Edyta Wrucha

Na pasję nigdy nie jest za późno!

Cathy McMaster to 57-letnia zawodniczka, która dopiero na emeryturze postanowiła rozpocząć starty w pełnym cyklu zawodów motocross.

Cathy McMaster zawsze miała szalone pomysły i nawet na emeryturze postanowiła zadbać o przypływ adrenaliny. Cathy ma obecnie 57 lat, a to o 30 lat więcej, niż najstarsza zawodniczka startująca dotychczas w zawodach motocrossowych prowincji Ontario. Jej rywalkami są w większości 15-latki:

– To są wspaniałe dzieci i tak bardzo różniące się od przeciętnych nastolatków. Mają do mnie szacunek i są bardzo pomocne, inspirujące, i nieustraszone – bardzo wiele się od nich nauczyłam. A uczyć trzeba się więcej, niż kiedykolwiek sobie wybrażałam. Kiedyś wydawało mi się, że to jest proste jak jazda na rowerze – mówi z uśmiechem Cathy.

Najtrudniej było jej opanować skoki i z nich zawodniczka ma teraz najwięcej satysfakcji. Żałuje jednak, że nie ma chętnych kobiet do stworzenia na zawodach klasy seniorek.

Cathy w swoim pierwszym, pełnym sezonie zajmuje 27. miejsce w klasyfikacji i na szczęście jedynie obrażenia, jakie do tej pory odniosła w rywalizacji – to złamany kciuk.

Najnowsze

Edyta Wrucha

Sana Iqbal jeździ motocyklem i rozpowszechnia wiedzę o walce z depresją

Sana Iqbal przejechała 38.000 km po Indiach i w tym czasie na licznych seminariach dzieliła się własnym doświadczeniem, związanym z chorobą jaka ją dotknęła.

Sana Iqbal z Hyderabad chorowała na silną depresję, pewnego dnia jako młoda matka wyjechała z domu na rowerze z planem, by zakończyć swoje życie. Teraz ma 28 lat – jest przepełnioną radością i spełnioną motocyklistką. Jej życie sięgnęło dna i rozpoczęło się od nowa.

W swoją największą podróż motocyklistka wyruszyła 23 listopada i wróciła właśnie do domu. Pokonała 38.000 km, a jej misja objęła 10 indyjskich stanów i 50 dużych miast.

Gdy Sana poradziła sobie z własnymi problemami – postanowiła pomóc społeczeństwu. Teraz prowadzi sesje poświęcone rozwiązywaniu problemów i relacjom z młodzieżą, szkoli także z umiejętności behawioralnych:

– Są dwie opcje: gdy ludzie tkwią w negatywnym stanie ducha i nic konstruktywnego nie robią albo gdy chcą skorygować swoje błędy – i właśnie do tego dążę w pracy z nimi. To była fantastyczna podróż, podczas której poznałam wielu uczynnych ludzi, którzy chcą zrobić coś dla społeczeństwa – mówi Sana.

A także dodaje, że mimo, iż miała zawsze nóż ze sobą to nigdy nie musiała go użyć, więc nieprawdą jest, że Indie są niebezpiecznym krajem dla samotnie podróżujących kobiet.

Najnowsze

Edyta Wrucha

MotoChic Lauren – plecak dla motocyklistki i torebka dla kobiety!

Debra Chin, która sama jest motocyklistką wpadła na pomysł stworzenia praktycznej torby do użytku motocyklowego, jak i na co dzień.

Lauren to torebka i plecak w jednym, który pasuje do aktywnego stylu życia motocyklistek, a jednocześnie zapewnia modny i kobiecy wygląd.

Klasyczna stylistyka została połączona z praktycznymi cechami takimi jak: wodoodporność, liczne przegródki (również na laptopa), duże panele odblaskowe, sprytnie chowane uchwyty oraz ochraniacz pleców.

Ta ładna i funkcjonalna torba to wydatek 325 dolarów w sklepie https://www.motochicgear.com . Do kompletu można dokupić także (równie praktyczną) mini torebkę Valerie.

 

Najnowsze

Edyta Wrucha

Niepełnosprawna motocyklistka niesie pomoc dzieciom

Gerda du Toit straciła obydwie kończyny dolne z powodu cukrzycy. Przez chwilę wydawało jej się, że takie życie nie ma sensu. Na motocyklu jednak ten sens odnalazła!

Motocyklistka postanowiła wyruszyć w trasę o długości 4000 km – z Johannesburga do Kapsztadu, by zebrać środki na zakup 100 sztuk protez nóg dla potrzebujących dzieci. Gerda du Toit sama przeżyła amputację obu nóg 2 lata temu i doskonale rozumie, jak wielką ulgą jest możliwość korzystania z protez, a nie wszystkie niepełnosprawne dzieci mają taką możliwość.

{{ tn(12231) left }}Motocyklistka wystartowała 24 czerwca i ma w planie pokonać codziennie min. 400 km, a przez większe miasta eskortuje ją Stowarzyszenie Chrześcijańskich Motocyklistów. Zakup protez sfinansuje fundacja non-profit „Kirsty Watts Foundation”, która pomaga w rehabilitacji dzieciom na całym świecie.

Gerda otrzymała od Hondy motocykl Honda NC700 Integra z automatyczną skrzynią biegów i miała tylko 4 miesiące na naukę jazdy, ponieważ przed chorobą nigdy nie jeździła motocyklem. Jej podróż w obydwie strony ma szansę na wpis do Księgi Rekordów Guinnesa.

Najnowsze

Ewa Pikosz w V i VI rudzie Pucharu Polski Enduro

Kalisz Pomorski przywitał zawodniczkę w piątek ulewnym deszczem i burzą. W obawie przed niekorzystnymi warunkami podczas zawodów czekano na sobotę. Rozdanie czasów, szybka rozgrzewka i start odbył się w promieniach słońca.

Pierwsza próba (enduro) zwyczajowo nieliczona więc można dobrze obadać trasę. Mimo braku górzystych terenów nie było łatwo. Organizator przyłożył się do zadania i wyznaczył wymagającą trasę na terenie żwirowni.

Trasa kolejnego odcinka to typowa próba szybkościowa z licznymi zakrętami oraz świetnie wyprofilowanymi hopkami. Druga część tej próby prowadziła przez las i były to typowe warunki enduro na dziewiczej trasie wytyczonej specjalnie na potrzeby tych zawodów.

– Mimo optymistycznego nastawienia sobota nie zakończyła się dla nas pomyślnie. Po starcie na trzecie okrążenie poważnie uszkodziłam sprzęgło podczas upadku co wyeliminowało mnie z sobotnich zawodów. Nie ukończyłam wyścigu przez co zakończyłam dzień bez punktów. Rozczarowanie było tym większe, iż jechałam w czołówce. Łukaszowi natomiast nałożono karę za spóźnienie na finish w związku z nieuwagą i skończył zawody na 8 pozycji – opowiada zawodniczka.

Drugiego dnia pogoda przyciągnęła sporo kibiców, którzy zdecydowanie uatrakcyjnili zawody.

– Tego dnia Łukasz postanowił podkręcić nieco tempo by zyskać cenne punkty w generalce. Efekt był taki, że na odcinku z upsami zbyt miękko zestrojone zawieszenie wysadziło go z motocykla i musiał zbierać się z ziemi. Na następnej pętli zestroił zawias twardziej i Huska pokazała co potrafi. Finalnie niedzielę ukończył na 6 pozycji ze stratą 43 sekund do piątego miejsca o które do końca walczył. Ja dzięki uprzejmości innego zawodnika, który pożyczył cały set sprzęgła wystartowałam w niedzielę kończąc rywalizację na czwartej pozycji. Po tej rundzie Łukasz jest na 6 miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski a ja pozostałam w klasie Kobiet na 4 pozycji – podsumowuje Ewa Pikosz.

 

Najnowsze