Moto Łapa – motocykliści pomagają zwierzętom

21 stycznia 2020
1
Sebastian z Podkarpacia wpadł na pomysł, jak zaktywizować motocyklistów, by przy okazji swoich wycieczek – pomagali zwierzętom.

Moto Łapa to raczkująca akcja, która ma szansę na rozwój, wraz z początkiem sezonu. Pomysł jest następujący – w pierwszą niedzielę każdego miesiąca motocykliści/tki, przy okazji jakiejś wycieczki, zabierają ze sobą kilka paczek karmy dla zwierząt. Wybierają sobie schronisko, które po drodze odwiedzą i tam karmę zostawiają dla potrzebujących zwierzaków.

Na taki pomysł wpadł 40-letni Sebastian Rachwał, który motocyklistą jest od 2 lat i jak sam mówi „wpadł po uszy”. Na początku stworzył grupę „Mototrasa Jarosław i Okolice” na Fecebook’u, by poznać innych pasjonatów i jeździć z nimi na wycieczki. Następnie zaangażował się w organizację świątecznej zbiórki w Jarosławiu:

- W moim mieście, od kilku dobrych lat, nie były organizowane MotoMikołaje - pomyślałem, że trzeba coś z tym zrobić i zrobiłem. W dwa tygodnie ogarnąłem wszystkie zgody oraz zorganizowałem ze znajomymi zbiórkę słodyczy i zabawek. Spotkanie MotoMikołajów odbyło się na rynku, gdzie zaprosiliśmy dzieciaki z miasta i okolic, które częstowaliśmy słodyczami. Generalnie przyjechało około 60 maszyn, kilkaset mieszkańców miasta przyszło z dziećmi, a przez miasto przejechała parada MotoMikołajów, a także grupa Mikołajów na rowerach z Jarosławia. Z zebranych prezentów i słodyczy zrobiłem z żoną paczki, które zanieśliśmy z Mikołajami na szpitalny oddział dziecięcy w Jarosławiu i tam je wręczyliśmy. Słodyczy było tak dużo, że zawieźliśmy je jeszcze do hospicjum dziecięcego w Rzeszowie – wspomina Sebastian.

 

Podczas tej akcji wpadł mu do głowy pomysł, żeby także pomagać zwierzętom:

- Praktycznie co niedzielę jeżdżę z kumplami na motocyklach. Czasami bez specjalnego celu, innym razem konkretnie do celu. A przecież można przy okazji zrobić coś pożytecznego, dobrego, co również ociepliłoby wizerunek motocyklistów. Rzuciłem taki temat w internecie, a odzew był prawie w stu procentach pozytywny. Motocykliści chcą działać w tej kwestii, bo dlaczego nie? Mam nadzieję, że wiosna przyjdzie do nas szybko i już w pierwszą niedzielę marca będziemy mogli wyjechać z MotoŁapą w Polskę! – mówi Sebastian.

To jest pomysł, który nie wymaga dużego zaangażowania, by przynieść wymierne efekty. Nie trzeba ogłaszać ogólnopolskiej zbiórki, magazynować, transportować i rozdzielać karmy. Każdy działa indywidualnie, choć w rezultacie powstać może z tego olbrzymia grupa pasjonatów motocykli z całej Polski, niosących pomoc zwierzętom. Mocno trzymamy kciuki za tą inicjatywę!

Więcej na: https://www.facebook.com/Moto-Łapa-108160164054028/

Komentarze

Ela
21 stycznia 2020 22:43
Brawo