Mercedes, moda i Milla Jovovich
Co łączy Millę Jovovich z modą wiadomo - praca modelki i piękne kreacje zakładane podczas aktorskich gal. Co jednak łączy Millę, modę i Mercedesa? Nie wiecie? Przeczytajcie o Mercedes Benz Fashion Week.
![]() |
|
fot. Mercedes
|
Aktorka o niebanalnej urodzie znana z „Piątego elementu” została twarzą tegorocznego wydarzenia mody Mercedes Benz Fashion Week 2011. Mimo przyszłorocznej daty w nazwie imprezy, rozpocznie się ona już za niewiele więcej niż miesiąc – 7 lipca i potrwa do 10. Podczas „modowego” tygodnia fanom najnowszych kolekcji i oryginalnego designu zaprezentowane zostaną w Berlinie projekty na sezon wiosna-lato 2011.
Promując imprezę, na potrzeby kampanii reklamowej Milla Jovovich dała się sfotografować w towarzystwie pięknego Mercedesa E Cabrio. Autor zdjęć – Miles Aldridge’a, pokazał piękną, pewną siebie kobietę, ubraną w odważną sukienkę (oczywiście patrząc na długość mini i kształt bombki – najmodniejszą) i równie piękny samochód, ale również (na co zwraca się chyba największą uwagę) niezwykłe nakrycie głowy, które powstało aż z 300 farbowanych piór. Oryginalny kapelusz przyćmiewa urodę Milli, zasłania piękną sylwetkę Mercedesa i pokazuje, że choć moda i samochody mogą żyć w symbiozie to jednak czasem trzeba skupić uwagę na jedym z nich. Komunikat zdjęcia jest prosty: w przypadku Mercedes Benz Fashion to moda gra pierwsze skrzypce!
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element

Zostaw komentarz: