Mini Anniversary Edition – trzydrzwiowa wersja limitowana na cześć Johna Coopera
60 lat temu John Cooper stworzył fundament dla legendarnych zwycięstw klasycznego Mini w motorsporcie. Był to początek trwającej do dziś współpracy między MINI a rodziną Cooperów.
Mini Anniversary Edition jest hołdem złożonym Johnowi Cooperowi, który zmarł w 2000 roku, a także świadectwem tego, że pod jego nazwiskiem można do dziś czerpać maksymalną frajdy z jazdy w segmencie małych samochodów klasy premium.
Produkcja wyniesie zaledwie 740 sztuk na całym świecie. Liczba egzemplarzy dostępnych w tej edycji nawiązuje do numeru startowego 74, jaki klasyczne Mini Cooper nosiło podczas swojego pierwszego udanego występu na torze wyścigowym.
Wczesne samochody wyścigowe zaprojektowane przez Johna Coopera rozpoznawalne były po zielonym lakierze z białymi akcentami, modele Mini Anniversary Edition oferowane będą w metalizowanym kolorze British Racing Green. Oprócz tego dostępny będzie wariant metalizowany Midnight Black, a w Mini John Cooper Works również kolor Rebel Green. Wszystkim lakierom towarzyszyć będzie dach, lusterka zewnętrzne, klamki drzwi oraz obramowania reflektorów i lamp tylnych w kolorze białym. Pozostałe elementy wykończenia karoserii wykonane będą w błyszczącym kolorze Piano Black.
Mini Anniversary Edition łączy w sobie elementy pakietu John Cooper Works z ekskluzywnymi cechami, które podkreślają sportowy charakter i świadomość historycznych korzeni.
Na przykład amortyzację z tłumieniem zależnym od skoku czy 18‑calowe obręcze kół John Cooper Works ze stopów lekkich Circuit Spoke 2-tone. Na listwach progowych, ozdobnikach bocznych, słupkach C i na dolnym ramieniu sportowej kierownicy obitej skórą Nappa umieszczony jest napis „COOPER”.
Na powierzchni wewnętrznej po stronie kierowcy widnieją podpisy Johna, Mike’a i Charliego Cooperów. Kolejną elementem wskazującym ekskluzywny charakter tej edycji jest plakietka z podpisem Johna Coopera, odręcznym dopiskiem „1 of 740” oraz napis „60 YEARS OF MINI COOPER – THE UNEXPECTED UNDERDOG” po wewnętrznej stronie ramki drzwi kierowcy.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach