Mitsubishi Eclipse Cross – wielki powrót
Legendarne Eclipse powraca w nowym wcieleniu. Japoński producent pokazał pierwsze zdjęcie modelu, który pojawi się na rynku jako SUV.
W sieci pojawiły się pierwsze zdjęcia Mitsubishi Eclipse Cross. Nazwa od razu kojarzy się ze sportowym coupe, które przez ponad dwie dekady sprzedało się w nakładzie 1,4 mln egzemplarzy. Jednak nowy model będzie przedstawicielem segmentu SUV, który z roku na rok rośnie w siłę.
Druga część nazwy będzie nawiązywać do terenowych zdolności nowego SUV-a, który uzupełni gamę japońskiego producenta szczególnie na rynku europejskim.
Mitsubishi zapowiedziało, że specjalnie dla tego modelu przygotowano nowy odcień lakieru przypominający blask widoczny podczas całkowitego zaćmienia słońca.
Więcej na temat nowego modelu dowiemy się już na początku marca podczas targów motoryzacyjnych w Genewie. Nowy model będzie pozycjonowany pomiędzy ASX a Outlanderem. Konkurentami na rynku będzie Hyundai Tucson, a także Volkswagen Tiguan.
Pod maską pojawi się nowy, turbodoładowany silnik składający się z czterech cylindrów. Wiadomo też, że na rynku europejskim auto zadebiutuje z nową jednostką wysokoprężną o pojemności 1,6 litra.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: