Edyta Klim

Motocyklowy aligator!

Mary Horn z Florydy wozi na motocyklu oswojonego, 15-letniego aligatora o imieniu Rambo. Grozi jej jednak utrata zwierzęcia.

 

15-letni Rambo mieszka z Mary w Lakeland, odkąd była nastolatką. Aligator jest oswojony i łagodny, a także rozumie język migowy. Lubi jeździć z Mary na motocyklu i ma na nim swój własny fotelik. Często bierze udział w imprezach dla dzieci i w charytatywnych akcjach, jako atrakcja.

Rambo ma także kolekcję strojów, ponieważ jego skóra musi być chroniona przed słońcem. Urodził się z nadwrażliwością na światło słoneczne i przez 4 lata musiał żyć w zbiorniku w ciemnej szafie, a jego rodzeństwo nie przeżyło przebywania na zewnątrz. Mary stopniowo oswajała go ze sobą i przebywaniem na zewnątrz.

https://www.youtube.com/watch?v=Xe0fOJ7Ufk4

Mimo, że aligator był z Mary 11 lat, to teraz może go stracić, ponieważ przepisy są tak skonstruowane, że na zwierzę o długości przekraczającej 6 stóp musi przypadać 2,5 akra ziemi, a Rambo ma tylko jeden pokój. Mary walczy o prawo opieki nad aligatorem, tłumacząc, że ze swoją, bardzo niską odpornością, nie przetrwa w innych warunkach.

Najnowsze

Clarkson, Hammond i May dopiero jesienią

Wszyscy, którzy nie mogą się doczekać emisji pierwszego odcinka programu nagrywanego przez byłą ekipę Top Gear, muszą się uzbroić w cierpliwość. Kilka dni temu ujawniono, że program pojawi się na wizji dopiero jesienią.

Co jakiś czas Clarkson, Hammond i May przypominają o swojej obecności poprzez zdjęcia wyciekające z planu zdjęciowego programu, który nagrywają. Do dziś nie wiemy jak produkcja będzie się nazywać, mimo wcześniejszych przecieków na ten temat. Trójka potwierdziła, że nowy program zostanie wyemitowany dopiero jesienią. 

Trójka byłych gwiazdorów Top Gear brała udział w sesji pytań zadawanych przez użytkowników serwisu Reddit. James May zapytany o to, czy może sobie pozwolić na więcej przy nowym programie powiedział, że już w Top Gear mogli robić wszystko, na co mieli ochotę. Dodał też, że jedną niewątpliwych z zalet nowego programu będzie jego udział.

Nowy program będzie miał podobną formułę do Top Gear, ale zadebiutuje później niż produkcja BBC. Nowa ekipa motoryzacyjnego show produkowanego przez brytyjską stację będzie miałą szóstkę prowadzących.

Najnowsze

BMW X7 – kolejny SUV w rodzinie

Już niebawem do gamy SUV-ów BMW dołączy kolejny model. Model X7 pomieści więcej pasażerów niż X5, a do tego powalczy z luksusowymi konkurentami.

Podczas konferencji prasowej podsumowującej poprzedni rok dla marki BMW producent zdradził, że już niebawem gama SUV-ów powiększy się. Na razie samochód został zaprezentowany podczas prezentacji pod przykryciem, ale pojawiły się już pierwsze informacje na jego temat.

Model X7 będzie większym bratem X5. Auto zapewni jeszcze więcej miejsca we wnętrzu, a do tego luksusowe wyposażenie. Na razie model ukrywa się pod nazwą kodową F17. Powstaje na płycie podłogowej CLAR, która została wykorzystana przy okazji nowej Serii 7. Nowy SUV będzie zasilany jednostkami, które pracują pod maską „siódemki”. Prawdopodobnie w gamie dostępny będzie również silnik V12. Dotychczas taka jednostka pojawiła się tylko raz pod maską BMW X5. Była to specjalna wersja Le Mans zbudowana tylko w jednym egzemplarzu z okazji zwycięstwa bawarskiej marki w legendarnym wyścigu. 

BMW X7 ma być bardziej luksusowe niż Seria 7. Zakładamy, że niemiecka marka zamierza konkurować tym modelem z Bentleyem Bentayga, które na razie nie ma poważnej konkurencji. BMW X7 będzie dostępne w wariancie siedmioosobowym, ale będzie można go zamówić w wersji czteroosobowej, gdzie każdy pasażer będzie miał indywidualny fotel z podgrzewaniem, wentylacją i funkcją masażu. 

Na nowego SUV-a przyjdzie nam jeszcze poczekać. Auto nie pojawi się na rynku szybciej niż przed 2019 rokiem. Samochód będzie produkowany w amerykańskiej fabryce BMW. Najtańsza wersja będzie kosztować około 130 tys. euro.

Najnowsze

Bugatti Veyron za 60 tys. dolarów

Nie każdego stać na kupno supersamochodu, a co dopiero na kupno Bugatti Veyron. Jednak wystarczy tylko trochę samozaparcia żeby zbudować taki samochód za ułamek ceny.

Pewien Amerykanin wpadł na pomysł żeby zbudować replikę Bugatti Veyron na bazie Mercury Cougara. Samochód prezentuje się na zdjęciach nieźle. Nadwozie wykonano z włókna szklanego, a wszelkie detale zostały dopracowane. Nawet tylny spojler jest aktywny.

Pod maską zamiast jednostki W16 zainstalowano V6 o pojemności trzech litrów. Silnik Duratec pochodzi z modelu Mercury Stable. W jednostce zmodyfikowano układ dolotowy, a wydech został przygotowany specjalnie dla tego egzemplarza. Jak podaje twórca, jego dźwięk robi wrażenie. Pozostaje tylko w to uwierzyć. Jednak nie ma co liczyć na rekordowy sprint do setki i kosmiczną prędkość maksymalną. Silnik oferuje zaledwie 201 KM. 

Wnętrze samochodu przeszło dużą metamorfozę, ale daleko mu do oryginalnego z Bugatti. Twórca samochodu spędził jednak sporo czasu na przeróbkach.

Replika Bugatti Veyron została wystawiona na sprzedaż. Cena nie jest niska, ponieważ twórca życzy sobie za niego 59 900 dolarów. Wystarczy dołożyć kilka tys. dolarów więcej i można kupić np. całkiem nowe BMW M3.

Najnowsze

Stworzyły przejście dla pieszych w 3D

Saumya Pandya Thakkar i Shakuntala Pandya to dwie artystki z Indii, które stworzyły nietypową, bo trójwymiarową, zebrę na drodze. Nietypowe przejście dla pieszych ma zmusić kierowców do ściągnięcia nogi z gazu i poprawić bezpieczeństwo na drodze.

Cały pomysł opiera się na wykorzystaniu zjawiska złudzenia optycznego. Indyjskie artystki stworzyły specjalne przejście dla pieszych, które posiada walory artystyczne, ale jego głównym zamierzeniem jest poprawa bezpieczeństwa na drogach.

Nietypowa zebra dala rzuca się w oczy. Władze indyjskiego Ahmedabadu zezwoliły warunkowo w celach testowych na pomalowanie kilku takich przejść żeby sprawdzić jak wpłyną na kierowców.

Trójwymiarowe przejście dla pieszych z punktu widzenia kierowcy wygląda trochę jak blokada na drodze. Dzięki temu większość zwalnia, co może zredukować liczbę wypadków. Pojawią się nie tylko w niebezpiecznych miejscach, ale także w okolicy szkół. Jeżeli rozwiązanie się sprawdzi, trafi również do innych miast. 

To bardzo dobra inicjatywa. Miejmy nadzieję, że się przyjmie. Chętnie sprawdziłybyśmy takie rozwiązanie na polskich drogach.

Najnowsze