NEFZ (Nowy Europejski Cykl Jazdy)

Ach pewnie zapytacie co to jest ten Nowy Europejski Cykl Jazdy? To najnowsza metodyka pomiaru paliwa dla samochodów osbowych.

Przebieg prędkości w czasie cyklu pomiarowego
Fot. Milcar

Nowy Europejski Cykl Jazdy polega na pomiarze zużycia  paliwa w określonych warunkach podczas trwającego 1180 s testu. Samochód pokonuje 1/3 czasu z prędkością ok. 50 km/h w symulowanych warunkach miejskich, wykonując kilka zatrzymań i startów. Następna część testu (1/3) odbywa się z prędkością ok. 90 km/h na najwyższym biegu., na którym też odbywa się końcowa część przy prędkości 120 km/h, symulująca jazdę autostradową. Przyznacie, że 90 km/h na najwyższym biegu to nie jest typowa jazda, tak samo jak 120 km/h na autostradzie. Ponadto istotną różnicą w stosunku do realnej jazdy jest to, że silnik jest nagrzany do temperatury pracy, a jazda testowa odbywa się w temperaturze otocznia 20-30° C, czyli w warunkach dosyć optymalnych dla obniżenia zużycia paliwa.

Najnowsze

Wątpliwości dotyczące systemu Start-Stop

To nie jest miłe, kiedy po mroźnej nocy zastanawiamy się, czy rankiem nasz samochód odpali. A teraz wyobraźmy sobie, że Bosch dzięki rozwiązaniu Start-Stop funduje nam takie obawy przy okazji postoju na czerwonym świetle. Czy aby na pewno ten system ma rację bytu samochodzie eksploatowanym na krótkich, miejskich dystansach?

 

System start-stop jest montowany w Fiacie 500 ze skrzynią Dualogic
fot. Fiat

Technologia Start-Stop pozwala w niedrogi sposób obniżyć zużycie paliwa i emisję dwutlenku węgla. W samochodzie zatrzymującym się, np. na czerwonym świetle system automatycznie wyłącza silnik, a następnie uruchamia go, gdy tylko kierowca będzie chciał ruszyć i naciśnie pedał sprzęgła. Jazdy porównawcze przeprowadzone przez konstruktorów Boscha pokazują, że w cyklu jazdy NEFZ (Nowy Europejski Cykl Jazdy) zużycie paliwa, a w związku z tym także emisja dwutlenku węgla, w samochodach wyposażonych w system Start-Stop spada nawet o 5 proc. Podczas jazdy w mieście oszczędność ta może wynosić nawet 8 proc.

Jednak w rzeczywistości często poruszamy się na krótkich odcinkach – z domu do sklepu, do pobliskiego przedszkola, czy szkoły, no i przecież pracy też szukamy czasem pod kątem niedużej odległości od naszego domu. Na tak niewielkich odcinkach drogi silnik nie nadąża się dostatecznie rozgrzać, a akumulator doładować. Jak wiadomo zużycie paliwa jest wtedy podwyższone, więc czy Start-Stop aby na pewno nam wtedy pomaga? A może tak naprawdę chodzi o to, by wciąż naprawiać, naprawiać…

Bosch dostarcza do Fiata 500 sterownik silnika wraz z oprogramowaniem, które analizuje wszystkie dane z czujników oraz steruje procesem włączania i wyłączania silnika. W trakcie prac konstrukcyjnych przystosowano żywotność silnika do wyraźnie większej liczby uruchomień. Jak wiadomo jeden rozruch silnika to ekwiwalent zużycia układu tłokowo-korbowego od 100 do 400 przejechanych kilometrów. Pojawia się pytanie, w jaki sposób został przystosowany silnik do zdecydowanie większej liczby uruchomień? Trudno przecież sobie wyobrazić, że na potrzeby Start-Stop modernizowano „masówkę” jaką jest produkcja silników Fiata – odczulibyśmy to w cenie auta. Zwiększono więc na pewno moc rozrusznika (pewnie od teraz będzie to najbardziej awaryjna cześć w samochodzie), co powoduje nieuchronnie szybsze zużycie akumulatora, ciekawe o ile? Bosch podaje, że konieczne jest stosowanie akumulatorów bardziej pojemnych, a jak wiadomo przez to droższych. System Start-Stop jest dostępny m.in. w wersji Fiata 500 z automatyczną skrzynią biegów Dualogic oraz silnikiem benzynowym o pojemności 1,2 litra. Wprowadzenie technologii do innych wersji modelu planowane jest jeszcze na ten rok.

Bosch lansuje technologię Start-Stop jako panaceum na obniżenie zużycia paliwa. Wraz z zastosowaniem jej w samochodzie Fiat 500, czy Kia cee’d ma ono szanse wypłynąć na szersze wody. Bosch produkuje komponenty systemu Start-Stop od 3 lat i do tej pory dostarczył ich już przeszło 500 tys. do samochodów BMW, Mini i KIA cee’d ISG. Tego typu rozwiązanie wdraża także w swoich najnowszech samochodach m.in. Hyudnai (np. w i20) oraz Mercedes klasy A i B.

 

Elementy systemu Start-Stop
Fot. Bosch

Najnowsze

Przerwany wyścig Formuły 1

- Zwariowany wyścig - powiedział  Jenson Button po zwycięstwie w Grand Prix Malezji. Deszcz nie pozwolił kierowcom na przejechanie pełnego dystansu na torze Sepang.

Jenson Button, Nick Heidfeld i Timo Glock
fot. Toyota

Z całą pewnością GP Malezji było pechowe dla kilku kierowców, lecz najbardziej nas boli, że nie przyniosła szczęścia Robertowi Kubicy. Już na okrążeniu formułującym Polak zgłaszał zespołowi nieprawidłową pracę silnika w bolidzie BMW Sauber. Na starcie został przez chwilę na swoim miejscu, przez co inni zawodnicy musieli go ominąć. Robertowi udało się jednak ruszyć i przejechać niestety tylko jedno okrążenie, ponieważ samochód zupełnie odmówił posłuszeństwa. Po chwili można było obserwować płomienie wydobywające się spod pokrywy silnika. Na pierwszym okrążeniu zakończył swoją jazdę także Heikki Kovalainen.

Świetnie wystartował Nico Rosberg, wyprzedzając natychmiast Timo Glocka, Jarno Trulliego i Jensona Buttona. Start w wykonaniu tego ostatniego nie wyglądał najlepiej. Kierowca Brawn GP próbując walczyć o pozycję w pierwszym zakręcie został wyprzedzony przez Jarno Trulliego i Fernando Alonso. W międzyczasie drugi kierowca angielskiego zespołu, Rubens Barrichello, przesunął się na piątą pozycję.
Tymczasem Mark Webber zaliczył fantastyczny wyścig walcząc na trzynastym okrążeniu z Fernando Alonso i już podczas deszczu z Lewisem Hamiltonem na okrążeniu dwudziestym drugim.

W zasadzie od początku wyścigu zespoły spodziewały się opadów. Błąd strategiczny popełniło ponownie Ferrari – zespół za wcześnie zmienił opony w bolidzie Kimiego Raikkonena. Sytuacja była o tyle trudna, że Kimi musiał dotankować samochód. Tropikalna ulewa nie nadeszła jednak natychmiast i Fin jadąc po suchym torze zupełnie zniszczył deszczowe opony. 

Kierowcy znajdowali się na dwudziestym drugim okrążeniu, kiedy ulewny deszcz zaczął padać na tor Sepang. Zawodnicy kilkakrotnie zmieniali opony na te przeznaczone na mokrą nawierzchnię oraz deszczowe. Część toru była całkowicie zalana wodą, a niektóre jego fragmenty były nieco mniej mokre. Trulli,

Ulewa w Malezji
fot. Toyota

Barrichello, Webber i Rosberg w konsekwencji odwiedzili pitlane aż czterokrotnie. Co ciekawe, Nick Heidfeld „wizytował” u swoich mechaników tylko raz. Na zalanej nawierzchni piruety kręcili Buemi, Hamilton i Heidfeld. Deszcz powodował, że bardzo trudno było wybrać właściwą strategię. Przed samym wyjazdem samochodu bezpieczeństwa także Sebastian Vettel wypadł z toru. Czerwona flaga pojawiła się podczas trzydziestego drugiego okrążenia, kiedy kierowcy usiłowali utrzymać się na torze. Felipe Massa w rozmowie ze swoim zespołem mówił zdenerwowany, że kompletnie nic nie widzi i kontynuacja wyścigu nie ma sensu.

Mark Webber zaraz po zatrzymaniu całej stawki na przeciwko pitlane, jako jeden z dyrektorów Stowarzyszenia Kierowców Grand Prix konsultował  się z innymi zawodnikami. Mimo nadal padającego deszczu i opini Webbera, że robi się zbyt ciemno, wyścig miał zostać wznowiony. Kierowcy nie mieli już szans przejechać całego dystansu z powodu ograniczeń czasowych wynikających z regulaminu.

Samochód Kimiego Raikkonena już na początku przerwy został wprowadzony do garażu. Kimi pokazywany po 20 minutach przerwy zajadał spokojnie lody. Było jasne, że nie zamierza kontynuować wyścigu. Felipe Massa w pełni przygotowany do re-startu siedział w tym czasie w swoim bolidzie. Nikt nie wiedział jaka będzie ostateczna decyzja sedziów i Charliego Whitinga, dyrektora wyścigu.

Pogoda poprawiała się, ale równocześnie nad torem zapadał już zmierzch. Kierowcy musieliby przejechać jeszcze 9 okrążeń, aby mogły zostać im zaliczone pełne punkty wynikające z klasyfikacji. O godzinie 18:52 podano decyzję o zakończeniu wyścigu. Przejechano 58% dystansu toru, w związku z czym kierowcy otrzymają połowę należących się im punktów.

Rację miał zatem Artur Kubica w swoim komentarzu stwierdzając, że jedynym kierowcą, który w pełni zasłużył w Malezji na swoją pozycję jest Jenson Button. Pozostała klasyfikacja to wynik szeregu mniej  lub bardziej przypadkowych zdarzeń.

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Liczba
 okrążeń

Czas

Poz. start

Punkty

1

22

Jenson Button

Brawn GP

31

55:30.622

1

5

2

6

Nick Heidfeld

BMW Sauber

31

+22,7 sek

10

4

3

10

Timo Glock

Toyota

31

+23,5 sek

3

3

4

9

Jarno Trulli

Toyota

31

+46,1 sek

2

2,5

5

23

Rubens Barrichello

Brawn GP

31

+47,3 sek

8

2

6

14

Mark Webber

Red Bull

31

+52,3 sek

5

1,5

7

1

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

31

+60,7 sek

12

1

8

16

Nico Rosberg

Williams

31

+71,5 sek

4

0,5

9

3

Felipe Massa

Ferrari

31

+76,9 sek

16

10

11

Sebastien Bourdais

Toro Rosso

31

+102,164 sek

15

11

7

Fernando Alonso

Renault

31

+109,422 sek

9

12

17

Kazuki Nakajima

Williams

31

+116,130 sek

11

13

8

Nelsinho Piquet

Renault

31

+116,713 sek

17

14

4

Kimi Räikkönen

Ferrari

31

+142,841 sek

7

15

15

Sebastian Vettel

Red Bull

30

poza torem

13

16

12

Sebastien Buemi

Toro Rosso

30

poza torem

20

17

20

Adrian Sutil

Force India

30

+1 okrążenie

19

18

21

Giancarlo Fisichella

Force India

29

poza torem

18

Wyc.

5

Robert Kubica

BMW Sauber

1

awaria silnika

6

Wyc.

2

Heikki Kovalainen

McLaren-Mercedes

0

poza torem

14

Najnowsze

Rajdowcy pomagają

Akcje charytatywne w Polsce organizowane są coraz częściej. Wiele znanych i cenionych osób przyłącza się do nich i swoim nazwiskiem wspomaga zbieranie funduszy na pomoc dla dzieci czy chorych osób. Także startujący w rajdach zawodnicy chętnie przyłączają się takich akcji.

Kajetanowicz i Czerkawski po zaciętej walce
Fot. Paweł Zoń

Najlepszą ku temu okazją są imprezy sygnowane i współorganizowane z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Wystarczy przypomnieć mecz hokeja na lodzie, podczas którego walczyli ze sobą znani sportowcy i artyści. Akcje WOŚP wsparło wielu zawodników w całym kraju, a Kajetanowicz dodatkowo postanowił także pomóc Fundacji Mimo Wszystko prowadzonej przez Annę Dymną. Także podczas rozgrywanego w ramach Barbórki Warszawskiej Kryterium Karowa kibice mają szansę pomóc dzieciom z domów dziecka. Nagrodą za przekazaną sumę pieniędzy są nie lada emocje, bo przejazd po najsłynniejszej trasie rajdowej w samym sercu Warszawy.

 

Radek Typa podczas akcji Motoserce
Fot. typa.pl

Kilka dni temu Radek Typa, znany ze startów w mistrzostwach Polski, przyłączył się do akcji organizowanej przez kluby motocyklowe. Podczas pikniku w Olsztynie zawodnicy włączyli się do akcji zbiórki krwi – Motoserce.

– Po raz pierwszy oddawałem krew, ale już wiem, że będę robił to częściej. Akurat my, użytkownicy dwóch i czterech kółek, mamy świadomość, że w każdej chwili może być potrzebna każdemu z nas. Przy okazji gratuluję kolegom z klubów motocyklowych sprawnego zorganizowania tak ważnej akcji – mówił pozbawiony czerwonego płynu Radek Typa.

 

Michał Kościuszko odcisnął na swojej pisance ślad opony ze Swifta, życząc Odjazdowej Wielkanocy.
Fot. KRT

Nieco inną formę pomocy wybrał Michał Kościuszko. Przyłączył się do akcji VIPy malują pisanki, z której dochód przeznaczony zostanie na pomoc Stowarzyszeniu Wspierania Onkologii Unicorn. – Zaproszenie do tej akcji jest dla mnie zaszczytem i przyjemnością. To świetna inicjatywa i mam nadzieję, że przyniesie więcej niż spodziewane efekty – powiedział Michał Kościuszko. Na swojej pisance Michał Kościuszko odcisnął ślad opony stosowanej w jego Suzuki Swift S1600 i zapisał świąteczne życzenia „Odjazdowej Wielkanocy”.
Obok pisanki Michała, kupić można także jajka malowane przez kardynała Stanisława Dziwisza, profesora Normana Daviesa, Annę Dymną, siostry Radwańskie, Justynę Kowalczyk oraz piłkarzy Wisły Kraków. Bazą imprezy była Galeria Krakowska, która przygotowała dla VIPów pisanki o wysokości 120 cm. Powstałe w ramach tej akcji pisanki oglądać i kupić można w Galerii Krakowskiej do 11 kwietnia 2009.

Najnowsze

Izabela Małysz jeździła rajdówką

W okolicach Cieszyna na słynnym fragmencie drogi w Zamarskach na prawym fotelu rajdowego Renault Clio zasiedli po kolei Izabela i Adam Małyszowie. Kierowcą był Zbigniew Cieślar, znany z występów w mistrzostwach Polski.

Żona wielokrotnego mistrza świata w skokach narciarskich wyglądała na pozytywnie zaskoczoną emocjonującą przejażdżką. Jak podaje portal ox.pl nie kryła zadowolenia i jednocześnie strachu. Pani Izabela jako pierwsza miała okazję przejechać się rajdowym Clio, a dopiero później do „przetestowanego” przez małżonkę auta wsiadł – przecież wyjątkowo na skoczni odważny – Adam Małysz. Sęk w tym, że kierowca rajdowy – Zbigniew Cieślar – wcale nie „spacerował” rajdowym Renault, raczej z powodzeniem wyzwalał w Małyszach sportowe emocje, które miejscami potrafiły jeżyć włos na głowie tej słynnej pary.

Na pytanie dziennikarzy portalu ox o to, co było trudniejsze: pierwszy skok na mamuciej skoczni, czy przejażdżka rajdowym samochodem, Adam Małysz bez zastanowienia odpowiedział:
– Strach był podobny. Pierwszy raz na skoczni, czy pierwszy raz w  rajdówce to prawie identyczne odczucie lęku. Wydziela się adrenalina i trudno odpowiedzieć sobie jak to będzie, ale po szybkim przyzwyczajeniu do myśli wykonania czegoś z pozoru szalonego wiadomo już, że chce się to zrobić.

Zobacz przygotowania Izy do jazdy:

Zobacz video z przejazdu:

Fot. ox.pl

Najnowsze