Najbardziej niezwykły motocykl świata. Z silnikiem z samolotu!

16 lipca 2018
2
Równie niezwykły, co silnik napędzający ten motocykl, jest cały jego projekt, a szczególnie koła. Całość zdaje się przeczyć wszystkiemu co wiemy o budowaniu motocykli, a także zdrowemu rozsądkowi.

Pamiętacie Dodge'a Tomahawka? Motocykl, który powstał poprzez dospawanie do silnika z Dodge'a Vipera wielkich kół oraz niedużej kierownicy. Jednoślad napędzany V10 o pojemności 8,3 l i mocy 507 KM - tego raczej nie da się przebić.

Projektanci TMC Dumont wcale się nie starali rywalizować z tym potworem pod względem wielkości i mocy silnika. Ale i tak jest on bardzo wyjątkowy - to jednostka V6 autorstwa Rolls-Royce'a, stosowana w samolotach. Ma co prawda "jedynie" 300 KM, ale nadrabia to niepowtarzalnymi, lotniczymi odgłosami pracy.

Silnik przyćmiewa jednak cała reszta projektu TMC Dumonta. Spójrzcie tylko na koła! Wydają się być połączone na sztywno z ramą, na której zabudowano silnik i resztę motocykla. Trudno sobie zresztą wyobrazić jak zawieszenie w takim pojeździe miałoby pracować, skoro ma on kilka centymetrów prześwitu, a mocowania kół znajdują się na samym ich dole. Obręcze mają średnicę 36 cali i kompletnie puste wnętrze. To wąskie pierścienie z odrobiną gumy po zewnętrznej stronie.

Najdziwniejsze jest jednak to, że ten motocykl faktycznie jeździ! Projekt powstał w Brazylii, a odpowiada za niego były kierowca Formuły 1, Tarso Marques.

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!