Motoryzacyjna perełka może być wasza – wystarczy tylko ją wylicytować na aukcji WOŚP

Na aukcji Allegro dla WOŚP można wylicytować przedmioty o wyjątkowej wartości ofiarowane przez ludzi dobrej woli. Jednym z nim jest idealnie zachowany Fiat Punto 1.1 z 1998 r. wystawiony przez pana Szymona z Katowic.

Jednym z darczyńców jest pan Szymon z Katowic, posiadacz wyjątkowego Fiata Punto 1.1. o numerze rejestracyjnym zaczynającym się od liter KAC. Nie dziwi więc, że właściciel reklamuje swoje auto słowami „Najlepszy KAC w Twoim życiu: Fiat Punto (13 500 km)”.

Motoryzacyjna perełka może być wasza - wystarczy tylko ją wylicytować na aukcji WOŚP

Aukcja jest dostępna pod linkiem: https://allegro.pl/oferta/jedyny-taki-fiat-punto-13-500-km-1006363531

Ten wyjątkowy samochód  licytuje kilkadziesiąt osób, a do zakończenia aukcji pozostało jeszcze 28 dni. Warto zajrzeć do tego niezwykłego ogłoszenia i obejrzeć zdjęcia świetnie zachowanego Fiata Punto, a może również wziąć udział w licytacji i wesprzeć 29. Finał WOŚP. Szczęśliwy zwycięzca będzie mógł odebrać pojazd w najbliższym dla siebie Salonie marki Fiat. 

Motoryzacyjna perełka może być wasza - wystarczy tylko ją wylicytować na aukcji WOŚP

W życiu każdej pasjonatki i pasjonata motoryzacji zdarza się w końcu taki poranek: ciężkie przebudzenie, szum w uszach, przemożne pragnienie, wyraźne objawy, że czegoś w życiu brak: w tym wypadku, wyjątkowo, KAC-a. Rozwiązanie może być tylko jedno: zakup young/freshtimera. A czy jest lepsza opcja niż auto, którego ogłoszenie na popularnej »Giełdzie Klasyków« wywołało lawinę blisko tysiąca komentarzy i dwóch tysięcy reakcji? (…) Najładniej zachowanego i najdroższego Fiata Punto w Polsce, na czarnych tablicach rejestracyjnych, o minimalnym przebiegu, w świetnym stanie zachowania? Właśnie taki pojazd mogą Państwo, ku chwale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, wylicytować na tej aukcji: nabytego 19.10.1998 r. w Polmozbycie Katowice Fiata Punto 1.1 55S, który do dziś przejechał zaledwie 13 500 km. Samochód zachowany jest w stanie niemal nienagannym, co przede wszystkim wynika z niezwykle niskiego przebiegu i garażowania od momentu zakupu. Pierwszym (i w zasadzie jedynym) właścicielem było małżeństwo korzystające z samochodu okazjonalnie, jedynie na wyjazdy weekendowe/urlopowe. Smutne koleje losu sprawiły, że około piętnaście ostatnich lat samochód spędził (dosłownie!) pod kocami w garażu (…). Po zakupie z końcem 2019 r. auto trafiło na serwis pozakupowy, w ramach którego wymieniony został rozrząd z pompą wody, »płyny ustrojowe«, pompa paliwa i wypłukany zbiornik paliwa (jest faktura). Zamontowany też został nowy akumulator oraz wykonane badanie techniczne, które auto przeszło bez najmniejszych problemów. Wóz odpala »na dotyk«, silnik pracuje nienagannie, prowadzi się bez zarzutu, jak na niemal nowy samochód przystało. Auto (poza wydechem) wolne od korozji, zdrowe podwozie i karoseria. Kolejną atrakcją jest kompletny pakiet dokumentów i »suwenirów«, jakie pierwsi właściciele otrzymali przy zakupie auta w 1998 roku (książka gwarancyjna, instrukcja obsługi, komplet kluczy, karty kodowe, etui i futerały), zachęca pan Szymon. „Auto w wersji wyposażeniowej: lakier metalik, radio JVC, centralny zamek z pilotem, kolorowa tapicerka, gumowe dywaniki, szyby na korbki, cztery koła z kołpakami, owiewki szyb. Jak na koniec lat 90., uwzględniając ówczesne polskie realia, było to wyposażenie całkiem bogate. (…) Wadą (lub zaletą, jeśli wóz miałby stanowić element kolekcji) jest też 22-letni komplet ogumienia, na którym auto wyjechało z fabryki”.

