Michele Mouton w Audi S1 na Race of Champions. Film.

Na zakończenie sezonu różnych dyscyplin sportów motorowych, zawodników i kibiców czeka nie lada atrakcja: Race of Champions. Michele Mouton, pomysłodawczyni tej imprezy oraz odpowiedzialna za projekt toru, na którym w tym roku odbywają się wyścigi najlepszych kierowców świata, przyjechała na wydarzenie Audi A1.

Michelle Mouton i Sebastian Vettel
fot. youtube

Od ponad 20 lat najlepsi kierowcy świata spotykają się podczas Race of Champions. Pomysłodawcami tej imprezy był prezydent International Media Productions Fredrik Johnsson i Michelle Mouton, obecna Przewodnicząca Komisji Kobiecych Sportów Motorowych z ramienia FIA.

Coroczne zawody umożliwiają spotkanie „najlepszych z najlepszych” z różnych dyscyplin sportów motorowych i walkę „łeb w łeb” w identycznych pojazdach. W ostatnich latach ROC odbywał się na Stade de France w Paryżu (2004-2006), London’s Wembley Stadium (2007-2008) i Beijing’s 'Bird’s Nest' National Stadium (2009).

W tym roku wyścigi mają miejsce na specjalnie skonstruowanym podwójnym torze, otaczającym arenę stadionu Esprit w Düsseldorfie. Udało się tutaj zmieścić tor o metr szerszy niż te, przygotowywane w Londynie i Beijing.

Michelle Mouton, odpowiedzialna za projekt toru powiedziała:
– Nowy, szerszy tor jest lepszy dla zawodników, ale także dla fanów – zawodnicy będą mieć więcej miejsca, aby pokazać swoje umiejętności.

Sama Michele Mouton – rajdowa wicemistrzyni świata z 1982 roku, która w samochodach z Ingolstadt wygrywała wiele trudnych zmagań w latach 1981-1985, pojawiła się na torze w Audi S1.

  

Pierwszy ROC odbył się w 1988 roku pod Paryżem. Na torze Montlhéry spotkali się Björn Waldegaard, Walter Röhrl, Hannu Mikkola, Timo Salonen, Ari Vatanen, Stig Blomqvist, Juha Kankkunen i Massimo Biasion. Na torze pojawiły się wówczas BMW M3, Audi Quattro S1, Lancia Delta Integrale, Ford Sierra Cosworth, Opel Manta i Peugeot 205 Turbo 16. W finałowym wyścigu Juha Kankkunen pokonał Timo Salonena, zdobywając tytuł Mistrza Mistrzów. Była to 10. Rocznica pierwszego World Rally Drivers Championship i jednocześnie spotkanie zorganizowane dla uczczenia pamięci Henri Toivonena, z którym walczyła na trasach rajdowych Michelle Mouton, a który zginął podczas Rajdu Korsyki, prowadząc w mistrzostwach 1986. Do dziś trofeum jego imienia wręczane jest zwycięzcy każdego ROC.

W tym roku na torze pojawiły się: Audi R8 LMS, Porsche 911, VW Scirocco, ROC Car, KTM X-BOW, FJ Racecar, ROC 2-Seater, Solution F Prototype, RX 150.

Najnowsze

Robert Kubica w rajdach czy F1? Film.

Takie pytanie można by zadać wielu kierowcom startującym w różnych dyscylinach sportów motorowych. Robert Kubica wciąż podkreśla, że jest zainteresowany rajdami. Dziś pokazał, że nawet w samochodzie z niewielkim silnikiem świetnie sobie radzi w stawce. Niedziela we Francji należała do kierowcy Renault F1 Team!

Robert Kubica nie tylko w F1…
fot. a.banaszkiewicz

Prowadzący w Rally du Var Renault Clio S1600 Robert Kubica po pierwszym dniu zajmował 6. a po dwóch dniach 5. miejsce, a ostatecznie uplasował się na 4 pozycji! Niedzielne oesy – ostatni etap zmagań – zawodnicy rozpoczynali od 11-kilometrowego La Garde Freinet, a kończyli po 30 kilometrach w Vidauban i Collobrieres. Pomimo wygranej Roberta Cedrica w Peugeot 307 WRC, niedziela była popisem niebywałych umiejętności Kubicy. Zawodnik Renault F1 Team wygrał wszystkie 3 oesy, wyprzedzając na dwóch ostatnich Mistrza Francji Bryana Bouffiera. Do trzeciego w klasyfikacji Stephane’a Sarrazina, jadącego Peugeotem 207 S 2000, zabrakło Polakowi tylko 8,9 sekundy. Tym razem pilotem Roberta Kubicy był Jakub Gerber.

 

Jak podkreśla Polak, rajdy to dla niego „zabawa”, a komentatorzy zaczynają zastanawiać się, co by się działo, gdyby Kubica jechał silniejszym samochodem ?

W zeszłym roku, w swoim pierwszym występie w tym rajdzie  Robert Kubica z pilotem Michałem Kuśnierzem (Renault Clio R3) zajęli 29. miejsce w klasyfikacji generalnej. W klasie R3 Polak uplasował się na 11. pozycji. Rajd wygrał pięciokrotny mistrz świata Francuz Sebastien Loeb (Citroen C4 WRC).

Poniżej fragmenty przejazdów z 7. oesu Rally du Var 2010

Najnowsze

Pachnące opony?

Producenci samochodów radzą się perfumiarzy, jak mają pachnieć nowe samochody. Salon Hyundaia w Seulu aromatyzuje się perfumami Chanel No.5. Wniosek? Producenci wodzą nas za nos nieustannie, choć te sposoby są nam już dobrze znane. Kiedy takie triki staja się już nieefektowne, pojawiają się nowe patenty...

Motocykliści nie są pewni, czy zastąpienie tradycyjnego zapachu palonej gumy pomarańczowym aromatem to dobry pomysł…
fot. Karolina Betlejewska

Zapach palonej gumy znany jest bardzo dobrze każdej z nas. Jedni tę woń kochają, inni jej nie cierpią. Ponoć po tym można rozróżnić prawdziwych zapaleńców motoryzacyjnych.

Jak by nie było, opony czasem kupuje się tylko po to, by je widowiskowo spalić. Na pokazach driftingu coraz częściej spotykamy na przykład ogumienie, z którego podczas poślizgów wydobywa się efektowny, kolorowy dym.

Teraz jednak naukowcy poszli jeszcze o krok dalej. Nie zdziwcie się, jeżeli na jedym ze zlotów motocyklowych lub samochodowych podczas palenia gumy zamiast tradycyjnego zapachu, poczujecie aromat róży czy lawendy. Zapachowe opony to zasługa Ronalda Johna Rosenbergera, który jest autorem tego patentu. Takie ogumienie może pachnieć jak tylko nam się zamarzy. Oczywiście, w ofercie znalazły się te standardowe wonie i bukiety zapachowe jak: morski, leśny, lawendowy, różany, czy też pomarańczowy.

My jesteśmy raczej sceptycznie nastawione, bo danego zapachu musiałoby być naprawdę spore stężenie, żeby rzeczywiście był ewidentnie wyczuwalny, nie mieszający się np. ze spalinami, które jeszcze pachnące nie są.

Poza tym wszyscy by musieli zmienić opony na zapachowe, aby przeróżne bukiety unosiły się nad naszymi drogami, choć i wtedy ten kto lubi zapach fiołków, mógłby słabo tolerować lawendę. A co z alergiami na zapachy?

No i pozostaje kwestia samej jazdy, bo właściwie przy tej sportowej, driftowaniu, czyli jeżdżeniu poślizgami, akrobacjach motocyklowych może ma to sens, ale podczas stania w korku, raczej będzie zawsze dominował zapach spalin, przynajmniej dopóki nie przesiądziemy się w auta elektryczne.

Cena prawdopodobnie będzie wyższa niż konwencjonalnej opony, więc będzie to pewnie gadżet dla bogatych. 

Co ciekawe, Rosenberger proponuje również opony nasączone feromonami. To tak na wszelki wypadek, w razie gdyby umiejętności kierowcy, czy „fura” do podrywu nie wystarczały…

Tak wyglądają opony, z  których wydobywa się kolorowy dym. A gdyby do tego dołożyć jeszcze zapach?

Najnowsze

Koncentruj się na jeździe

Statystyczny kierowca ponad 7 razy w ciągu godziny jazdy reguluje radio, a ponad 10 razy szuka czegoś, np. okularów przeciwsłonecznych, jednocześnie prowadząc samochód. Choć są to czynności, które trwają sekundy, kierowcy w tym czasie umykają dziesiątki informacji o tym co dzieje się na drodze.

Osoba prowadząca samochód w ciągu ułamków sekund podejmuje konkretne decyzje i reaguje na to co dzieje się na drodze.
fot. Motocaina

Przejścia dla pieszych, znaki informujące o ograniczeniu prędkości, zmiana organizacji ruchu – to tylko niektóre elementy informacji, z którymi stykamy się podczas jazdy. Osoba prowadząca samochód musi w ciągu ułamków sekund podejmować konkretne decyzje i reagować na to co dzieje się na drodze. Cały czas musi przy tym utrzymywać odpowiedni tor jazdy, kontrolować prędkość z jaką się porusza i oceniać potencjalne ryzyko. Do tego dochodzą jeszcze inni użytkownicy ruchu drogowego, których zachowania należy obserwować, a często także przewidywać. Wszystko to sprawia, że kierowca prowadząc samochód nieustannie reaguje i przetwarza ogromną liczbę informacji. Obliczono, że jadąc z prędkością ok. 50 km/h kierowca styka się z 1320 informacjami na minutę – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.

