Nadjeżdża nowa generacja modelu Opel Astra
Mija 80 lat, od kiedy Opel zaproponował pierwszy kompaktowy model samochodu. Niemiecka marka zamierza pojawić się na wrześniowym salonie we Frankfurcie z nowym Oplem Astrą. Obecnie można zobaczyć tylko prototypowe egzemplarze w pełnym kamuflażu.
To już 11. generacja kompaktowego Opla, który – jak zapowiada producent – został zaprojektowany od podstaw i ma być pojazdem rewolucyjnym. W nowym modelu postawiono na efektywne wykorzystanie przestrzeni: mimo zmniejszonych wymiarów nadwozia w kokpicie nowej Astry ma być dużo więcej miejsca dla kierowcy i pasażerów. Inżynierowie odpowiedzialni za opracowanie nowej Astry znacznie zredukowali także masę samochodu. Ma to się przyczynić do poprawy jego zwrotności oraz wpłynąć na mniejsze zużycie paliwa. W ramach największej ofensywy zespołów napędowych w historii firmy Opel, nowe Astry będą wyposażane tylko w najbardziej zaawansowane silniki nowej generacji.
Kompaktowe Kadetty i Astry, których wyprodukowano dotychczas ponad 24 miliony, stanowią podstawę portfolio marki Opel od czasu, kiedy pierwszy egzemplarz takiego pojazdu opuścił taśmę montażową. Nowa Astra po raz kolejny ma wyznaczać standardy w klasie kompaktów. Będzie to jeden z kolejnych modeli Opla z systemem łączności internetowej Opel OnStar, który umożliwia pomoc i kontakt ze służbami ratunkowymi przez 24 godziny na dobę, 365 dni w roku.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: