Moim celem jest F1 – wywiad z Natalią Kowalską

Rozmawiamy z Natalią Kowalską, zawodniczką Cyfra+ F2 Racing, która podsumowuje swój pierwszy sezon w Formule 2. Załączamy także film, w którym sławy sportów motorowych wypowiadają się o talencie Polki.

Za Panią pierwszy sezon w Formule 2. Jak go Pani ocenia?
Na pewno był to bardzo intensywny czas, w którym bardzo dużo się nauczyłam. Nigdy nie jeździłam w tak wysokiej serii przez cały sezon. Wiele rzeczy było dla mnie nowych, weszłam do  zaawansowanej grupy zawodników. Plan minimum został spełniony – udało mi się zdobyć punkty, choć liczyłam, że będzie ich więcej. Teraz jest czas na analizę. Cały sezon oceniam pozytywnie, był to czas na „wjeżdżenie” się, naukę, zebranie doświadczeń. Szczególnie druga połowa sezonu to był wyraźny krok naprzód, zapoznałam się z techniką i będę mogła skorzystać z tej wiedzy w przyszłości.   

fot. Cyfra + F2 Racing

Czego się Pani nauczyła jako kierowca wyścigowy dzięki Formule 2?
Bardzo dużo się nauczyłam. Wydaje mi się, że dojrzałam jako zawodnik, nauczyłam się pracować w teamie. Zrozumiałam, że naprawdę minimalne rzeczy powodują, czy jesteśmy w czołówce czy nie. Zapoznałam się z wieloma nowymi dla mnie aspektami technicznymi, chcieliśmy je wypróbować, jednak nie starczyło na wszystko czasu i środków. Ściganie się było też inne, gdy wiedziałam, że mam sponsora – Cyfrę+, że interesują się mną kibice, media. To na pewno powodowało dodatkową presję, ale było też bardzo przyjemne, tym bardziej, że po raz pierwszy kibicowano mi jako kierowcy wyścigowemu. Miałam okazję jeździć bolidem z dużym dociskiem aerodynamicznym, mogłam też poczuć, jak to jest stracić ten docisk, gdy jedzie się za kimś, kogo chce się wyprzedzić. 

Który wyścig zakończonego właśnie sezonu będzie Pani wspominać najmilej, a który najgorzej? I dlaczego?
Moim najlepszym weekendem wyścigowym była Portugalia. Od początku jechało mi się tam naprawdę dobrze, tor mi podszedł, było bardzo ciepło, a ja dosyć dobrze opanowałam sztukę konserwacji opon w czasie wyścigu, co przynosiło wymierne efekty. Natomiast najgorszym weekendem była chyba Monza, gdzie cały czas mieliśmy problemy z silnikiem. Jak by tego było mało w jednym z okrążeń „wjechał” we mnie inny zawodnik i wyścig dla mnie się zakończył. Z innej strony dla mnie każdy wyścig i czasówka tego sezonu to było coś nowego, z czego czerpałam wiedzę i doświadczenie. 

Co najbardziej Panią zaskoczyło w Formule 2?
Gdy dołączyłam do serii, nie było tajemnicą, że stawka będzie na wysokim poziomie, więc to mnie nie zaskoczyło. Zaskoczyła mnie natomiast dojrzałość kierowców. Na początku było sporo wypadków, ale już po mniej więcej trzecim weekendzie były wyścigi, które kończyli wszyscy kierowcy. Zawsze była mocna walka, natomiast rzadko zdarzały się wypadki w pierwszym okrążeniu, było niewiele błędów. 

fot. Cyfra + F2 Racing

Po długiej przerwie wróciła Pani na tory. To był sezon na rozjeżdżenie się. Jednak za rok wymagania w stosunku do Pani będą już dużo większe?
Tak, zdaję sobie z tego sprawę. Myślę, że największe wymagania stawiam sobie ja sama, jestem pierwszą osobą, z którą się „rozliczam” po każdej sesji na torze. Oczywiście wiem, że wymagania będą większe i uważam to za właściwą kolej rzeczy. Wydaje mi się jednak, że przyszły sezon, mimo większych nacisków na wynik, będzie dla mnie łatwiejszy. To drugi rok w tej samej serii, gdy znam już bolid, inżynierów, mechaników, poznałam tory i swoje możliwości jako zawodnika. 

Z  czego jest Pani najbardziej zadowolona w tym sezonie a co chce poprawić w przyszłym?
Ja jestem dosyć krytyczną osobą względem siebie i zawsze uważam, że coś można wykonać lepiej. Wydaje mi się, że nieźle wychodziły mi takie rzeczy, jak regularność (podobny czas przejazdu każdego okrążenia) czy konserwacja opon. Nadal, jako team musimy popracować nad wykorzystaniem nowych opon w kwalifikacjach oraz pierwszym okrążeniem po starcie. Myślę też, że powinnam zwiększyć „agresywność” jazdy, teraz mając doświadczenie i znajomość torów będę mogła ostrzej powalczyć. 

Jak Pani widzi swoje następne lata jako zawodnika wyścigowego?
Najbliższym celem jest zabezpieczenie sobie miejsca w F2 na przyszły sezon, a następnie walka w czołówce. Po raz pierwszy pojadę w tej samej serii drugi rok z rzędu, więc oczywiste jest, że forma i wyniki muszą być coraz lepsze. Obecnie nie zastanawiam się co będzie po 2011 roku, ale w następnym roku jestem zdeterminowana, żeby pokazać, co potrafię, po to by mieć dobry punkt wyjściowy do dalszych rozmów na temat rozwoju mojej kariery, pozyskiwania sponsorów. 

fot. Cyfra + F2 Racing

Jak by Pani oceniła poziom kierowców jeżdżących w tym sezonie w Formule 2?
Ciężko mi porównywać  kierowców tego i  zeszłego sezonu, bo nie brałam w nim udziału. Na podstawie mojego doświadczenia i obserwacji innych zawodników oceniam, że była to najbardziej wyrównana stawka, w jakiej miałam okazję jeździć. Patrząc na drugorocznych zawodników w Formule 2, takich jak Vasiliauskas, Eng czy de Marco, widać, że poziom w tym roku był naprawdę bardzo wysoki. Wszyscy ci kierowcy w 2009 roku wygrywali i w tym sezonie też byli typowani do zwycięstwa. To im się do końca nie udało, jednak każdy z nich wygrał jakiś wyścig. W tym sezonie w stawce było też  kilku zwycięzców z innych serii wyścigowych z poprzednich lat. Pokazali, że potrafią jechać naprawdę szybko. Dlatego uważam, że w F2 był wysoki poziom, a kierowcy byli naprawdę dojrzali. Brak wypadków, szczególnie w drugiej części sezonu był tego najlepszym przykładem. W Polsce mało mówi się o Formule 2, mam nadzieję, że mój udział jako zawodnika tej serii bardziej ją wypromuje w naszym kraju. 

Formuła 2 to nie tylko treningi, kwalifikacje i wyścigi. To także sportowa śmietanka towarzyska, która co weekend odwiedza Wasz paddock. Jak to jest obracać w takim towarzystwie?
Uczucie jest bardzo miłe, spotykam na żywo osoby – kierowców, znanych mechaników, inżynierów, które do tej pory oglądałam tylko w telewizji i zastanawiałam się jakie są, jak to jest pracować z nimi. Oni też są mnie ciekawi – jedynej kobiety w stawce, dlatego sami podchodzą, przedstawiają się. W czasie wyścigów jednak każdy z nas skupia się na własnej pracy i zadaniach, więc nie ma wiele czasu na rozmowy towarzyskie. 

fot. Cyfra + F2 Racing

Kiedy Pani zaczyna przygotowania do kolejnego sezonu i jak one będą wyglądać?
Zawsze było tak, że kolejny sezon zaczynał się wraz z końcem poprzedniego. Dla mnie więc kolejny sezon już się zaczął. Już wróciłam do Warszawy, zaczęłam studia. Znowu dzień jest ustawiony tak jak był przez poprzedni rok – zajęcia, trening, sen, zajęcia, trening, sen (śmiech).W  międzyczasie oczywiście rozmowy ze sponsorami, wywiady dla mediów – wszystko co wiąże się z pełnym przygotowaniem do następnego sezonu. Cały mój czas jest ustawiony pod wyścigi i wcale mi to nie przeszkadza! Dla mnie to ogromna przyjemność robić to, co się kocha. 

Kilka miesięcy temu, przed startem do pierwszego wyścigu w F2, pytana o cele wskazywała Pani na F1. Czy nadal tak jest?
Oczywiście, że tak. Cel długoterminowy jest ciągle ten sam i jest to Formuła 1. Będę pracowała tak wytrwale, by zostać zauważoną i otrzymać zaproszenie. Najważniejsze jest chyba po prostu być gotowym psychicznie i fizycznie, kiedy taka możliwość będzie, więc do tego dążę ja i mój zespół.

Zobacz co Michele Mouton uważa o Natalii oraz inni kierowcy, biorący udział w serii F2 w tym sezonie.

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze