały nominowane do grona 32 najlepszych pilotów paralotni na świecie – Dominika Kasieczko i Kinga Masztalerz, która reprezentuje Nową Zelandię.

Na liście tegorocznych uczestników Red Bull X-Alps znajduje się 18 weteranów tych zawodów, którzy mają na koncie minimum jeden start oraz 14 debiutantów. Ze względu na zasadę, że co 48 godzin z rajdu odpada ostatni zawodnik, każdą edycję kończy ich jedynie garstka.

Start rajdu już w najbliższą niedzielę, 16 czerwca 2019 r. Później zawodnicy mają tylko 12 dni na pokonanie trasy z Salzburga do Monako, która w tym roku liczy 1138 km, po drodze zaliczając punkty kontrolne. Oprócz żelaznej kondycji zawodnicy muszą wykazać się umiejętnościami strategicznego rozplanowania wyścigu, nawigowania, orientacji w terenie oraz – oczywiście – pilotowania paralotni w wysokogórskim terenie. 

Dominika wraz z 2-osobową ekipą, która będzie wspomagać ją w jak najsprawniejszym dotarciu do celu, już są na miejscu. Cała trójka dotarła do Austrii Crafterem Kamperem, którym nie tylko podróżują, ale w którym śpią, stołują się i odpoczywają. Kamper to zabudowa specjalna Craftera, dzięki której w samochodzie znajdują się 4 miejsca do jazdy oraz kanapa boczna z opcją przekształcenia w łóżko jednoosobowe i duże łóżko dwuosobowe.

Ponadto, wyposażenie Craftera Kampera obejmuje równieżkuchnię ze zlewozmywakiem, kuchenką gazową, lodówką i dużym składanym stołem. Crafter Kamper oferuje także łazienkę z prysznicem, składaną umywalką i toaletą oraz ogrzewanie Webasto z bojlerem. Samochód jest też wyposażony w system rozprowadzania ciepłego powietrza, system tv, przetwornicę napięcia, roletę dachową, elektrycznie wysuwany stopień z boku i klimatyzację. Na dachu natomiast znajdują się baterie solarne zapewniające dodatkowe źródło energii.

Najnowsze

Kamila Nawotnik

Jess Hawkins ustanowiła rekord najszybszą kosiarką świata

Pięć lat temu Honda zaprezentowała najszybszą kosiarkę na świecie. Mean Mower z 2013 roku napędzana była litrowym silnikiem z motocykla VTR Firestorm o mocy 110 KM i potrafiła rozpędzić się do niespełna 190 km/h - ale przecież trawę można kosić znacznie szybciej.

Podczas ubiegłorocznego Goodwood Festival of Speed koncern pochwalił się ulepszoną, jeszcze mocniejszą wersją. Mean Mower V2 bazuje na podzespołach Hondy CBR1000 RR Fireblade SP i napędzany jest jednostką pochodzącą z tego motocykla. Silnik o pojemności 999 cm3 generuje 190 KM mocy przy 13 tys. obr./min., co zapewnia prędkość maksymalną pojazdu sięgającą 241 km/h. Całość waży zaledwie 69,1 kg, dzięki czemu Honda stosunkiem mocy do masy ponad dwukrotnie przebiła najszybsze auta świata jak Bugatti Chiron, Koenigsegg Agera RS czy Hennessey Venom F5. Honda CBR1000 RR podzieliła się z szaloną kosiarką także m.in. skrzynią biegów, sprzęgłem oraz komputerem pokładowym.

Mean Mower V2 zaprezentował swój charakter na niemieckim torze Lausitzring. Prowadzony przez zawodniczkę W Series Jess Hawkins ustanowił nowy rekord przyspieszenia od 0 do 160 km/h (100 mil/h) wśród kosiarek, osiągając średni czas przejazdu 6.285 sekundy. To z kolei wynik przebijający chociażby Astona Martina DBS Superleggera (który 160 km/h osiąga w 6,4 sek.). Rekord padł na podstawie próby na dwóch okrążeniach – za pierwszym razem Hawkins pokonała tor w 6.43 sek., ale za drugim już w 6.12 sek. Jej przejazd zobaczycie na klipie poniżej.

Są rzeczy ważne i ważniejsze, dlatego w ogrodzie również nie ma mowy o rozczarowaniu – ostrza kosiarki zostały wykonane z lekkiego i wytrzymałego włókna węglowego, a do ich napędzania służą dwa silniki elektryczne. Brzmi obiecująco, ale niestety, nie znamy osiągów Mean Mowera V2 w kategoriach koszenia trawnika.

Najnowsze