Mini Hatch po kuracji u AC Schnitzer
Mini Hatch wkracza w świat kompaktowych aut sportowych. Po wizycie u niemieckiego tunera, brytyjski kompakt nabrał sportowego charakteru i rasowego wyglądu.
Spis treści
Firma AC Schnitzer znana głównie z modyfikacji aut marki BMW tym razem wzięła się za kultowego brytyjskiego kompakta – Mini Hatch. Modyfikacje są niewielkie, ale Mini wygląda dzięki nim jak małe auto sportowe.
Mini Hatch tuning
Na wstępie warto zauważyć, że firma AC Schnitzer nie zdecydowała się na podniesienie mocy w Mini. Zamiast tego, tuner postawił na szereg modyfikacji, które zdaniem firmy mają zapewnić jeszcze lepsze wrażenia z jazdy.
Przede wszystkim Mini Hatch dostał zupełnie nowe zawieszenie obniżające samochód o około 20 milimetrów. Producent twierdzi, że dzięki temu zabiegowi samochód będzie lepiej trzymał się drogi i zapewni jeszcze większą przyjemność z jazdy. O lepszą przyczepność mają też zadbać opony z kołami AC1 (możliwymi do zakupu w kolorze czarnym lub w wersji dwukolorowej) oraz specjalnie przygotowane dystanse poszerzające Mini o 10 mm z każdej strony.
Dodatkowo, Mini zaopatrzono w sportowy wydech z dwoma specjalnie dostosowanymi tłumikami. Karbonowe końcówki wydechu o średnicy 10 cm umieszczone zostały na środku zderzaka.
Pakiet aerodynamiczny Mini Hatch
Firma AC Schnitzer pomyślała również o usportowieniu wyglądu samego samochodu. Mini zyskało zupełnie nowy pakiet aerodynamiczny, który nadaje mu rasowy charakter. Z przodu samochód otrzymał nowy splitter i małe spojlery zderzaka. Dodatkowo, tuner wyposażył Mini w progi mające poprawić aerodynamikę i spojler, którego zadaniem jest zapewnienie lepszego docisku tylnej części pojazdu.
Mini Hatch – ceny pakietu
Na razie nie wiadomo, ile będą kosztowały przeróbki niemieckiego tunera. Bardzo prawdopodobny jest fakt, że ceny modyfikacji poznają tylko zainteresowane nimi osoby.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: