Najdroższa lodówka świata w Bentleyu?
Lista opcji w samochodach marki Bentley jest bardzo długa. Ogranicza ją w zasadzie jedynie budżet nabywcy, który z reguły bywa bardzo elastyczny. Wśród wielu pozycji można jednak znaleźć prawdziwe perełki.
W samochodzie, którego cennik startuje w okolicach miliona złotych można się spodziewać wielu kosztownych opcji. Od niedawna model Flying Spur jest dostępny w wersji przygotowanej przez dywizję Mulliner, która zajmuje się dopasowywaniem auta zgodnie z najbardziej wymagającymi oczekiwaniami.
Limuzyna Continental Flying Spur umożliwia zamontowanie pomiędzy tylnymi fotelami, tuż przy podłokietniku lodówkę do chłodzenia szampana. Pomieści ona dwie butelki szampana o standardowych rozmiarach. Do tego jest jeszcze miejsce na dwa kieliszki, które zostały specjalnie na tą potrzebę zaprojektowane i nawiązują stylem do samochodu.
Lodówka jest ręcznie wykonana, a jej przygotowanie i instalacja zajmuje 15 godzin. Sporo czasu jak na małą lodówkę. To może tłumaczyć astronomiczną cenę, którą producent za nią żąda. W przeliczeniu jest to ponad 40 tysięcy złotych. Za taką kwotę można już nabyć nowy samochód z salonu. Co więcej, cena może się różnić w zależności od rynku na który trafi samochód.
Ciekawe, ilu klientów zdecyduje się na taką opcję?
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: