Najwspanialsze europejskie szlaki drogowe

05 lipca 2016
1
Trasa o długości 330 kilometrów, z ponad setką serpentyn zapewnia jedne z najbardziej niesamowitych widoków w Europie. Zapierająca dech w piersiach podróż u stóp "zamku Drakuli" w Rumunii jest jedną z sześciu tras wybranych do nowej serii wideo zatytułowanej "Najwspanialsze europejskie szlaki drogowe".

Dziennikarz motoryzacyjny Steve Sutcliffe - uczestnik ponad 750 premier samochodowych w 42 krajach - użyczył swojego doświadczenia przedsięwzięciu, które prezentuje słynne trasy, a obok nich mało znane perełki. W sześciu odcinkach filmowych, Sutcliffe siada za kierownicą, by zbadać każdą drogę, jednocześnie przedstawiając historyczne i kulturalne tło każdego z odwiedzanych miejsc.

„Znaleźliśmy niesamowite drogi, które jednak nie trafiły na naszą listę, ponieważ szukaliśmy nie tylko niesamowicie krętych odcinków zadowalających fanatyków kierownicy. Ocenialiśmy każdą trasę za emocje, jakość nawierzchni, dostępność, gościnność, krajobrazy i sieć gastronomiczną” - powiedział Sutcliffe, który jest także byłym kierowcą wyścigowym. - Entuzjaści znają niektóre z tych dróg, jak Transfăgărășan w Rumunii, ale droga C462 w Hiszpanii mogła umknąć ich uwadze. W pewnym sensie byłoby nawet miło zatrzymać wiedzę o tych drogach dla siebie, ale są one tak wspaniałe, że chcieliśmy je pokazać wszystkim zainteresowanym.

W każdym z odcinków „Najwspanialszych europejskich szlaków drogowych“ Sutcliffe prowadził Forda, który najlepiej pasował do konkretnej trasy, jeżdżąc między innymi nowymi Focusem RS, Mustangiem 5,0 V8 GT, Mustangiem 2.3 Ecoboost, Focusem ST, Focusem ST diesel i Fiestą ST.

Lista pierwszych sześciu wybranych dróg wygląda następująco:

  • RUMUNIA, Transfăgărășan: droga zbudowana przez zapomnianego już rumuńskiego dyktatora, by jego ludzie mogli łatwo uciec w góry, gdyby ZSRR dokonał inwazji. Droga przebiega nawet u podnóża zamku Włada Palownika, który był inspiracją dla postaci hrabiego Drakuli.

Sutcliffe mówi – Jeśli jesteś prawdziwym entuzjastą kierownicy, Transfăgărășan jest drogą, którą musisz przejechać.

  • WIELKA BRYTANIA, hrabstwo North Yorkshire, Blakey Ridge: droga biegnąca na ogół wzdłuż starej linii kolejowej, do nieczynnych już kopalni rudy żelaza położonej na wrzosowiskach. Szczęśliwie udało się nakręcić materiał tuż przed początkiem wielkiej burzy śnieżnej.

Sutcliffe mówi – Sposób, w jaki droga przez cały czas wije się wśród wrzosowisk, przez pagórki, za którymi nic nie widać, z szybkimi, ale zacieśniającymi się zakrętami, jest prawdziwie fascynujący.

  • HISZPANIA, Katalonia, C462: droga prowadzi do zapory wodnej i została zbudowana dla planowanej tam elektrowni, która nigdy nie powstała. Jest to właściwie droga donikąd.

Sutcliffe mówi – Tam jest po prostu wszystko, co droga może zaoferować, dzieli się ona na trzy wyraźnie różne sekcje. Jedna z nich jest szybka i łagodna, następna składa się głównie z tuneli, a ostatni, trzeci odcinek, jest wąski i znacznie bardziej kręty.

  • FRANCJA, Alpy, D526 i D926: trasa jednego z najbardziej wyczerpujących etapów Tour de France 2015, trudne wyzwanie również dla kierowcy samochodu.

Sutcliffe mówi – Ze wszystkich dróg, którymi jeździliśmy, ta jest moją ulubioną. Jest nie tylko wspaniałą przygodą dla kierowcy, ale też otaczają ją oszałamiające krajobrazy.

  • NIEMCY, Schwarzwald Hochstrasse, B500: licząca nieco ponad 40 kilometrów trasa prowadząca przez masyw górski, z wieloma mniejszymi, równie fascynującymi odgałęzieniami. W czasie kręcenia materiału filmowego deszcz padał bez przerwy przez cztery dni.

Sutcliffe mówi - Latem drogę B500 nawiedza plaga motocyklistów, ale czy można mieć o to pretensję wiedząc, jak piękna jest trasa, która ich skusiła?

  • MAJORKA, górska trasa widokowa MA10: romańskie korzenie i klasztor na odludziu niedaleko najwyższego punktu drogi, zbudowany tam celowo w trudno dostępnym miejscu.

Sutcliffe mówi – Sama droga jest absolutnym cudem dla kierowcy, wijąc się wzdłuż północnego brzegu wyspy, przechodząc przez tunele, wokół jezior i wiodąc przez kamienne mostki.

- Mieliśmy kilka przygód i niespodzianek w czasie pracy nad serialem, jak choćby ta, gdy zaangażowana w Niemczech ekipa obsługująca drona wycofała się w ostatniej chwili, by wziąć udział w kręceniu filmu „Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy” – dodaje Sutcliffe. - Jestem dumny z tego, co zrobiliśmy i czekam na dyskusję, którą niewątpliwie wywołamy wśród miłośników podróżowania za kierownicą.

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!