Edyta Klim

Minęło 10 lat od stworzenia Komisji FIA ds. Kobiet w Motosporcie

Komisję FIA ds. Kobiet w Motosporcie założono w 2009 roku, a na jej czele stanęła Michèle Mouton. Wiele się od tego czasu zmieniło...

Zadaniem zainicjowanej w 2009 roku Komisji FIA ds. Kobiet w Motosporcie było stworzenie kultury, która ułatwia i docenia pełny udział kobiet we wszystkich aspektach motorsportu. W ciągu 10-ciu lat swojej działalności komisja stworzyła i rozwinęła szereg programów i imprez, obejmujących projekty sportowe, promocyjne i edukacyjne na całym świecie.

Działania te były widoczne na obiektach sportowych, jak i poza nimi, poprzez podkreślanie roli kobiet w inżynierii, projektowaniu, logistyce, promocji, administracji oraz marketingu i komunikacji w sporcie.

Przez pierwszą dekadę istnienia, komisji przewodniczyła wicemistrzyni FIA Rajdowych Mistrzostw Świata 1982 – Michèle Mouton, która jest pewna, że podjęte działania poprawiły integrację kobiet w sportach motorowych:

– Osiągnęliśmy 10. rocznicę Komisji ds. Sportów Motorowych i jestem dumna z naszych osiągnięć i współpracy, którą obecnie prowadzimy z wieloma zainteresowanymi stronami w tym sporcie. Zawsze dążymy do większych postępów, jednak uważam, że fundamenty, które zaczęliśmy kłaść na pierwszym spotkaniu na początku 2010 roku, zapewniły solidną bazę, z której czerpiemy do teraz. Nasza praca trwa, a misja nie zmieniła się przez lata, jednak tempo działań stale wzrasta i już odczuwam prawdziwą zmianę w postrzeganiu kobiet w sporcie i możliwościach dla nich dostępnych. Wszyscy związani z naszą komisją, a także wszystkie krajowe władze sportowe i zainteresowane strony, które wspierają nasze działania – pomagają nam osiągnąć nasze cele, a niektóre z marzeń, które mieliśmy na początku, stają się rzeczywistością. To niezmiernie satysfakcjonujące – mówi Michèle Mouton.

Od początku komisja zajęła się celem, jakim jest zwiększenie zainteresowania kobiet kartingiem, ponieważ to dostępna, oddolna „brama” do wielu dyscyplin sportów motorowych. Zaczęło się od projektu „CIK-FIA Karting Academy Trophy”, by w 2018 zwiększyć zasięg poprzez program „The Girls On Track” dla dziewcząt w wieku 13-18 lat.

Program promował i rozwijał udział młodych kobiet w sportach motorowych na poziomie lokalnym, do rywalizacji wykorzystując miejski slalom kartingowy. Ten dwuletni projekt otrzymał finansowanie ze środków EU w ramach programu Erasmus+. W ramach inicjatywy zorganizowano 22 wydarzenia w dziewięciu krajach (także w Polsce), a po wydarzeniach krajowych, w finale Le Mans, wybrano sześcioosobową drużynę europejską. Taki zespół wziął udział w dwóch obozach szkoleniowych dla kierowców, przybliżających świat sportów motorowych. Ok. 1200 młodych kobiet spróbowało swoich sił w projekcie i 96,4 % oceniło go bardzo pozytywnie, a w 2019 roku program poszerzył swoje spotkania o dwa wydarzenia Formuły E, związane z programem „Dare to Be Different” Susie Wolff.

Komisja działa nie tylko na poziomie oddolnym – w ciągu ostatniej dekady starano się zwiększyć udział kobiet na najwyższych szczeblach sportów motorowych, a także wspierać talenty. W rajdach cross country, zorganizowanych we współpracy z Qatar Motor and Motorcycle Federation (QMMF), komisja poparła szereg wschodzących zawodniczek w rajdach i wyścigach torowych. Przewodnicząca komisji uważa, że ​​świat wyścigów wytrzymałościowych oferuje duże szanse na sukcesy kobiet na najwyższym poziomie.

W 2018 roku komisja przeprowadziła ankietę dotyczącą problemów i potrzeb wśród 25 zawodniczek sportów motorowych oraz porównanie ich umiejętności na torze. To pozwoliło na realną ocenę sytuacji tych kobiet oraz budowanie współpracy komisji z organizatorami i producentami, żeby rozwiązań niektóre problemy wspólnie. Szczególną uwagę poświęcono zagadnieniom adaptacji w sporcie motorowym, na przykład w zakresie zapewnienia udogodnień i sprzętu specjalnie dla kobiet. Stereotypy dotyczące kobiet w sportach motorowych oraz promocja kobiecych wzorów do naśladowania – także wymagają poprawy.

