Miata Challenge 2020. 101 zawodników rywalizowało, aby pomóc chorym dzieciom – zobaczcie fotorelację!

IV Runda Miata Challenge 2020 – Ogólnopolski Puchar Mazdy MX-5 i RX-8 odbyła się na Autodromie Jastrząb. Do walki na torze przystąpiło ponad stu zawodników. Na każdym aucie mogliśmy zauważyć logo „Wyprzedzamy nowotwór”.

Miata Challenge już od 8 lat łączy motorsportową rywalizację na torach, edukację bezpiecznej jazdy i integrację miłośników japońskiej marki. To największa na świecie liga time attack Mazdy MX-5 i największy w Polsce puchar jednomarkowy.

27 czerwca na Autodromie Jastrząb do walki przystąpiło 101 zawodników. Organizator podzielił kierowców na klasy zależne od pojemności silnika i generacji Mazdy. Najliczniej obsadzona była Klasa 2, czyli Mazdy MX-5 I i II generacji wyposażone w silniki 1.8 l. Wystartowało w niej aż 41 zawodników. Do klasyfikacji liczyła się suma trzech najlepszych czasów przejazdów uzyskanych podczas całego dnia na torze. 

Miata Challenge 2020

IV Runda Ogólnopolskiego Pucharu Mazdy to była inauguracja współpracy w ramach kampanii społecznej „Wyprzedzamy nowotwór”, której organizatorem jest Fundacja Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową. Akcja, która na początku sierpnia podczas Rajdu Rzeszowskiego będzie obchodzić trzecią rocznicę istnienia, rozlewa się w ten sposób coraz szerzej po świecie motorsportu. Kolejna Runda Miata Challenge już 1 sierpnia na Torze Wyścigowym Silesia Ring.

Miata Challenge 2020

Karol Himber, współorganizator Miata Challenge, bez wahania zdecydował o wsparciu kampanii. – Z dużą przyjemnością włączyliśmy naszą wyścigową społeczność w akcję „Wyprzedzamy Nowotwór”. To zresztą nie pierwszy raz kiedy nasi zawodnicy pokazują, że mają otwarte serca. W zeszłym roku ufundowaliśmy turnus rehabilitacyjny dla dziewczynki z porażeniem mózgowym. Zbiórka potrzebnych środków finansowych zajęła nam dwie rundy. – mówi Himber. 

Miata Challenge 2020

Wyprzedzamy Nowotwór” to kampania edukacyjna. – Naszym celem jest uświadomienie, że dzieci także chorują na nowotwór, a znajomość objawów choroby i zachowanie czujności jest kluczowe dla uratowania życia malucha. – mówi Emilia Kotarska, członek zarządu Fundacji Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową. 

Im więcej szumu zrobimy, tym lepiej. Wielu z naszych zawodników, w tym ja sam, jest rodzicami i doskonale rozumiemy problem bagatelizowania przez lekarzy rodzinnych różnych zgłaszanych przez rodzica symptomów dotyczących ich dzieci. Wielu z nas na wizytach lekarskich mogło odczuć, że jest się nadwrażliwym, jeżeli chodzi o zdrowie dziecka. Przynajmniej ja mam takie doświadczenia. To dobrze, że taka akcja powstała. Wczesna diagnoza daje ogromne szanse na wyleczenie z nowotworu. – dodaje Karol Himber.

Wyniki IV RUNDY Miata Challenge 2020 Tor Jastrząb:

Klasa 1 – NA/NB 1.6, NC 1.8, ND 1.5
I – Jakub Pichola
II – Ignacy Święs
III – Mateusz Pełka

Klasa 2 – NA/NB 1.8
I – Artur Turcu
II – Arkadiusz Kołodziejczyk
III – Bartłomiej Hyży

Klasa 3 – NC/ND 2.0
I – Konrad Pniaczek
II – Michał Chlewiński
III – Rafał Kurbiel

Klasa 4 – RX-8
I – Tomasz Zduńczyk
II – Mateusz Piórkowski
III – Marek Dróżdż

Klasa 5 – turbo / nieseryjne silniki
I – Tomasz Lesiński
II – Bartłomiej Józwiak
III – Antoni Zarychta

Klasa 6 – SPEC MIATA NA/NB (dodatkowa klasyfikacja)
I – Adrian Bukowski
II – Dawid Zuchowski
III – Jakub Kielech

Klasa 7 – SPEC MIATA NC (dodatkowa klasyfikacja)
I – Łukasz Nowaczek
II – Alan Jawor
III – Marcin Różycki

Klasa 8 – STOCK (dodatkowa klasyfikacja)
I – Piotr Sójka
II – Paweł Wareluk
III – Piotr Zalewski

Klasa 9 – KOBIET (dodatkowa klasyfikacja)
I – Agata Lis-Marciniak
II – Iga Machałowska
III – Agnieszka Zaborowska-Kozieł

 

Najnowsze

Rusza Hyundai Driving Experience. Gdzie i za ile można potrenować swoje umiejętności jazdy?

Hyundai Driving Experience to intensywna i przyjemna impreza treningowa, który daje fanom motoryzacji okazję do doskonalenia umiejętności jazdy na torze wyścigowym.

Nowością w ofercie jest jednodniowy program E-Experience, który pokazuje możliwości drogowe najpopularniejszych zelektryfikowanych modeli marki Hyundai: Kona Electric i IONIQ. Inauguracja imprezy będzie miała miejsce w lipcu na torze Bilster Berg zlokalizowanym niedaleko Bad Driburg w Niemczech. Będzie odbywać się cyklicznie zarówno w Bilster Berg, jak i na torze Nürburgring położonym w niemieckim Nürburgu.

Hyundai Driving Experience. Gdzie i za ile można potrenować swoje umiejętności jazdy?

Program „N-Experience” jest skierowany do początkujących. Oprócz możliwości prowadzenia po raz pierwszy modeli N, uczestnicy mogą również skorzystać z cennych wskazówek w ośrodku szkolenia kierowców. Dla bardziej doświadczonych kierowców przewidziany jest program „Level 1”, obejmujący serię wyścigowych prób, w tym hamowanie do zatrzymania z prędkości 100 km / h podczas pokonywania zakrętu, zawracanie na ręcznym czy jazdę po optymalnej linii wyścigowej. Osoby z większym doświadczeniem w jeździe torowej powinny wybrać program „Level 2”, który trwa dwa i pół dnia. Ten program składa się z wymagających prób doskonalących umiejętności kierowcy.

Hyundai Driving Experience. Gdzie i za ile można potrenować swoje umiejętności jazdy?

W tym roku nowością jest program E-Experience, czyli kurs szkoleniowy poświęcony modelom Hyundai Kona Electric i Hyundai IONIQ. Podczas szkolenia uczestnicy zdobędą wiedzę na temat technologii tych dwóch zelektryfikowanych modeli, a także będą mogli wypróbować swoje możliwości w próbach dynamicznych i drogowych. Kolejną nowością jest wyścigowa taksówka Hyundai TCR, którą uczestnicy mogą przejechać Bilster Berg i Nürburgring w wyścigowym tempie. Uczestnicy zajmują miejsce pasażera, a za kierownicą zasiada profesjonalny kierowca. Tylko pięć osób dziennie może skorzystać z tej ekskluzywnej oferty.

Hyundai Driving Experience. Gdzie i za ile można potrenować swoje umiejętności jazdy?

Sesje szkoleniowe prowadzone są przez profesjonalnych instruktorów, którzy mają tylko jeden cel: poprawić umiejętności prowadzenia każdego uczestnika, dla zapewnienia dynamicznej, a jednocześnie bezpiecznej jazdy.

Chociaż programy z pewnością przyspieszą bicie serc uczestników, mają również przyjazne ceny. Koszt jednodniowego kursu „N-Experience” zaczyna się już od 99 EUR. Trwający półtora dnia program „Level 1” jest oferowany za 529 EUR i obejmuje nocleg w hotelu. Profesjonalne szkolenie „Poziom 2” za kwotę 899 EUR zawiera dwa noclegi i śniadania w czterogwiazdkowym hotelu w pobliżu toru wyścigowego.

Najnowsze

Niedługo zaleje nas fala samochodów popowodziowych. Jak się uchronić przed zakupem takiego auta?

Zalane i podtopione samochody zaczynają pojawiać się u dealerów lub w ogłoszeniach zwykle krótko po powodzi, a takie właśnie występują w naszym kraju. Czy można się jakoś uchronić przed zakupem takiego auta?

Nowoczesne, skomputeryzowane auta, które aż kipią od elektroniki, mogą poważnie zagrażać życiu pasażerów po zalaniu. Usterki mogą się w nich ujawnić w każdym momencie użytkowania i w dowolnym miejscu, na przykład w systemie elektroniczym, czy w innych częściach samochodu z powodu choćby korozji. Wtedy mogą całkowicie zawieść, narażając kierowcę na niebezpieczeństwo.

Dlatego też sprawdzamy z jakiego miejsca pochodzi auto, w którym je użytkowano przed jego skupem do naszego oddziału. W samych autach szukamy symptomów popowodziowych, jak: trudny do wyeliminowania zapach błota, woda, korozja w samochodzie pod dywanikami wewnątrz samochodu czy w bagażniku, lub za tapicerką na drzwiach, pleśń pod siedzeniami, skorodowane szkielety foteli.  Analizujemy także czy samochód ma skłonność do awarii instalacji elektrycznej“ – powiedziała Karolina Topolova, Dyrektor Generalna AURES Holdings.

Kierowcy mogą się zabezpieczyć przed skutkami fali samochodów popowodziowych. Powinni zdecydowanie wymagać zawarcia w umowie zakupu paragrafu orzekającego, że samochód nie został zalany, aby w razie potrzeby mogli ubiegać się o zwrot pieniędzy w ramach skargi lub postępowania sądowego.

Źródło: AAA Auto

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Nowe barwy bolidu Mercedesa w walce z dyskryminacją

Nowe barwy Mercedesa na sezon 2020 mają być wyrazem poparcia dla różnorodności oraz sprzeciwem wobec rasizmu i wszelkich form dyskryminacji.

Na początku tego tygodnia w mediach społecznościowych ekipy Mercedesa pojawiło się zdjęcie nowych barw ich bolidu – Mercedesa W11 zdominowało czarne malowanie. To dość istotna zmiana dla ekipy występującej do tej pory w zbiorowej wyobraźni fanów jako Srebrne Strzały.

Nowa czarna barwa ma być wyrazem poparcia dla różnorodności oraz sprzeciwem wobec rasizmu i wszelkich form dyskryminacji. Na halo pojawi się hasło „End Racism”, a na lusterkach #WeRaceAsOne, promujący nową inicjatywę Formuły 1.

Przeczytaj też: #WeRaceAsOne – nowa inicjatywa Formuły 1 w walce z globalną nierównością

Szef ekipy z Brackley, Toto Wolff, powiedział:

Nie ma miejsca na rasizm i dyskryminację w naszym społeczeństwie, sporcie ani w naszym zespole: takie jest główne przekonanie Mercedesa. Jednak posiadanie właściwych przekonań i właściwego sposobu myślenia nie wystarczy, jeśli będziemy milczeć. Chcemy wykorzystać nasz głos i globalną platformę jaką jest Formuła 1, aby mówić o szacunku i równości, a Srebrne Strzały będą ścigać się w czarnych barwach przez cały sezon 2020, by pokazać nasze zaangażowanie na rzecz większej różnorodności w naszym zespole i naszym sporcie.

Nie będziemy się wzbraniać przed naszymi słabościami w tym temacie, ani przed postępem, który musimy jeszcze poczynić; nasza odwaga jest naszym publicznym zobowiązaniem do podjęcia pozytywnych działań . Zamierzamy znaleźć i przyciągnąć najlepsze talenty z jak najszerszego grona, a także stworzyć dla nich wiarygodne ścieżki dotarcia do naszego sportu, aby w przyszłości zbudować silniejszy i bardziej zróżnicowany zespół.

Nowe barwy bolidu Mercedesa w walce z dyskryminacją

Przeczytaj też: 6 rekordów F1, które mogą zostać pobite w sezonie 2020!

Kierowcy Mercedesa, Lewis Hamilton i Valtteri Bottas, będą się ścigać w czarnych kombinezonach, do których dopasują malowania swoich kasków. Obaj zawodnicy z całego serca popierają inicjatywę szefostwa. Hamilton wyznał:

Chciałbym bardzo podziękować Toto i Zarządowi Mercedesa za poświęcenie mi czasu na wysłuchanie, rozmowę oraz prawdziwe zrozumienie moich doświadczeń i pasji oraz za to ważne oświadczenie, że chcemy się zmienić i ulepszyć jako biznes. Chcemy zbudować spuściznę, która wykracza poza sport. Jeśli możemy być liderami i możemy zacząć budować większą różnorodność w naszym własnym biznesie, to wyślemy tak mocne przesłanie w świat, że da to innym pewność siebie, aby rozpocząć dialog na temat tego, jak mogą wdrożyć zmiany.

Bottas dodał:

Formuła 1 to świat, który jest określany przez osiągi, ale wciąż zawiera wiele barier dla ludzi pochodzących ze środowisk, które tradycyjnie nie były częścią tego sportu. Wiemy, że nasze zespoły są silniejsze, gdy są bardziej reprezentatywne dla społeczeństwa, którego jesteśmy częścią, i ważne jest, abyśmy byli zjednoczeni i wykazywali nasze zaangażowanie na rzecz zmian. Rasizm i dyskryminacja nie mają miejsca w naszym sporcie, ani w naszym społeczeństwie i jestem dumny, że mogę występować z zespołem, Lewisem i Mercedes-Benz w tym ważnym oświadczeniu.

Jeszcze przed końcem sezonu 2020 Mercedes chce wystartować z programem „Diversity and Inclusion”, którego zadaniem będzie podnoszenie świadomości członków zespołu, analiza procesu rekrutacji i rozwoju, współpraca z kluczowymi interesariuszami F1 w celu poprawy dostępności do sportu oraz ukierunkowane inicjatyw edukacyjnych mających na celu zachęcenie i wsparcie utalentowanych osób z niedostatecznie reprezentowanych środowisk, które chcą osiągnąć sukces w F1.

Nowego, czarnego Mercedesa kibice zobaczą w akcji już w ten weekend. 5 lipca na torze Red Bull Ring w Austrii odbędzie się pierwszy wyścig Formuły 1 w sezonie 2020.

Najnowsze

Oto 5 skutecznych trików, dzięki którym nie wrócisz z wakacji na lawecie

Ograniczony ruch lotniczy, strach przed zakażeniem i sytuacja finansowa wielu polskich rodzin sprawi, że jeszcze więcej osób wybierze się na urlop samochodem. To wygodny środek transportu, który ma jednak to do siebie, że potrafi zepsuć się najmniej oczekiwanym momencie. Jak uniknąć spędzenia wakacji na lawecie czy w warsztacie?

Hotele, pensjonaty i prywatne kwatery nad Bałtykiem, na Mazurach czy w Tatrach czeka w tym roku prawdziwe oblężenie. W związku z pandemią COVID-19 i wynikającymi z niej ograniczeniami w ruchu międzynarodowym, zdecydowana większość Polaków zamierza spędzić wakacje w kraju. Wsiądą w samochody, licząc na to, że dowiozą ich one bezpiecznie do celu. W natłoku przygotowań do urlopu warto znaleźć czas na kilka prostych czynności, które sprawią, że nasz pojazd będzie gotowy do drogi, a my będziemy mogli cieszyć się wypoczynkiem, zamiast szukać lawety czy warsztatu.
Już w ubiegłych latach ponad połowa Polaków wakacje spędzała w ojczyźnie, a przewidywania ekspertów na nadchodzące miesiące są jednoznaczne: rodacy nie wybierają się za granicę. Chociaż Hiszpania, Grecja, Włochy i wiele innych państw rzutem na taśmę otworzyło swoje granice, usiłując ratować branżę turystyczną, to przytłaczającej części naszych krajan albo na zagraniczny urlop nie stać, albo obawiają się koronawirusa.

Aż 84% wyszukiwanych w Google fraz związanych z wakacjami dotyczy polskich destynacji. W zeszłym roku było to o 24 punkty procentowe mniej. To dobre wieści nie tylko dla naszej branży turystycznej, ale również dla… właścicieli warsztatów i laweciarzy. Tradycyjnie około 60% rodaków na wakacje docierało samochodem osobowym. To już dużo, a teraz ta liczba będzie jeszcze wyższa, bo auto to najbezpieczniejszy środek transportu pod względem przeciwdziałania pandemii. Ma jednak poważny minus – może się zepsuć, a tym samym zniszczyć nasze plany urlopowe. Jeśli nie chcemy wydawać ciężko zarobionych pieniędzy na pomoc drogową i naprawę pojazdu, zamiast na świeżą rybkę i kufel złocistego trunku, warto odpowiednio się przygotować. Poznaj pięć prostych trików, dzięki którym to będą spokojne i udane wakacje!

Pójdź po olej do… silnika!
Sprawdzanie poziomu oleju silnikowego i stanu filtrów oleju to jedna z podstawowych rzeczy, o której bardziej zabiegana, czy po prostu niefrasobliwa, część kierowców zapomina. A to prosta droga do kosztownego nieszczęścia – awarii silnika. To właśnie ten płyn zapewnia odpowiednie funkcjonowanie wszystkich elementów pod maską – kiedy go brakuje lub jest po prostu stary, prawdopodobieństwo zatarcia jednostki napędowej, zerwania paska rozrządu czy awarii turbiny drastycznie wzrasta. Oczywiście pamiętajmy też, że oleje dzielą się na wiele różnych typów, pasujących do różnych pojazdów. Kierowca zawsze musi wiedzieć, z jakiego płynu smarującego aktualnie korzysta, aby w razie potrzeby móc go uzupełnić. Szczególnie w bardziej nowoczesnych autach, wyposażonych w turbosprężarkę, zaniedbanie kwestii oleju może prowadzić do fatalnych następstw. W najgorszym wypadku może nas czekać kapitalny remont silnika, którego koszt to równowartość kilkuset porcji pysznej rybki prosto ze smażalni! Chyba nie musimy podkreślać, że takiego niespodziewanego wydatku lepiej uniknąć, szczególnie w niepewnych czasach?

Nie usmaż się za kółkiem!
Lubimy smażone rybki, ale sami nie chcielibyśmy znaleźć się na ich miejscu, prawda? Dlatego przed wyruszeniem na wakacyjne wojaże, koniecznie należy skontrolować stan klimatyzacji i nawiewu. Sytuacja, w której chłodzenie powietrza w aucie w trakcie podróży przestanie prawidłowo funkcjonować, może nie sprawi, że nie dojedziemy na miejsce, ale na pewno znacznie obniży nasz komfort podróży. Lata w Polsce są coraz bardziej upalne, a co za tym idzie prawidłowo działająca klimatyzacja to już nie luksus, a konieczność. Wielogodzinna jazda w upale każdemu popsuje początek urlopu. Dlatego przed wyjazdem warto zgłosić się do specjalisty, który skontroluje poziom czynnika w układzie, uzupełni ewentualne braki, odgrzybi klimę, a także sprawdzi, czy kabinowe filtry powietrza nie wymagają wymiany.

Taką kontrolę powinno się przeprowadzać przynajmniej raz w roku. Warto korzystać z klimy także zimą – jeśli przez długi czas nie jest używana, gumowe elementy układu szybciej się zużywają, mogą się tam również namnażać grzyby, bakterie i wirusy. Koszt napełnienia i serwisu klimatyzacji jest dość wysoki, w dużych miastach trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu 400-500 złotych, ale to niezbędny wydatek. Jazda w nagrzanej aluminiowej puszce na wakacje może jest dobra dla sardynek, ale na pewno nie dla turystów poszukujących wytchnienia! 

Niech hamulce puszczą dopiero na imprezie
Wiadomo, że urlop to czas, kiedy wielu osobom puszczają hamulce i przecież nie ma w tym nic złego! Po ciężkiej pracy, na wakacjach można przecież się odstresować i pobawić w klubie czy dyskotece. W niektórych przypadkach „puszczenie hamulców” może jednak oznaczać śmiertelne zagrożenie i nie mamy tu na myśli zjedzenia jednej porcji ryby za dużo. Układ hamulcowy w samochodzie odpowiada za nasze bezpieczeństwo i odpowiedni stan jego elementów jest absolutnie kluczowy przy szykowaniu auta do trasy. Słyszałeś podejrzane piski, ale wychodziłeś z założenia, że „jakoś to będzie” i odkładałeś wyprawę do warsztatu na później? Niech to „później” nastąpi właśnie teraz. Wymiana klocków hamulcowych to niewielki koszt i znaczny wzrost bezpieczeństwa w podróży. Pamiętaj, że jeśli uszkodzeniu ulegną tarcze hamulcowe (a dzieje się to po zużyciu klocków), musisz liczyć się z wielokrotnie większymi wydatkami. A wciąż wielu kierowców czeka z wymianą ważnych części na ostatnią chwilę.

Na rynku części samochodowych nie ma wakacji. Wiele osób przypomina sobie o wymianie elementów eksploatacyjnych w momencie, kiedy musi to zrobić, czyli tuż przed wyjazdem w dłuższą, urlopową trasę. W okresie przedurlopowym widzimy wzmożony ruch, jeśli chodzi o handel takimi częściami jak klocki i tarcze hamulcowe, świece zapłonowe, a nawet elementy wycieraczek. To pokazuje, że Polacy czekają z naprawami do ostatniej chwili – zdradza Zbigniew Zarzeka, członek zarządu portalu z ogłoszeniami motoryzacyjnymi mojadziupla.pl.

W portfelu nie tylko kasa na drinki
Przed wyruszeniem w trasę, koniecznie zajrzyj do portfela. I nie mamy tu na myśli sprawdzenia czy nie zapomniało się gotówki i karty płatniczej, niezbędnych do zapłacenia za wypoczynek. W podróży równie istotne będą dwa dokumenty – ważne badanie techniczne pojazdu, a także przedłużona polisa OC. Bez nich po pierwsze będziesz potencjalnym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu, a po drugie musisz liczyć się z tym, że każde spotkanie z drogówką zakończy się dużymi nieprzyjemnościami. Oczywiście obecnie nie trzeba mieć polisy OC w formie papierowej – wystarczy, że mamy ją opłaconą i odpowiednia informacja znajduje się w policyjnym systemie. Trzeba jednak zwrócić na te sprawy szczególną uwagę. Za niedopełnienie formalności nie dość, że dostaniesz mandat, to na dodatek czekają cię dodatkowe komplikacje. Brak ważnego badania technicznego może skutkować zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego i skierowaniem na obowiązkowy przegląd, a nieważna polisa OC oznacza obowiązkowe odholowanie pojazdu na parking depozytowy. A chyba to nie tam planowałeś spędzić urlop? 

Warto też przygotować się do drogi pod względem znajomości trasy – najlepiej mieć w zanadrzu papierowe mapy. Wiadomo, że obecnie większość kierowców korzysta z nawigacji w telefonach, ale urządzenia elektroniczne mają to do siebie, że mogą się zepsuć, czego nie można powiedzieć o analogowym, drukowanym atlasie Polski. Żeby uniknąć błądzenia, nie ufaj w pełni technologii.

Bądź odpowiedzialny – z tym nie ma żartów
Ostatnią rzeczą, która uchroni nas przed kłopotami na drodze jest bycie odpowiedzialnym przez kierowcę i zdjęcie nogi z gazu. Aż 25,5% wypadków w 2016 roku wynikało z nieprzestrzegania pierwszeństwa przejazdu, 24,7% zdarzeń było spowodowane niedostosowaniem prędkości do warunków na drodze, 12,1% to nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu, a 8,9% związane było z nieutrzymaniem bezpiecznej odległości między pojazdami. Co gorsza, aż 30% polskich kierowców przyznaje, że zdarzały się sytuacje, w których mogli prowadzić pod wpływem alkoholu.

Wakacyjny klimat i rozprężenie nie powinny być żadnym usprawiedliwieniem w zachowaniu czujności, a przede wszystkim zdrowego rozsądku. Nigdy nie wsiadaj za kółko po alkoholu, a na urlop spiesz się powoli. W zeszłym roku w okresie wakacyjnym doszło do blisko 600 wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Teraz policjanci obawiają się jeszcze gorszych statystyk, bo więcej kierowców wyjedzie na polskie drogi. Bądź odpowiedzialny i zadbaj o to, żeby nie stać się kolejną cyferką w tragicznych raportach.

 

Najnowsze