Nauka jazdy – 135 km/h, bez apteczki i bez ważnego OC

Policjanci olsztyńskiej drogówki zostali wyprzedzeni podczas patrolu przez samochód nauki jazdy, który jechał 135 km/h na drodze z ograniczeniem do 90 km/h. To jednak nie wszystkie przewinienia kursanta.

Na olsztyńskich drogach trwa akcja „Prędkość”. Funkcjonariusze policji kontrolują kierowców, którzy przekraczają dozwoloną prędkość, przy pomocy wideorejestratorów oraz ręcznych mierników,

Poniższy film przedstawia jeden z takich dni – w pewnym momencie jeden z radiowozów został wyprzedzony bardzo dynamicznie przez samochód nauki jazdy. Okazało się, że auto pędziło z prędkością 135 km/h na odcinku, gdzie obowiązuje ograniczenie do 90 km/h. Po zatrzymaniu okazało się, że kursant jechał pod opieką instruktora, którego samochód nie miał ważnego OC, ani apteczki. Dodatkowo w „elce” znajdowało się więcej pasażerów niż powinno. 

Instruktor otrzymał za to mandat w wysokości 500 złotych oraz 8 punktów karnych.

Najnowsze

Boeing patentuje technologię z Gwiezdnych Wojen

To nie prima aprilis. Ta technologia może w niedługim czasie wprowadzić niezłą rewolucję w motoryzacji.

Firma Boeing kojarzy nam się przede wszystkim z produkcją samolotów. Okazuje się, że firma działa także na innych polach. Kilka tygodni temu firma zarejestrowała patent, który pozwoli produkować technologię pól siłowych.

Do tej pory „pole siłowe” kojarzyło nam się z filmami science-fiction, a już niedługo może stać się rzeczywistością. Technologia, która z pewnością nie jest obca fanom Gwiezdnych Wojen ma się pojawić na początek w pojazdach militarnych i budynkach.

Jak działa „pole siłowe”? Specjalnie zaprojektowany system będzie wykrywał wybuchy i fale uderzeniowe w pobliżu chronionych obiektów. W trakcie zagrożenia będzie wysyłany impuls laserowy jonizujący powietrze i pochłaniający efekt eksplozji.

Działanie tej technologii zostało pokazane na tym filmie.

Najnowsze

Porsche Design prezentuje pióro za… 100 tys. zł.

Gadżety od Porsche Design to małe dzieła sztuki użytkowej. Tym razem firma prezentuje bardzo ekskluzywne pióro, które kosztuje tyle, co dobrze wyposażony samochód klasy kompakt.

Porsche Design zaprezentowało właśnie P`3135. Pod tą enigmatyczną nazwą ukrywa się nowy model wiecznego pióra. Producent określa go mianem „jednego z najbardziej ekskluzywnych przyrządów do pisania dla miłośników wiecznego pióra”.

I ciężko się z tym nie zgodzić. Każdy egzemplarz P‘3135 Solid Gold Limited Edition jest wykonany z pojedynczego kawałka 14-karatowego złota. Stalówka z kolei została wykonana z 18-karatowego kawałka. Jeśli uważacie, że to za mało, to wnętrze również zostało wykończone 14-karatowym złotem. 

Pióro nie będzie dostępne dla każdego. Powstanie tylko 11 egzemplarzy. Każdy z nich będzie kosztował 25 tys. euro, czyli po dzisiejszym kursie trochę ponad 100 tysięcy złotych.

Najnowsze

Edyta Klim

Kobiety w służbie fundacji Riders for Heath

Andrea i Barry wiele lat temu wpadli na pomysł wprowadzenia motocyklowej pomocy medycznej w Afryce. Ich projekt bardzo się rozwinął, a obecnie pomaga także zawodowo zaktywizować mieszkające tam kobiety.

Riders for Heath – to organizacja, którą powołała do życia Andrea Coleman wraz ze swoim, drugim mężem Barrym. W latach 70-tych Andrea byłą motocyklistką i ścigała się na torze, tam też poznała swojego pierwszego męża Toma Herrona, który także brał udział w wyścigach i podczas nich niestety zginął. Barry tymczasem był dziennikarzem sportowym i przyjacielem Toma. Po jego śmieci, obydwoje postanowili porzucić świat wyścigów motocyklowych.

Później Andrea włączyła się w akcję humanitarną w Zimbabwe i tam na własne oczy zobaczyła, jak bardzo potrzebne jest niesienie pomocy medycznej. Będąc z Barrym w Somalii widzieli wiele zepsutych motocykli i obydwoje wpadli na pomysł wykorzystania ich w niesieniu pierwszej pomocy, i w medycznych usługach kurierskich. Ich życie znów splotło się z motocyklami.

Obecnie działalność fundacji obejmuje 7 afrykańskich krajów i zatrudnia 82 mechaników oraz ma 20 własnych warsztatów. Motocykle pokonują 833 tys. kilometrów miesięcznie, a pomocą objętych zostało ponad 14 mln. ludzi. W biurach fundacji pracuje dużo kobiet, ale najbardziej godne podziwu są postawy kobiet, które pracują dla fundacji „w terenie”.

 

Czy da się oszczędzić ponad 2 litry paliwa na 100 km? Tak, dzięki odpowiednio dobranym oponom
W Gambii w zespole mechaników, którzy opiekują się ponad 300-ma motocyklami, pracuje od 2006 roku kobieta – Louise Uche, która wierzy, że dzięki swojej pracy wpływa na społeczeństwo w którym żyje. Bo sytuacja kobiet w Gambii nie jest łatwa i mają one marne perspektywy zatrudnienia. Organizacja Riders for Heath postanowiła uczyć kobiety zawodu mechanika i dać im później zatrudnienie. Obecnie w cyklu szkoleń bierze udział siedem kobiet.

Madalitso jest kobietą – kurierem motocyklowym, członkiem 8-osobowego zespołu, który przewozi próbki do badań na obecność HIV ze szpitali rejonowych do laboratorium. To duża pomoc w szybkiej diagnostyce, bo prawie milion osób w Malawi ma HIV, a AIDS jest główną przyczyną śmierci wśród dorosłych jej mieszkańców.

 

Ann Rengo odwiedziła na motocyklu ponad 100 miejscowości w Kenii, by doradzać tam kobietom w ciąży, jak zadbać o bezpieczeństwo dziecka. Ponieważ ponad 300 tys. dzieci w Afryce Subsaharyjskiej zaraża się wirusem HIV od matki, a w porę zlecone przyjmowanie leków może zmniejszyć ryzyko zarażenia dziecka do 1%.

W Afryce motocykle stały się doskonałym narzędziem do pomagania. Pozwalają dotrzeć do najbardziej odległych miejsc i są niezawodnym sposobem na transportowanie pracowników służby zdrowia, lekarstw, próbek, i wyników medycznych.

Strona fundacji: http://www.riders.org

Najnowsze

Jak ominąć akcyzę i VAT? Polacy mają sposób

Skończył się już boom na rejestrowanie samochodów z kratką, czy bankowozów. Polacy mają na nowy sposób na ominięcie kwestii podatkowych - wykorzystują naszych południowych sąsiadów.

Kupno nowego auta to spory wydatek. Jednak jeśli weźmiemy pod uwagę zakup luksusowej maszyny, to podatek stanowi już całkiem pokaźną sumę. Okazuje się, że Polacy znaleźli sposób jak ominąć płacenie VAT-u i akcyzy, która w przypadku aut z silnikami powyżej jednego litra wynosi 19 procent.

Proces polega na rejestrowaniu działalności gospodarczej w Czechach. Procedura jest dość szybka, a na dodatek funkcjonują już wyspecjalizowane firmy, które w tym pomagają. Całość trwa około dwóch tygodni i na początek trzeba zainwestować około 2 tysięcy euro. To kwota relatywnie niewielka, gdy spojrzymy na podatki, jakie przyjdzie nam zapłacić. 

W Czechach – podobnie jak w Polsce – można wykorzystywać samochód do celów służbowych, jednak przepisy są tam mniej restrykcyjne. Wystarczy odpowiednie oświadczenie. Jednak żeby nie stracić ulgi, trzeba użytkować samochód przez co najmniej pięć lat, a tym samym posiadać tam firmę.

Jak sprowadzić auto ze Szwajcarii? Dowiesz się tu. Kupujemy samochód ze Szwajcarii – jak się do tego zabrać i ile to kosztuje? Czytaj tu.

Najnowsze