Motocaina z Anią w Jordanii

23 sierpnia 2009
Samotna podróż motocyklowa Ani Jackowskiej dobiega końca. Motocyklistka przemierza właśnie Jordanię. Chwali sobie życzliwość mieszkańców, chociaż przytrafiła jej się pewna zaskakująca przygoda z brzoskwiniami...

Samotnie podróżująca po Jordanii Ania Jackowska po kilkudniowym zamieszaniu i trudnościach z dostępem do internetu, może spokojnie kontynuować podróż. Z żalem przyjmuje, że jej wyprawa do tamtych regionów kontynentu zbliża się ku końcowi. Motocainie relacjonuje:

-Bardzo polubilam ten kraj (przyp. red. Jordanię), jego mieszkanców. Mimo trudnych poczatków, z Jordanczykami dogadalam się znakomicie. Chociaż nie raz bywało, że od kogoś dostałam brzoskiwnię, innym razem od dzieciaka brzoskwinią... Wiem, że nie zdążyłam wszystkiego zobaczyć.

To chyba dobry pretekst aby tam kiedyś wrócić, czego Ani  bardzo życzymy i trzymamy kciuki za spełnienie planów. Tymczasem oczekujemy na jej powrót do Polski i zdanie pełnej relacji z tej pełnej motocyklowych emocji podróży.

Na jednym ze wzniesień Petry
fot. Anna Jackowska

Motocainowa naklejka jeździ po pustyni Wadi
fot. Anna Jackowska
 

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!