Motoryzacyjna perełka może być wasza - wystarczy tylko ją wylicytować na aukcji WOŚP

Motoryzacyjna perełka może być wasza - wystarczy tylko ją wylicytować na aukcji WOŚP

Najnowsze

Wypadek na „zakręcie mistrzów” i akcja ratunkowa

Nie wszyscy kierowcy rozumieją, że na śliskiej drodze nie można jechać równie szybko, co na suchej. Później stają się bohaterami takich sytuacji.

Tak zwany „zakręt mistrzów” to miejsce na Drogowej Trasie Średnicowej, na której wielu kierowców mocno wciska gaz, zachęconych trzema pasami ruchu. Nie biorą pod uwagę tego, że jeden z łuków jest dosyć ostry, a mokry asfalt bywa śliski.

Kierowca Jaguara wepchnął inne auto na lawetę. Tylko co ona robiła na drodze ekspresowej?

W tym przypadku nierozważny kierowca nie tylko sam wypadł z drogi, ale uderzył w jadący obok samochód. Oba pojazdy wypadły poza drogę, a poważniejszych uszkodzeń doznał ten, poruszający się rozsądniej.

Oprócz nagrania z samego zdarzenia, do sieci trafił także zapis akcji ratunkowej. W wypadku poważnie ucierpiała jedna osoba, która trafiła do szpitala (prawdopodobnie mimowolny uczestnik zdarzenia). Strażacy musieli wyciągać ją z pojazdu przy użyciu sprzętu hydraulicznego. Drugi z uczestników nie wymagał hospitalizacji (zapewne chodzi o sprawcę zdarzenia).

Najnowsze

Pieszy przypadkiem uniknął zmiażdżenia przez samochód

O ogromnym szczęściu może mówić pewien mężczyzna, który nieświadomie uniknął bardzo poważnego wypadku.

Na nagraniu z monitoringu widzimy, jak biegnący mężczyzna cudem unika przewracającego się samochodu. Kiedy przyjrzycie się bliżej, zauważycie, że on nie uciekał przed pojazdem. On zwyczajnie biegł i dopiero w ostatniej chwili wykonał paniczny ruch, orientując się co się dzieje.

Pieszy nonszalancko wchodzi przed maskę auta

Potwierdza to nagranie z drugiej kamery. Pieszy biegł chodnikiem, a w tym czasie kierowca SUV-a uderzył w inne auto, wpadł w poślizg, a potem jego samochód przewrócił się na bok i na dach. Pieszy uciekł przed zagrożeniem, zupełnie tego nieświadom.

Najnowsze

Polacy najbardziej lubią niemieckie auta? Te dane mogą zaskoczyć

Podobno „bez gwiazdy nie ma jazdy”, a wszyscy hejterzy śmiejący się z Passata, sekretnie marzą, żeby sobie kiedyś kupić mało zajeżdżony egzemplarz. Tymczasem te stereotypy o motoryzacyjnych sympatiach Polaków nie zawsze się sprawdzają.

Dane dotyczące najchętniej sprowadzanych samochodów używanych zdają się wpisywać w nasze narodowe stereotypy. Audi A4, Golf, Passat – to ulubieńcy rodaków. Tymczasem osoby decydujące się na zakup nowego samochodu, mają trochę inne preferencje.

Nowe statystyki sprzedaży samochodów w Polsce wyglądają optymistycznie, ale to tylko pozory

Według danych podanych przez Instytut Samar, w 2020 roku najchętniej wybieraną marką w naszym kraju została Toyota. Japoński producent sprzedał 61 330 samochodów. Zmieniła tym samym na stanowisku lidera Skodę, która znalazła chętnych „tylko” na 56 334 swoich aut. Warto nadmienić, że Toyota odnotowała spadek zainteresowania, w porównaniu do 2019 roku, o zaledwie 2,3 procent, podczas gdy czeska marka o 17,94 procenta.

Jeszcze więcej stracił uplasowany na trzecim miejscu Volkswagen – ze sprzedażą na poziomie 37 207 samochodów, miał wynik gorszy o 30,9 procent niż w 2019 roku.

