Modest Amaro dostał Porsche pod choinkę
Porsche postanowiło zrobić świąteczny prezent najsłynniejszemu obecnie polskiemu szefowi kuchni. Wojciech Modest Amaro dostał pod choinkę najnowsze Porsche 911 Carrera S.
Wojciech Modest Amaro nazywany często „polskim Gordonem Ramsayem” od jakiegoś czasu jest ambasadorem marki Porsche. Dlatego kilka dni temu polski oddział marki postanowił mu wręczyć kluczyki do jednej z pierwszych „911”, która pojawi się na naszych drogach.
Amaro, który jest nie tylko znakomitym szefem kuchni i osobowością telewizyjną, ale także właścicielem jedynej polskiej restauracji wyróżnionej Gwiazdką Michelin. Jego Porsche 911 jest również wyjątkowe. Auto zostało skonfigurowane dość nietypowo. Nadwozie zostało pomalowane w charakterystycznym niebieskim odcieniu, natomiast obręcze kół polakierowano na czarno, przez co kontrastują z czerwonymi zaciskami hamulców. Auto zostało ponadto wyposażone w panoramiczny, szklany dach.
Nie jest to pierwsze Porsche, które otrzymał Amaro. Wcześniej poruszał się niebieskim 911 w wesji Targa 4S. Nowy model to wersja po face-liftingu. Auto zostało wyposażone w turbodoładowany silnik o pojemności trzech litrów. Z sześciocylindrowej konstrukcji typu bokser, charakterystycznej dla tej marki, udało się wycisnąć 370 KM oraz 450 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Mocniejsza odmiana Carrera S, oferuje 420 KM oraz 500 Nm. Auto rozpędza się do „setki” w 3,9 sekundy, a prędkość maksymalna to 308 km/h.
Oprócz zmian w silniku konstruktorzy Porsche przeprojektowali wloty powietrza, dołożyli nowe światła LED do jazdy w dzień oraz tylne lampy. Pojawiła się także nowa osłona silnika z pionowymi listewkami i zmieniono klamki. We wnętrzu również pojawiło się trochę zmian. Przy kierownicy zamontowano pokrętło do zmiany trybu jazdy, a po środku kokpitu zamontowano nowy ekran Porsche Communication Management System z siedmiocalowym ekranem dotykowym.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: