Mini Seven dla dzieci
Macie dość odwożenia swojego dziecka do szkoły? Brakuje Wam czasu, lub spóźniacie się przez to do pracy? Producent Micro Electric Vehicles (MEV) ma na to rozwiązanie. Mini Seven to pojazd, którym w ładną pogodę nasza pociecha sama dojedzie do szkoły.
Mini Seven jest ręcznie wykonany, a jego mały silnik benzynowy Honda HP, może osiągnąć prędkość do 30 km/h. Co prawda w naszej rzeczywistości nie radzimy pozwalać dziecku jeździć tym po głównej ulicy (do tego wymagana jest odpowiednia homologacja), ale parkowa alejka, plac zabaw lub szeroki chodnik (pod warunkiem, że Wasze dziecko nauczy się omijać przechodniów) to już może być jakieś rozwiązanie.
Zapytacie z pewnością czy jest to bezpieczne? Cóż… producent zapewnia, że bezpieczeństwo było priorytetem przy projektowaniu tego pojazdu. Dwumiejscowy Mini Seven posiada foteliki dziecięce wyposażone w 4-punktowy system pasów bezpieczeństwa. Silnik i wszystkie ruchome części są całkowicie zamknięte wewnątrz karoserii. Mało tego jednostkę wyposażono w inteligenty system, który pozwala, aby rodzic sam ustawił prędkość maksymalną pojazdu. Warto też wspomnieć, że autko jesjest wyposażone w hydrauliczne hamulce tarczowe, oraz cztery koła.
| Mini Seven dla dzieci |
![]() |
|
fot. MEV
|
Konstrukcja Mini Seven opiera się na stalowej ramie, z wbudowanymi, regulowanymi pedałami, które umożliwiają na umieszczenie w pojeździe dzieci w różnym wieku. I tu niespodzianka, wg producenta samochodzik przeznaczony jest dla dzieci w wieku od czterech do dwunastu lat, więc w zasadzie niektóre pociechy mogą same jeździć do przedszkola, jeśli mają blisko. Mini dostępne jest też w różnych wariantach kolorystycznych.
Jak przystało na pojazd z prawdziwego zdarzenia, można wybrać opcje all inclusive, w której wnętrze jest tapicerowane skórą, a na siedzeniach lub innych częściach wyposażenia mogą być wyszyte inicjały dziecka. Jednak wracając do wersji podstawowej z plastikowymi siedzeniami, koszt tego pojazdu waha się w graniach ok. 11 305 dolarów.
A teraz na poważnie… Mini Seven to świetny prezent dla dziecka, które fascynuje się motoryzacją; może być pierwszym pojazdem, dzięki któremu maluch na zamkniętym placu, pod opieką rodziców będzie nabierał pierwszych umiejętności jako „ młody kierowca”.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element

Zostaw komentarz: