Mercedes-Maybach Klasy S: aby cieszyć oko dwukolorowym lakierem trzeba poczekać dodatkowy tydzień

Jeśli wydaje wam się, że Mercedes-Maybach Klasy S nie jest aż tak prestiżowy jak twierdzi producent, to na życzenie możecie zamówić dwukolorowy lakier ze specjalną linią rozdzielającą, nakładany ręcznie z ogromną dbałością o szczegóły. Wystarczy tylko poczekać dodatkowy tydzień.

Oprócz lakierów niemetalizowanych i metalizowanych oraz odcieni designo gama kolorystyczna Mercedesa-Maybacha obejmuje dwukolorowe wykończenia z subtelną, ręcznie malowaną linią rozdzielającą.

Proces lakierowania dwukolorowego Mercedesa-Maybacha Klasy S rozpoczyna się w ramach regularnej produkcji. W lakierni cała karoseria jest automatycznie i elektrostatycznie pokrywana warstwą lakieru w kolorze, który ostatecznie ozdobi dolną część karoserii, a na to położona zostaje jeszcze warstwa lakieru bezbarwnego.

Mercedes-Maybach Klasy S: aby cieszyć oko dwukolorowym lakierem trzeba poczekać dodatkowy tydzień

Następnie karoseria trafia do niestandardowej lakierni, gdzie jest ręcznie szlifowana aż do zmatowienia. Po dokładnym oczyszczeniu następuje pierwszy, szczególnie wymagający etap pracy: maskowanie. Ponieważ projektanci nie wyznaczyli linii rozdzielającej pomiędzy górnym i dolnym lakierem – na przykład w postaci wnęki lub pod listwą ozdobną, niezbędne jest niezwykle precyzyjne malowanie ręczne. Do nałożenia zaledwie czteromilimetrowej linii rozdzielającej oba odcienie służy specjalna taśma klejąca z odpowiednią szczeliną.

I jeszcze ciekawostka: przed maskowaniem linii rozdzielającej drzwi samochodu są obciążane ciężarkami. Ma to na celu zasymulowanie efektu późniejszego montażu okien oraz instalacji, paneli wykończeniowych, głośników i innych elementów wyposażenia. Obciążenie drzwi gwarantuje,że linia rozdzielająca przebiegająca wzdłuż samochodu będzie znajdować się później dokładnie na tej samej wysokości.

Maskowane są wszystkie powierzchnie, które później zachowają dolny kolor– włącznie z wewnętrznymi profilami, np. drzwi lub nadkoli, nawet jeśli później zostaną tam zamontowane elementy wykończeniowe.

Mercedes-Maybach Klasy S: aby cieszyć oko dwukolorowym lakierem trzeba poczekać dodatkowy tydzień

W następnym etapie odsłonięte części karoserii są lakierowane całkowicie ręcznie. Pneumatycznie rozpylany lakier nanoszony jest w taki sposób, aby wyglądał jak po malowaniu elektrostatycznym – to ważne, bowiem montowane później dodatkowe elementy, np. zderzaki, muszą dokładnie pasować do wykończenia farby. Zanim nowy podkład całkowicie wyschnie, ostrożnie usuwa się taśmę maskującą bez uszkadzania krawędzi. Cała karoseria zostaje następnie pokryta nową warstwą lakieru bezbarwnego. Musi to nastąpić w bardzo krótkim czasie, tak aby krawędzie na łączeniu warstw farby „zlewały się” ze sobą i nie były później wyczuwalne w dotyku– w przeciwieństwie do konkurencji, gdzie linia podziału jest namalowana. Jeśli eksperci z niestandardowej lakierni nie są usatysfakcjonowani efektem, cała karoseria jest ponownie szlifowana, lakier zostaje powtórnie wykończony, a później znów zyskuje warstwę „klaru” (lakieru bezbarwnego). Podsumowując, cały proces – w tym niezbędny czas suszenia – może potrwać nawet tydzień.

Gama dwukolorowych wersji Mercedesa-Maybacha Klasy S obejmuje łącznie 10 kombinacji; ich dobór bazuje na tym, czy górna warstwa jest w staniew pełni „przykryć” odcień dolnej części karoserii.

Najnowsze

Volkswagen wprowadza do wyposażenia kompaktów wyświetlacz head up. Jak działa?

Volkswagen łączy świat rzeczywisty z wirtualnym. Innowacyjny system pozwala umieścić wybrane symbole graficzne w rzeczywistym otoczeniu pojazdu - jak działa?

Volkswagen jako pierwszy producent samochodów na świecie stosuje tę technologię w autach klasy kompaktowej. Nowa funkcja zwiększająca komfort jazdy najpierw znajdzie zastosowanie w elektrycznych Volkswagenach ID.3 oraz ID.4.

Wyświetlacz przezierny działający w rozszerzonej rzeczywistości to urządzenie otwierające nowy rozdział w dziejach systemów wpływających na komfort kierowców. Chociaż jest nowością w skali światowej, Volkswagen zdecydował się wprowadzić to nowe techniczne rozwiązanie w autach popularnej klasy kompaktowej.

Wyświetlacz przezierny w technologii rozszerzonej rzeczywistości umieszcza na przedniej szybie znaki graficzne osobno w dwóch polach i na dwóch poziomach. Duże pole, w którym ukazują się dynamiczne oznaczenia znajduje się w wirtualnej odległości około 10 metrów w polu widzenia kierowcy i ma przekątną 1,8 metra.

Volkswagen wprowadza do wyposażenia kompaktów wyświetlacz head up. Jak działa?

W tym oddalonym od kierowcy polu pojawiają się informacje pochodzące z systemów asystujących, jak również strzałki oraz miejsca startowe i docelowe systemu nawigacji. Pod większym, odleglejszym polem, znajduje się drugie – mniejsze, bliższe i płaskie. W postaci statycznych symboli ukazują się na nim informacje dotyczące prędkości jazdy, znaki drogowe oraz symbole systemów asystujących i nawigacji. Wydają się one zawieszone w przestrzeni około trzy metry przed kierowcą.

Głównym elementem technicznym wyświetlacza przeziernego w technologii rozszerzonej rzeczywistości jest Picture Generation Unit (PGU) – moduł znajdujący się głęboko we wnętrzu tablicy rozdzielczej. Monitor LCD emitujący światło o dużym natężeniu wysyła wiązkę promieni do dwóch poziomych luster, a specjalny system optyczny rozdziela je na pola bliskiego i dalekiego widzenia. Umieszczone poziomo lustra odbijają promienie do dużego wklęsłego i regulowanego elektrycznie lustra. Z niego są one kierowane na przednią szybę samochodu w pole widzenia kierowcy.

W wirtualnym odstępie 10 metrów widzi on pojawiające się symbole równie ostro, jak elementy rzeczywistego otoczenia. Źródłem obrazów jest tak zwany AR Creator (AR – Augmented Reality, rzeczywistość rozszerzona) znajdujący się w centralnym komputerze modelu ID. Oblicza on, w które miejsce w realnym otoczeniu auta powinny zostać wpisane wirtualne znaki. Podstawą tych obliczeń są dane dostarczane przez kamerę umieszczoną z przodu samochodu, przez radarowy czujnik i przez mapę systemu nawigacji. Znaki pojawiające się w polu dalekiego widzenia są stabilizowane, by pozostawały nieruchome niezależnie od ruchów nadwozia pojazdu.

Najnowsze

Ford Transit i Transit Custom już po testach Euro NCAP. Jak wypadają na tle konkurencji?

Testy obejmowały ocenę działania autonomicznych systemów hamowania awaryjnego, które pomagają chronić kierowców. Jakie wyniki uzyskały dostawcze modele Forda?

Zgodnie z nowymi procedurami testowymi wprowadzonymi przez niezależny organ ds. bezpieczeństwa pojazdów Euro NCAP, Ford Transit i Transit Custom to samochody dostawcze o najlepszych wynikach w zakresie bezpieczeństwa czynnego obecnie dostępne w Europie.

Analiza dotyczyła autonomicznego hamowania awaryjnego (AEB) podczas zbliżania się do pojazdów, rowerzystów i pieszych, a także systemów utrzymywania pasa ruchu, rozpoznawania ograniczeń prędkości i monitorowania pasażerów.

Transit otrzymał złotą nagrodę za zestaw dostępnych funkcji bezpieczeństwa czynnego, a Transit Custom srebrną nagrodę w tej kategorii. Euro NCAP szczególnie wyróżnił system AEB firmy Ford, uznając system ochrony przed kolizjami (Pre-Collision Assist) z wykrywaniem pieszych za rozwiązanie wiodące w swojej klasie. Transit jako jedyny z testowanych samochodów uzyskał pełne 100-procent punktów za wszystkie funkcje dotyczące rozpoznawania znaków drogowych  1 , a jego system AEB został również uznany za najlepszy w zakresie ochrony rowerzystów.

Symulacje testowały ostrzeżenia dla kierowców i działanie AEB podczas zbliżania się do zaparkowanych pojazdów, do wolniej poruszających się samochodów, a także podczas gwałtownego hamowania pojazdu jadącego z przodu. Euro NCAP ocenił również reakcje na wbieganie dziecka na drogę oraz na wchodzenie na drogę i przechodzenie pieszych, a także przejeżdżanie przez nią rowerzystów.

Oprócz ochrony użytkowników dróg, systemy bezpieczeństwa czynnego mogą również przyczynić się do wydłużenia efektywnego czasu pracy pojazdów i zaoszczędzenia na kosztownych naprawach oraz ubezpieczeniach, pomagając zapobiegać wielu kolizjom.

Najnowsze

Direct4 – nowy napęd 4×4 Lexusa. Czego się możemy spodziewać w nowych modelach?

