Najwspanialsze europejskie szlaki drogowe

Trasa o długości 330 kilometrów, z ponad setką serpentyn zapewnia jedne z najbardziej niesamowitych widoków w Europie. Zapierająca dech w piersiach podróż u stóp "zamku Drakuli" w Rumunii jest jedną z sześciu tras wybranych do nowej serii wideo zatytułowanej "Najwspanialsze europejskie szlaki drogowe".

Dziennikarz motoryzacyjny Steve Sutcliffe – uczestnik ponad 750 premier samochodowych w 42 krajach – użyczył swojego doświadczenia przedsięwzięciu, które prezentuje słynne trasy, a obok nich mało znane perełki. W sześciu odcinkach filmowych, Sutcliffe siada za kierownicą, by zbadać każdą drogę, jednocześnie przedstawiając historyczne i kulturalne tło każdego z odwiedzanych miejsc.

„Znaleźliśmy niesamowite drogi, które jednak nie trafiły na naszą listę, ponieważ szukaliśmy nie tylko niesamowicie krętych odcinków zadowalających fanatyków kierownicy. Ocenialiśmy każdą trasę za emocje, jakość nawierzchni, dostępność, gościnność, krajobrazy i sieć gastronomiczną” – powiedział Sutcliffe, który jest także byłym kierowcą wyścigowym. – Entuzjaści znają niektóre z tych dróg, jak Transfăgărășan w Rumunii, ale droga C462 w Hiszpanii mogła umknąć ich uwadze. W pewnym sensie byłoby nawet miło zatrzymać wiedzę o tych drogach dla siebie, ale są one tak wspaniałe, że chcieliśmy je pokazać wszystkim zainteresowanym.

W każdym z odcinków „Najwspanialszych europejskich szlaków drogowych“ Sutcliffe prowadził Forda, który najlepiej pasował do konkretnej trasy, jeżdżąc między innymi nowymi Focusem RS, Mustangiem 5,0 V8 GT, Mustangiem 2.3 Ecoboost, Focusem ST, Focusem ST diesel i Fiestą ST.

Lista pierwszych sześciu wybranych dróg wygląda następująco:

  • RUMUNIA, Transfăgărășan: droga zbudowana przez zapomnianego już rumuńskiego dyktatora, by jego ludzie mogli łatwo uciec w góry, gdyby ZSRR dokonał inwazji. Droga przebiega nawet u podnóża zamku Włada Palownika, który był inspiracją dla postaci hrabiego Drakuli.

Sutcliffe mówi – Jeśli jesteś prawdziwym entuzjastą kierownicy, Transfăgărășan jest drogą, którą musisz przejechać.

  • WIELKA BRYTANIA, hrabstwo North Yorkshire, Blakey Ridge: droga biegnąca na ogół wzdłuż starej linii kolejowej, do nieczynnych już kopalni rudy żelaza położonej na wrzosowiskach. Szczęśliwie udało się nakręcić materiał tuż przed początkiem wielkiej burzy śnieżnej.

Sutcliffe mówi – Sposób, w jaki droga przez cały czas wije się wśród wrzosowisk, przez pagórki, za którymi nic nie widać, z szybkimi, ale zacieśniającymi się zakrętami, jest prawdziwie fascynujący.

  • HISZPANIA, Katalonia, C462: droga prowadzi do zapory wodnej i została zbudowana dla planowanej tam elektrowni, która nigdy nie powstała. Jest to właściwie droga donikąd.

Sutcliffe mówi – Tam jest po prostu wszystko, co droga może zaoferować, dzieli się ona na trzy wyraźnie różne sekcje. Jedna z nich jest szybka i łagodna, następna składa się głównie z tuneli, a ostatni, trzeci odcinek, jest wąski i znacznie bardziej kręty.

  • FRANCJA, Alpy, D526 i D926: trasa jednego z najbardziej wyczerpujących etapów Tour de France 2015, trudne wyzwanie również dla kierowcy samochodu.

Sutcliffe mówi – Ze wszystkich dróg, którymi jeździliśmy, ta jest moją ulubioną. Jest nie tylko wspaniałą przygodą dla kierowcy, ale też otaczają ją oszałamiające krajobrazy.

  • NIEMCY, Schwarzwald Hochstrasse, B500: licząca nieco ponad 40 kilometrów trasa prowadząca przez masyw górski, z wieloma mniejszymi, równie fascynującymi odgałęzieniami. W czasie kręcenia materiału filmowego deszcz padał bez przerwy przez cztery dni.

Sutcliffe mówi – Latem drogę B500 nawiedza plaga motocyklistów, ale czy można mieć o to pretensję wiedząc, jak piękna jest trasa, która ich skusiła?

  • MAJORKA, górska trasa widokowa MA10: romańskie korzenie i klasztor na odludziu niedaleko najwyższego punktu drogi, zbudowany tam celowo w trudno dostępnym miejscu.

Sutcliffe mówi – Sama droga jest absolutnym cudem dla kierowcy, wijąc się wzdłuż północnego brzegu wyspy, przechodząc przez tunele, wokół jezior i wiodąc przez kamienne mostki.

– Mieliśmy kilka przygód i niespodzianek w czasie pracy nad serialem, jak choćby ta, gdy zaangażowana w Niemczech ekipa obsługująca drona wycofała się w ostatniej chwili, by wziąć udział w kręceniu filmu „Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy” – dodaje Sutcliffe. – Jestem dumny z tego, co zrobiliśmy i czekam na dyskusję, którą niewątpliwie wywołamy wśród miłośników podróżowania za kierownicą.

Najnowsze

Muzyka na drogę – jazda w rytm najlepszych utworów! Konkurs

"Muzyka na drogę" to dwupłytowa kompilacja z muzyką do samochodu, na której znalazły się mocne, szybkie i pędzące jak wiatr utwory idealne zarówno na krótkie i dynamiczne przejażdżki po mieście, jak i wielogodzinne podróże autem. Motocaina.pl patronuje temu wydaniu.

Tracklista kompilacji to przede wszystkim zestawienie słynnych hitów, w których kierowcy zdążyli się już zakochać, oraz piosenek, które nadadzą ich jeździe zupełnie nowej jakości. Wśród artystów znaleźli się m.in. Alice Cooper, Bob Dylan, Johnny Cash, Willie Nelson, Janis Joplin oraz George Ezra, a także takie zespoły jak Kasabian, Jefferson Airplane, Boston, Korn oraz The Allman Brothers Band. W rytm ich piosenek niemal bez końca można przemierzać wszystkie autostrady świata.

Kompilacja Muzyka na drogę dostępna tutaj:
https://SonyMusicPoland.lnk.to/MuzykaNaDroge

Aby zdobyć jedną z 6 płyt „Muzyka na drogę” napisz w komentarzu pod poniższym artykułem, jaki jest Twój ulubiony utwór, którego słuchasz często w samochodzie i uzasadnij krótko, dlaczego akurat Ty masz otrzymać tę płytę. Konkurs trwa do 11 lipca 2016, do godziny 23.59. We czwartek 14 lipca opublikujemy zwycięzów, którzy naszym zdaniem najciekawiej uzasadnili konieczność otrzymania płyty.

Tracklista:
CD1
1. Kula Shaker – Hush
2. Kasabian – Let’s Roll Just Like We Used To
3. Cage The Elephant – Mess Around
4. Jeff Beck – Freeway Jam
5. Puhdys – Highway Star
6. Ram Jam – Black Betty
7. Primal Scream – Rocks
8. Velvet Revolver – She Builds Quick Machines
9. Mountain – Makin' It In Your Car
10. Alice Cooper – Snakebite
11. Journey – Don’t Stop Believin'
12. Kansas – Dust in the Wind
13. Jefferson Airplane – Somebody to Love
14. The Lovin' Spoonful – Summer in the City
15. John Mayer – Born and Raised
16. Blood, Sweat & Tears – And When I Die
17. Modest Mouse – Dashboard
18. George Ezra – Blame It on Me

CD2       
1. Living Things – Bom Bom Bom
2. The Allman Brothers Band – Keep on Keepin' On
3. Steppenwolf – Hard Rock Road
4. Boston – More Than a Feeling
5. Blue Oyster Cult – Burnin' For You
6. Bob Dylan – Things Have Changed
7. Janis Joplin – Mercedes Benz
8. Gov’t Mule – Game Face
9. Johnny Cash – Ring Of Fire
10. Willie Nelson – On the Road Again
11. Foster The People – Call It What You Want
12. Cake – The Distance
13. Toto – Hold the Line
14. Jamiroquai – Black Devil Car
15. Korn – Word Up!
16. H-Blockx – The Power
17. Living Colour – Leave It Alone
18. Nothing But Thieves – Wake Up Call

Więcej informacji: www.sonymusic.pl / FB Sony Music Poland Legacy Club

Update: rozwiązanie konkursu tutaj.

Najnowsze

Aleksandra Fijał – polska nadzieja kobiecego driftingu

Aleksandra Fijał to zawodniczka driftingowa. Jest dziewczyną nieprzeciętną. Z początku lekko wstydliwa, ale dla znajomych otwarta. Niektórzy mówią nawet, że jest szalona. Na pierwszy rzut oka wygląda na groźną - to tylko złudzenie. Jest pozytywna, a swoją energią potrafi zarazić każdego. Nie brak jej pomysłów.

We współzawodnictwie motywuje ją pozytywna rywalizacja, a nie dążenie po trupach do celu. Nie poddaje się przy pierwszej porażce, tylko wyciąga wnioski na przyszłość. Ma silny charakter. A ja mówi o sobie?

– Atmosfera motoryzacji zawsze panowała w naszym domu. Mój tata Adam Fijał, który od młodych lat startował w różnych dyscyplinach motorsportu, przekazywał nam swoją pasję. Moja przygoda z motoryzacją zaczęła się niedawno. Po tym jak mój brat Mateusz Fijał zaczął startować w zawodach driftingowych a ja na nie jeździć, za namową taty, brata, przyjaciół i innych zawodników, postanowiłam spróbować swoich sił w driftingu. Nie było to trudne. Ku zdziwieniu wszystkich po prostu wsiadłam i zaczęłam jechać bokiem. Uparcie dążyłam do perfekcji jeżdżąc w kółko po ustawionej przez team trasie z pachołków. Od sezonu 2015 zaczęłam regularnie brać udział w rundach DMP i innych lig zagranicznych już jako zawodnik. Początki nigdy nie są łatwe, ale z zawodów na zawody staram się podnosić swój poziom. Zaczęłam od BMW E36 z Akademi Driftu STW, a obecnie jeżdżę BMW E30 z silnikiem V8 4.4 L, którą otrzymałam w spadku po Marku Wartałowiczu. To auto jest już legendą.

Osiągnięcia i nagrody Aleksandry Fijał:
2015 r – Nagroda za debiut, 1 Runda STW Drift Challenge, Lotnisko Bemowo
2015 r – 2 miejsce na Czech Drift Series w Hradec Kralove (Princess of Czechring HK)
2015 r – 4 miejsce na Queen of Europe na Slovakiaring
2016 r – 4 miejsce na Driftingowych Mistrzostwach Polski w klasie Challenge , 1 Runda DMP, Lotnisko Bemowo
2016 r – 2 miejsce na rundzie Queen of Europe, Tor Kielce
2016 r – 1 miejsce w Federal Cup w Klasie Queen of Europe, DMP/KoE, Tor Kielce
2016 r – 3 miejsce w Federal Cup w Klasie Pro2 , DMP/ KoE, Tor Kielce

Zobacz na filmach jak driftuje Ola:


Najnowsze

Powstanie 500 egzemplarzy Ducati 1299 Panigale S Anniversario

Prezentacja nowego 1299 Panigale S Anniversario w czasie ostatniego World Ducati Week to prezent dla tysięcy Ducatistów świętujących w na torze Misano 90-lecie firmy.

Uroczystą prezentację na stadionie Santa Monica w Misano Adriatico poprowadził mistrz wyścigów motocyklowych Casey Stoner i sam Claudio Domenicali – prezes Ducati Motor Holding.

Nowe 1299 Panigale S Anniversario będzie wyprodukowane w zaledwie 500 egzemplarzach. Rocznicowe malowanie nawiązuje do wyścigowych barw Ducati – czerń, biel i czerwień pięknie komponują się ze złotymi felgami. Na zmodyfikowanej górnej półce znajdziemy wygrawerowany numer danego egzemplarza. Zmiany obejmują także geometrię motocykla – przednie koło cofnięto o 5 mm, tak samo jak w super-wyścigowym Panigale R. Litowo-jonowy akumulator i wiele elementów wykonanych z carbonu pozwoliły urwać 2,5 kg z i tak rewelacyjnej masy 1299 Panigale S. Ważące z płynami 188 kg Anniversario napędzane jest sprawdzonym silnikiem Superquadro. 205 KM gwarantuje niesamowity stosunek masy co mocy, co przekłada się na niemal kosmiczne osiągi.

Modyfikacji doczekały się także układy kontroli trakcji (DTC Evo) oraz unoszenia przedniego koła (DWC Evo). System Ducati Traction Control Evo robi szczególne wrażenie – został oparty na zupełnie nowym oprogramowaniu, dzięki czemu jest bardziej precyzyjny, a jednocześnie zdecydowany w działaniu. DTC Evo ściśle współpracuje z IMU – jednostką analizującą zachowanie motocykla – od kąta pochylenia poczynając, a na przeciążeniach kończąc. Dzięki temu, w zależności od wybranego przez użytkownika poziomu czułości systemu, dobierany jest optymalny uślizg tylnego koła.

Nowością w wersji Evo jest dodatkowe sterowanie przepustnicami, a nie tylko wtryskiem paliwa czy zapłonem. Dzięki temu, uzyskano dużo większą płynność pracy DTC Evo. Standardowy system kontroli trakcji wyczuwa poślizg, następnie – dzięki odpowiedniej reakcji – ogranicza moc na tylnym kole, a na koniec pozwala znowu osiągnąć pełną moc. Motocykl porusza się więc po fali kolejnych uślizgów i odzyskiwania kontroli nad przyczepnością tylnego koła. System Evo pozwala działać bliżej optymalnej linii jazdy, zmniejszając amplitudę tych wahań.

Ukłonem w stronę naprawdę zaawansowanych jeźdźców jest zaprogramowanie pierwszego poziomu DTC Evo. Możliwe jest wtedy kontrolowane zwiększanie poziomu uślizgu przez zawodnika, a elektronika tylko pilnuje, by ten nie przesadził z operowaniem manetką gazu. To jest prawdziwa gratka dla najlepszych sympatyków jazdy wyścigowej.

Wisienką na torcie, którym jest nowe arcydzieło z Bolonii, jest tytanowy wydech Akrapovič oraz wykonane z frezowanego aluminium zaślepki lusterek i mocowania tablicy rejestracyjnej. Wszak z tymi elementami wyposażenia nie jeździ się po torze!

Motocykl będzie dostępny w sprzedaży od początku sierpnia 2016 roku. Warto się pośpieszyć, gdyż 500 sztuk na całym świecie z pewnością szybko znajdzie miejsce w rękach sympatyków limitowanych wersji motocykli z Bolonii.

Najnowsze

Joanna Miller zgarnia punkty w Mistrzostwach Świata we Włoszech

Po bardzo intensywnym czerwcu nadeszła chwila oddechu dla naszej reprezentantki w Mistrzostwa Świata Kobiet w Motocrossie - Joasi Miller. Polska zawodniczka ma za sobą cztery starty. Jej ostatni występ należał do udanych.

W Holandii i w Niemczech Joasia była 20., ale już we Francji pokazała, że stać ją na dużo więcej. Na torze w Saint Jean d’Angely pojechała fantastycznie zajmując 6-te miejsce. Znakomity wynik przesunął ją w górę tabeli i przed startem we włoskim Mantova Asia zajmowała 16-tą pozycję.

Ostatni weekend na słynnym lombardzkim torze to przede wszystkim zmagania z ogromnym upałem. Dał się on we znaki wielu zawodniczkom, z których kilka nie dojechało do mety. Już w czasówce Miller osiągnęła całkiem niezły wynik, potem w pierwszym wyścigu miała co prawda niezbyt udany start, ale świetna jazda przesunęła ją ostatecznie na 10. miejsce. W drugim przejeździe Polka była 11-ta, co ostatecznie dało jej 9. miejsce w klasyfikacji zawodów. W generalce Joasia przesunęła się na 13-tą pozycję.

Teraz zawodniczka ma ponad miesiąc przerwy, aby 7 sierpnia stanąć na starcie w Grand Prix Szwajcarii.

– Początek we Włoszech był słaby, ale gdy zorientowałam się, że mimo mojego kiepskiego startu mam szansę pojechać szybciej niż rywalki, zaczęłam gonić początek stawki. Wyprzedziłam aż dziesięć zawodniczek a mój KTM świetnie sprawdził się w tym upale – nie zgasł ani razu. Na pewno pomocny okazał się spacer po torze przed zawodami. Niektóre dziewczyny z niego zrezygnowały ze względu na wysoką temperaturę, ja jednak zacisnęłam zęby i obejrzałam każdy skok, każdy zakręt metr po metrze. Jak widać, opłaciło się! – podsumowuje swój start Joanna Miller.

Rundę w Mantova wygrała Kiara Fontanesi, druga była Livia Lancelot, a trzecia Larissa Papenmeier.

Najnowsze