Mustang kontra deskorolka. Kto szybszy? Film!

Reklama jest podobno dźwignią handlu, musi być więc dobra i na długo pozostawać w naszej pamięci. Chcecie obejrzeć przykład dobrej reklamy? Zobaczcie jak deskorolkarze ścigają się z nowym Fordem Mustangiem.

Nissan Qashqai ścigał się z miłośnikami parkur, a Ford Mustang ma za zadanie prześcignąć deskorolkarzy – i to nie byle jakich. Do jego konkurentów należą dwaj profesjonaliści: Pat Duffy i Jake Brown, którzy przez trzy minuty reklamowego klipu zachwycają nas niemożliwymi do powtórzenia trikami i widowiskowymi skokami. Mustang nie pozostaje im dłużny i prezentuje rasowy dźwięk silnika, dynamikę i przyspieszenie oraz zadziorny charakter – czy wart jest każdego wydanego na niego dolara?

Akcja filmiku toczy się na ulicach Los Angeles wśród okazałych wieżowców, pozamykanych dróg i placów budowy. Poza umiejętnościami deskorolkarzy i mocą Mustanga, widać na nim coś jeszcze – postęp technologiczny. Część scen, jak przyznaje producent, nie powstałaby gdyby nie pomoc komputerów i możliwości dzisiejszej grafiki. Czy reklama powinna nam pokazywać to, co niemożliwe w świecie rzeczywistym? Oceńcie same oglądając filmik


.

Najnowsze

Zegarek ze skorpionem

Logo Abartha - tunera samochodów marki Fiat nie trzeba przypominać nikomu. Teraz zegarek ze słynnym skorpionem możemy kupić w prezencie dla bliskiego nam mężczyzny. Jest tylko jedno „ale"...

Cenny zegarek mierzy cenny czas
fot. Abarth

Oryginalny zegarek dla każdego mężczyzny, ceniącego samochody i najwyższą jakość wykonania, jest dziełem francuskiej firmy BRM. Zegarek ma tytanową kopertę oraz czarny pasek z nomexu z czerwonymi przeszyciami nawiązującymi do wyposażenia samochodów Abarth. Jest zdobiony logiem skorpiona – na tarczy i na przyciskach. Jego sercem jest doskonały chronograf o wielkiej precyzji. Sam zegarek jest, zdaniem producenta, tak dynamiczny, elegancki i niepowtarzalny, jak samochody Abarth. I tu właśnie kryje się to jedno „ale”.

BRM V12-T-44 – zegarek spod znaku skorpiona, zostanie wyprodukowany tylko w 49 limitowanych i numerowanych egzemplarzach. Jego koszt wyniesienie 4,900 euro. Dużo jak na zegarek dla automaniaka.

Gdybyście chciały go jednak obejrzeć, zapraszamy tutaj.

Najnowsze

A8 – pierwsze zapowiedzi intrygują!

Do jego premiery w Miami jeszcze tydzień, a do wprowadzenia na rynek kilka miesięcy, jednak już jest o nim głośno. My się nie dziwimy - Audi A8 to samochód, który ma wzbudzać emocje. Obejrzyjcie teaser i oceńcie same.

Choć na filmiku zwiastującym premierę niewiele widać – fragment światła, ich charakterystyczny kształt, grill, logo i hasła obrazujące innowacyjność, kreatywną sztukę i niesamowitą precyzję, ciekawa muzyka i szybko zmieniające się obrazy intrygują i zwiastują naprawdę ciekawy model.

Czekacie na nowe Audi A8? Jeśli tak to 30 listopada na www.audi.tv obejrzyjcie na żywo jego premierę.

Dziś oglądając teaser musimy się zdać na naszą wyobraźnię.

Najnowsze

Ekskluzywna, zimowa kolekcja Ferrari

Chcesz zadać szyku w zimowe dni i dysponujesz złotą kartą? Mamy coś dla Ciebie - luksusową kolekcję odzieży zimowej sygnowanej wiele znaczącym logo Ferrari. Znajdzie sie też coś dla Twojego mężczyzny i dziecka.