Japończycy zdradzają pierwsze szczegóły i dane techniczne nowego napędu 4x4, który trafi do aut elektrycznych i hybrydowych marki.

„Direct4 oznacza dokładnie Direct4 Wheel Drive Force Control. System pozwala nam wpływać na ruch pojazdu przez niezależne kontrolowanie momentu obrotowego trafiającego do każdego z czterech kół” – tłumaczy Takashi Watanabe, główny inżynier odpowiedzialny za strategię Lexus Electrified. Przedstawiciel japońskiej marki podkreśla, że przy użyciu podobnych rozwiązań jego firma chce wykorzystać świetną responsywność silników elektrycznych, by zwiększać dynamikę prowadzenia aut, jednocześnie zachowując komfort i pewność prowadzenia odpowiednie dla klasy premium.

Japończycy zaprezentowali działanie układu w zamaskowanym prototypie elektrycznego SUV-a. Lexus nie zdradził, jakie auto kryje się pod kamuflażem. Wiemy jednak, że samochód został wyposażony w niezależne silniki przy osiach. Oba dysponują mocą 204 KM i maksymalnym momentem obrotowym wynoszącym 300 Nm. A to zwiastuje bardzo dobre osiągi.

Direct4 – nowy napęd 4x4 Lexusa. Czego się możemy spodziewać w nowych modelach?

Prace nad systemem nowego napędu 4×4 to jedynie element szerokiej strategii Lexus Electrified, w ramach której japońska marka zamierza dostarczyć szereg nowych modeli i rozwiązań wykorzystujących zalety napędu elektrycznego. Producent z Kraju Kwitnącej Wiśni ma w tym zresztą duże doświadczenie. Lexus jako pierwsza marka premium w 2005 roku wprowadził na rynek auto z napędem spalinowo-elektrycznym.

Dziś hybrydy stanowią aż 96% sprzedaży producenta w Europie Zachodniej. Strategia elektryfikacji Lexusa obejmuje cztery typy napędu. Są to oczywiście auta hybrydowe, hybrydy typu plug-in oraz samochody elektryczne czerpiące energię wyłącznie z baterii. Japońska marka zamierza ponadto inwestować w modele napędzane przez wodorowe ogniwa paliwowe. Przedstawiciele Lexusa podkreślają, że takie podejście pozwoli dostosować ofertę marki do infrastruktury dostępnej w różnych częściach świata.

Direct4 – nowy napęd 4x4 Lexusa. Czego się możemy spodziewać w nowych modelach?

Strategia Lexus Electrified niesie za sobą nie tylko zmiany techniczne. Samochód elektryczny nie potrzebuje dużej chłodnicy, która w klasycznym aucie spalinowym czy hybrydowym dba o utrzymanie odpowiedniej temperatury silnika. A to z kolei eliminuje potrzebę uwzględniania miejsca na jej atrapę w projekcie auta. W przypadku Lexusa spory grill w kształcie klepsydry jest jednym ze znaków rozpoznawczych marki. Jednak japońska marka wcale nie zamierza zrezygnować z tego charakterystycznego wzoru.

Najnowsze

Kia wspiera Fundację „Dr Clown”. Również i w tym roku do małych pacjentów trafiły edukacyjne zabawki

Mali pacjenci placówek medycznych w całym kraju będą bawić się nowoczesnymi zabawkami i pogłębiać swoją wiedzę dzięki zestawom edukacyjnym. Pakiety zawierające materiały edukacyjne, plastyczne, puzzle, gry dydaktyczne oraz łamigłówki trafiły na 32 szpitalne oddziały w całej Polsce.

Kia Motors Polska przekazała darowiznę dla dzieci w szpitalach już czwarty rok z rzędu. Pakiety zawierające materiały edukacyjne, plastyczne, puzzle, gry dydaktyczne oraz łamigłówki trafiły na 32 szpitalne oddziały w całej Polsce.

Kia wspiera Fundację „Dr Clown”. Również i w tym roku do małych pacjentów trafiły edukacyjne zabawki

Najmłodsi pacjenci są obecnie odizolowani od realnych kontaktów z bliskimi, rówieśnikami czy wolontariuszami – Doktorami Clownami. Chcieliśmy aby spędzony przez dzieci w szpitalu czas, zamiast kojarzyć się z nudą i smutkiem, wypełnił się uśmiechem, zabawą i okazją do poznawczego i motorycznego rozwoju. Staraliśmy się dać dzieciom możliwość kreatywnej zabawy i twórczości, które stymulują rozwój ale też pomagają w radzeniu sobie ze stresem wynikającym z hospitalizacji, zwłaszcza w czasie pandemii, powiedział Wojciech Szyszko, dyrektor zarządzający Kia Motors Polska.

Kia Motors przekazała Fundacji „Dr Clown” także kolejne samochody. Auta służą w codziennej pracy Fundacji.

Najnowsze