Netflix pracuje nad serialem o Formule 1

Już niebawem Netflix rozpocznie prace nad serialem dokumentalnym poświęconym wyścigom Formuły 1. Jednym z twórców będzie producent biograficznego filmu o Ayrtonie Senna. Premiera już w przyszłym roku.

Amerykański serwis VOD planuje realizację dokumentu poświęconego współczesnym wyścigom Formuły 1. Seria będzie się składać z 10 odcinków. Znajdziemy w nich m.in. ekskluzywne rozmowy z kierowcami, szefami zespołów i włodarzami sportowej serii. 

Serial nie ma jeszcze tytułu, ale wiadomo już, że jednym z producentów wykonawczych będzie James Gay-Rees. Współtworzył realizowany w 2010 roku dokument pt. Senna, opowiadający o jednym z najbardziej utalentowanych kierowców Formuły 1. 

Według wstępnych założeń produkcja będzie gotowa na początku 2019 roku. Jednak Netflix wstrzymuje się z podawaniem dokładniejszych terminów. Amerykański gigant toczy zaciętą walkę z Amazonem, który od jakiegoś czasu produkuje własne programy sportowe. Mamy nadzieję, że w nowej produkcji będziemy mogli zobaczyć jakiś wątek na temat Roberta Kubicy. 

 

Najnowsze

Dziecko za kierownicą wiozło inne dzieci. Rodzice nie mieli nic przeciwko

Policjanci z ząbkowickiej komendy chcieli zatrzymać do kontroli samochód, którego kierowca nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa, ale kierujący Seatem zaczął uciekać. Po zatrzymaniu okazało się, że 16-latek przewoził w aucie rodzeństwo w wieku 9 i 13 lat.

Funkcjonariusze policji z dolnośląskich Ziębic zauważyli podczas służby, że kierowca nadjeżdżającego Seata nie ma zapiętych pasów. W związku z tym dali znaki świetlne i dźwiękowe do zatrzymania. Kierowca na początku nie reagował na wezwania, a po chwili rozpoczął ucieczkę. 

Po kilku kilometrach pościgu samochód zjechał na drogę gruntową, aż w pewnym momencie utknął w śniegu. Policjanci, którzy dobiegli do samochodu, nie mogli uwierzyć. Za kierownicą siedział 16-letni chłopak, a pasażerami były małe dzieci: 9-letni chłopczyk i 13-letnia dziewczynka. 

W momencie zatrzymania nadjechał samochód, z którego wysiadła matka całej trójki. Dzieci przekazano pod jej opiekę, ale okazało się, że 16-latek jeździł samochodem za zgodą ojca. Okazało się, że rodzice zgadzali się, żeby nieletni woził samochodem młodsze rodzeństwo.

Sprawą zajmie się teraz sąd rodzinny.  

Najnowsze

Od kwietnia obowiązkowy system eCall – auto samo wezwie pomoc

Już od kwietnia w każdym nowym, homologowanym samochodzie będzie instalowany system eCall. Gdy dojdzie do wypadku urządzenie samo powiadomi służby ratunkowe i wskaże miejsce zdarzenia.

System eCall to rozwiązanie, które automatycznie wzywa pomoc po wypadku. Opiera się na module GPS i współpracuje z czujnikami zamontowanymi w samochodzie, np. z poduszkami powietrznymi. Gdy dojdzie do kolizji lub wypadku, system aktywuje się i podaje służbom ratunkowym informacje, takie jak godzina zdarzenia, położenie samochodu, liczba pasażerów, kierunek jazdy oraz rodzaj paliwa w baku.

Kierowca, który będzie świadkiem zdarzenia będzie mógł skorzystać z systemu eCall żeby błyskawicznie połączyć się z numerem awaryjnym. Wszystkie informacje będą poufne, a operatorzy nie będą mogli monitorować i śledzić samochodów na bieżąco. Takie informacje będą przekazywane tylko w momencie zagrożenia życia.

Parlament Europejski zatwierdził wprowadzenie nowego wyposażenia do samochodów w celu zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych w wypadkach. Już od 31 marca 2018 roku wszystkie samochody przeznaczone na rynek europejski, które będą przechodzić proces homologacji, będą musiały być wyposażone w obowiązkowy system eCall na pokładzie. 

Nowe, obowiązkowe wyposażenie z pewnością wpłynie na ceny samochodów. O ile? Tego jeszcze nie wiadomo, ale pierwsze wzmianki mówią o kwocie 100 euro na samochód.

Najnowsze

Zmiany w przeglądach nie będą tak drastyczne

Jak poinformował Wirtualną Polskę Szymon Huptyś, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury, zanim projekt zmian trafił do Komisji Prawniczej, resort wycofał się z planowanej wcześniej podwyżki kwot za badania techniczne.

 Pozostaje więc po staremu – o ile właściciel samochodu pojawi się na stacji o czasie. Jeśli przyjedzie na przegląd o 30 dni lub więcej za późno, będzie musiał zapłacić podwójną stawkę, czyli 196 zł. Wbrew wcześniejszym planom kwoty za przeglądy nie będą co roku waloryzowane.

Na szczęście dla zmotoryzowanych zrezygnowano z drugiego utrudnienia dla spóźnialskich. Wcześniej przewidywano, że taka osoba będzie musiała zgłosić się do jednej z 16 stacji kontroli współpracujących z Transportowym Dozorem Technicznym. Ostatecznie w projekcie czytamy, że spóźniony przegląd będzie można wykonać na każdej stacji. To słuszne rozwiązanie. Wyznaczanie specjalnych punktów oznaczałoby podważenie kompetencji pozostałych.

Nowe przepisy obok kary przewidują i ułatwienie. Dotyczy ono kierowców, który wiedzą, że nie będą mogli przeprowadzić badania dokładnie w dniu, w którym kończy się jego ważność. Jeśli taka osoba pojawi się w stacji kontroli pojazdów do 30 dni przed końcem ważności przeglądu, badanie zostanie zaliczone tak, jak gdyby zostało przeprowadzone w dniu zakończenia ważności poprzedniego badania. Kierowcy nie będą więc „tracić” dni, jeśli z jakichś względów będą musieli przeprowadzić badanie techniczne wcześniej.

Projekt nowych przepisów zakłada również, że zmotoryzowani, którym skończą się miejsca na pieczątki przeglądu w dowodzie rejestracyjnym, nie będą musieli go wymieniać. Jeśli zechcą korzystać z dotychczasowego, będą mogli po prostu jeździć z dowodem rejestracyjnym i zaświadczeniem o pozytywnym przejściu przeglądu.

Źródło: wp.pl

Najnowsze

Goodc

15 dni z życia motocyklisty w podróży (video)

"O górach, drodze w chmurach i o kłopocie w błocie." - nowy, hipnotyzujący film CeloFana.

Nowy film CeloFana (Artur Rusek) to 1,5 godzinna relacja z życia motocyklisty w podróży. Próba przekazania obrazu mijanego świata zewnętrznego, jak i wewnętrznych przeżyć motocyklisty podczas samotnej wyprawy. Próba zdecydowanie udana.

Relacja dotyczy 15-dniowej podróży, która odbyła się wiosną 2016 roku i obejmowała: Ukrainę, Rumunię, Bułgarię, Grecję, Węgry i Słowację. Początkowo film miał być krótką opowieścią z trasy, jednak po 1,5 roku pracy, po kilka godzin dziennie – powstał całkiem długometrażowy obraz. Czy było warto?

– Jeśli przekaz dotarł do odbiorców i jeśli nie jest to zmarnowane 1,5 godziny to warto! (śmiech) Miałem chwile zwątpienia, ale tylko chwile. Poza tym codziennie dłubałem w programie po 6 do 8 godzin i niemal całe weekendy. Trochę lepiej mogłem zrobić to i owo (np. w napisach angielskich nie uwzględniłem wielkości ekranu). Jednak to film amatorski – zrobiłem to tak, jak umiałem najlepiej – mówi Artur.

Nie obyło się bez pomocy innych osób, a dobór lektora jest prawdziwym strzałem w dziesiątkę! On hipnotyzuje swoim głosem i przeprowadza przez kolejne ujęcia. Razem z muzyką tworzy niepowtarzalny klimat filmu i tej motocyklowej podróży. Całość obrazu przenika dogłębnie i oczarowuje – zdecydowanie polecamy!

Kanał youtube: https://www.youtube.com/user/celofanatic

Strona FB: https://www.facebook.com/CFact1/

Najnowsze