Mercedes SLC – nowa nazwa, nowa dynamika

20 lat po premierze pierwszej generacji Mercedesa SLK, model zadebiutuje na rynku w odświeżonej formie pod nową nazwą SLC.

To nawiązanie do bliskich relacji z Klasą C, z którą roadster dzieli liczne rozwiązania techniczne. W gamie silnikowej pojawiają się dwie nowości: bazowa wersja SLC 180 oraz topowy, sportowy wariant Mercedes-AMG SLC 43. Z zewnątrz uwagę zwraca osłona chłodnicy z diamentowym wypełnieniem oraz opcjonalne, inteligentne oświetlenie diodowe (ILS), a lista wyposażenia dodatkowego obejmuje zaawansowane systemy wspomagające. Zamówienia na SLC ruszają w połowie stycznia 2016 roku; wtedy też zostaną ogłoszone jego ceny.

Nowy Mercedes-Benz SLC może poszczycić się imponującym dziedzictwem: jego poprzednik, model SLK, od chwili debiutu w 1996 roku znalazł około 670 tys. nabywców. Kompleksowo zmodernizowany SLC, z gamą silnikową obejmującą m.in. wersję SLC 250 d oraz sportowy wariant Mercedes-AMG SLC 43, ma wszystko, czego potrzeba do kontynuacji tego sukcesu. Odmiany SLC 250 d, SLC 300 oraz SLC 43 standardowo wyposażono w 9-stopniową przekładnię automatyczną 9G-TRONIC, jako opcję dostępną również dla nowej wersji SLC 180 o mocy 115 kW (156 KM) oraz SLC 200.

W ramach liftingu projektanci Mercedes-Benz sprawili, że kompaktowy roadster prezentuje się jeszcze dynamiczniej. Nowy przedni pas wydłuża optycznie pokrywę silnika i płynnie łączy się z jej muskularnymi przetłoczeniami, a osłona chłodnicy we wszystkich odmianach SLC ma efektowne, diamentowe wypełnienie.

Mercedes SLC dane techniczne:

 

SLC 180

SLC 200

SLC 300

SLC 250 d

SLC 43

Liczba/układ cylindrów

4/R

4/R

4/R

4/R

6/V

Poj. skokowa (ccm)

1595

1991

1991

2143

2996

Moc maks. (kW/KM przy obr./min)

115/156 przy 5300

135/184 przy 5500

180/245 przy 5500

150/204
przy 3800

270/367 przy 5500-6000

Maks. moment obr.
(Nm przy obr./min)

250 przy 1200-4000

300 przy 1200-4000

370 przy 1300-4000

500 przy 1600-1800

520 przy
2000-4200

Średnie zużycie paliwa od (l/100 km)

5,6 (5,6)

6,1 (5,7)

(5,8)

(4,4)

(7,8)

Średnia emisja CO2 od (g/km)

127 (128)

142 (133)

(134)

(114)

(178)

Klasa efektywności

B (B)

C (B)

(B)

(A)

(D)

Przyspieszenie 0-100 km/h (s)

7,9 (8,1)

7,0 (6,9)

(5,8)

(6,6)

(4,7)

Prędkość maks. (km/h)

226 (223)

240 (237)

(250)

(245)

(250)

W nawiasach: dane dla wersji z przekładnią 9G-TRONIC.

Najnowsze

Premiera polskiego customa Scrambler Ducati na konkurs Custom rumble

W przedświąteczny poniedziałek 21 grudnia, kultowy warszawski sklep Veteran był gospodarzem wyjątkowego wydarzenia - premiery customowego Scrambler Ducati, którego twórcy ochrzcili mianem „Iron Lungs”.

Motocykl został zbudowany przez Christiana Boosena, właściciela znanego, warszawskiego warsztatu 86 Gear oraz Pawła Swanskiego, światowej renomy artysty, projektanta, współwłaściciela marki odzieżowej Turbokolor, znanego z prac m.in. dla Vans, Lakai Shoes, Girl Skateboards, Absolut Vodka, Red Bull, Monster, MTV, VH1 i wielu innych.

Powstały w wyniku tej kolaboracji Scrambler Iron Lungs, będzie reprezentował Polskę w międzynarodowym konkursie Custom Rumble na najlepiej przerobionego Scramblera Ducati

Geneza tego projektu jest dosyć złożona. Ducati Polska rozpoczęło współpracę z Pawłem Swanskim na długo przed ogłoszeniem konkursu Custom Rumble, a efektem tego miał być customowo pomalowany Scrambler Classic.
W między czasie Ducati zakomunikowało konkurs Custom Rumble i pomysł na przerobienie Scramblera w naturalny sposób zaczął ewoluować, w tym właśnie momencie dołączył do zespołu warsztat 86 Gear, który podjął się realizacji pracy konkursowej od strony technicznej.

W motocyklu skrócono i przespawano ramę, miejsce airboxu zajął klasyczny filtr stożkowy, Christian pozbył się plastikowych części i osłon, przebudował mocowanie zegara, zmienił oświetlenie, błotniki, miejsce plastikowych osłon pod siedzeniem, które na specjalne zamówienie wykonał 4 Drive, zajęły ażurowe, metalowe siatki. Zawieszenie zostało zmienione na najwyższej jakości dedykowane zawieszenie Ohlins – tył to kompletny amortyzator ze sprężyną natomiast z przodu zmianie uległu wypełnienia.

Wisienką na torcie który stworzył Christian Boosen było klasyczne malowanie Swanskiego oraz mocowanie na deskorolkę, w którym znalazła się deska marki Girl Skateboards, model powstały dla absolutnej ikony tej kultury – Erica Kostona dla którego grafikę zaprojektował nie kto inny jak właśnie Swanski.

Konkurs Custom Rumble toczy się na Instagramie, na profilu konkursowym @CustomRumble. Polski projekt został oznaczony jako JAB#24, a głosowanie na niego polega na przyznawaniu „lajków” pod zdjęciem. Konkurs trwa do 19-go stycznia 2016.

www.instagram.com/customrumble/ /bezpośredni link do polskiego projektu: https://www.instagram.com/p/_li0K1onxt/

Najnowsze

Nawet gdyby benzyna na świecie była za darmo, to Polacy płaciliby 3 zł za litr

Europejska ropa Brent kosztuje obecnie ok. 90 gr za litr. Podstawowe paliwa używane do transportu wyceniane są w europejskich i amerykańskich portach w granicach 1.0-1.3 zł za litr. Jak to możliwe, że na polskich stacjach średnia cena popularnej bezołowiówki czy diesla nadal przekracza 4 zł?

4 grudnia państwa kartelu OPEC zdecydowały o zniesieniu konkretnego limitu wydobycia. Cena ropy Brent spadła od tego momentu o 13 proc. i kosztuje teraz niewiele ponad 36 dol. amerykańskich (USD) za baryłkę (90 gr/litr). Jest to najniższy poziom od połowy 2004 r.

Wieloletnie minima osiągają również paliwa na świecie. Tona benzyny bezołowiowej 95 na rynku ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia) kosztuje obecnie 345 dol, czyli 1.03 zł/litr. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja diesla. Jego cena spadła przez trzy tygodnie o prawie 20 proc. i na rynku ARA jest wyceniany w granicach 337 dol za tonę (1.14 zł/litr). Wartości dla oleju napędowego (ON), także wyrażone w dolarach amerykańskich, są najniższe od połowy 2004 r.

Również ON w złotówkach jest rekordowo tani. Pomijając grudzień 2008 r., kiedy diesel chwilowo kosztował tylko nieco ponad 1 zł, są to najniższe poziomy od prawie 11 lat. Warto również zauważyć, że nie są to tylko lokalne zaburzenia cen. W związku z nadprodukcją ropy naftowej i ciepłą zimą na półkuli północnej, cena oleju napędowego w amerykańskich portach Zatoki Meksykańskiej, według danych Departamentu Energii USA (EIA), spadła w ub. tyg. poniżej 1 dol. za galon (1.04 zł/litr).

Na polskich stacjach daleko od 10-letnich minimów
Wg EIA, 14 grudnia w USA średnia cena detaliczna paliwa bezołowiowego wynosiła 2.03 dol za galon (ok. 2.12 zł za litr, w tym około 50 gr wynoszą podatki). Są to najniższe wartości od ponad 10 lat, pomijając przełom 2008/2009, czyli szczyt kryzysu finansowego. Dodatkowo w Stanach Zatoki Meksykańskiej (od Nowego Meksyku do Alabamy), gdzie jest duże zagęszczenie rafinerii, cena detaliczna to według EIA 1.79 dol. za galon (1.87 zł za litr).

W Polsce, wg ostatniego raportu Komisji Europejskiej, średnie ceny detaliczne ON i PB 95 wynosiły na początku ub. tyg. odpowiednio 4.10 zł i 4.18 zł. W przypadku diesla podobnie niska cena była dostępna na stacjach w marcu 2010 r. Obecne koszt oleju napędowego na rynku światowym, przeliczony na złotówki, jest jednak bliski temu, co obserwowaliśmy na początku 2005 i 2007 r. Wtedy koszt oleju napędowego kształtował się pomiędzy 3.3-3.5 zł.

W przypadku ON, zaburzenie pomiędzy cenami hurtowymi a detalicznymi, można jednak częściowo wytłumaczyć znacznym wzrostem podatków. Jeszcze do 2009 r. akcyza i opłata paliwowa wynosiły w sumie niecałe 1.15 zł/litr. Teraz jest to ponad 1.45 zł/litr. Biorąc pod uwagę, że ta różnica jest jeszcze powiększana przez podatek VAT, dodatkowe obciążenia fiskalne w detalu są o prawie 40 gr wyższe niż w poprzedniej dekadzie.

Inaczej natomiast wygląda sytuacja z popularną bezołowiówką. Przez ostatni miesiąc cena PB 95 na rynku ARA kształtuje się w przedziale 1.03-1.20 zł/litr. Są to podobne wartości, które były obserwowane od lutego do marca 2009 oraz w pierwszych dwóch miesiącach 2007 r. Wtedy na polskim rynku hurtowym cena PB 95 bez obciążeń fiskalnych wynosiła ok. 1.35 zł. Teraz natomiast jest to ok. 1.65 zł. Te 30 gr różnicy netto oznacza prawie 40 gr wyższą cenę brutto przy dystrybutorze, niż wynikałoby to z normalnej zależności ceny hurtowej od globalnych uwarunkowań rynkowych.

PB 95 za darmo, a my płacimy 3 zł/litr
Biorąc pod uwagę, że hurtowa cena ON wraz opłatą paliwową i akcyzą kształtuje się na poziomie 3.05 zł netto, można oczekiwać, że niedługo większość kierowców powinna płacić za diesla w okolicach 3.9-4 zł z podatkiem VAT. Znacznie trudniej będzie znaleźć benzynę bezołowiową poniżej granicy czterech złotych, gdyż jej hurtowa cena wynosi około 3.3 zł, mimo że przy obecnej sytuacji na światowym rynku paliw nie powinna przekraczać 3 zł.

Na koniec należy jeszcze zauważyć jedną ciekawą zależność. Biorąc pod uwagę, że obecna różnica pomiędzy ceną PB 95 w krajowym hurcie i na rynku ARA wynosi 60 gr za litr, to nawet gdyby benzyna na świecie była za darmo, to i tak płacilibyśmy ok. 3 zł za litr.

Wynika to z prostej kalkulacji. Zakładamy, że cena gotowego paliwa bezołowiowego ARA 95 na świecie wynosi zero. Dodajemy do tego obecną różnicę między polskim hurtem i ARA 95 w wysokości 60 gr. Dalej dokładamy stałą akcyzę w wysokości 1.54 zł oraz opłatę paliwową w kwocie 13 gr. Dostajemy więc 2.27 zł. Do tego dochodzi średnia marża detaliczna w wysokości 16 gr (dane POPiHN za 2014 r.). Tym sposobem cena netto PB 95 to około 2.43 zł/litr. Na koniec należy oczywiście dodać 23 proc. podatku VAT. W rezultacie dostajemy finalną kwotę w okolicach 3 zł/litr.

Źródło: Cinkciarz

Najnowsze

Studencki wynalazek uratuje życie

Gdy w wypadku są poszkodowani ważna jest każda minuta. Szczególnie, gdy dochodzi do zagrożenia życia. Studenci zaprojektowali ciekawe urządzenie, które pozwoli w kilka minut określić grupę krwi.

Projekt o nazwie „Blood Analyser” to tanie w produkcji urządzenie, które pozwoli na wstępne określenie grupy krwi. Przyda się ono w momencie, gdy dojdzie do poważnego wypadku i poszkodowani będą jej potrzebować. Ratownicy medyczni korzystający z takiego urządzenia będą mogli powiadomić szpital, że potrzebna jest konkretna grupa krwi. 

Urządzenie pozwala w krótkim czasie wykonywać analizy o grupie krwi nawet u dużej liczby pacjentów. Na pomysł wpadli studenci Wojskowej Akademii Technicznej, Politechniki Krakowskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej: Joachim Jakubas, Grzegorz Koper oraz Marcin Markowski.

Stworzone przez nich urządzenie wykorzystuje metodę optoelektroniczną do określenia grupy krwi. W analizatorze zainstalowane są probówki, w których należy umieścić krew pobraną od poszkodowanego wraz z antygenami. W pierwszej znajduje się wyłącznie krew, ponieważ pomiar z tej probówki jest traktowany jako punkt odniesienia. Urządzenie automatycznie sprawdzi, w której probówce nie zachodzi proces aglutynacji, czyli zlepiania się obcych cząstek i powstawania ich większych skupisk, wykorzystywany przy oznaczaniu grup krwi. W studenckim analizatorze proces ten sprawdzany jest poprzez pomiar przepuszczalności światła emitowanego przez diodę laserową. – Pomiar najbardziej zbliżony do pomiaru z pierwszej probówki jest traktowany jako poprawny. Na tej podstawie urządzenie pokaże na wyświetlaczu zidentyfikowaną grupę krwi.

Na badanie wystarczą trzy minuty. Pierwsza jest potrzebna by zaszedł proces aglutynacji, a dwie kolejne, aby urządzenie mogło wykonać precyzyjnie wszystkie pomiary. Urządzenie nie będzie drogie. Naukowcy twierdzą, że koszt jego produkcji nie będzie wyższy niż tysiąc złotych. Dzięki temu będzie mogło trafią do ośrodków, gdzie nie ma budżetu na drogą i profesjonalną aparaturę.

Na razie studenci stworzyli makietę prezentującą działanie urządzenia i pracują nad prototypem. Przy okazji załatwiają odpowiednie pozwolenia pozwalające przeprowadzić testy krwi. Młodzi wynalazcy poszukują firm oraz instytucji, które będą zainteresowanie wdrożeniem wynalazku.

Najnowsze

Najpiękniejsze kombi na świecie?

Wiemy już jak wygląda następca Alfy Romeo 159, czyli model Giulia. Teraz przyszedł czas na wersję kombi określaną jako SportWagon. Ten projekt naprawdę robi wrażenie.

Prawdopodobnie jest to jedno z najpiękniejszych kombi, jakie kiedykolwiek zaprojektowano. Nie dość, że wygląda pięknie, to wprost ocieka mocą. Do tego wygląda nadzwyczaj praktycznie. Jedyna zła wiadomość jest taka, że póki co istnieje wyłącznie w wirtualnej rzeczywistości.

Dlatego warto jeszcze chwilę poczekać z telefonem do najbliższego dealera Alfa Romeo i szykowaniem zaliczki. Projekt został stworzony przez Alessandro Masera, który zajmuje się rysowaniem wizualizacji samochodów. 

Czterodrzwiowa Giulia została przemieniona w praktyczne, pięciodrzwiowe kombi. Twórca przeprojektował tylne lampy oraz klapę, a także dołożył poczwórne końcówki wydechu. Auto przypomina od tyłu trochę Ferrari FF.

Na razie włoski producent milczy na temat wersji kombi, a tymczasem fani Alfa Romeo czekają aż pierwsze egzemplarze pojawią się na polskim rynku. Szczególnie ekstremalna wersja Giulia QV, która będzie konkurować np. z BMW M3.

Najnowsze