Naszyjnik w kształcie serca – nuda? Nie tym razem!

Łańcuszek z serduszkiem ma prawie każda kobieta. Jedne są większe, inne złote, wypełnione, błyszczące lub z kamieniami. Wisiorek w kształcie serca wypełniony zębatkami zaburza nieco klasyczną wizję eleganckiej biżuterii, dlatego przeznaczony jest dla prawdziwych motocyklistek, które docenią jego oryginalny wzór.

Co jeszcze kryje to cudo? Mechanizm jest bardzo prosty. Wystarczy delikatnie przesunąć serduszko, aby wprawić koła zębate w ruch. Brzmi niecodziennie i tak się prezentuje.

Subtelny naszyjnik wykonany z wysokiej jakości stali nierdzewnej jest lekki i wygodny.

Dodatkowo producent przewidział trzy długości łańcuszka oraz możliwość zamówienia własnej – niestandardowej.

Równie ciekawą propozycją jest pierścionek z użytym podobnym mechanizmem. Ten, jednak może zdobić dłonie damskie i męskie.

Hyundai i20 N - koreański sportowy hot hatch

Dostępne rozmiary od 5 do 20 – bez problemu uda się dobrać dla każdego. Działanie nie sposób opisać słowami, dlatego polecamy krótką prezentację:

Przemyślany zakup pozwoli zaoszczędzić, nie tylko na przesyłce – na zestaw otrzymamy promocyjną cenę. Więcej informacji tu.

Najnowsze

Goodc

Nowości BMW na salonie w Genewie – galeria

Na tegorocznym salonie samochodowym w Genewie BMW zaprezentuje m.in. dwie światowe premiery: modele BMW serii 2 Gran Tourer, który może pomieścić do siedmiorga pasażerów, oraz nowe BMW serii 1.

Paleta modelowa nowego BMW serii 1
Do tej pory BMW serii 1 znalazło ponad milion nabywców. W swym najnowszym wcieleniu ma kompletnie przekonstruowane przedni i tylny pas, zarówno w wariancie 3-, jak i 5-drzwiowym. Pojawia się też nowa paleta silników, zarówno benzynowych, jak i dieslowskich, które dopracowano pod względem obniżenia zużycia paliwa i emisji spalin. Model BMW 116d EfficientDynamics, zasilany 3-cylindrową jednostką o mocy 116 KM, jest nowym królem wydajności w portfolio BMW, ma zużywać średnio 3,4 l/100 km.

Nowe BMW serii 2 Gran Tourer
Model BMW serii 2 Gran Tourer to kolejne BMW tworzące zupełnie nowy segment. Jego wyróżniającą cechą jest przestronność przy kompaktowych wymiarach zewnętrznych. To pierwszy model samochodu w klasie kompaktowej premium zdolny pomieścić do 7 pasażerów w trzech rzędach siedzeń. BMW serii 2 Gran Tourer będzie oferować wybór pięciu turbodoładowanych silników rozwijających moc od 116 KM aż po 192 KM.

BMW M4 MotoGP Safety Car
BMW M4 Coupe ponownie będzie głównym pojazdem floty Safety Car w sezonie MotoGP 2015. Tym razem oprócz pełnienia tej zaszczytnej roli, wyczynowe coupe ze stajni BMW M GmbH wytyczać będzie jednocześnie nowe szlaki technologiczne dzięki innowacyjnemu systemowi wtrysku wody. Co ważne, ten samochód jest przedsmakiem nadciągającej rewolucji w dziedzinie osiągów BMW.

Mobilność przyszłości
BMW i (modele BMW i3 oraz BMW i8) ma oferować nie tylko elektryczne pojazdy, ale i ELECTRIC – dodatkowe produkty wspierające długoterminową służbę aut. Np. usługa ChargeNow pozwala w skali międzynarodowej (ze wsparciem roamingu) wykorzystywać stacje szybkiego ładowania akumulatorów. Klienci, którzy uzależnieni są od znalezienia miejsca parkingowego oraz możliwości ładowania, znajdą wsparcie w usłudze ParkNow, a aplikacja o tej samej nazwie pomoże im znaleźć odpowiednie miejsce, kiedy są daleko od swego stałego miejsca ładowania. ParkNow oferuje już dziś miejsca parkingowe w setkach miast w Ameryce Północnej i potrafi filtrować wskazania według ceny, odległości, czy dostępności usług (jak ładowanie akumulatorów czy myjnia). Inny serwis, DriveNow, zapewnia możliwości współużytkowania samochodów przeszło 390 tysiącom klientów w USA i Europie, i właśnie się przygotowuje do kolejnego rozszerzenia zasięgu działania. Na koniec – projekty „second life” prowadzone w Niemczech, USA i Chinach, mają za cel użytkowanie akumulatorów litowo-jonowych z modeli BMW i po zakończeniu ich „życia technicznego” w autach jako źródła stacjonarne prądu.

BMW ConnectedDrive integruje aplikację „myKIDIO”: program rozrywki dla pasażerów tylnych siedzeń
Dzięki nowej aplikacji „myKIDIO” (początkowo dostępnej tylko w Niemczech), dostępnej w pełnej formie po raz pierwszy w modelu BMW serii 2 Gran Tourer, marka zapewni dostęp do seriali TV, filmów, audiobooków i kontentu audio na tabletach – zarządza się nimi wygodnie z poziomu sterownika systemowego samochodu – iDrive – oraz jego wyświetlacza. Dzięki temu rodzice mają w każdej chwili możliwość wyboru bądź ingerencji w materiały i dostosowanie ich do wieku pasażerów korzystających z aplikacji. 

Najnowsze

Goodc

Unijne dopłaty przy zakupie Mitsubishi w Polsce

Polski oddział Mitsubishi Motors w porozumieniu z Deutsche Bank Polska uruchomił program, na mocy którego przedsiębiorcy mogą skorzystać z unijnych dopłat przy zakupie nowych samochodów marki Mitsubishi zyskując 9 procent.

Z dopłat Unii Europejskiej mogą skorzystać nabywcy całej gamy nowych pojazdów marki Mitsubishi, która obejmuje nie tylko SUV-y i auta 4×4 takie, jak Outlander, hybrydowy Outlander PHEV czy Pajero oraz terenowo-dostawczy pickup L200, ale także auta rodzinne, jak crossover ASX, Lancer Sedan czy Lancer Sportback i auta miejskie, jak model Space Star.

Dla jakich firm jest to korzystne?
Program skierowany jest do mikro, małych i średnich przedsiębiorców (tzw. SME), spełniających warunki Zaleceń Komisji 2003/361/WE z dnia 6 maja 2003 roku. Firmy te nie mogą zatrudniać więcej niż 250 osób,  a roczny obrót nie może przekraczać 50 milionów euro. Aby być beneficjentem programu, firma powinna skorzystać z finansowania zakupu nowego samochodu w formie kredytu Eko-Zysk Deutsche Bank Polska S.A., który może być równowartością ceny netto lub brutto kupowanego samochodu. Uczestnictwo w programie przyniesie zysk dla firm, które chcą zwiększyć udział środków trwałych, dla przedsiębiorstw, które planują wcześniejszą spłatę zobowiązania, którym zależy na niskich kosztach miesięcznych i takich, które muszą zapłacić podatek VAT o dużej wartości lub są zainteresowane szybkim odzyskaniem tego podatku. 

20% mniej emisji CO2
Warunkiem udziału w programie jest, oprócz kupna nowego auta, sprzedaż lub złomowanie starego pojazdu, który emituje więcej CO2 i spełnia niższe normy Euro. Nowy samochód musi emitować o 20% mniej dwutlenku węgla, niż stary. Porównywane są parametry ze świadectwa homologacji nowego samochodu w zestawieniu z pisemnym oświadczeniem dotyczącym wielkości średniego spalania, wydanym przez właściciela starego pojazdu, czyli osobę reprezentującą firmę i sprzedającą stary pojazd oraz nabywającą nowe auto. Dane te są bezpłatnie weryfikowane przez audytora energetycznego działającego na zlecenie Deutsche Bank Polska. W każdym salonie Mitsubishi Motors klienci mogą od ręki sprawdzić wstępną różnicę w emisji przy pomocy specjalnego kalkulatora.

Gdy warunki programu zostaną spełnione, klientowi przysługuje wypłata zachęty inwestycyjnej w wysokości  9 procent kwoty wypłaconego kredytu. Kolejną korzyścią dla firm jest jednorazowe odliczenie podatku VAT, oszczędności na kosztach paliwa oraz odsprzedaż obecnie użytkowanego samochodu, który może być przyjęty w  rozliczeniu przez placówkę Mitsubishi Motors.

Najnowsze

Goodc

Premiera Volvo XC90 w Warszawie

14 lutego odbyła się jedna z najbardziej oczekiwanych premier w tym roku. Na trzy miesiące przed debiutem w salonach, nowe Volvo XC90 pojawiło się w hali EXPO XXI w Warszawie. Ekspozycyjny egzemplarz był bogato wyposażonym modelem D5 AWD.

Do tej pory miłośnicy motoryzacji z Polski mogli podziwiać nowe Volvo XC90 wyłącznie na zdjęciach. Na żywo nowość można było zobaczyć m.in. w Sztokholmie, w Paryżu, w Goeteborgu. Nareszcie przyszedł czas na krajową premierę. 14 lutego auto przedstwiono dziennikarzom i zaproszonym gościom, a 15 lutego każdy, kto odwiedził warszawską halę Expo, miał taką okazję. Do Polski przyjechało Volvo XC90 D5 AWD wyposażone w silnik diesla o mocy 225 KM z napędem na cztery koła i ośmiostopniową, automatyczną skrzynią biegów. Zapewne właśnie ta odmiana będzie cieszyła się w Polsce największą popularnością.

Atrakcją premiery – poza unikatowym w Polsce nowym modelem Volvo – był multimedialny spektakl taneczny w wykonaniu Daniela Stryjeckiego oraz koncert Andrzeja Smolika.

Auto demonstracyjne przyjechało do Polski prosto z Francji, gdzie odbył się podobny pokaz. Prezentowany model został wyposażony w tapicerkę skórzaną Inscription oraz nagłośnienie firmy Bowers&Wilikins. Na konsoli środkowej, zamiast licznych dźwigni i pokręteł, znalazł się duży ekran dotykowy.

Miłośnicy i przyjaciele marki mogli podziwiać nowy kierunek designu, w którym tworzone będą kolejne modele marki. W ciągu najbliższych czterech lat oferta modelowa Volvo ma być całkowicie wymieniona. XC90 otwiera nowy rozdział historii szwedzkiego producenta.

XC90 to pierwsze Volvo bazujące na nowej płycie podłogowej. Od nowa skonstruowano także zawieszenie. W modelu XC90 Volvo po raz pierwszy zastosowało aktywne powietrzne zawieszenie każdego z kół. Kierowca może wybrać jeden z trybów jazdy, aby dostosować charakterystykę jego pracy i prześwit do różnych warunków drogowych.Z przodu zastosowano wahacze poprzeczne. Z tyłu znajdziemy poprzeczną sprężynę piórową wykonaną z lekkich materiałów, która zastąpiła tradycyjne sprężyny śrubowe. Wszystko to miało na celu osiągnięcie neutralnej charakterystyki prowadzenia, zapewnienia jak najlepszego kontaktu kół z nawierzchnią i ograniczenie tendencji do poślizgu.W nowym Volvo XC90 zawieszenie adaptacyjne korzysta z miechów powietrznych, które dają więcej możliwości niż tradycyjne amortyzatory. Kierowca dokonuje zmian w ustawieniach zawieszenia posługując się ładnym, oszlifowanym pokrętłem umieszczonym tuż przy dźwigni zmiany biegów. Wybrany tryb zostaje wyświetlony na centralnym ekranie sterującym.

Standardowy prześwit auta wynosi około 24 cm. W trybie off-road, poruszając się z prędkościami do 40 km/h, można go podnieść o kolejne 4 cm. Kiedy pakujemy auto na wakacje, możemy obniżyć zawieszenie o 5 cm. Co ciekawe, da się tego dokonać za pomocą przycisku umieszczonego w bagażniku. Kiedy wyłączymy silnik samochodu, zawieszenie także się obniża o około 4 cm.

Elektronika auta sama dokonuje drobnych korekt podczas jazdy. Po przekroczeniu prędkości 100 km/h, prześwit podwozia zostaje automatycznie zmniejszony o 1 cm, co poprawia charakterystykę prowadzenia auta np. na autostradzie.

W nowym modelu XC90 Volvo zastosowało zębatkowy układ kierowniczy ze wspomaganiem elektrycznym. Zrezygnowano ze stosowanego dotąd wspomagania hydraulicznego. Elektryczny silnik wspomagania jest połączony z układem kierowniczym za pomocą przekładni śrubowo-kulkowej. Jest to drogie rozwiązanie, ale daje świetne wyczucie auta, a przekładnia ma niskie opory wewnętrzne i jest bardzo precyzyjna.

Progresywne wspomaganie układy kierowniczego, którego siła maleje wraz ze wzrostem prędkości będzie wyposażeniem standardowym. Za dopłatą będzie także oferowana opcja trzystopniowej regulacji siły wspomagania.

Skuteczne wyhamowanie dwutonowego samochodu nie jest prosty zadaniem, dlatego w XC90 zastosowano duże, wentylowane tarcze hamulcowe przy każdym z kół.

Po raz pierwszy na świecie zastosowano system Run-off Road Protection dociągający pasy bezpieczeństwa tuż przed niezamierzonym opuszczeniem drogi. Drugą rewolucją jest system zapobiegający zderzeniom czołowym, szczególnie podczas wykonywania skrętu w lewo na skrzyżowaniach.

W XC90 znajdziemy silniki o mocy od 190 do 400 KM. Można wybierać wersje przednionapędowe lub z napędem na cztery koła, auta benzynowe lub Diesle. Flagowa jednostka to hybrydowy model XC90 T8 Twin Engine. To auto ma łączną moc 400 KM.

Najnowsze

Goodc

„Into the dust”, czyli Marta Kondracka podbije motocyklem Maroko

Stawianie sobie wyzwań i smakowanie nowego – takie motto ma Marta Kondracka od najmłodszych lat. Zwiedziła z plecakiem wiele krajów, poznała wiele kultur, a teraz planuje objechać Maroko motocyklem i stworzyć przewodnik dla surferów!

Podróże to pokarm dla Twojej duszy? Można powiedzieć, że to już takie uzależnienie?
Podróżowanie to moja największa życiowa miłość i mam nadzieję, że tak pozostanie. Jestem totalnie uzależniona od zmiany miejsc, nowych kontaktów i smakowania nowego. Bycie w podróży towarzyszyło mi i mojej rodzinie prze całe życie. Od kiedy pamiętam, rodzice pracowali za granicą, więc i mi wkradł się taki sposób na życie. Jeśli niczego nie planuję, to czuję jakbym stała w miejscu. A organizowanie każdego, kolejnego wyjazdu to niesamowita dawka ekscytacji i spełnienia. Praktycznie jestem w podróży cały czas z większymi lub mniejszymi przerwami na podładowanie baterii i planowanie kolejnych wyjazdów.

Jak udaje C się połączyć pracę z tyloma podróżami? Musisz na nie zarobić?
Do tej pory studiowałam, więc pieniądze, które miałam na podróże po prostu pochodziły z oszczędności. W niektórych krajach, takich jak Nowa Zelandia czy Australia rzeczywiście trochę pracowałam, dzięki czemu wyruszyłam dalej do Azji. Generalnie staram się szukać nowych możliwości i przy okazji łączyć je z podróżami. Tak też było w przypadku stypendiów z Erasmusa czy wyjazdów na szkolenia i warsztaty z programów finansowanych przez UE. Podczas swoich podróży zazwyczaj nie wydaję więcej, niż w codziennym życiu. Choć tak naprawdę podróżowanie to mój sposób na życie i mam nadzieję, że uda mi się połączyć to z karierą zawodową. Szczególnie należy podziękować firmie Halvarssons, która zaoferowała mi swoje wsparcie sprzętowe!

 

Mieszkasz w Polsce czy wracasz tu tylko czasami?
Od 7 miesięcy mieszkam w Hiszpanii, gdzie udało mi się wyjechać na stypendia z programu Erasmus i zrealizować praktyki studenckie, a następnie absolwenckie. Gdy kończyłam studia magisterskie i mieszkałam w Toruniu, to prawie co miesiąc wyjeżdżałam na projekty finansowane z UE, dzięki którym odwiedziłam m. in.: Rosję, Turcję, Szkocję, Norwegię, Irlandię, Niemcy, UK. Wcześniej zrealizowałam roczną podróż przez Nową Zelandię, Australię i Azję Południowo-Wschodnią oraz pół roku w Salamnace (Hiszpania), gdzie studiowałam dzięki zacnemu Erasmusowi (śmiech). Można więc powiedzieć, że Polska jest takim, dłuższym przystankiem między moimi wyjazdami.

Od kiedy jesteś motocyklistką?
{{ tn(8490) left }}Tak naprawdę od niedawna, bo swój pierwszy motocykl kupiłam w listopadzie zeszłego roku. Wcześniej, albo jeździłam na sprzęcie pożyczonym od brata albo wypożyczałam coś podczas moich podróży. Zawsze ciągnęło mnie bardziej do motocykli niż samochodów, ale wolałam przeznaczać mój zaoszczędzony budżet na dalsze podróże backpackerskie. Po przeprowadzce do Hiszpanii przekonałam się, że kultura jazdy jest trochę inna, niż w Polsce, dlatego być może warto kupić swój pierwszy motocykl właśnie tu. Tak tez się stało… A, że zima w Andaluzji nie doskwiera, tak jak w Polsce, to mogę trochę pojeździć i przy okazji pozwiedzać. Z moją kumpelą przejechałyśmy już kawałek Portugalii, ostatnio Giblartar, a w tym tygodniu śmigamy do Granady. Bardzo kręci mnie podróżowanie na sprzęcie typu enduro i doświadczanie kontaktu z przyrodą. Tak też widzę swoje kolejne wyjazdy.

Na czym polega ta różnica w kulturze jazdy? Czujesz się w Hiszpanii bezpieczniej na dwóch kołach?
Czuję się bezpieczniej i mam wrażenie, że kierowcy są bardziej cierpliwi. Jeżdżą stosunkowo wolno i jeśli tylko ktoś z przechodniów zbliża się do pasów – to ustępują mu pierwszeństwa. Ponadto w Hiszpanii dominują jednoślady, więc kierowcy samochodów są prawdopodobnie bardziej uważni, ponieważ większość z nich też ma motocykl czy skuter. Dochodzi jeszcze sieć i stan dróg, która jest naprawdę dobrze rozwinięta. Dzięki czemu można przemieszczać się po prostu szybciej i właściwie nie ma szans na korek. Co do Cadiz, jest to bardzo małe miasto, a światła i przejścia dla pieszych są gęsto rozmieszczone, dlatego nie ma możliwości rozwijania dużych prędkości. Nikt też nigdy nie „obtrąbił” mnie na drodze, kiedy zgasł mi motocykl. A na światłach przepuszcza się przodem motocykle i skutery, żeby jechały przed samochodami. Być może kultura ta wynika z przepisów, a być może z bezproblemowych kierowców.

Prawo jazdy robiłaś tez w Hiszpanii? Jaki jest Twój pierwszy motocykl? Jesteś z niego zadowolona czy to tymczasowy wybór?
{{ tn(8489) left }}Nie mam prawa jazdy na motocykl, a jedynie od 6 lat na samochód. Wcześniej nigdy nie było czasu, żeby zrobić kurs, bo wciąż gdzieś jeździłam albo miałam inne priorytety. Natomiast po moim studenckim mieście Toruniu zawsze jeździłam ukochanym rowerem. Yamaha YBR 125 jest moim pierwszym sprzętem i na chwilę obecną jestem z niego bardzo zadowolona. W mieście i na trasie daje radę, choć przyznajmy szczerze – mocą nie zachwyca. Ale w zamian za to ma to wspaniałe, ekonomiczne spalanie! Jest to mój chwilowy wybór i po powrocie do Polski zabieram się za robienie prawa jazdy i szukanie nowego motocykla!

W jaki sposób przemieszczałaś się wcześniej, zanim pojawił się motocykl? Jaka forma podróżowania najbardziej Ci odpowiada?
Najpierw były zorganizowane wyjazdy harcerskie, w których uczestniczyłam od 7 roku życia. W gimnazjum pojawiło się pragnienie organizowania wyjazdów na własną rękę i w wieku 16 lat pierwszy raz pojechałam stopem do Pragi. I to było wielkie odkrycie! (śmiech) Co prawda, dalej spałam pod namiotem albo na dziko, ale byłam za granicą! W liceum jeździłam już regularnie stopem do szkoły i po Europie. Podczas studiów zaczęłam korzystać z tanich linii lotniczych. A na Erasmusie w Hiszpanii aplikowałam o wizę do Nowej Zelandii i następnie ruszyłam w pierwszą roczną podróż poza Europę. Niskobudżetowy backpacking totalnie skradł moje serce i nawet poświęciłam mu swoje prace dyplomowe: „Backpacking –podróż w teorii i praktyce” oraz „Samotny kobiecy backpacking w świetle antropologicznej teorii rytuału przejścia”.

Podróżujesz sama, czy w mniejszej/większej grupie?
Różnie, w zależności od charakteru wyjazdu. Lubię podróżować i w grupie, i solo. Podczas wyjazdów bardzo ważny jest dla mnie czynnik ludzki, bo to właśnie dzięki rozmowom z innymi podróżnikami/podróżniczkami czy miejscowymi – najlepiej poznaje się odwiedzane kraje. Wspaniałym odkryciem był dla mnie Couch Surfing, bo dzięki niemu zobaczyłam miejsca, do których sama bym nigdy nie dotarła. Bardzo podoba mi się ta globalna inicjatywa dzielenia się tym, co masz – swoją kanapą w salonie, ulubioną kawiarnią czy rozmowami. Te skromne z pozoru rzeczy, mają dla mnie największa wartość!

Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć, czy wolę podróżować sama czy w towarzystwie. Są to skrajnie różne doznania. Oczywiście to cudowne móc realizować wspólną podróż z przyjaciółmi, znajomymi. Ale samotna podróż, pozwala trochę głębiej spojrzeć w siebie…

Czy czujesz się bezpiecznie będąc kobietą i podróżując po nieznanych lądach, i miejscach?
Strach jest nieodłącznym elementem podróży. Oczywiście, że jako kobieta boję się pewnych sytuacji i czy to jest Polska czy Hiszpania, czy nieznany ląd, nie ma to tak naprawdę znaczenia. Większość kultur jest mocno osadzona na męskim pierwiastku, gdzie świadomie lub nieświadomie – stawia się kobietę w słabszej pozycji. Swoje wyjazdy planuję tak, żeby maksymalnie ograniczyć potencjalne niebezpieczeństwo. Chociaż oczywiście pewnych rzeczy nie da się uniknąć. Myślę, że trzeba podczas samotnej podróży nauczyć się być czujną, zaufać swojej intuicji, a jednocześnie nie pozwolić, żeby sparaliżował nas strach.

Surfowanie to kolejna Twoja pasja – dość egzotyczna w polskich warunkach?
{{ tn(8492) left }}Myślę, że nie tak egzotyczna, jeśli się mieszka nad Bałtykiem. Z tego co wiem, zwłaszcza zimą można tam trochę poszaleć. A jeśli się nie ma warunków, to zawsze można znaleźć jakiś substytut. Np. longboarding, który daje mnóstwo frajdy, ale też adrenaliny – zwłaszcza downhill! Surfowanie jest chyba najtrudniejszym sportem, jakiego próbowałam. Oprócz balansu, elastycznego ciała i świetnej kondycji, dochodzi tu cała gama psychologicznych czynników, takich jak: koncentracja, respekt i cierpliwość. Z moim, dość burzliwym temperamentem nie było mi na początku łatwo zaakceptować tych warunków. Wciąż się uczę i choć chwilami żywioł wygrywa, uwielbiam kontakt z wodą, więc z pewnością będę kontynuować tego typu sporty. Mam nadzieję, że w Maroku uda mi się poprawić surferskie umiejętności. Jest to dość istotny element mojej, przyszłej podróży. Ponadto planuję zebrać materiał, który pomoże mi opracować mini przewodnik dla polskich surferów, bo jednak Maroko jest tańszą alternatywą, niż Hiszpania czy Portugalia. A do tego dochodzi inna kultura, co czyni wyjazd ciekawszym.

 

Kiedy wpadłaś na pomysł podbicia Maroka i dlaczego chcesz jechać akurat tam?
Od razu, kiedy kupiłam motocykl zaczęłam się zastanawiać się nad dłuższą trasą. Początkowo planowałam drogę przez Portugalię, Francję, Niemcy i do Polski. Jednak tyle razy już przejeżdżałam przez te kraje, że nie byłoby to nic nadzwyczajnego. Maroko ze względu na tą odmienność kulturową, kulinarną i krajobrazy jest dla mnie ciekawym i zróżnicowanym krajem. Do tego dochodzi możliwość surfowania, a także spotkania z marokańskimi klubami motocyklowymi.

Chodzi mi też o to, żeby w swoich podróżach wyznaczać sobie nowe cele do zrealizowania i gdzieś tam zachować ten rozwój. A Maroko – ze względu, chociażby na sytuacje na drodze, które są dość chaotyczne – staje się ciekawym wyzwaniem. Pamiętam, że kiedy jeździłam skuterem po Wietnamie i Indonezji, też byłam na początku przerażona pozornym chaosem. Ale tak naprawdę, podczas 6 miesięcy w Azji widziałam tylko jeden wypadek i dobrze się odnajdywałam na drodze. Liczę, że w Maroko będzie podobnie.

Czy trasa, którą wyznaczyłaś sobie do pokonania jest ściśle określona? Czy też stawiasz na spontaniczny kurs? Wszystko zależy od zgromadzonego budżetu czy coś innego kreuje Twoją drogę?
{{ tn(8493) left }}Trasa jest zaplanowana wstępnie i tak, jak podczas każdej mojej podróży, zostawiam sobie pewien margines luzu. Plan jest taki, żeby przejechać Maroko dookoła. Natomiast dokładną trasę wyznaczą spontaniczne decyzje, ludzie spotkani po drodze i inne przygody. Budżet jednak jest ściśle określony, dlatego będę musiała zmieścić się w jego ramach. W razie potrzeby będę miała ze sobą namiot i kontakty do znajomych z Maroka.

Przygotowania już dopięte na ostatni guzik?
{{ tn(8494) left }}Przygotowania ciągle trwają, choć do wyjazdu pozostał niecały miesiąc! Przede mną jeszcze zakupy kilku gadżetów do motocykla. A w tym tygodniu ruszam z projektem na  www.polakpotrafi.pl, gdzie wraz z wydawnictwem BukRower przygotowaliśmy fajne nagrody książkowe dla motocyklistów/motocyklistek i sportowców. Będzie też kilka upominków z Maroka, tak więc mam cichą nadzieję, że uda mi się zebrać wystarczającą kwotę, choć czasu pozostało niewiele… Crowdfunding to bardzo fajna inicjatywa i w zamian za wsparcie ze strony społeczności, uda mi się wpłynąć bezpośrednio na czyjeś decyzje, i zainspirować do podróży.

Widzę, że jesteś otwarta na nowe formy uprawiania sportu, podróżowania i ich finansowania. Lubisz eksperymentować, testować na swojej skórze? Czy wybierasz sprawdzone inicjatywy?
Jestem osobą, która nie chce być dobra tylko w jednej rzeczy, ale woli spróbować setek innych. Swój proces uczenia się i poznawania świata zawsze budowałam na doświadczaniu. Najbardziej pasjonuje mnie stawianie sobie wyzwań i smakowanie nowego. Choć po tym ciągłym doświadczaniu, przyszła mi też ochota na wyspecjalizowanie się zawodowo, co mam nadzieję, bezpośrednio związane będzie z podróżami.

Najnowsze