Prowadząc auto wiele decyzji wykonuje się intuicyjnie, co ma swoje dobre, ale i złe strony – od intuicyjnego działania, szczególnie na znajomych trasach, blisko do niebezpiecznej rutyny. Tak jak intuicyjna powinna być zmiana biegów podczas jazdy, tak już np. jeżdżenie na pamięć po znanych terenach grozi tragicznymi skutkami – ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault. – Bez względu na to jak dobrze kierowca zna okolicę, po której się porusza, nie powinien ignorować informacji, jakie znajdują się wokół niego np. na znakach. Nigdy nie można mieć pewności, że na jakimś odcinku nagle nie zmieniła się np. organizacja ruchu – dodają.

Dobrym sposobem, który pozwala uniknąć popadania w rutynę jest zmienianie co pewien czas trasy przejazdu, np. do pracy. Kierowca w ten sposób ma okazję „ćwiczyć” koncentrację i stymulować mózg, dostarczając mu nowych bodźców.

Wpływ stymulowania i aktywnego używania mózgu na bezpieczniejszą jazdę ma swoje potwierdzenie w badaniach, które porównały zachowania kierowców jadących po drodze z namalowaną linią oddzielającą przeciwlegle pasy jezdni i bez niej. Ci, którzy poruszali się drogą bez namalowanej linii, byli dużo bardziej skoncentrowani i zachowywali większy odstęp od nadjeżdżających pojazdów, nawet pomimo faktu, że droga, którą jechali, była węższa od tej z namalowaną liną.

Warto czasem pojechać do pracy inną drogą, by rozruszać sobie nieco mózg i poćwiczyć koncentrację.
fot. BMW

Koncentruj się na jeździe:

– podczas jazdy nie dekoncentruj swojej uwagi nawet najdrobniejszymi czynnościami, które nie mają związku z prowadzeniem samochodu;

– pamiętaj o tym, że jeśli obserwujesz drogę, a np. ustawiasz nawigację czy regulujesz radio, nie powinno trwać to dłużej niż 15 sekund;

– zwracaj uwagę na wszystkie znaki które mijasz – zarówno pionowe jak i poziome, ale pamiętaj, że one same w sobie nie gwarantują ci bezpieczeństwa. Twoje bezpieczeństwo zależy przede wszystkim od ciebie;

– pamiętaj, aby nie jeździć „na pamięć”;

– stymuluj mózg i unikaj długotrwałego poruszania się tymi samymi trasami, jeśli jest to możliwe, od czasu do czasu wybieraj różne trasy, np. jadąc do pracy.

 

źródło: Renault

 

Najnowsze

Już dziś – impreza Andrzejkowa Motocaina.pl w Honda Motorista!

Dziewczyny, poznajmy się bliżej, powtórzmy spotkanie sprzed roku! Motocaina.pl wspólnie z autoryzowanym dealerem jednośladów Honda - Motorista znowu organizuje imprezę Andrzejkową dla motocyklistek z całej Polski!

Impreza w Motorista to coś więcej niż muzyka, ludzie i taniec. To również okazja do spotkania takich samych pasjonatek, jak Wy.
fot. Motocaina.pl

Autoryzowany dealer jednośladów Hondy – Motorista pod patronatem Motocaina.pl zaprasza wszystkie Panie (oczywiście może być w towarzystwie Panów) na Andrzejkowe wróżenie, tańce przy dobrej muzyce i świętowanie.

 

Oprócz tradycyjnych zabaw, będziecie mogły zrobić zakupy (oczywiście z Andrzejkowym rabatem) i wziąć udział w konkursie z nagrodami. Czeka na Was dużo niespodzianek.

Impreza odbędzie się dziś. Startujemy o godz. 20:00 w Honda Motorista Warszawa, na ulicy Kopijników 42 (wjazd od ul. Artyleryjskiej).

 

 

Motocykle, świetni ludzie i muzyka na żywo to tylko część atrakcji, jakie na Was czekają…
fot. Motocaina.pl

W programie – coś dla duszy i dla ciała czyli:

 

– wróżby wszelkie – czyli dowiemy się co nas miłego czeka w 2011

– konkurs z nagrodami

– muzyka

– grzane winko z magicznymi przyprawami

– zakupy

– oraz wiele innych niespodziewanych niespodzianek

Jeśli jeszcze się zastanawiasz, zobacz, jak bawiłyśmy się w zeszłym roku!


A więc dziewczyny, zabierzcie ze sobą dobry humor i… do zobaczenia za kilka godzin w Motorista!

Bardzo prosimy o potwierdzenie obecności – marketing@motorista.pl

Najnowsze