Moto GP Sachsenring: Pedrosa wygrywa, Stoner poza stawką
Często możemy spotkać się z opinią, że wyścigi Moto Grand Prix mają równie mało fascynujący przebieg, co nieme filmy. Wszyscy sceptycy, wątpiący i wyścigowi ateiści mieli okazję przekonać się o nieprzewidywalności MotoGP, śledząc niedzielne potyczki na torze Sachsenring w Niemczech.
Bywały takie rundy wyścigów, kiedy widz zasypiał przed odbiornikiem, a budząc się widział tabelę nazwisk w tej samej kolejności, co czterdzieści minut wcześniej. Bardziej zaskoczyć mogła nawet wówczas teściowa przychodząc z zapowiadaną od tygodnia wizytą. A jak było podczas wyścigu w Sachsenring?
Start należał do Daniego Pedrosy, który z prowadzeniem pożegnał się jednak już podczas drugiego okrążenia. Wówczas pozycję lidera zajął Casey Stoner. Trzeci był Ben Spies, a za jego plecami Jorge Lorenzo podejmował już pierwsze próby zbliżenia się do przeciwników. Udało się to podczas piątego okrążenia, kiedy to Lorenzo zostawił za sobą w tyle Spiesa.
Następne piętnaście okrążeń mogło przyprawić widza o niekontrolowane opadanie powiek, czyli – mówiąc krótko – o nudę. Tę chwilową apatię przerwał Dani Pedrosa, który ponownie odebrał palmę nadchodzącego zwycięstwa Stonerowi. Już prawie byliśmy pewni, że na podium zobaczymy dwóch zawodników Honda Repsol Team. Nic bardziej mylnego.
| Dani Pedrosa |
![]() |
| fot. bikeracing.it |
Ostatnie okrążenie przypominało walkę dwóch gigantów. Jednak to dopiero przedostatni zakręt zadecydował o ostatecznych rezultatach. Casey Stoner w imię powiedzenia „raz kozie śmierć” (lub prędzej „sink or swim”) rozpoczął atak na swojego przeciwnika. Prawdopodobnie zbyt szybkie i agresywne wejście w zakręt spowodowało uślizg, a tym samym – pozbawiło zawodnika szans na podium.
„Byłem pewien, że mogę pokonać Daniego o kilka dziesiątych sekundy. Podczas ostatniego okrążenia popełniłem błąd w pierwszym zakręcie i wiedziałem już, że nie uda mi się wykonać manewru wyprzedzania. Skręciłem mocniej, co spowodowało uślizg przodu motocykla, a to oznaczało już koniec wyścigu” – powiedział Stoner.
| Casey Stoner i Dani Pedrosa w walce o zwycięstwo |
![]() |
| fot. motoGP.com |
Paradoksalnie, nie tyle sama porażka wzbudziła w Stonerze tyle emocji, ile zachowanie niemieckiej obsługi toru. Według zawodnika, wirażowi nie spieszyli się z pomocą w podniesieniu motocykla i to głównie przez nich Stoner nie mógł wrócić do rywalizacji.
Wywrotka Australijczyka spowodowała jego spadek w klasyfikacji generalnej na trzecie miejsce (140 punktów). Na pierwszym miejscu wciąż utrzymuje się Hiszpan – Jorge Lorenzo (160 punktów), tuż za nim znajduje się Dani Pedrosa (146 punktów). Kolejne miejsca za podium zajmują: Andrea Dovizioso (92 punkty), Cal Crutchlow (85 punktów) oraz Valentino Rossi (71 punktów).
Następny wyścig odbędzie się już 15 lipca na torze Mugello we Włoszech.
Wyniki na Sachsenring:
1. Dani PEDROSA Repsol Honda Team 41’28.396
2. Jorge LORENZO Yamaha Factory Racing +14.996
3. Andrea DOVIZIOSO Monster Yamaha Tech 3 +20.669
4. Ben SPIES Yamaha Factory Racing +20.740
5. Stefan BRADL LCR Honda MotoGP +27.893
6. Valentino ROSSI Ducati Team +28.05
7. Alvaro BAUTISTA San Carlo Honda Gresini +28.246
8. Cal CRUTCHLOW Monster Yamaha Tech 3 +28.447
9. Hector BARBERA Pramac Racing Team +29.053
10. Nicky HAYDEN Ducati Team +29.226
11. Randy DE PUNIET Power Electronics Aspar +53.176
12. Colin EDWARDS NGM Mobile Forward Racing +58.204
13. Aleix ESPARGARO Power Electronics Aspar +1’04.654
14. Yonny HERNANDEZ Avintia Blusens BQR +1’13.543
15. James ELLISON Paul Bird Motorsport +1’30.318
16. Franco BATTAINI Cardion AB Motoracing Ducati 1 Lap
17. Danilo PETRUCCI Came IodaRacing Project 1 Lap
Nieklasyfikowani:
1. Casey STONER Repsol Honda Team
2. Mattia PASINI Speed Master ART
3. Michele PIRRO San Carlo Honda Gresini
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element


Zostaw komentarz: