Najstarszy na świecie skuter Vespa odnaleziony

Najstarszy na świecie egzemplarz Vespy został przypadkowo odnaleziony przez włoskiego rolnika w swoim domu rodzinnym. Jednoślad został już wystawiony w domu aukcyjnym.

Historia jednej z najbardziej rozpoznawalnych i modnych marek skuterów sięga 1946 roku. To właśnie wtedy z fabryki producenta wyjechały pierwsze egzemplarze kultowego skutera, który swoją nazwę zawdzięcza skojarzeniom z „osą”. Jednym z nich był niedawno odnaleziony prototyp numer 3, z tak zwanej „serii 0”, w której znalazło się tylko 60 maszyn. Jak odkryli eksperci domu aukcyjnego Catawiki egzemplarz, który obecnie idzie pod młotek, to trzecia wyprodukowana z kolei sztuka Vespy. Prototyp 1 i 2 już nie istnieją co oznacza, że ten jest najstarszy na świecie.

– Znaleziony niedawno, najstarszy na świecie egzemplarz włoskiego jednośladu, jest w bardzo dobrym stanie. Przez lata był nieużywany. Dzięki kultowemu statusowi tej marki, ich maszyny utrzymują swoją wartość pieniężną lub też ich wartość wielokrotnie z roku na rok wzrasta. Oznacza to, że obecnie licytowany egzemplarz ma szansę stać się nie tylko najstarszym, ale i najdroższym w historii – mówi Davide Marelli, ekspert z domu aukcyjnego Catawiki. Spodziewa się on, że cena tego unikatu może sięgnąć nawet 300 000 euro.

Moda na włoski jednoślad zaczęła się w 1953 roku, kiedy to pojawił się on u boku Audrey Hepburn w filmie „Rzymskie wakacje”. Od tego czasu fanów kultowego pojazdu nieustannie przybywa. Aukcja wzbudza duże zainteresowanie nie tylko prywatnych kolekcjonerów, ale także muzeów i instytucji na całym świecie.

Najnowsze

Najpopularniejsze błędy popełniane podczas egzaminu na prawo jazdy

Co roku w Polsce średnio 70 proc. kierowców nie zdaje egzaminu na prawo jazdy za pierwszym razem. Dla porównania w innych krajach europejskich ta liczba jest dwukrotnie mniejsza. Według egzaminatorów osoby siadające za kierownicą bardzo często popełniają podobne błędy - warto je poznać przed przystąpieniem do egzaminu.

Uzyskanie prawa jazdy przez młodych kierowców przypomina poruszanie się po polu minowym – fałszywy ruch drogo kosztuje. Praktycznie każda decyzja, którą podejmuje się w czasie egzaminu, może skutkować reakcją egzaminatora i przerwaniem testu. Teoretycznie od końca 2016 r. jest nieco łatwiej zdobyć prawo jazdy. Wcześniej egzaminator miał obowiązek przerwać jazdę w momencie popełnienia błędu przez zdającego, natomiast od 10 listopada zeszłego roku musi sam ocenić wagę pomyłki w zależności od ogólnego stanu przygotowania kierowcy. Wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego nadal jednak zarabiają przede wszystkim na kolejnych poprawkach egzaminów praktycznych, dlatego niespecjalnie zależy im na wzroście wskaźnika zdawalności.

Przeczytaj także:
Prawo jazdy – koniec z masowym oblewaniem
Kurs na prawo jazdy – nadchodzą podwyżki
Prawo jazdy – formalności krok po kroku. Część 1
Prawo jazdy – egzamin na placu manewrowym. Część 2
Prawo jazdy – egzamin na placu manewrowym. Część 3
Od dzisiaj łatwiej zdać egzamin na prawo jazdy!

Potknięcia przed jazdą egzaminacyjną
Już przed wejściem do samochodu można popełnić kilka błędów. Pierwszym z nich jest niezabranie ze sobą dowodu osobistego lub jakiegokolwiek dokumentu, który umożliwia potwierdzenie tożsamości egzaminowanego. Również nieodpowiednie obuwie utrudniające obsługę pedału gazu, hamulca i sprzęgła może spowodować, że egzaminujący nawet nie wpuści kierowcy do samochodu.

Po znalezieniu się we wnętrzu pojazdu warto pamiętać o standardowej procedurze, czyli zapięciu pasów bezpieczeństwa oraz ustawieniu fotela i lusterek tak, aby mieć jak najlepszą pozycję oraz widoczność – zestresowane osoby często o tym zapominają, co może stanowić podstawę do niezaliczenia egzaminu. Jeśli w pobliżu pojazdu znajdują się obiekty, które mogłyby utrudnić jazdę (np. pachołki stojące zbyt blisko kół), należy głośno wypowiedzieć swoją obserwację, by egzaminator wiedział, że ma do czynienia z uważnym kierowcą.