Dilerzy samochodów będą masowo bankrutować? Ogromny problem wywołało prawodawstwo unijne

Na czwartym miejscu znalazła się Kia – koreańska marka zakończyła rok 2020 z wynikiem 24 113 aut, co przekłada się na spadek zainteresowania o 17,96 procent. Piąte miejsce przypadło Renault ze sprzedażą na poziomie 21 024 aut (-23,77 proc.), a szóste Dacii z wynikiem 20 939 samochodów (-32,2 proc.). Zaskakująco mało stracił Mercedes, bo tylko 6,75 procenta, co przełożyło się na sprzedaż na poziomie 20 291 sztuk i dało mu siódme miejsce.

Ósma pozycja należy do Forda (19 064 aut, -36,72 proc), dziewiąta do Hyundaia (18 404 aut, -24,51 proc.), a dziesiąta do BMW (18 290 aut, -11,64 proc.). Zaskakująco dobrze poradziło sobie za to Audi, które w przeciwieństwie do wszystkich marek (poza kilkoma niszowymi) zanotowało wzrost zainteresowania i to aż o 13,25 procenta! Przełożyło się to na sprzedaż w 2020 roku na poziomie 15 602 aut, zapewniając marce 11. miejsce na polskim rynku. Podobne powody do zadowolenia ma jedynie Lexus, którego sprzedaż wzrosła o 12,57 procenta, co w przypadku japońskiego producenta oznacza 4450 aut i 23. miejsce w zestawieniu.

Czy to nowy rodzaj marketingu? Mitsubishi informuje o swoich planach… w komentarzach pod naszymi artykułami

Najchętniej wybieranym modelem była w Polsce Octavia (18 667 szt.), na drugim miejscu uplasowała się Corolla (17 507 szt.), a ostatnie miejsce podium zajął Yaris (15 379 szt.). Pozostałe miejsca należą kolejno do Dustera (12 987 szt.), Fabii (12 136 szt.), RAV4 (9587 szt.), Tipo (8744 szt.), Clio (8616 szt.), C-HR (8271 szt.) oraz Golfa (7342 szt.).

W ciągu całego 2020 roku sprzedano w Polsce 428 377 samochodów osobowych. Porównując do roku 2019, jest to wynik o 22,9 procenta gorszy, ale wynik spodziewany. Pandemia koronawirusa, która dotarła do naszego kraju w marcu, miała bardzo negatywny skutek na większość branż. Niepewność zatrudnienia nie sprzyjała decyzjom zakupowym, tak w przypadku zwykłych kierowców, jak i flot. Nie pomogło także czasowe zamknięcie salonów oraz zwykły strach przed wizytą w nich, kiedy zostały ponownie otwarte. W ostatnich miesiącach minionego roku sprzedaż zaczęła wyraźnie rosnąć, ale było to za mało, żeby zrównoważyć początkowe załamanie rynku.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Rajd Dakar 2021: Polacy rozkręcają się podczas drugiego etapu

Z miejscowości Bisza wystartował w poniedziałek 2. etap rajdu Dakar – najtrudniejszej imprezy off-roadowej na świecie. Tym razem zawodnicy mieli do przejechania 685 kilometrów. Aż 457 kilometrów stanowiło odcinek specjalny.

Po wtorkowych zmaganiach Kuba Przygoński awansował na 5. miejsce w klasyfikacji generalnej samochodów.  W opinii wielu ekspertów Przygoński uznawany jest za jednego z faworytów w walce o czołowe lokaty. W tym roku na trasie ma do dyspozycji fabryczną Toyotę Hilux z silnikiem V8, której moc sięga 400 KM. Od początku drugiego etapu najbardziej doświadczonemu zawodnikowi Orlen Team, jadącemu wraz z pilotem Timo Gottschalkiem, udało się narzucić dobre tempo:

To był szybki odcinek, pełny wydm i kamieni. Samochód funkcjonował bez zarzutów, obyło się bez przebitych opon. Co prawda, w pewnym momencie zabrakło dobrej komunikacji między mną i Timo, przez co straciliśmy kilka minut, ale ostatecznie udało nam się dojechać do mety na dobrym 8. miejscu i awansować w klasyfikacji generalnej. Wielu innych kierowców miało dziś poważne problemy nawigacyjne. Na szczęście my tego uniknęliśmy.

Rajd Dakar 2021

Po doskonałej jeździe na inaugurację Dakaru, Martin Prokop tym razem ukończył etap na 24. miejscu i spadł w klasyfikacji generalnej na 13. lokatę. Zmagania kierowców wygrał Katarczyk Nasser Al-Attiyah przed Stephanem Peterhanselem i Carlosem Sainzem. Nazywany „Monsieur Dakaru” Francuz został liderem klasyfikacji generalnej z przewagą 6 minut i 37 sekund nad Hiszpanem oraz 9 minut i 14 sekund nad Al-Attiyahem.

18-letni Seth Quintero został najmłodszym triumfatorem etapu w historii Dakaru, wygrywając etap w kategorii T3, ale druga w poniedziałek Cristina Gutierrez jest liderem w wynikach. 

To był dzień Hondy. Joan Barreda był bohaterem rywalizacji motocyklistów na drugim etapie. 37-letni Hiszpan dał prawdziwy popis umiejętności jazdy po piasku i pewnie wygrał odcinek. Drugi był ze stratą blisko 4 minut jego kolega z zespołu, ubiegłoroczny zwycięzca Dakaru, Ricky Brabec. Toby Price i Kevin Benavides stracili po pół godziny, Mathias Walkner – ponad 2 godziny, a z rajdem pożegnał się Andrew Short, wyeliminowany przez defekt motocykla. Etap z Biszy do Wadi ad-Davasirw rywalizacji jako 22. ukończył Maciej Giemza:

Za nami bardzo długi etap. Na takich odcinkach trzeba szanować zarówno siebie, jak i motocykl. Przez większość trasy jechało mi się bardzo dobrze. Niestety, na 350. kilometrze popełniłem błąd nawigacyjny, który kosztował mnie około 5 minut. Ostatecznie dzisiejsze zmagania ukończyłem na 22. miejscu. Myślę, że to dobry prognostyk przed kolejnymi etapami – dodaje zawodnik, który po drugim etapie zajmuje 20. lokatę w klasyfikacji generalnej.

Chwilę później na mecie zameldował się drugi motocyklista Orlen Team – Adam Tomiczek:

To była bardzo szybka i wymagająca trasa, ponad 450 kilometrów odcinka specjalnego. Na początku jechałem bez większych problemów. Na 65. kilometrze wjechaliśmy w liczne, bardzo miękkie wydmy. Na kilka minut mój motocykl praktycznie utknął w jednej z nich. Musiałem naprawdę intensywnie powalczyć o to, żeby wydostać się z tak grząskiego piasku. Ogólnie, jestem zadowolony ze swojej pracy na tym odcinku. Zanotowałem tylko jedną, drobną pomyłkę, jeśli chodzi o nawigację. Moim celem na początku rajdu jest spokojna jazda z dość dużym marginesem błędu. To właśnie staram się realizować na początkowych etapach.

Liczby nie kłamią: Joan Barreda wygrał w swej dakarowej karierze od 2012 roku tyle samo odcinków specjalnych, co Marc Coma, ale nigdy nie udało mu się ukończyć Dakaru wyżej, niż na piątym miejscu. Wygrywając w poniedziałek, wyprzedził Huberta Auriola w tabeli wszechczasów. Także inny Hiszpan Jordi Arcarons, który ma na koncie 27 wygranych odcinków, nigdy nie wygrał rajdu, ale Barreda nie powiedział jeszcze ostatniego słowa!

Rajd Dakar 2021

Etap w kategorii quady wygrał Amerykanin Pablo Copetti. Pablo Copetti zabłysnął zwycięstwem na trasie z Biszy do Wadi Ad-Dawasir. Argentyńczyk z Cordoby z amerykańską licencją nie startował rok wcześniej z powodu kontuzji, której doznał kilka dni przed startem. Odniósł swoje czwarte zwycięstwo etapowe w Dakarze, pierwsze od 2017 roku. Ostatnie miesiące spędził na pustyniach Nevady i Kalifornii, dopracowując ustawienia swojej Yamahy Raptor 700. W klasyfikacji generalnej prowadzi francuz Alexandre Giroud. Jako  8. na etapową metę przyjechał jedyny quadowiec w ekipie Orlen Team – Kamil Wiśniewski:

Dzisiejszy odcinek, ze względu na bardzo szybkie tempo, był zupełnie inny niż wczorajszy. Jestem zadowolony, że po wczorajszych komplikacjach dzisiaj obyło się bez żadnych niespodziewanych zdarzeń. Wielu quadowców miało problemy z przebitymi oponami. Teraz czas na regenerację. Myślami jestem już przy 3. etapie.

Rajd Dakar 2021

Najnowsze