Edyta Klim

Motocyklowe inspiracje meblowe

Szukacie inspiracji do motocyklowego wystroju wnętrz? Zobaczcie na jakie pomysły wpadają projektanci.

Motocyklowa sypialnia 

Oto meble do sypialni, które Ryon Gesink wykonał z części od motocykla Ducati: 

Więcej: http://www.motofurniture.com

Motocyklowe krzesła

Oto krzesła, które powstały na zlecenie Harley-Davidson:

 

Więcej: http://www.bikefurniture.com/motorcyle-furniture-ims/ 

To unikalne krzesło stworzyła Jang Woo-Seok dla wszystkich miłośników motocykli:

Więcej: http://www.marvelbuilding.com/unique-chair-motorcycle-lover-biker-chair.html

Stoliki

Poniższy stół powstał z z przetworzonych elementów japońskich motocykli z lat ’70 i ’80:

Więcej: http://classifiedmoto.bigcartel.com/product/classified-moto-cafe-table

Oto stolik zbudowany z motocykla Harley Dresser (1986r.):

Więcej: http://www.carguygarage.com/harleydressermo.html

A kolejny stolik zbudowano na ramie motocykla:

Więcej: http://www.artquid.com/artwork/100548/32983/coffee-table-on-motorcycle-frame.html

Lampy

Poniższe lampy powstają z oczyszczonych, używanych części. Każda z nich jest jedyna w swoim rodzaju:

Więcej: http://classifiedmoto.bigcartel.com/product/mini-moto-lamp

Projektanci lamp Toro wykorzystują kierownice motocykli:

Więcej: http://www.toromotorhead.com

A na koniec coś dla małych i dużych dzieci – motocykl na biegunach projektu Felixa Götze:

 

 

 

Najnowsze

Edyta Klim

Przeciążenia i urazy spowodowanie długotrwałą jazdą na motocyklu

Czy trzeba przygotowywać się fizycznie do długiej podróży motocyklem? Jakie przeciążenia i urazy mogą taką podróż uniemożliwić, i jak temu zapobiec? Na te i inne pytania - odpowie motocyklista i doktor Wojciech Kopaczyński.

Jakie czynniki mają wpływ na nasz komfort jazdy motocyklem?

Motocykl kształtuje pozycję naszego ciała na wiele godzin. To nigdy nie jest tak, że on dostosuje się do człowieka i jego wygodnej pozycji. Dlatego tak ważne jest przed kupnem motocykla wypróbowanie własnej pozycji na nim.

Na dyskomfort podczas jazdy ma wpływ bardzo wiele czynników, min. charakter motocykla np. jadąc zbyt wolno na motocyklu sportowym nabawimy się bólu nadgarstków, zbyt szeroki bak obciąży mięśnie nóg, a na komfort całej ręki duży wpływ ma wysokość, odsunięcie od motocyklisty i kształt kierownicy. Kolejne czynniki wpływające na nasz komfort to ustawienie podnóżków i kąt uniesienia głowy podczas jazdy. A także doświadczenie motocyklisty i poręczność motocykla – im bardziej „siłujemy się” z motocyklem podczas manewrów – tym gorzej dla nas. Można śmiało powiedzieć, że nie ma idealnego motocykla dla każdego człowieka, sporo zależy od wzrostu i masy motocyklisty w stosunku do wybranego modelu.

Jak jest pozycja optymalna na motocyklu? Czy będzie to pozycja „krzesełkowa” z kręgosłupem i kolanami pod kątem 90 stopni?

Jeżeli mówimy o kręgosłupie to wszystko zależy od prędkości z jaką jedziemy i charakterystyki drogi. Bo np. siedząc wygodnie na motocyklu typu chopper, niczym w fotelu amerykańskim, będzie nam dobrze przy 700 kilometrach drogi z kilkoma zakrętami. Jeżeli tym samym motocyklem wybierzemy się np. w Alpy, to jazda będzie już bardzo męcząca. Dlatego do szybkiej turystyki służą inne motocykle, niż do jazdy enduro, nie ma czegoś takiego jak motocykl uniwersalny. Moim zdaniem optymalnie do turystyki dobrane są motocykle typu Adventure, gdzie mamy spory wybór charakterystyki silnika oraz możliwość regulacji pozycji kierowcy.

Jakich urazów można się nabawić podczas długotrwałej, wielodniowej jazdy motocyklem? Jakie odcinki ciała są wtedy najbardziej obciążone?

Przeciążenia zaczynają się od nadgarstków, na które przenoszą się wszelkie drgania z kierownicy i które bardzo długi czas trzymamy w jednej pozycji. Przy mniej doświadczonych motocyklistach dochodzi jeszcze zaciskanie rąk na kierownicy. Przy źle dobranej kierownicy przeciążenia dosięgną także łokcia, barku i szyji. Bóle w krzyżu pojawiają się przy dyskomfortowym siedzisku, źle dopasowanych podnóżkach i nienaturalnym wygięciu kręgosłupa w pozycji na motocyklu. Kolejny punkt zapalny to szyja, gdzie największy wpływ na jej ból ma kask – jego masa i kształt, aerodynamika.

Jak można się przygotować fizycznie do wyprawy, powiedzmy 4000 km, gdy cały rok spędziliśmy za biurkiem?

Tak naprawdę w takiej sytuacji nic się nie zmienia, bo przecież na motocyklu nadal siedzimy, jak i za biurkiem. Gorzej mają osoby, które cały rok pracowały fizycznie i nagle muszą wiele godzin siedzieć w ustalonej pozycji ciała. Jeżeli szykuje nam się poważna wyprawa, to warto skorzystać z pomocy trenera osobistego czy fizjoterapeuty. Powiedzieć mu jakiego typu wyzwanie nas czeka i jak do tej pory funkcjonowaliśmy. Specjalista jest w stanie określić partie mięśni, które trzeba rozluźnić, rozciągnąć, a które wzmocnić, by przygotować nas do nowego typu wysiłku. Poprawi naszą wytrzymałość i zapobiegnie sytuacji, że w połowie drogi nasza kondycja nie pozwoli nam na kontynuację podróży. Dzisiaj każdy wie, że do sezonu narciarskiego trzeba się wcześniej przygotować – podobnie powinno być z intensywnym sezonem motocyklowym.

Doskonalenie techniki jazdy także ma duże znaczenie w przeciwdziałaniu przeciążeniom, gdyż doświadczony motocyklista potrafi w pewnym stopniu przystosować się do motocykla i w każdej sytuacji jeździć bez niepotrzebnych napięć w ciele. Nad tym też należy pracować!

Czy popularny taping – oklejanie kolorowymi plastrami też może pomóc?

Jak najbardziej, bo ich głównym zadaniem jest wspomaganie wytrzymałości siłowej danego mięśnia, nawet do 20%, jak wyliczono w badaniach naukowych. Jednak ważne, by zrobić to u kogoś przeszkolonego z zakresu oklejania, a nie samodzielnie. Plastry udowodniły swoją skuteczność w wielu sportach, można to zaobserwować np. na turniejach tenisa, gdzie na początku zawodnicy nie są oklejeni, a na koniec, po wielu starciach, są oklejeni już prawie wszędzie! Do tego stopnia sytuacja się upowszechniła, że była nawet dyskusja o zakazaniu używania plastrów, gdyż może to być forma zewnętrznego dopingu.

Gdy w czasie jazdy skurcze i bóle zaczynają dokuczać – co wtedy?

Są dwa problemy: odwodnienie i przeciążenie. W upale często jesteśmy odwodnieni i to też ma wpływ na zaostrzanie stanów zapalnych. Zawsze musimy pamiętać o uzupełnieniu elektrolitów. Każdy ból przeciążeniowy jest dla organizmu stanem zapalnym, czyli następuje wyrzut do organizmu białek ostrej fazy. Leczenie powinno odbywać się poprzez schładzanie, ponieważ stan zapalny rozwija się w wysokiej temperaturze, a także przez użycie leków przeciwzapalnych, najlepiej w formie maści, żelu czy sprayu. Na stacjach benzynowych możemy schłodzić bolące miejsce zimną wodą czy lodem. Nie rozciągamy bojących miejsc, nie ćwiczymy, a raczej usztywniamy ortezą, opaską czy bandażem elastycznym. Gdy tylko będziemy mieli możliwość skorzystania z pomocy fizjoterapeuty – to jak najszybciej warto z niej skorzystać.

Dziękujemy za rozmowę. Więcej informacji dr Kopaczyński udziela w Dolnośląskim Centrum Terapii Manualnej we Wrocławiu: http://dctm.com.pl , https://rehabilitacja.wroc.pl/

Najnowsze

Marka Benelli zbankrutowała

To już definitywny koniec marki Benelli. Włoski producent należący obecnie do chińskiej firmy Qianjiang Group został ogłoszony bankrutem przez włoski sąd.

Problemy z płynnością finansową marki Benelli zaczęły się, gdy firma nie zapłaciła zawieszenia zamówienie w koncernie KTM WP Suspension. Austriacki dostawca zgłosił wierzytelność w wysokości 120 tys. euro do włoskiego sądu. W trakcie postępowania wyszło na jaw, że nie są to jedyne długi firmy Benelli. Sąd pierwszej instancji ogłosił bankructwo firmy i postanowił o spieniężeniu majątku firmy w celu pokrycia długów. Chiński właściciel marki Benelli odwołał się w sądzie apelacyjnym i wydał oświadczenie, w którym zapewniał o solidnych fundamentach finansowych marki.

W sumie zebrało się wierzytelności na ponad milion europ. Chiński właściciel marki twierdził, że jest gotowy spłacić długi. To jednak nie uratuje włoskiego producenta od kolejnych strat. Producent motocykli zakończył 2014 rok stratą 800 tys. euro, natomiast rok temu wynik finansowy był już dużo gorszy. Straty sięgnęły 5,7 mln euro. 

Firma Benelli zaprezentowała na targach EICMA nowe motocykle, ale przyszłość tych motocykli nadal nie jest jasna.

Najnowsze

Tak wyglądają zloty marki Koenigsegg

Żeby spotkać na drodze samochód marki Koenigsegg trzeba mieć naprawdę wielkie szczęście. Spotkać kilkanaście egzemplarzy w jednym czasie i jednym miejscu to prawie niemożliwe.

Okazuje się, że nie tylko posiadacze BMW, Subaru czy Mitsubishi mogą robić spotkania tematyczne. Producent supersamochodów postanowił zorganizować zlot dla klientów, w którym uczestniczyło ponad 10 procent dotychczasowej produkcji. Auta wystartowały w Kopenahadze, a następnie przejechały malowniczą trasą aż po samą fabrykę w szwedzkim Angelholm. Na tamtejszym pasie startowym w deszczowej aurze można było usłyszeć symfonię na kilkadziesiąt cylindrów.

Szwedzki producent liczy, że ta impreza wpisze się na stałe w kalendarz wszystkich właścicieli Koenigseggów. Wszędzie tam, gdzie pojawiały się te wyjątkowe auta, przychodziły tłumy ludzi żeby zobaczyć je z bliska. Kawalkada składająca się z kilkunastu samochodów ustawiła się pod zjawiskowym zamkiem Kokkedal w Danii, gdzie zorganizowano pamiątkową sesję.

Twórca tych samochodów, Cristian von Koenigsegg powiedział, że miesięcznie powstaje zaledwie jeden samochód, co sprawia, że posiadacze tych aut są członkami bardzo ekskluzywnego klubu. 

Zobaczcie, jak właściciele szwedzkich supersamochodów bawili się na zlocie.

Najnowsze

BMW należące do Elvisa odrestaurowane

Nie minęły dwa lata odkąd BMW zapowiedziało, że zamierza przywrócić do świetności model 507 Roadster, który należał do samego Elvista Presleya. Ten wyjątkowy egzemplarz jest już gotowy do prezentacji.

Król Rock&Rolla zauroczył się bawarskim samochodem podczas dwuletniego pobytu w wojsku. Przebywał wtedy w południowej Francji, Hans Stuck wygrywał tym modelem wyścig górski na Autodrome de Linas-Montlhéry w marcu 1958 roku. W grudniu tego samego roku Elvis Presley nabył identyczny pojazd. 

Auto wyjechało z fabryki w kolorze białym, ale później zostało przemalowane na czerwony kolor. Auto wyposażone w silnik V8 o pojemności 3,2 litra rozwijało moc 150 KM. Dzisiaj nie robi to większego wrażenia, ale w tamtych czasach sprint od 0 do 100 km/h w 11 sekund to było coś!

Samochód przez lata po śmierci Elvisa Presleya przewijał się przez różnych właścicieli, aż do 2014 roku, gdy trafił w ręce BMW Group Classic. Po dwóch latach prac bawarski producent chwali się dziełem. Samochód został ponownie przemalowany na oryginalny kolor. Jego debiut zaplanowano na 21 września podczas konkursu elegancji w Pebble Beach. 

Auto zostanie wykorzystane podczas przyszłorocznych obchodów 100. urodzin marki BMW. Z tej okazji pojawi się wiele rzadkich egzemplarzy, włączając w to samochody produkowane przed II Wojną Światową.

Najnowsze