Moment paniki doprowadził do poważnego wypadku

Nieuwaga i paniczne odruchy – to zachowania, których jazda samochodem nie wybacza. Przekonał się o tym pewien kierowca Jeepa Wranglera.

Ruch drogowy ma dynamiczną naturę – cały czas sytuacja się zmienia i nieustannie musimy mieć przysłowiowe oczy dookoła głowy. A jak się już zagapimy, to pod żadnym pozorem nie możemy reagować paniką.

Boleśnie przekonał się o tym pewien kierowca Jeepa Wranglera. Jadąc autostradą w Północnej Karolinie, nie zauważył on, że na pas po jego lewej stronie wjechał inny samochód. Zorientował się co robi dopiero w momencie, kiedy jadący czerwonym autem zmuszony był do ucieczki na pobocze. Reakcją kierującego Wranglerem była panika – ostro odbił kierownicą w prawo skręcając o niemal 90 stopni i uderzając w barierę po drugiej stronie autostrady, w wyniku czego terenówka wylądowała na boku.

Najnowsze

Wyprzedzanie na autostradzie pasem awaryjnym

Do tego, jak Polacy jeżdżą na autostradach, można mieć sporo zastrzeżeń. Część z nich widać na nagraniu, które pojawiło się niedawno w sieci.

Na prawym pasie jadą dostawczaki oraz znający przepisy kierowcy, którym nigdzie się nie spieszy. Na lewym z kolei poruszają się kierujący, którym chyba trochę się spieszy, ale że ciągle ktoś ich blokuje, jadą z podobną prędkością, co pas prawy. Jednocześnie jednak zaznaczając swój zamiar – „pojadę szybciej, niech tylko ktoś mi ustąpi drogi”. Tyle, że nikt nie ustępuje.

Tak zwykle wygląda sytuacja na polskiej autostradzie, z dużym ruchem – oba pasy zablokowane przez pojazdy zwykle jadące poniżej dopuszczalnej prędkości maksymalnej. Co pozostaje szybciej poruszającemu się kierowcy? Cierpliwe oczekiwanie na lewym pasie, albo wyprzedzanie prawym (tak, to jest dozwolone), który zwykle jest mniej zakorkowany, niż lewy.

Niektórzy wybierają niestety jeszcze jedną alternatywę – wyprzedzanie w sposób niedozwolony. Zwykle pasem awaryjnym, tak jak kierujący Renault Megane kombi na poniższym nagraniu. Rozumiemy jego frustrację, ale w żadnym razie nie powinniśmy pozwolić, aby beztroski styl jazdy innych kierowców skłaniał nas do łamania przepisów.

Najnowsze

Czerwone światło nie dotyczy motocyklistów?

Motocykliści często ułatwiają sobie przejazd ulicami miast. Nie zawsze jest to niestety "ułatwianie" zgodne z przepisami.

Niektórzy kierowcy nie lubią motocyklistów, krytykując na przykład za „kombinowanie” na drodze i przeciskanie się między samochodami. Co akurat jest zgodne z prawem, ale czasami sami motocykliści dolewają oliwy do ognia, lekceważąc przepisy.

Zwykle chodzi o znaczne przekroczenia prędkości. Popatrzcie jednak na poniższe wideo. Grupa motocyklistów przejeżdża przez skrzyżowanie, na którym zapala się czerwone światło. „Riderzy” nic sobie z tego jednak nie robią i żaden ani myśli się zatrzymać.

Rozumiemy, że motocyklistom zależało na tym, żeby nie przerywać szyku, ale jawne ignorowanie czerwonego światła, to chyba lekka przesada. Na szczęście inni kierujący wykazali się większym rozsądkiem i poczekali, aż cała grupa przejedzie.

Najnowsze

„Zapomniał się” podczas tankowania, wysadził stację!

Pomyłki na stacjach benzynowych bywają zabawne, ale bywają też przykre, zwykle dla właściciela tankowanego samochodu. Niedawno na rosyjskiej stacji doszło jednak do wyjątkowo niebezpiecznej sytuacji.

Przyjeżdża kierowca na stację benzynową, tankuje, płaci i odjeżdża. Zapominając o pistolecie pozostawionym we wlewie paliwa, który wyrywa węża z dystrybutora. W Polsce nie mamy tego typu problemów – jeśli pistolet nie zostanie prawidłowo odłożony, pracownik stacji poinformuje nas, że nie możemy zapłacić, ponieważ tankowanie nie zostało zakończone.

W innych krajach nie mają tego typu „problemów”, co czasami doprowadza do nieprzyjemnych sytuacji. Niedawno w Rosji z tego powodu doszło do bardzo groźnego zdarzenia. Pewien kierowca zatankował auto i wracając po zapłaceniu nie zauważył, że pozostawił pistolet we wlewie. Wsiadł, ruszył i wcale nie urwał węża. Wąż pociągnął za sobą dystrybutor, który zaczął się palić!

Czy spaliła się cała stacja? Tego nie wiemy. Wygląda jednak na to, że kierowca, widząc co zrobił, zwyczajnie odjechał.

Najnowsze

Wypożyczyła Ferrari, zaraz potem je rozbiła!

Pewnej kobiecie udało się spełnić swoje marzenie. Niestety, niedługo potem jeden z najlepszych dni, zmienił się w jeden z najgorszych.

Wśród motoryzacyjnych marzeń, które każdy z nas ma, z pewnością znajduje się przejażdżka za kierownicą Ferrari. Nie ma co ukrywać, że jest to marzenie z rodzaju tych bardzo trudnych do zrealizowania.

Pewnej kobiecie w Chinach udało się jednak je spełnić – wypożyczyła czerwone 458 Italia. I chociaż jest to najtańszy i najprostszy sposób, aby przejechać się Ferrari, wcale taki tanie nie jest. Niestety, możliwe, że ta przejażdżka okaże się o wiele droższa.

Zaraz po wyjechaniu na ulicę, kobieta zaczęła nagrywać film, na którym mówi, że „po raz pierwszy jedzie Ferrari” oraz że „to naprawdę jest niesamowite przeżycie”. Możecie to zobaczyć na poniższym wideo. Jego ciąg dalszy to już nagranie z monitoringu miejskiego. Widzimy na nim, jak Italia traci przyczepność na mokrym asfalcie, a kierowca przesadza z próbą kontrowania, zupełnie tracąc panowanie nad autem i uderzając w samochód jadący w przeciwnym kierunku.

Na szczęście nikt w tym zdarzenie nie został poważnie ranny, ale straty w samochodach są spore. Ferrari ma nie tylko pokiereszowany przód, ale i poważnie uszkodzone przednie zawieszenie. Mocno poobijane jest też BMW X3, które uderzyło w jadącego koło niego czarnego sedana. Na ile uszkodzony jest ten ostatni pojazd, trudno powiedzieć, ponieważ jego kierowca zamiast hamulca nacisną gaz, uszkadzając barierki oddzielające przeciwległe pasy ruchu i wyjechał z kadru.

Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że Ferrari było odpowiednio ubezpieczone. W przeciwnym razie pechowej kobiecie grozi naprawdę słony rachunek za naprawę. Chińskie media spekulują, że przyczyną wypadku mogło być wyłączenie kontroli trakcji przez kierującą, ale z doświadczenia wiemy, że samochody o tak ogromnej mocy (Italia ma 570 KM) i z napędem tylko na tył nie wybaczają nierozważnego wciskania gazu, nawet z włączoną kontrolą trakcji.

https://www.youtube.com/watch?v=zALq2FopzaI

Najnowsze