Moto The Movie 4 w warszawskim Kinie Luna już jutro!

Już niebawem Warszawiacy będą mieli okazję zobaczenia wszystkich pionierów off-roadu na dużym ekranie. Film "Moto The Movie 4" w Kinie Luna już jutro!

Impreza będzie miała charakter mocno integracyjny i po seansie zebrani będą mieli możliwość wspólnego spędzenia czasu. Rzadko kiedy trafia się możliwość zobaczenia takiego filmu na dużym ekranie, więc z pewnością warto wykorzystać okazję i wpaść jutro do Luny.

Moto The Movie to cykl filmów przygotowywany przez najlepszych amerykańskich producentów zajmujących się szeroko pojętym off-roadem. W filmie występują największe gwiazdy światowego formatu, a w tym Tadek Błażusiak najlepszy polski zawodnik, który na swoim koncie ma niezliczoną ilość zwycięstw w Mistrzostwach Świata Super Enduro, Mistrzostwach Stanów Zjednoczonych w Endurocrossie i Erzbergu.

Oto link do fragmentu filmu, gdzie można zobaczyć jak powstawał fragment z Zacha Osborne. Ten 23-letni Amerykanin ścigał się bardzo długo w Europie, by ostatecznie spełnić swoje marzenia i wrócić do ojczyzny i tam walczyć o zwycięstwa.

Film trwa 55 minut i będzie wyświetlany z polskimi napisami.
Wszystkie szczegóły imprezy znajdziecie na Facebooku:

https://www.facebook.com/events/472075722840622/?fref=ts

Uwaga: bilety będą do odebrania u organizatorów, a nie w kasie.

Najnowsze

Trzy premiery vanów Renault w Genewie

Korzystając z debiutu modelu Scénic XMOD, Renault odnawia wszystkie swoje wiodące modele vanów: Scénic i Grand Scénic.

Scénic XMOD jest połączeniem outdoorowego stylu crossovera z wnętrzem vana. Ma zwiększony prześwit i aluminiowe obręcze kół oraz design z typowymi dla crossovera elementami: charakterystyczny przedni i tylny zderzak, ochronne listwy progowe czy chromowane relingi dachowe.

Miejsce kierowcy w Scénicu XMOD kojarzy się z kokpitem z nieruchomą konsolą i zespołem elementów sterowania.  Bezpośrednio w zasięgu ręki znajduje się pokrętło sterowania systemu kontroli trakcji Extended Grip oraz wielokierunkowy joystick obsługi multimedialnego interfejsu. Znaczną część deski rozdzielczej zajmuje multimedialny system łączności ze światem Renault R-Link z cyfrowym, dotykowym wyświetlaczem TFT (Thin Film Transistor). W wyższej wersji wyposażenia Scenic XMOD jest dodatkowo wyposażony
w kierownicę ze spłaszczeniem w dolnej części, aluminiowe pedały i gałkę dźwigni zmiany biegów oraz szereg nowych elementów wystroju wnętrza. Całość uzupełnia tapicerka z przeszyciami i pakiet tapicerki ze skóry łączonej z alkantarą.

Nowe Renault Grand Scenic
fot. Renault

Scénic XMOD jest pierwszym modelem z gamy Renault wyposażonym w system Extended Grip. Ten system kontroli trakcji jest nową generacją układu zapobiegającego poślizgowi kół. Korzystając z umieszczonego na środkowej konsoli pokrętła, kierowca może ręcznie wybrać jeden z 3 trybów wspomagania. W trybie „Ekspert” system steruje układem hamulcowym, zostawiając przy tym kierowcy pełną kontrolę nad dozowaniem momentu obrotowego silnika. Tryb „Drogowy” odpowiada standardowym ustawieniom zapobiegania poślizgowi kół. Włącza się on automatycznie po przekroczeniu prędkości 40 km/h. W trybie „Grząskie podłoże” system optymalizuje dozowanie siły hamowania i momentu obrotowego silnika w zależności od przyczepności podłoża.

Korzystając z debiutu modelu Scénic XMOD, Renault odnawia wszystkie swoje wiodące modele vanów. Scénic i Grand Scénic otrzymują całkowicie zmieniony przód. Umieszczone na tle czerni, powiększone przednie logo eksponuje kształt nowej osłony chłodnicyZłożona z łagodnych krzywizn deska rozdzielcza mieści obecnie, oprócz ekranu TFT, który można spersonalizować w zależności od pożądanych przez użytkownika informacji, strefę zarezerwowaną dla nawigacji i multimediów.

W modelu pojawia się także system R-Link, sterowany joystickiem, stanowiący uzupełnienie usytuowanego w polu widzenia kierowcy ekranu dotykowego.

Renault Scénic Xmod, Nowe Renault Scénic i Grand Scénic wyposażone zostały w trzy najnowsze jednostki Energy. Na szczególne zainteresowanie może liczyć nowy silnik Energy TCe 130, zużywający o 15% paliwa mniej w porównaniu do silnika TCe 130 poprzedniej generacji, co odpowiada oszczędności ponad 1 litra/100 km w cyklu mieszanym.

Nowe Renault Scénic i Grand Scénic zostaną zaprezentowane 5 marca podczas salonu samochodowego w Genewie.

Najnowsze

Bentley Flying Spur zagości w Genewie

Nowy Bentley Flying Spur będzie miał oficjalną premierę podczas salonu samochodowego w Genewie. Już dzisiaj jednak możemy podziwiać go na zdjęciach.

To nadal limuzyna, jednak o wyraźnie sportowym obliczu. Jak dotąd to najmocniejszy czterodrzwiowy model w historii marki. Pod maską kryje się 6-litrowy i 12-cylindrowy silnik W12 biturbo. Silnik (625 KM) współpracuje z 8-biegowym automatem, który przekazuje napęd na wszystkie koła.

Samochód jest w stanie rozpędzić się do 322 km/h, przy czym pierwszą setkę osiąga po 4,6 sekundy.

fot. Bentley

Moc pod maską ma w założeniu iść w parze z luksusową elegancją. Nowy Flying Spur ma ponad pięć metrów długości, jest jednak lżejszy od poprzednika (o 50 kg) dzięki zastosowaniu aluminiowych komponentów. Flying Spur ma przeprojektowane zawieszenie z bardziej miękkimi sprężynami (o 10 proc. z przodu i o 13 proc. z tyłu), tulejami (o 25 proc.) i sztywniejszymi stabilizatorami (o 13 proc. z przodu i o 15 proc. z tyłu). Do wykończenia zastosowano naturalną skórę, drewno i aluminium. Z zewnątrz można zaobserwować niżej poprowadzoną linię dachu, delikatne przetłoczenia boczne, diodowe lampy do jazdy dziennej i nowe lampy tylne. W sumie producent umieścił w aucie aż 600 nowych elementów. Nowością jest system multimedialny wyposażony w umieszczony na konsoli środkowej monitor o przekątnej 8-cali.

Debiut nowej wersji Bentleya Flying Spur odbędzie się w marcu w Genewie, a produkcja ruszy latem. Pierwsze egzemplarze trafią do nabywców jeszcze w tym roku.

Najnowsze

Danica Patrick nie dość dobra na F1?

Sukces odniesiony przez Danikę Patrick ożywił dyskusję wokół 30-letniej zawodniczki i kwestię obecności kobiet w Formule 1.

Historyczne pole position zdobyte przez Danikę na torze Daytona, w teorii, powinno otworzyć dla niej nowe perspektywy. Danica niejednokrotnie podkreślała, że nie interesuje jej kariera w F1. Czy teraz to się zmieni? Wciąż są tacy, którzy nie widzą tam dla niej miejsca, jednak nie ze względu na płeć, a na narodowość.

„Od dziesięciu lat powtarzam Berniemu, że powinien w końcu dopuścić kobiety do F1” – powiedział legendarny mistrz Niki Lauda.

„Kobieta w pierwszej szóstce zawodników oznaczałaby podwójną liczbę widzów przed telewizorem”.

fot. materiały prasowe

Lauda jednak nie widzi w tej roli Daniki Patrick.

„Techniczny poziom amerykańskich kierowców nie przystaje do standardów Formuły 1. Ostatnim Amerykaninem, który odniósł sukces w Europie, był Mario Andretti” – powiedział.

Zważywszy na to, że Andretti nie jeździ już od 30 lat, to faktycznie daje do myślenia.

Dr Helmut Marko z ekipy Red Bulla jeszcze bardziej nie przebiera w słowach.

„Wyścigowe osiągnięcia Patrick nie są wystarczające” – mówi.

Nieco bardziej dyplomatycznie wypowiedział się Sebastian Vettel:

„Przede wszystkim czapki z głów przed Daniką w uznaniu jej sukcesów. Niemniej rzeczywistość wyścigowa w Europie jest zupełnie inna od tej amerykańskiej”.

Najnowsze

Michael i William Dunlop w kampanii przeciw rakowi jąder

Bracia, a zarazem zawodnicy wyścigów Tourist Trophy na wyspie Man - Michael i William Dunlop postanowili poprzeć akcję zbierania funduszy w ramach kampanii walki z rakiem jąder. Sposób, w jaki to zrobili może Was zaskoczyć, ponieważ bracia pokazali się... nago.

Bratankowie mistrza TT Joey’a Dunlopa i zarazem synowie odnoszącego wiele sukcesów, Roberta Dunlopa, rozebrali się niemal do naga, pozostawiając jedynie buty, rękawice oraz kaski – te ostatnie umiejscowione w punktach „strategicznych”.

fot. materiały prasowe

Obu Panom w sesji zdjęciowej towarzyszyła modelka Laura Lacole. Cała akcja została zorganizowana w poparciu dla marszu organizowanego w Belfaście 16 marca, podczas którego zebrani będą apelować do mężczyzn, by wykonywali badania.

„William i Robert rozebrali się niemal całkowicie, pozostawiając jedynie buty, rękawice i hełmy po to, by zainspirować swoich fanów płci męskiej do zaangażowania w prowadzoną kampanię” – powiedziała Laura Lacole – „Kiedy zapytałam ich, czy taka sesja nie jest dla nich problemem, czy może się nie wstydzą, obaj bez wahania odpowiedzieli, że robią to dla dobrego celu” – podsumowała.

Jak widać, roznegliżowane modelki odchodzą w zapomnienie. Niedawno pisałyśmy przecież o Marco Melandrim, który nago promuje wyścigi motocyklowe. Czy rzeczywiście w tym kierunku powinny iść wszelkie kampanie związane zarówno z działalnością charytatywną, jak i reklamową? Niewątpliwie, bracia Dunlop mogą przekonać część damskiej publiczności, jednak czy ta sesja przekona ich fanów do walki z rakiej jąder i robienia badań?

Najnowsze