W 2020 r. Komisja ds. Kobiet w Sportach Motorowych będzie wspierać trzy, w pełni kobiece, zespoły zawodowe, rywalizujące w międzynarodowych seriach najwyższej klasy (w Stanach Zjednoczonych i Europie). Już w styczniu wsparcie otrzymał kobiecy skład wyścigu Daytona 24 Hours i ponownie wsparcie uzyska kobiecy skład europejskiej serii Le Mans 2020. Michèle Mouton dąży do tego, by zapewnić dwie kobiece reprezentantki w tegorocznym wyścigu Le Mans 24 Hours.

 

Najnowsze

Siostry bliźniaczki pracują w warszawskiej drogówce

Dziś już nikogo nie dziwi widok kobiet w mundurze. A dwie policjantki, jak dwie krople wody pracujące w tym samym wydziale? O służbie w policji oraz podobieństwach i różnicach między siostrami bliźniaczkami rozmawiałam z policjantkami Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji, sierż. Gabrielą Putyrą i st. post. Dominiką Putyrą.

Dlaczego policja?

Siostry uczyły się w liceum mundurowym. Zajęcia, które prowadzili policjanci okazały się niezwykle interesujące. Teoria, tak bardzo je pochłonęła, że zdobytą wiedzę postanowiły wykorzystać w praktyce. Naturalnym wyborem było dla nich związanie swojej przyszłości z policją zaraz po zakończeniu edukacji. Większość rzeczy robią razem, to i w szeregi mundurowych obie pragnęły wstąpić.

Jednak los chciał inaczej, najpierw policjantką została Gabriela, a półtora roku później policyjny mundur założyła również Dominika. Teraz już obie strzegą prawa i choć w różnych sekcjach, to jednak w tym samym wydziale.

Wydział Ruchu Drogowego

Z WRD związane są od samego początku służby. Taki dostały przydział i tak zostało. Nie narzekają, bo bardzo lubią swoją pracę. Dzień służby zaczynają od pobrania sprzętu i radiowozu. Następnie uczestniczą w odprawie, podczas której dowiadują się, jakie zadania są przewidziane na dany dzień. Do ich obowiązków należy m.in. regulacja ruchu drogowego na tzw. „wylotówkach”, gdzie przy dużym natężeniu ruchu wyjazdy lub wjazdy do Warszawy mogą być szczególnie utrudnione, zwłaszcza w okresie świątecznym.

Poza tym policjantki, wraz ze swoimi służbowymi partnerami, prowadzą działania związane z wykroczeniami popełnianymi przez kierowców. Jak trzeba, to nawet mandat nałożą, a ponieważ obie pracują w sekcjach kontroli ruchu drogowego, często wynikają z tego zabawne sytuacje.

– Z racji tego, że jesteśmy w innych sekcjach, to nie mamy wspólnych patroli. Dlatego czasem zdarza się tak, że tego samego dnia, w dwóch różnych miejscach w Warszawie zatrzymujemy tego samego kierowcę – śmieje się Gabriela. – I często słyszymy, że przecież pani mnie już dziś kontrolowała. Wtedy zazwyczaj przyznajemy się, że to była siostra bliźniaczka – dodaje Dominika – Bywa naprawdę wesoło. Niektórzy panowie nawet żartują, że byłoby im miło, gdyby zostali zatrzymani przez nas – kontynuuje.

Trudno się dziwić, że obcy ludzie je mylą, bo zdarza się to nawet tym, z którymi pracują na co dzień.

Zimna krew i zrozumienie

Żadna interwencja czy kontrola pojazdu nie jest taka sama, różni są także ich uczestnicy, dlatego policjanci muszą posiadać cechy, które sprzyjają skutecznej komunikacji tzn.: muszą być opanowani i merytoryczni.

– Każdy policjant musi być stanowczy w swoich działaniach. Bardzo przydaje się umiejętność zrozumienia drugiej osoby. Trzeba umieć zachować się z taktem i spokojem, a jednocześnie być twardym – mówi Gabriela. – Ludzie oczekują od nas przede wszystkim, że postawimy się w ich sytuacji i spojrzymy na coś z ich perspektywy – dodaje Dominika. – Tak, owszem, my to wszystko widzimy i rozumiemy, bo przecież też jesteśmy ludźmi, ale nie możemy np. pobłażać za dane przewinienie, bo byłoby to nieprofesjonalne z naszej strony – dopowiada Gabriela. – I właśnie dlatego musimy umieć to wypośrodkować, być trochę przyjacielem, a trochę tą osobą, która da naganę – podsumowuje Dominika.

Podejmując interwencję wszyscy policjanci muszą zdawać sobie sprawę z tego, że nie wiedzą, kto będzie po drugiej stronie. Muszą zawsze zachować ostrożność, bo to, że noszą mundur nie musi ich wcale ochronić, to może wręcz wzbudzić w zatrzymanej osobie agresję. – Nigdy nie wiemy, kim jest człowiek wobec którego podejmujemy interwencję, może się on okazać np. niebezpiecznym przestępcą – mówi Dominika. – Dlatego tak kluczowe są tutaj pierwsze sekundy, minuty. Trzeba stanowczo poprosić o dokumenty, ale jednocześnie zachować odrobinę rezerwy i tak naprawdę być przygotowanym na wszystko – dodaje Gabriela.

Twarda psychika

Twarda psychika w pracy policjantów pomaga. Szczególnie, gdy zdarzają się wypadki. Funkcjonariusz musi: umieć zabezpieczyć miejsce zdarzenia, udzielić pierwszej pomocy w oczekiwaniu na przyjazd karetki pogotowia, a także wesprzeć na duchu poszkodowanych lub świadków wypadku. – Policjant musi przede wszystkim umieć panować nad emocjami i to nie tylko swoimi, ale i wszystkich dookoła – mówi Gabriela. – Musimy być pomocą zarówno techniczną, jak i psychiczną – dodaje Dominika.

Siła sióstr

Nie ma i nigdy nie było między nimi rywalizacji. Całe swoje życie wspierają się i idą  „ramię w ramię”: do szkoły razem, do pracy razem, hobby i gusta też wspólne. Z całą pewnością nadają na tej samej fali, rozumieją się bez słów i uzupełniają się wzajemnie. W większości przypadków mają takie samo zdanie. Czy to dowód na istnienie telepatii bliźniaczej? – Wielokrotnie było tak, że nagle czułam ból niewiadomego pochodzenia albo napływały mi myśli na temat różnych sytuacji, o których nie miałam pojęcia. Później podczas rozmowy z siostrą okazywało się, że to co wydarzyło się u niej,  to spowodowało u mnie ból fizyczny lub natłok myśli – mówi Gabriela.  

Bliźniaczki zadają kłam powiedzeniu, że z rodziną tylko na zdjęciach ładnie się wychodzi,  siostrzana siła i pozytywna energia bije od nich na kilometr. I tak trzymać dziewczyny!

tekst: Karina Pohoska
foto: archiwum prywatne sierż. Gabrieli Putyry i st. post. Dominiki Putyry

Najnowsze

Postronny kierowca stał się ofiarą drogowej „zemsty”

Wielu polskich kierowców nadal nie rozumie wszystkich zasad jazdy po drogach szybkiego ruchu. Co gorsza niektórzy z nich są agresywni wobec kierujących, którzy w ich mniemaniu zrobili coś nie tak.

Grzechów popełnianych przez Polaków na drogach szybkiego ruchu jest całkiem sporo. Jeden z bardziej powszechnych to blokowanie lewego pasa. Z drugiej strony mamy kierujących, którzy uważają, że inni w ogóle nie mają prawa z niego korzystać i reagują agresywnie, jeśli jakiś pojazd zmusi ich do zdjęcia nogi z gazu.

Na tym nagraniu kierowca białego DS-a niesłusznie oskarża (a przynajmniej tak wynika z nagrania) kierowcę czarnego Focusa o blokowanie lewego pasa. A on przecież tylko wyprzedzał jedno auto i zaraz zjechał na prawo. Mimo to kierujący SUV-em zajechał mu drogę i zmusił do hamowania. W odruchu obronnym Focus zjechał na lewy pas.

Niestety kierujący Fordem nie popatrzył w lusterko i zmusił kierowcę auta z kamerę do ucieczki na trawiaste pobocze. Samochód wpadł w poślizg i uderzył w barierę energochłonną. Ciekawe czy któryś ze sprawców pozostał na miejscu zdarzenia, czy może obaj uciekli.

Najnowsze

Policja taranuje uciekającego motocyklistę, pasażerka dostaje szału

Ucieczka przed policją i zmuszanie do podjęcia długotrwałego pościgu, tworzy poważne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu. Czy można mieć pretensje do funkcjonariuszy, którzy chcieli ograniczyć to zagrożenie i siłą zatrzymali uciekiniera?

Dlaczego kierowca ucieka przed policją? Zwykle z błahego powodu. Może być to brak prawa jazdy, ubezpieczenia, albo badań technicznych. Czasami na ucieczkę decydują się również pijani. Zwykle pościgi trwają długo, aż uciekinier nie wypadnie z drogi lub w coś nie wjedzie. Gorzej, jeśli wjedzie w kogoś. Osoba desperacko pragnąca uniknąć kontroli policyjnej może decydować się na spore ryzyko i jazdę powyżej własnych umiejętności.

Nie dziwią nas więc sytuacje, w których policja stara się szybciej zakończyć pościg, siłą zatrzymując uciekiniera. Poza tym, że stwarza on zagrożenie na drodze, powodem jego ucieczki może być fakt, że jest poszukiwanym przestępcą. Próby uniknięcia policyjnej kontroli traktowane są zatem bardzo poważnie.

W tym przypadku powód ucieczki był dość błahy. 25-letni motocyklista jechał przez Tallin 101 km/h (na ograniczeniu do 50 km/h), więc policja ruszyła za nim w pościg. Zamiast zatrzymać się i przyznać do przekroczenia prędkości i braku prawa jazdy, wolał ryzykować życie swoje oraz swojej 22-letniej pasażerki, uciekając przez miasto z prędkościami dochodzącymi do 200 km/h. Nie wahał się też wjechać z dużą prędkością na chodnik.

Dlatego policja zdecydowała się uderzyć w motocykl, przewracając go. Manewr ryzykowny, ponieważ radiowóz mógł przejechać uciekinierów albo mogli doznać obrażeń podczas upadku lub po uderzeniu w jakiś element infrastruktury. Na szczęście do niczego takiego nie doszło.

Ciekawym fragmentem nagrania jest niewątpliwie moment, w którym pasażerka krzyczy na policjantów. Robi to w sposób bardzo agresywny i oskarża funkcjonariuszy o to, że mogła zostać poważnie ranna. Rzeczywiście to nie ona przekraczała prędkość, jechała bez uprawnień i zdecydowała się na ucieczkę. Ale w całym zajściu nie widzi żadnej winy kolegi prowadzącego motocykl. Dlatego jej krzyki odbieramy po części jakby mówiła: „Uciekaliśmy przed policją! Mogliśmy to robić dlatego, że jesteśmy przestępcami! Jak więc śmiecie nas zatrzymywać?!”. Też tak macie?

Najnowsze

Edyta Klim

Christian Savonitti – niepełnosprawny zawodnik Freestyle Motocross

Christian Savonitti jest niepełnosprawny od 15 roku życia, jednak specjalnie przygotowany motocykl i "Mototerapia" umożliwiły mu powrót do sportu.

Christian Savonitti uległ wypadkowi w wieku 15 lat, podczas prywatnego treningu motocyklem na torze. Od tamtej pory jest sparaliżowany od pasa w dół. Obecnie ma 24 lata i pracuje jako urzędnik w biurze technicznym. Nie porzucił sportu, nadal dbał o kondycję i ścigał się gokartami, a 3 lata temu los dał mu niepowtarzalną szansę powrotu do jazdy motocyklem.

Zgłosił się do niego Daboot Team i Alvaro Dal Farra z programu „Mototerapia” i zaproponowano mu zbudowanie przystosowanego motocykla oraz naukę jazdy nim. Motocykl wyposażono w specjalną klatkę, która unieruchamia kończyny dolne, jak i zabezpiecza całe ciało w razie upadku. Dzięki temu Christian nie tylko wrócił do jazdy motocyklem, ale został także zawodnikiem Freestyle Motocross, który skacze i występuje na motocyklu, pomimo swojej niepełnosprawności:

– Podczas występów zawsze daję z siebie wszystko, ponieważ chcę pokazać, że nawet po tak wielkiej traumie jak moja, powrót na motocykl jest możliwy i daje taki sam przypływ adrenaliny – mówi zawodnik.

Nie ma tygodnia, żeby Christian nie angażował całego siebie w poprawę swoich osiągnięć. Kolejny raz udowadniając, że wola jest tym, co czyni różnicę i że przy odpowiednim przygotowaniu, nawet niemożliwe – staje się rzeczywistością!

Zobacz także: Zobacz także: Ta fundacja pomaga niepełnosprawnym wrócić do jazdy motocyklem

Najnowsze