Manewry między przeszkodami, czyli pomyłki na placu
Jazda po placu manewrowym również jest usiana pułapkami duża część egzaminowanych za pierwszym podejściem nawet nie opuszcza tego terenu. Oprócz standardowych błędów, czyli najechania na tyczkę lub przejechania przez linię wyznaczającą stanowisko na placu, są też inne pomyłki. Nagminnie zdarza się, że początkujący kierowcy po zaliczeniu egzaminu teoretycznego „zapominają” o informacjach, które już nabyli, i np. nie potrafią nazwać oświetlenia zewnętrznego zgodnie z Kodeksem Ruchu Drogowego (zamiast „światła drogowe” mówią „długie”, zamiast „światła mijania” – „krótkie”).

Błędy egzaminowanych na mieście
Jeśli młodemu kierowcy udało się opuścić plac i wyjechać na miasto, to wówczas jednym z najpopularniejszych błędów skutkujących przerwaniem egzaminu jest… ignorowanie sygnalizacji świetlnej – rocznie przynajmniej 300 zdających wjeżdża na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Równie często egzaminowani nie zatrzymują się na sygnalizatorze S2, czyli skręcie warunkowym w prawo, mimo tego, że powinni, ponieważ tym samym wymuszają pierwszeństwo na pieszych lub innych pojazdach.

Inną, często popełnianą pomyłką w trakcie jazdy po mieście, okazuje się zła interpretacja poleceń egzaminatora. Podczas egzaminu może on sprawdzać uwagę kierowcy i kazać mu wykonać polecenie niezgodne z Kodeksem Ruchu Drogowego zdający, zestresowany sytuacją, najczęściej wykonuje prośbę bez zastanowienia. 

Na końcu warto wspomnieć, że w 2017 r. będzie trudniej zdać egzamin teoretycznypula standardowych pytań powiększy się o 441 nowych, których uwzględnianie przy testach może potrwać nawet kilka miesięcy.

Źródło: Feu Vert

Najnowsze

Kto zapłaci za szkody przez dziurę w jezdni?

Wraz z nadejściem wiosny każdego roku pogarsza się stan dróg - po zimie pojawiają się dziury i pęknięcia, które mogą być powodem uszkodzenia samochodu. Kto za to odpowiada?

Dane gromadzone przez GDDKiA[1] pokazują, że 39,4% polskich dróg krajowych znajduje się w złej kondycji, z czego stan 14,1% określono jako krytyczny. Najgorzej sytuacja wygląda w województwie wielkopolskim, gdzie do poprawy kwalifikuje się 47,3% dróg krajowych. Najmniej działań potrzebnych jest z kolei w województwie zachodniopomorskim, tam stan aż 85,1% dróg zaklasyfikowano jako dobry lub zadowalający. Jednym z czynników wpływających na jakość nawierzchni dróg w Polsce są częste wahania temperatury – spadki poniżej i powroty powyżej 0oC. Po zimie na drogach pojawiają się dziury i pęknięcia, które zagrażają nie tylko komfortowi i bezpieczeństwu jazdy, ale stają się też przyczyną uszkodzeń pojazdów – przede wszystkim opon i felg.

– W przypadku uszkodzenia pojazdu z powodu złego stanu drogi jego właściciel zawsze ma prawo ubiegać się o odszkodowanie. Co roku późną zimą i wczesną wiosną liczba tego typu spraw gwałtownie rośnie. Kierowcy muszą pamiętać, że odpowiedzialność za zdarzenia powstałe na dziurawej jezdni ponosi zarządca drogi, na której doszło do zdarzenia. I to on jest w związku z tym zobowiązany do naprawienia szkody, czyli pokrycia kosztów naprawy auta czy motocykla. Rynkowa praktyka pokazuje, że większość zarządców posiada ubezpieczenie OC, więc kierowcom rekompensatę wypłacają zazwyczaj ubezpieczyciele – mówi Michał Makarczyk, Dyrektor Likwidacji Szkód w Compensa TU SA Vienna Insurance Group.

Co robić po szkodzie?
O zdarzeniu należy w pierwszej kolejności powiadomić policję, która sporządzi notatkę ze szczegółowym opisem okoliczności powstania szkody. Następnie trzeba zgłosić sprawę do odpowiedniego zarządcy drogi, który albo przekaże informację o zdarzeniu do swojego ubezpieczyciela, albo udostępni poszkodowanemu dane o posiadanej polisie odpowiedzialności cywilnej – w tej drugiej sytuacji właściciel uszkodzonego pojazdu samodzielnie zgłasza się do zakładu ubezpieczeń. W kontekście starania się o odszkodowanie bardzo ważne jest udokumentowanie zdarzenia w należyty sposób.

– Kluczowe jest zrobienie zdjęć miejsca powstania szkody, na których widoczny jest zły stan nawierzchni, np. wyrwy, a także sfotografowanie wszystkich uszkodzeń pojazdu. W miarę możliwości można także zebrać oświadczenia od ewentualnych świadków. Warto również zauważyć, że polisa OC zarządcy drogi jest dobrowolna, a w przypadku jej braku podmiot odpowiedzialny za utrzymanie jezdni w odpowiednim stanie będzie musiał pokryć szkodę z własnego budżetu – dodaje Michał Makarczyk z Compensy.

Naprawa z własnej polisy
Z różnych przyczyn otrzymanie odszkodowania może być jednak utrudnione, m.in. w związku ze złamaniem przez kierowcę przepisów ruchu drogowego (np. przekroczenie prędkości) lub ustawionym ostrzeżeniem o złym stanie nawierzchni. W takim wypadku właściciel pojazdu również może ubiegać się o rekompensatę, o ile posiada dobrowolną polisę AC. Likwidacja szkody spowoduje jednak wzrost składki przy zakupie kolejnego ubezpieczenia. Na rynku są jednak dostępne rozwiązania, które zapewniają wsparcie w przypadku problemów z kołami i jednocześnie nie mają wpływu na wysokość składki za AC.

– Po uszkodzeniu auta na dziurawej drodze przydaje się posiadanie dodatkowego ubezpieczenia opon, które zapewnia organizację i pokrycie kosztów pomocy polegającej na naprawie wykonanej na miejscu zdarzenia lub holowaniu pojazdu do warsztatu. Co ważne, likwidacja szkody z tego ubezpieczenia nie powoduje utraty zniżek na polisy OC lub AC posiadane w danym towarzystwie ubezpieczeniowym – tłumaczy Michał Makarczyk.

Źródło: Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group

 

[1] GDDKiA, Raport o stanie technicznym nawierzchni sieci dróg krajowych na koniec 2015 roku, dostęp: 15.03.2017.

Najnowsze

Goodc

Jak zadbać o motocyklowy kask?

Aby kask motocyklowy mógł nam długo służyć i zachować swoje właściwości ochronne – warto wyrobić sobie nawyk, by o niego dbać.

Zakup kasku motocyklowego to nie jest wydatek mały, warto więc zadbać, by służył nam długo, był w dobrym stanie wizualnym, zachował szczelność i spełniał swoje funkcje zapewnienia bezpieczeństwa. W związku z tym, powstała nasza lista 10-ciu spraw, o które warto zadbać:

  1. Kask traktuj ostrożnie, tak jakby był przedmiotem delikatnym. Ponieważ nawet upuszczenie kasku z wysokości talii, może spowodować uszkodzenia, które bywają zupełnie niewidoczne, a obniżą jego właściwości rozpraszające energię przy kolejnym uderzeniu.
  2. Używaj pokrowca na kask z uchwytami, dzięki czemu będzie on chroniony przed czynnikami zewnętrznymi, łatwo będzie można go chwycić i bezpiecznie transportować.
  3. Nie zostawiaj kasku luzem na motocyklu, bo i z kanapy, i z lusterka z łatwością spadnie przy większym podmuchu wiatru. Trzymaj go z dala od silnych detergentów, paliwa i silnego nagrzania.
  4. Przy upałach i/lub w długiej podróży – wskazane jest używanie kominiarki, by jak najdłużej zachować czystość wyściółki i nie doprowadzić do namnażania bakterii wewnątrz kasku. Nie warto w kasku nosić rękawic (ani innych rzeczy), ponieważ tak do wnętrza wprowadzamy zabrudzenia, a ich rzepy mogą zmechacić wnętrze kasku.
  5. Szanuj lakier zewnętrzny kasku i unikaj naklejek nieprzeznaczonych do kasków. Do czyszczenia zewnętrznego używaj czystej wody lub środków przeznaczonych do czyszczenia kasków (żadnych kosmetyków samochodowych, ani ściernych czy polerujących). Unikaj nadmiernego tarcia i używaj do czyszczenia jedynie miękkich, nierysujących ściereczek z mikrofibry lub mikrofazy.
  6. Do usuwania owadów używaj jedynie chemii przeznaczonej do kasku lub połóż na zanieczyszczonej powierzchni zmoczony ręcznik papierowy na ok. 10 minut. 
    Po tym czasie delikatnie przetrzyj i osusz powierzchnię miękką szmatką.
  7. Do dokładnego mycia warto zdjąć wizjer (i wyciągnąć pinlock, jak jest) oraz miękką szczoteczką do zębów oczyścić wszystkie wloty, spojlery, mechanizmy i ich okolice. Uszczelkę należy zabezpieczyć silikonem bezzapachowym (by zachowała swoją elastyczność i szczelność) przy pomocy małego pędzelka, a nadmiar usunąć szmatką.
  8. Szybkę myjemy czystą wodą lub środkami przeznaczonymi do czyszczenia szybki. Unikając tarcia i osuszając ją miękką szmatką. Pinlock przepłukujemy w wodzie, strzepujemy jej nadmiar, osuszamy miękką szmatką i zostawiamy do odparowania (zanim go znów zamontujemy).
  9. Do czyszczenia wnętrza najlepsze jest pranie ręczne z delikatnym ugniataniem (bez wykręcania i wyginania), przy użyciu łagodnego mydła, bardzo delikatnych produktów do prania lub np. hipoalergicznego szamponu dla dzieci (nigdy środków do tapicerki!). Płukać należy pod bieżącą wodą do ustąpienia piany, następnie pozostawić do wyschnięcia (ale nie na słońcu). 
     
  10. Do czyszczenia wnętrza można także użyć środka czynnego powierzchownie – spryskujemy, rozprowadzamy, chwilę czekamy i przecieramy miękką szmatką. Ta metoda wymaga częstszego stosowania, niż pranie, ale jest jedyną dostępną do kasków z wnętrzem niewyjmowanym i gdy zależy nam na szybszym czyszczeniu i schnięciu.

Najnowsze

Internetowy Samochód Roku 2016 – najpopularniejsze auta w Polsce

Serwis otomoto.pl po raz szósty zaprezentował raport pt. „Internetowy Samochód Roku. Z wyników, które powstały w oparciu o dane z wyszukiwarki pojazdów, możemy się dowiedzieć, jakie są preferencje Polaków.

W plebiscycie „Internetowy Samochód Roku 2016” pierwsze miejsce zajęło Audi A4. Niemiecki model utrzymał pozycję lidera z zeszłorocznego zestawienia. Okazuje się, że liczba zapytań dotycząca tego modelu przekroczyła 16,7 mln. W 2016 roku najczęściej wystawiano na sprzedaż wersje sedan (50,7 proc.), a dużo rzadziej kombi (34,4 proc.). Według statystyk  otomoto.pl najczęściej pojawiały się wersje z silnikiem Diesla – 46, 9 proc., a wyszukania najczęściej dotyczyły generacji B6, produkowanej w latach 2000-2004. Przeciętna cena takiego egzemplarza wynosi od 13 do 16,5 tys. zł.

Na drugim miejscu zameldował się Volkswagen Golf, który przez pierwsze cztery lata dominował w zestawieniu przygotowywanym przez otomoto.pl. W zeszłym roku wyszukiwano ten model 15,6 mln. Najczęstszym wyborem była czwarta generacja o nadwoziu hatchback, którą produkowano w latach 1997-2003. Średnia cena takiego modelu waha się w granicach od 6 do 7,5 tys. zł. 

Na trzecim miejscu uplasowało się BMW Serii 3. To historyczny wynik dla bawarskiego modelu. Internauci najczęściej interesowali się generacją E46 z lat 1998-2007. Średnia cena takiego modelu to 11-14 tys. zł. Wśród użytkowników dominowały wersje benzynowe – 49,5 proc. 

Co ciekawe, po raz pierwszy w finałowej trójce nie odnotowano Volkswagena Passata. W tegorocznej edycji przedstawiciel segmentu D z Wolfsburga uzyskał gorszy wynik od Opla Astry. Na szóstym miejscu znajdziemy Audi A6, a oczko dalej bezpośredniego konkurenta – BMW Serii 5. Na kolejnych miejscach uplasowały się kolejno: Skoda Octavia, Audi A3 i Ford Focus. 

Wśród zapytań dotyczących aut nowych królował Opel Astra produkowany w Gliwicach. Na kolejnych pozycjach zameldowały się Volkswagen Passat B8 i Skoda Octavia. Najpopularniejszymi marki w zeszłym roku były Volkswagen, Audi, BMW, Opel, Ford, Mercedes, Toyota, Renault, Skoda i Citroen.

Najnowsze