Motocyklowe wyskoki British Superbike Championship w slow motion

Jeśli by wspominać synonimy słowa harcdore, nie sposób pominąć brytyjskich wyścigów Superbike. Wysokie skoki, czy kręte slalomy wykonywane przy prędkości ponad 200 km/h, to niemal rutyna tamtejszych zawodników. Trudno uwierzyć? Oto niesamowity film z rundy w Cadwell Park.

fot. materiały prasowe

W przypadku British Superbike Championship słowa pewnej piosenki: „Wszystko się może zdarzyć” są jak najbardziej zasadne. Nic nam nie wiadomo o tym, czy zawodnicy tak naprawdę nie przechodzą dodatkowych kursów akrobatyki i wręcz cyrkowych występów przed publicznością, bo to, co za chwilę zobaczycie, to popisy nie byle jakich umiejętności, które prezentowane są podczas każdej rundy. Tym razem realizatorzy wyścigu stworzyli skrót  najlepszych momentów w trybie slow motion – emocje gwarantowane!

Najnowsze

Pozytywne zakręcenie – czyli Red Hot Rally Girls w akcji!

Dwie miłośniczki podróży, bałkańskich klimatów i ekstremalnych wrażeń startują w 6. edycji  ZŁOMBOLU – wyprawy samochodami komunistycznej produkcji, pomagając w ten sposób dzieciakom ze śląskich domów dziecka. Hanna „Hanka” Zasada i Dorota „Dorka” Kalisz opowiadają o swojej pasji.

Team Red Hot Rally Girls, czyli Hanna Zasada i Dorota Kalisz, to dwie podróżniczki, pasjonatki motoryzacji, które połączyła pasja przygód i boleśnie odczuwana konieczność bycia w drodze. Już 15 września startują w rajdzie ZŁOMBOL. ZŁOMBOL to ekstremalna wyprawa samochodami komunistycznej produkcji lub konstrukcji. Jej celem jest zbieranie pieniędzy na zakup rzeczy dla dzieci ze śląskich domów dziecka. Dotychczasowe trasy prowadziły z Katowic do Monako, na arktyczne koło podbiegunowe, do Azji i do słynnego Loch Ness, aby pokazać, że mimo wszystkich obaw da się dojechać takimi „złomami” do wyznaczonego celu. ZŁOMBOL nie jest zorganizowaną wycieczką zadbanych youngtimerów. Jest ekstremalną wyprawą bez jakiegokolwiek wsparcia z strony organizatorów. Nie ma mechaników, nie ma assistance, nie ma lawety, nie ma psychologa, nie ma części, sprzęt jest stary i zmęczony. Nikt wcześniej nie sprawdza trasy ani miejsc noclegów. Wyjazd to duża niewiadoma.

fot. materiały zawodniczek

„Istnieje ryzyko, że w razie poważnej awarii, będziemy musiały utylizować nasz pojazd po drodze i wracać w inny sposób do Polski!” – mówią dziewczyny.

fot. materiały zawodniczek

„Ruszamy już 15 września z Katowic do Grecji, cel – Archaia Olimpia. Trasa rajdu wiedzie poprzez Słowację, Węgry, Słowenię, Bośnię, Chorwację, Czarnogórę i Albanię do Grecji. Przed nami 5 tysięcy kilometrów – to wyzwanie dla naszej 22- letniej Skody Favoritki. Mimo wszystkich obaw pokażemy, że da się dojechać do wyznaczonego celu!” – opowiada Hanka.

fot. materiały zawodniczek

„Zbieramy na dzieci, udostępniając darczyńcom powierzchnie reklamowe na naszej Skodzie. W zamian za wpłacone pieniądze na konto akcji mogą umieścić swoje logo firmowe i inne wymysły na naszym samochodzie. 100% wpłat jest wykorzystane na niezbędne rzeczy dla dzieci z domów dziecka. Wyjazd opłacamy we własnym zakresie. Zakup auta, wpisowe, przygotowanie auta do wyjazdu, paliwo, noclegi, opłaty za autostrady, promy, naprawy po drodze, lawety (oby nie były potrzebne…), naklejki. Nie ma jakiegokolwiek finansowego wsparcia dla uczestników! Wszystkie wpłaty na konto fundacji idą wyłącznie na dzieci…” – dodaje Dorka.  

 A tak Red Hot Rally Girls mówią o sobie:

HANNA „HANKA” ZASADA

Hanna Zasada
fot. materiały zawodniczek

Głęboka prawda życiowa: Jeśli ktoś chce – znajdzie sposób. Jeśli ktoś nie chce – znajdzie powód.

Cytat: „Chodźmy gdzieś i zróbmy coś, narozrabiajmy…”

Ulubiony przedmiot: bilet lotniczy

Pasje i sporty: pływanie, windsurfing, nurkowanie, narty, narty wodne, rolki, rower, motocykl, salsa, trekking, podróże, podróże, podróże…

Ulubione miejsce: Neil, Andamany

Hanka na co dzień zarządza sklepem internetowym CzerwonaMaszyna.pl, jest też wyłącznym importerem i dystrybutorem kilku europejskich marek. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami, choć niekoniecznie je posiadać na własność – za wyjątkiem pojazdów i wspomagaczy przemieszczania – od rolek, przez narty, aż po vany). Hanka nieco odstaje od klasycznego wizerunku bizneswoman – częściej w bojówkach niż w garsonce – z głową pełną planów na kolejne podróże. Europa i Azja – te dwa kontynenty objechała, obleciała i poznała. Czas teraz na Amerykę Południową i Czarny Ląd.

DOROTA „DORKA” KALISZ

Dorota Kalisz
fot. materiały zawodniczek

Głęboka prawda życiowa: Spełniaj swoje marzenia, nikt tego za ciebie nie zrobi!

Cytat:  „Wszys­tko jest możli­we. Niemożli­we po pros­tu wy­maga więcej cza­su…” Dan Brown

Ulubiony przedmiot: plecaczek na kółkach

Pasje i sporty: podróże te małe i duże, skoki z czego się da – z mostu, drzewa, a szczególnie z samolotu (ale ze spadochronem),  nurkowanie, canyoning, pływanie,  dużo, dużo błota… czyli off-road, zimą narty oraz hiszpańskie i latynoamerykańskie kino.

Ulubione miejsce:  mała wysepka Caye Caulker – Belize, Banos – Ekwador… coś jeszcze by się coś znalazło…

Dorka na co dzień freelansuje w świecie badań marketingowych, szkoleń i konsultingu – po prostu ciągle poszukuje. Specjalizacja  mission impossible; na wczoraj, przedwczoraj i w zeszłym miesiącu. Od lat związana z off roadem – Grupą 4×4 i Wyścigiem Górskim w Limanowej, prowadzi biuro prasowe. Okazyjnie sama startuje w rajdach, najchętniej jako pilot ciężarówek. Dwa lata temu wraz z Józefem Cabałą zajęli w Bożęcinie III miejsce w Serii 4×4.                                                                                Pasjonatka Ameryki Łacińskiej, nowych miejsc, barw, emocji, kolorów, zapachów i ciekawych ludzi. Klimatów latino  ciągle jej za mało. Kocha Andy i Karaiby… W najbliższym czasie Argentyna, potem Afryka, Australia, Nowa Zelandia. Jej marzeniem jest Księżyc… a energię czerpie ze słońca!

 

Najnowsze

Miłość do motocykli mamy we krwi!

Wedle badań przeprowadzonych przez firmę Bennetts, brytyjskiego ubezpieczyciela motocykli, pasję do jednośladów mamy zakodowaną w naszych włóknach DNA.

Z tą miłością trzeba się urodzić!
fot. materiały prasowe

Badania dowiodły, że motocykliści swoje predyspozycje mają zapisanie w genie NS (novelty-seeking), który odpowiada za tendencję do impulsywności, żądzy nowych doświadczeń i podejmowania ryzykownych wyzwań.

Specjaliści z Bennetts wskazali również, że większość przebadanych motocyklistów, bo aż 85 procent, miłością do dwóch kółek została zarażona przez członków rodziny, 11 procent przez przyjaciół, a 4 procent przez partnera lub dalszych znajomych.

Dowiedziono również, że motocykliści mają podobne cechy charakteru, które łączy gen NS. Są nimi: podejmowanie ryzyka (72 procent), brak tolerancji dla bezczynności (71 procent) oraz spontaniczność (69 procent.).

Okazało się też, że pasja do jednośladów definiuje osobowość człowieka. Ponad 3/4 osób przyznało, że ich motocykl odzwierciedla to, kim są. 62 procent przebadanych stwierdziło, że nie może żyć bez swojej maszyny, a niektórzy nawet dodali, że traktują motocykl jak członka rodziny.

Psycholożka Donna Dawson skomentowała:

„Psychologowie z badań nad bliźniętami dowiadują się, że ok. 60 procent  cech jest dziedziczonych. Reszta zależy od bodźców środowiskowych.

Nasze badania dowodzą, że większość motocyklistów rozpoczęła swoją przygodę dzięki członkom rodziny. To natomiast sugeruje, że gen NS będzie przekazywany wciąż i wciąż. Resztę spotęguje środowisko motocyklowe, gdzie członkowie będą dzielić wspólną miłość do jednośladów. Dwa kółka mamy bez wątpienia we krwi!”.

Najnowsze

Inter Cars Motor Show – relacja i galeria zdjęć

Moc adrenaliny i wrażeń zafundowali widzom uczestnicy tegorocznej edycji Inter Cars Motor Show. Było bardzo, bardzo szybko, a goście przez dwa dni pełną piersią oddychali zapachem benzyny i spalonej gumy opon. Od najmłodszych po najstarszych - wszystkich porwała auto- i motomania! Oto krótka relacja.

Choć pierwszego dnia imprezy niebo nad lotniskiem na Bemowie próbowało sprawić wszystkim niespodziankę, to organizatorzy zgodnie z planem wystartowali z programem o godzinie 9. Podczas tego poranka wrażeń dostarczyli m.in. stunterzy na quadach – Shocker Atv Group, grupa Globe of Speed, Hubert Raptowny oraz Piotruś Zalewski. Największe uznanie i aprobatę zgromadzonych zyskał jednak Bartosz Ostałowski – licencjonowany zawodnik, który kilka lat temu w wyniku wypadku komunikacyjnego stracił obie ręce. Mimo tego, Bartosz wciąż z zamiłowaniem rozwija swoją pasję motoryzacyjną, a w sobotnie przedpołudnie wszyscy byliśmy świadkami fantastycznego driftu w jego wykonaniu.

fot. Dominika Dragun

W międzyczasie na scenie głównej pojawił się Abradab, który muzycznie rozgrzał publiczność.  Natomiast Szymon Majewski zafundował dawkę dobrego humoru.

Co działo się później? Przyszedł czas na kluczowy punkt programu, czyli rozpoczęcie wyścigu Master Race, w którym czterech gigantów polskiej areny motoryzacyjnej wzięło udział we wspólnej rywalizacji. Byli nimi Krzysztof Hołowczyc, Tomasz Kuchar, Leszek Kuzaj i Maciej Oleksowicz. Panowie rywalizowali w kilku kategoriach, a największe zainteresowanie wzbudziły bezkompromisowe pojazdy brytyjskiej firmy Radical. O zaciekłej walce świadczy natomiast fakt, że w wyścigu w samochodach Ford Fiesta R2 różnica w czasach przejazdu „Hołka” i Macieja Oleksowicza wynosiła 0,0002 sekundy!

fot. Dominika Dragun

Niedługo potem, dla odmiany – na płycie lotniska pojawili się FMX-owcy w składzie: Bartek Ogłaza, Artur Puzio, Piotr Potaczało. Wydawało się, że zawodnicy wznoszą się ku niebu.

Drugiego dnia odbyła się kolejna runda wyścigu Master Race. W klasyfikacji ogólnej bezkonkurencyjny okazał się Krzysztof Hołowczyc. Następne miejsca zajęli kolejno Kuzaj, Oleksowicz i Kuchar.

W niedzielę mogliśmy zobaczyć ponadto pokazy pojazdów typu monster truck, przejazdu samochodu z silnikiem odrzutowym oraz VTG drag race, podczas którego jeden z samochodów prowadzony był przez Grzegorza Staszewskiego.

fot. Dominika Dragun

Zwieńczeniem imprezy był koncert Moniki Brodki oraz ważenie zawodników KSW przed oficjalną walką.

Co lepszego można wymyślić w przyszłym roku? Miejmy nadzieję, że organizatorzy w przyszłej edycji tak jak w tegorocznej staną na wysokości zadania i dostarczą tyle wybornej zabawy, ile otrzymaliśmy w pierwszy weekend września.

Najnowsze

Wyścigowa mysz BMW

Jeśli z brandem BMW kojarzymy tylko motocykle i luksusowe samochody, to pora, by do tego grona dołączyć wszelakie akcesoria, jak na przykład ostatnio zaprezentowaną mysz komputerową. Teraz oddani miłośnicy marki nie będą mogli narzekać na to, że pracując przy komputerze są tak daleko od obiektu swojej pasji, bo będzie... tuż pod ręką!

Unikalna mysz powstała dzięki współpracy BMW Designworks i Thermaltake. W tym tygodniu model Level 10 M trafił już do sprzedaży.

fot. BMW

Mysz została przygotowana przede wszystkim dla entuzjastów gier komputerowych. Z pewnością w żaden sposób nie nawiązuje wyglądem do tych spotykanych w naszych domach. Pierwszym skojarzeniem jest oczywiście podobieństwo do samochodu wyścigowego przyszłości.

fot. BMW

Mysz została zbudowana z dwóch części, z której jedna zdaje się unosić w powietrzu – takie wrażenie sprawia konstrukcja przedmiotu, na którą składają się lekkie, nierdzewne materiały. Co więcej, użytkownik ma możliwość regulacji górnego elementu, by część idealnie dopasowała się do profilu dłoni. Dodatkowo w projekcie nie pominięto także instalacji wentylatora i specjalnych otworów, które zapewniają komfort nawet przy dłuższym maratonie gier.

fot. BMW

Kwota, jaką trzeba zapłacić za mysz BMW, to 99 dolarów.

Najnowsze