Czyż nie cudownie komponuje się zestaw czapeczka i rękawiczki z najnowszym Ferrari?
fot. Ferrari
Na stylową, skórzaną kurtkę trzeba szykować ponad 3 tys. złotych. Ale jaki unikat!
fot. Ferrari

 

 

 

 

 

 

 

 

Powiało luksusem? Odrobinę. Na dobry początek możemy sobie przecież sprawić krwisto czerwone rękawiczki, a dopiero potem myśleć o kupowaniu skórzanej skórtki za bagatela 3250 zł! Aby nasz mężczyzna nie „odstawał” zbytnio możemy mu sprezentować równie elegancko-sportową kurtkę lub – jeśli lubi – narty z symbolem wierzgającego konia. Nasza pociecha nie powinna być poszkodowana: dla dziewczynek na przykład przewidziano uroczą, białą kurteczkę z wyhaftowanym napisem… Ferrari – jakżeby inaczej.

Niby zwykła puchówka, ale ten napis…
fot. Ferrari
Dla dzieci też znajdą się urodziwe ciuszki.
fot. Ferrari

 

 

 

 

 

 

 

Na polskie, zimowe warunki jest także coś dla zmarźluchów, zdecydowanie bardziej ciepłe odzienie – oto puchówka, choć podobna do wielu, koszuje niewiele ponad 1 tys. zł. Czy to aż tak dużo, za wyjątkowy haft i metkę na grzbiecie? Trudno powiedzieć, ale i tak najchętniej takie prezenty widziałybyśmy pod choinką. Panowie – pomysły podajemy Wam na tacy 😉

Więcej na http://store.ferrari.com/en/

Najnowsze

Kalendarz Pirelli – kobieta i plaża

Wreszcie jest - najsłynniejszy Kalendarz Pirelli 2010 miał swój debiut 19 listopada. To powrót do korzeni i obrazów rodem z lat 60. i 70., kiedy to początkujące modelki były fotografowane na tle nieskażonych, dzikich plaż.

fot. Pirelli

Kalendarz Pirelli do dziś nie jest na sprzedaż. Na świecie ukazuje się zaledwie kilkanaście tysięcy sztuk, do Polski trafia jedynie 150 kalendarzy. Pierwszy egzemplarz zawsze przekazywany jest
na ręce królowej Anglii. Co roku utrzymany jest w innej stylistyce – stał się ikoną mody, fotografii i stylu.

Kogut, szabla, strumienie wody i stare opony wyznaczają swoisty rytm historii Richardsona. Po Chinach, które Patrick Demarchelier uwiecznił w kalendarzu z 2008 roku, oraz Botswanie, którą Peter Beard fotografował rok później, w 2010 roku przyszedł czas na Brazylię i amerykańskiego fotografa Terry’ego Richardsona, ekscentryka, artystę znanego z zamiłowania do prowokacji czy skandali.

Na trzydziestu obrazach przedstawiających 12 miesięcy 2010 roku Terry Richardson goni za fantazją i stara się prowokować. Bez wątpienia zdjęcia są hołdem dla pierwotnej koncepcji kalendarza, nawiązaniem do pierwszych wydań autorstwa Roberta Freemana (1964), Briana Duffy’ego (1965) i Harry’ego Peccinotti (1968 i 1969). Terry Richardson, podobnie jak jego wybitni poprzednicy, postawił na prostotę fotografii i zrezygnował z komputerowych retuszy, tym samym przedkładając naturalność ponad technikę. W ten sposób artysta podkreśla rolę natury w odkrywaniu prawdziwej kobiety, która się za nią kryje, eliminując, tak dziś powszechnie stosowaną przesadną sztuczność.

W kalendarzu podziwiać można jedenaście modelek: Catherine McNeil, Abbey Lee Kershaw
i Mirandę Kerr z Australii, Eniko Mihalik z Węgier, Marloes Horst z Holandii, Lily Cole, Daisy Lowe
i Rosie Huntington-Whiteley z Wielkiej Brytanii, Georginę Stojilijkovic z Serbii oraz dwie rodowite Brazylijki Gracie Carvalho i Anę Beatriz Barros. 

O Kalendarzu Pirelli
Od narodzin w 1964 roku, kalendarz Pirelli traktowany był, jako prestiżowe wydawnictwo. Nad każdą edycją pracowali najlepsi fotograficy, którzy w wyjątkowych miejscach uwieczniali najpiękniejsze kobiety świata. Kalendarz otrzymywali jedynie najwybitniejsi koneserzy sztuki – filmowcy, aktorzy, muzycy, artyści i oczywiście najważniejsi klienci firmy Pirelli.

Najnowsze