Motocaina TV przedstawia: Porsche Panamera

Pojechałyśmy na tor Poznań, żeby przekonać się, jak jeździ najnowsze Porsche. Zanim jednak opiszemy wrażenia, zobaczcie nasz pierwszy film z cyklu Motocaina TV!

Porsche Panamera to nowy, pierwszy w historii firmy z Zuffenhausen 4-drzwiowy Grand Turismo. Jego kontrowersyjny wygląd poruszł świat już rok temu, a teraz nadeszła pora na oficjalną prezentację. Z jednej strony przód jest ewidentnym nawiązaniem do 911-stki, lecz oblewając wzrokiem dalszą część karoserii się wrażenie, jakby styliście zabrakło weny…

Nadwozie w całości wykonano z aluminium, a osadzono je na platformie pochodzącej z modelu Cayenne. Z tego auta pochodzą także jednostki napędowe: V6, V8 (4.8 l. – 400 KM) i Turbo 500 KM – zarówno w obu silnikach wolnossących jak i tym doładowanym zamontowano nowy, bezpośredni wtrysk paliwa. Użytkownik ma do wyboru standardowo napęd tylny, oraz 4×4 (opcja), a także sześciobiegową, manualną skrzynię oraz 7-przełożeniowy automat dwusprzegowy PDK.

Wiemy już, że producent przewidział do Panamery program indywidualizacji Exclusive & Tequipment umożliwiający „uszycie” auta dokładnie na naszą miarę… 

Najnowsze

Z tyłu też w pasach

Aż 23% pasażerów nigdy nie zapina pasów, siedząc z tyłu w samochodzie. Kolejne 24% osób robi to jedynie czasami, a co 13. pasażer przypomina sobie o tym obowiązku tylko wówczas, gdy widzi nadjeżdżający samochód policji.

Gdyby wszyscy podróżujący samochodami w Europie zapinali pasy, można byłoby uratować
20% ofiar śmiertelnych wypadków.**
Podczas gdy nie ma wątpliwości, że zapinanie pasów na przednich fotelach jest obowiązkowe, nie wszyscy pamiętają, że dotyczy to również pasażerów podróżujących z tyłu. Na pytanie postawione w sondzie: czy zapinasz pasy, jadąc na tylnym siedzeniu, odpowiedzi „zawsze” udzieliło jedynie nieco ponad 40% osób, a 2% w ogóle nie wiedziało, że ma taki obowiązek.

Pasy należy zapinać zawsze, bez względu na zajmowane w samochodzie miejsce i długość trasy jaka jest do pokonania. W trakcie wypadku mogą one uratować życie zarówno kierowcy, jak i pasażerom.

fot. Renault

Auta nowej generacji coraz częściej wyposażone są w specjalne napinacze pasów zabezpieczające przed tzw. nurkowaniem, czyli zsuwaniem się ciała z fotela. Podczas zderzenia bardzo ważną rolę spełniają też ograniczniki napięcia, które pozwalają na pewne poluzowanie pasa, tak aby zmniejszyć jego nacisk na klatkę piersiową. Jednak nawet najbardziej zaawansowane systemy nie spełnią swojej funkcji, jeśli pas nie jest prawidłowo zapięty. Pas gwarantuje bezpieczeństwo tylko wtedy, kiedy płasko i dokładnie przylega do ciała oraz nie jest skręcony. Część biodrowa musi opinać ciało na wysokości miednicy, a piersiowa nie może zsuwać się z ramienia, dlatego ważne jest, aby odpowiednio wyregulować wysokość pasa. Im większe napięcie pasa, tym lepiej utrzymuje on kierowcę czy pasażera w fotelu. Jeżeli napięcie jest zbyt małe lub pas w ogóle nie jest zapięty, w przypadku zagrożenia znacznie zmniejsza się też skuteczność działania poduszki powietrznej.

Obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa na przednich siedzeniach został wprowadzony w Polsce w 1983 roku i dotyczył wówczas tylko dróg poza obszarem zabudowanym. Osiem lat później obowiązek ten rozszerzono na siedzenia tylne oraz wszystkie drogi. Za jazdę bez pasów grozi mandat w wysokości 100 zł oraz 2 punkty karne. Warto przypomnieć, że jeśli pasażer nie ma zapiętych pasów bezpieczeństwa, mandat płaci zarówno on, jak i kierowca. Pasażer zostaje ukarany za to, że nie użył pasów bezpieczeństwa, natomiast kierowca otrzymuje mandat za przewożenie pasażera niezgodnie
z przepisami. 

Źródła: Szkoła Jazdy Renault

* w sondzie wzięło udział ponad 67 tysięcy osób
** LAB (Laboratory for Accident Research, Biomechanics and Human Behaviour Studies) 

Najnowsze

Justyna Kowalczyk w Viano

Polska drużyna narciarska z Justyną Kowalczyk na czele będzie dojeżdżać na treningi i zawody nowym Mercedesem Viano.

fot. Mercedes

Polska biegaczka narciarska – Justyna Kowalczyk, to zdobywczyni Pucharu Świata w roku 2008/2009 i brązowa medalistka olimpijska z Turynu. Liderce zespołu został uroczyście przekazany i specjalnie przygotowany dla drużyny Mercedes Viano.

To już drugi pojazd ze Stuttgartu, który trafił do zespołu. Cztery tygodnie wcześniej Polski Związek Narciarski (PZN) odebrał dla teamu Justyny większy pojazd – model Sprinter.

 

Najnowsze

Kobieca Mazda ze szkolnego zeszytu

Drobne notatki i rysuneczki: esy floresy, serduszka, inicjały, bazgroły - to po angielsku „doodle desing". Ozdobioną nimi Mazdę można oglądać w ramach organizowanego w Hamburgu eventu O2 World Tour.

Samochód zdobiony bazgrołami jest jak jako dzieło sztuki.
fot. Mazda

Są sposobem na nudę i wizualizację marzeń zakochanych gimnazjalistek. Pozwalają zabić czas podczas nieciekawych lekcji lub zająć nam ręce gdy rozmawiamy przez telefon. Praktykują je Ci, którzy potrafią malować i Ci, którzy nie zostali hojnie obdarzeni talentem artystycznym.

Ostatnio stały się modne, czego dowodem poza licznymi nadrukami na ubraniach jest… Mazda. Firma zdecydowała się na ozdobienie trzech swoich modeli: Mazdy 2, Mazdy 3 oraz Mazdy MX-5 niebieskim, stylizowanym na bazgroły długopisem, wzorem doodle desing. Ich autorem jest Carl Heinz Daxl, który specjalizuje się w rysunkach tą techniką. Pomysł oryginalny, a efekt ciekawy. Nam się podoba.

Najnowsze

Zestaw iPhone dla motocyklistek

Masz telefon Apple i fisia na jego punkcie? Są takie przypadki. Ponadto jesteś motocyklistką i trudno Ci się pogodzić z brakiem rozmów telefonicznych podczas jazdy? Jest na to rada.

fot. iBike Rider

Dzięki dość prostemu wynalazkowi – zwyklej plastikowej i nieprzemakalnej obudowie, którą można doczepić do rękawa kurtki lub przy kierownicy motocykla – otrzymujemy łączność ze światem podczas podróżowania jednośladem. IBike Rider zawiera dodatkowo specjalny, motocyklowy zestaw słuchawkowy z mikrofonem doczepianym do kasku oraz dodatkową baterię (wiadomo, podczas jazdy mamy sporo czasu na gadanie ;-). Rozmowy telefoniczne odbietrana są za pomocą przycisku umieszczonym na kablu biegnącym od urządzenia do słuchawek.

fot. iBike Rider

Oczywiście razem z instalacją w przezroczystym opakowaniu naszego iPhone’a, mamy możlwiość słuchania ulubionych mp3, korzystania z GPS, czy dzięki specjalnemu oprogramowaniu – otrzymywania informacji o radarach. Po zatrzymaniu motocykla, mamy także dostępn do internetu (jesli jest zasięg), ale to – prawdopodobnie wymagać będzie wyjęcia telefonu z pokrowca iBike Rider.

Cały zestaw kosztuje w granicach 470 złotych.

Najnowsze