MINI Countryman z hybrydą
Do tej pory w gamie modelowej MINI nie było wersji z napędem hybrydowym. Za kilka miesięcy sytuacja ulegnie zmianie, ponieważ ekologiczna odmiana z napędem spalinowo-elektrycznym została właśnie zapowiedziana przez producenta.
Już niebawem na rynku pojawi się druga generacja MINI Countryman, a wraz z nią wariant napędzany układem hybrydowym. Od kilku miesięcy po niemieckich drogach poruszały się już zamaskowane egzemplarze Coutrymana wskazujące, że jest to właśnie taka wersja, ale dopiero teraz przedstawiciele koncernu potwierdzili te doniesienia.
Producent nie ujawnił jeszcze, jaką nazwę otrzyma hybrydowa wersja, ale możemy się spodziewać, że być może otrzyma literkę „E” na końcu nazwy. Pod maską znajdziemy dokładnie te same podzespoły co w BMW 225xe. Pod maską pojawi się tandem składający się z trzycylindrowej jednostki TwinPower Turbo o pojemności 1,5 litra oraz silnika elektrycznego. Łączna moc takiego zestawu to 227 KM i 385 Nm.
Akumulator o pojemności 7,7 kWh zostanie umieszczony pod podłogą, co poprawi środek ciężkości w samochodzie. Naładowany do pełna pozwoli przejechać do 41 km, z tą różnicą, że jazda w trybie elektrycznym będzie miała wyższy limit prędkości – nawet do 125 km/h.
MINI na razie nie potwierdza tych rewelacji, ale możemy się spodziewać, że już za kilka miesięcy poznamy więcej szczegółów na ten temat.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: