Edyta Wrucha

Mini kampery – wakacyjny dach nad głową (video)

Wyjazd urlop zwykle wiąże się z koniecznością wynajęcia miejsca noclegowego. Można jednak takie miejsce zabrać ze sobą w formie małego, praktycznego kampera, który może ciągnąć nawet motocykl!

Mini kampery są coraz bardziej popularne, ponieważ nie są tak duże i drogie jak klasyczne kampery, a oferują komfort znacznie wyższy, niż nocleg w zwykłym namiocie. Ich zaletą jest mały rozmiar, niska waga oraz łatwość rozłożenia. Z tak małej przyczepki/bagażnika można osiągnąć dużo większej przestrzeni, nie tylko do spania. Zobaczcie sami:

Są też przyczepki stworzone głównie dla motocyklistów. Może to być wersja mini, średnia lub deluxe.

Małego kampera motocyklowego, przy odrobinie umiejętności technicznych, można też zbudować samodzielnie:

Takie mini kampery oferują już całkiem wysoki komfort odpoczynku:

A to już pomysły ekstra innowacyjne:

Gdyby ktoś miał ochotę na off-road – to z domem na kółkach też można!

Najnowsze

Czy sieć 5G wpłynie na motoryzację?

Według szacunków firmy Gartner do 2020 roku na drogach poruszać się będzie około 250 mln połączonych z siecią pojazdów. Może nie będą to jeszcze całkowicie samosterujące pojazdy z filmów fantastycznych, ale będą one wyposażone w łącza bezprzewodowe obsługujące część procesów zautomatyzowanego prowadzenia pojazdów, inforozrywkę i aplikacje zwiększające bezpieczeństwo ruchu.

V2V czy V2X

Chociaż istnieją wątpliwości, czy pojazdy autonomiczne będą obecne w naszej przyszłości, to aktualnie jesteśmy świadkami ożywionej dyskusji na temat sposobu komunikacji pojazdów autonomicznych z otaczającą je infrastrukturą.

Niektórzy producenci samochodów, tacy jak Renault, Toyota i Hyundai, stawiają na model komunikacji „pojazd-pojazd” (V2V). Jest to technologia o niewielkim zasięgu, korzystająca z wyłącznego pasma do komunikacji pomiędzy samochodami. Jej zwolennicy twierdzą, że jest już dostępna, co może zapobiec opóźnieniu premiery pojazdów z sieciowymi funkcjami bezpieczeństwa.

Po drugiej stronie są firmy telekomunikacyjne i producenci samochodów, tacy jak Volkswagen i BMW. Ta grupa wspiera system telefonii mobilnej o dużym zasięgu, w którym samochody współużytkują pasmo z telefonami komórkowymi i innymi urządzeniami.

Firmy telekomunikacyjne są bardziej zainteresowane tym drugim systemem. Inwestycje w powstające dopiero sieci 5G wymagają olbrzymich nakładów inwestycyjnych i dlatego operatorzy muszą opracować strategię zapewniającą odpowiedni zwrot. Jednak zwolennikom wdrożenia sieci komórkowej o dalekim zasięgu nie chodzi jedynie o „zapełnienie sieci”. Aby zrozumieć tę koncepcję, należy zbadać praktyczne zagadnienia funkcjonowania połączonych pojazdów.

V2V umożliwia komunikację pomiędzy pojazdami, co zapewnia zmniejszenie odległości pomiędzy nimi na drodze i synchronizację działań w celu zapobiegania wypadkom. Jednak inni stawiają sobie o wiele ambitniejszy cel: możliwość komunikowania się pojazdów z pobliską infrastrukturą, a nawet pieszymi uczestnikami ruchu. To nowy wymiar automatyzacji, która zmniejszyłaby liczbę poszkodowanych i ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych. Pozwoliłaby również usprawnić płynność ruchu poprzez śledzenie sieci samochodowej i wyznaczanie najmniej zakorkowanych tras.

Taki model komunikacji określa się terminem „pojazd-otoczenie” (V2X). Funkcjonalność, która umożliwiłaby wdrożenie takiego rozwiązania, będzie zależeć od rozwoju mobilnych sieci 5G. Wymiana danych w modelu V2X będzie wolniejsza niż w V2V, ale za to bardziej uniwersalna przy tworzeniu systemu inteligentnych i bezpiecznych dróg.

Wyzwania dla telekomów

– Firmy telekomunikacyjne muszą podjąć szybkie i zdecydowane działania, jeżeli chcą skorzystać z szansy, którą są zautomatyzowane pojazdy. Jednak nowe sposoby zastosowania 5G będą widoczne dopiero po wdrożeniu infrastruktury. Stąd istotna rola specjalistów ds. obiektów IT i centrum danych: firmy telekomunikacyjne będą potrzebować pomocy w tworzeniu szkieletu sieci połączonych pojazdów – mówi Bartłomiej Raab, Country Manager Poland & Baltics w Vertiv Poland

Jeśli chodzi o pojazdy połączone systemem V2X, to zarówno wydajność sieci i infrastruktury IT może dosłownie decydować o życiu. Dlatego firmy telekomunikacyjne, które chcą odgrywać rolę w tym ekosystemie, muszą wspierać infrastrukturę krytyczną, która umożliwi funkcjonowanie usług V2X.

Jak wskazują eksperci z firmy Vertiv, menedżerowie obiektów, którzy chcą wspierać tę ewolucje biznesową, powinni wziąć pod uwagę dwa ważne czynniki. Pierwszy z nich to obniżenie opóźnienia transmisji danych dzięki sieci 5G. System V2X obiecuje zautomatyzowany proces reagowania na sytuacje zagrożenia, a przez to ograniczenie liczby wypadków, rannych i zabitych. Jednak, jeżeli koordynacja sieci zawiedzie w kluczowym momencie, wtedy systemy te zostaną pozbawione głównej funkcji, a życie ludzkie będzie narażone na niebezpieczeństwo. Małe opóźnienie jest kluczowym argumentem przemawiającym za wdrożeniem sieci 5G. W tym celu firmy telekomunikacyjne muszą przenieść przetwarzanie danych bliżej infrastruktury drogowej. Można to osiągnąć za pomocą centrum danych funkcjonującym na brzegu sieci (edge computing).

Drugi dotyczy bezpieczeństwa połączonych samochodów. Każdy pojazd tego typu staje się punktem, przez który do sieci mogą przenikać zagrożenia. Dlatego floty połączonych samochodów muszą zostać zabezpieczone przed hakerami i złośliwym oprogramowaniem. W Europie stowarzyszenie European 5G Infrastructure Public Private Partnership zaleciło, aby firmy telekomunikacyjne zainwestowały w standaryzowane technologie bezpieczeństwa, jak podział sieci, mikrosegmentacja i centra nadzoru zwiększające ochronę przed zagrożeniami.

Trzeci obszar dotyczy gromadzenia i analiza danych z połączonych samochodów. Zdaniem Marka Fieldsa, Dyrektora Generalnego Forda, dzięki tym informacjom producenci będą mogli „zwiększyć zadowolenie klienta i stworzyć nowe usługi”. Natomiast lokalna administracja będzie mogła usprawniać ruch drogowy i podnosić bezpieczeństwo. Centra danych powinny więc zapewnić infrastrukturę, która zaspokoi zwiększone zapotrzebowanie na przetwarzanie i przechowywanie danych generowanych przez połączone samochody. Aby umożliwić prawidłową analizę danych, dokonywaną w większości w czasie rzeczywistym, każdy element centrum danych musi pracować optymalnie i zapewniać odpowiednią wydajność. Połączone pojazdy i sieć 5G stwarzają ogromne możliwości rynkowe dla operatorów telekomunikacyjnych, którzy poszukują nowych źródeł przychodów.

Najnowsze

W długi weekend nie unikniesz drogówki – zobacz gdzie stoją

W tym roku początek długiego weekendu wypada wyjątkowo w pierwszy dzień wakacji. Musimy się więc liczyć, że na drogach zrobi się tłoczno - i mowa tu nie tylko o spragnionych wypoczynku urlopowiczach, ale także wzmożonych patrolach drogówki. Gdzie mamy największe szanse na spotkanie ze stróżami prawa?

Nikt z ns nie chiałby spotkać się z drogówką. Bo po co? Tłumaczenia, mandaty, opóźnienie w podróży. Ale Policja wie co robi. Wyłapanie piratów drogowych i kierujących pod wpływem alkoholu wpływa też i na nasze bezpieczeństwo na drodze. Ujmijmy więc gazu jadąc ma wakacje nie tylko dlatego, aby bezpiecznie dojechać do celu, ale także dlatego, aby zaoszczędzić fundusze na dobrą zabawę.

Zestawienie miejsc, w których najczęściej można natknąć się na patrol drogówki, a także ranking najczęściej kontrolowanych odcinków dróg krajowych w poszczególnych województwach powstały na podstawie ostrzeżeń zgłaszanych przez użytkowników nawigacji NaviExpert oraz z aplikacji antyradarowej Rysiek.

– Analizowany przez nas 31-dniowy okres rozpoczął się w piątek przed majówką i trwał do 26 maja. Zestawienie uwzględnia więc inną, równie popularną okazję do dłuższych wyjazdów jaką jest majówka. To o tyle istotne, że wiele ze wskazanych na mapie miejsc to kontrole na popularnych „weekendowych” trasach w kierunku gór, wybrzeża czy Mazur. Tym razem może być ich jeszcze więcej – w tym roku wakacje zaczynają się tuż przed długim weekendem- tłumaczy Katarzyna Przybylska z Telematics Technologies.

Tam spotkasz drogówkę na bank!
Czego dowiemy się z zestawienia? A między innymi tego, która z dróg krajowych jest niekwestionowanym zwycięzcą, jeśli chodzi o liczbę często prowadzonych na niej kontroli drogowych! Jak się okazuje, tytuł ten należy do drogi krajowej nr 7 (E77) – zarówno jeśli będziemy nią chcieli jechać z Warszawy nad morze jak i w kierunku Zakopanego. Ta droga króluje w zestawieniach najczęściej kontrolowanych odcinków dróg krajowych aż w 3 województwach: mazowieckim, świętokrzyskim i małopolskim. Na miano „drogowego ewenementu” zasługuje także inna droga, którą wielu z nas podąża w drodze na bałtyckie plaże. Chodzi o drogę krajową nr 6 (E28). Na stosunkowo krótkim, bo 85-kilometrowym jej odcinku między Gdynią a Nową Dąbrową (trasa na Słupsk) system NaviExpert odnotował najwięcej zgłoszeń kontroli drogowych w całym województwie pomorskim! Innymi, stosunkowo mocno „lubianymi” przez patrole policji drogami są droga krajowa nr 1 (zarówno na jej odcinkach w województwie śląskim, jak i województwie łódzkim),  DK 10 (w województwach kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim), DK 3  ( w województwach dolnośląskim i zachodniopomorskim) oraz DK 11 (w województwach wielkopolskim oraz opolskim).

Miejsca najczęstszych kontroli drogowych w okresie 26.04-26.05.2019

Najczęściej kontrolowane odcinki dróg krajowych w województwach: dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, lubelskim oraz lubuskim

Najczęściej kontrolowane odcinki dróg krajowych w województwach: łódzkim, małopolskim, mazowieckim, opolskim

Najczęściej kontrolowane odcinki dróg krajowych w województwach: podkarpackim, podlaskim, pomorskim, śląskim

Najczęściej kontrolowane odcinki dróg krajowych w województwach: świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim, wielkopolskim, zachodniopomorskim

Bezpieczeństwo przede wszystkim
Oczywiście, planując podróż nie warto jeździć na pamięć – prezentowane materiały mają bowiem charakter poglądowy, a sytuacja na drogach cały czas się zmienia.

Wybierając się w podróż pamiętajmy, że na szali kładziemy bezpieczeństwo nasze i naszych bliskich, a rolą nawigacji wyposażonej w ostrzeżenia o zdarzeniach drogowych nie jest zachęcanie kierowców do omijania przepisów, ale prewencja. Po pierwsze: kontrole często (choć niestety nie jest to reguła) odbywają się w miejscach, w których rzeczywiście ze względów bezpieczeństwa warto zdjąć nogę z gazu. Po drugie: informacja o kontroli podana zawczasu eliminuje gwałtowne hamowania na widok policji. Jak dodaje Przybylska: – Zależy nam na bezpieczeństwie, dlatego nasza aplikacja na bieżąco przypomina kierowcom o dopuszczalnej prędkość na danym odcinku drogi. Dodatkowo, o tym by zwolnić może nam przypominać na przykład… głos bliskiej osoby. Jeśli nagramy komunikat zachęcający do bezpiecznej jazdy, to będzie się on odtwarzał gdy będziemy jechać za szybko.

Przygotowane zestawienia nie uwzględniają kontroli na autostradach i drogach ekspresowych. Dlaczego? Mimo że również tam występują, to jednak ich lokalizacje są przewidywalne i prowadzone zazwyczaj przez patrole drogówki w okolicach bramek oraz przez Inspekcję Transportu Drogowego przy wagach dla aut ciężarowych.

Najnowsze

Volkswagen Passat z nowym silnikiem 2.0 TDI Evo i kierownicą rejestrującą dotyk

Volkswagen Passat doczekał się liftingu i choć wizualnie na pierwszy rzut oka wiele się nie zmienia, to niemiecka marka daje nam sporo nowości technologicznych, które mają mieć znaczny wpływ na nasz komfort, jak i bezpieczeństwo w trasie. Zobaczmy, co się zmieniło? Samochód już niedługo pod koniec wakacji trafi do sprzedaży!

Zastosowano w nim najbardziej zaawansowane rozwiązania, takie jak matrycowe reflektory, pojemnościowa kierownica czy system Travel Assist, umożliwiający częściowo automatyczną jazdę z prędkością autostradową.

Od teraz wszystkie zaawansowane systemy asystujące Volkswagena są skupione pod jedną nazwą – IQ.DRIVE. Należy do nich m.in. nowy system „Travel Assist”. Jednym z jego elementów jest tzw. pojemnościowa kierownica, która rejestruje dotyk i zapewnia kierowcy dostęp do obsługi różnych systemów. Passat jest pierwszym modelem, w którym Volkswagen zastosował właśnie taki rodzaj kierownicy.

Zmieniono kształt zderzaków z przodu i z tyłu, wygląd osłony chłodnicy, a także napis „Passat” znajdujący się pośrodku tylnej części nadwozia. Nowe diodowe reflektory, LED-owe światła do jazdy dziennej i przeciwmgłowe, a także LED-owe lampy z tyłu nadają autu bardzo nowoczesny wygląd.

Ważną nowością w Passacie będzie silnik 2.0 TDI Evo – wydajny turbodiesel o mocy 110 kW/150 KM, emitujący o 10 g/km mniej dwutlenku węgla niż porównywalny z nim silnik w poprzednim modelu. Wśród jednostek napędowych nowego Passata znajdą się również trzy benzynowe (TSI) o mocy 110 kW/150 KM, 140 kW/190 KM oraz 200 kW/272 KM, a także diesle (TDI) osiągające 140 kW/190 KM i 176 kW/240 KM. Wszystkie jednostki TSI i TDI spełniają normę Euro 6d-TEMP. Każdy Passat – zarówno z silnikiem benzynowym, jak i z wysokoprężnym – jest wyposażany w filtr cząstek stałych.

odstawowy wariant, który pojawi się w ofercie na przestrzeni najbliższych tygodni, nosi nazwę „Essence”, oferując w standardzie m.in. system Front Assist, Radio Composition Colour z instalacją bluetooth czy reflektory główne LED z automatyczną regulacją ich zasięgu. Środkowa wersja wyposażenia o nazwie „Business” oferuje standardowo m.in. rozbudowany zestaw systemów w ramach „Travel Assist” podnoszących poziom komfortu i bezpieczeństwa, takich jak „Lane Assist”, „Emergency Assist” (dla DSG), system „Traffic Jam Assist” czy aktywny tempomat ACC do 210 km/h (dla DSG – z funkcją Stop & Go). Najwyższy poziom wyposażenia, „Elegance” wyróżnia się m.in. zastosowaniem nastrojowego oświetlenia kabiny czy przykuwających wzrok 17-calowych obręczy kół „Istanbul” ze stopu metali lekkich. 

Najnowsze

Kolejny raz Lexus LC powalczy w legendarnym 24 Hours of Nürburgring!

Drugi raz z rzędu Lexus LC powalczy w 24 Hours of Nürburgring, jednym z najbardziej wymagających wyścigów na świecie, odbywającym się na legendarnym niemieckim torze Nürburgring.

W 24-godzinnym wyścigu na torze Nürburgring Lexus LC będzie rywalizował w klasie SP-Pro. Za kierownicą samochodu zmieniać się będzie czwórka kierowców znana z zeszłorocznej edycji.

Lexus LC został znacząco zmodyfikowany w porównaniu z zeszłym rokiem. Poprawiono aerodynamikę, w tym konstrukcję kabiny, by obniżyć środek ciężkości, poprawić pracę hamulców, opon i elektroniki. Zmiany dotknęły też silnika. Jednostka napędowa o oznaczeniu 2UR-GSE ma zmniejszone tarcie i więcej mocy.

Doświadczenia zebrane przez Gazoo Racing podczas testów i wyścigów modeli sportowych są wykorzystywane w samochodach drogowych. Wyścigowa wersja Lexusa LC korzysta z tego samego silnika, który trafił do Lexusa LC 500.

24-godzinny wyścig na torze Nürburgring odbędzie się w dniach 22-23 czerwca. Kierowcy zmierzą się z całą nitką toru, którego okrążenie liczy 25 km i ma ponad 170 zakrętów. Toyota Gazoo Racing oraz Lexus biorą udział w tym wyścigu od 2007 roku, by doskonalić pracę zespołu i tworzyć coraz lepsze samochody.

Najnowsze