Motocykliści polskiego Wójcik Racing Team ukończyli 24-godzinny wyścig na siódmym miejscu

Motocykliści polskiego Wójcik Racing Team ukończyli 24-godzinny wyścig na siódmym miejscu

31 sierpnia 2020
Motocykliści sięgnęli w ten sposób po kolejne punkty do klasyfikacji generalnej. Na mecie, z powodu awarii, zabrakło ścigającej się z numerem 777 Reprezentacji Polski.

Zespół z numerem 77 zakwalifikował się do 24-godzinnych zmagań na wysokim, dziewiątym miejscu, po czym wkrótce po starcie przebił się na szóstą pozycję. Międzynarodowa trójka w składzie Gino Rea, Axel Maurin i Broc Parkes pokonała w sumie 793 okrążenia, czyli 3,3 tys. km, mijając linię mety na siódmym miejscu. 

Jednocześnie podopieczni Grzegorza Wójcika wygrali z przewagą aż dziesięciu okrążeń klasyfikację Trofeum Dunlopa dla ekip niezależnych. Z kolei w klasyfikacji generalnej FIM EWC ekipa 77 zajmuje szóste miejsce z dorobkiem 70 punktów. 

Mimo fenomenalnej jazdy Marka Szkopka, Adriana Paska i Artura Wielebskiego, po czternastu godzinach z wyścigu musiała wycofać się druga załoga wspieranego przez PKN Orlen Wójcik Racing Teamu, ścigająca się ze statusem Reprezentacji Polski ekipa 777. Polaków, którzy nad ranem jechali na czwartej pozycji w klasie Superstock, zatrzymała awaria silnika. 

Czwarta i ostatnia runda sezonu 2019-2020 motocyklowych MŚ FIM EWC, 12-godzinny wyścig w portugalskim Estorilu, odbędzie się 27 września. 

Co za wyścig! - mówi szef zespołu Grzegorz Wójcik. - Tegoroczne Le Mans miało dla nas słodko-gorzki smak. Z jednej strony bardzo solidny i bezbłędny wyścig przejechali zawodnicy ekipy 77, którzy sięgnęli po kolejne punkty i wciąż są w walce o tytuł wicemistrzowski. Z drugiej ogromnego pecha miała Reprezentacja Polski, która pokazała niesamowitego ducha walki. W pewnym momencie Marek Szkopek pokonał bez zmiany aż 89 okrążeń, czyli prawie 400 km, co jest absolutnym rekordem. Po drodze obie nasze załogi musiały walczyć nie tylko z rywalami, ale również z niesamowicie trudnymi i zmiennymi warunkami, w tym przelotnymi ulewami. Za niecały miesiąc czeka nas wielki finał sezonu w Portugalii, gdzie obie załogi znów dadzą z siebie wszystko. Co prawda ekipa 77 spadła w tabeli z trzeciego na szóste miejsce, ale do wiceliderów tracimy tylko 17 oczek, a do zdobycia będzie w Estorilu znacznie więcej, więc nie poddajemy się! Dziękujemy naszym zawodnikom, wszystkim członkom zespołu i przede wszystkim polskim kibicom, którzy dopingowali nas przez całą dobę!

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!