Motocyklista oszukał przeznaczenie
Słyszeliście kiedyś o czymś takim, jak efekt Shimmy? Ten motocyklista miał niebywałe szczęście - mógł zginąć pod kołami ciężarówki.
Shimmy to w wielkim skrócie zjawisko wpadania przedniego koła w niebezpieczne wibracje, które powodują szybkie i niekontrolowane ruchy kierownicy. Shimmy może być delikatne i łatwe do opanowania, ale czasami efekt jest tak mocno, że kierowca wypadnie z siodła.
Motocykl nie musi jechać bardzo szybko. Czasami wystarczy zaledwie 60 km/h i przejazd po nierównych torach tramwajowych, żeby wywołać tańczenie kierownicy.
W tym przypadku sytuacja była trudna do opanowania. Efekt Shimmy wrzucił kierowcę w przestrzeń pomiędzy naczepą za tylnymi kołami ciężarówki. Na szczęście oprócz kilku obtarć nie stało się nic złego.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: