Mercedes Klasa X – luksusowy pickup

Mercedes zaprezentował wczoraj swojego pierwszego pickupa. Koncepcyjna Klasa X otrzyma w wersji produkcyjnej nazwę GLT. Pod trójramienną gwiazdą ukrywa się technologia z Nissana Navary.

Na razie mamy do czynienia z wersją koncepcyjną, ale wersja produkcyjna ma być luksusowa i pakowna. W końcu to pickup, ale przeznaczy do przewożenia sprzętów sportowych zamiast worków z cementem. Podczas prezentacji w Sztokholmie pokazano dwa koncepty. 

Pierwszy to Stylish Explorer. Jest to pickup premium ze sportową duszą. Auto ma srebrne nadwozie, 22-calowe felgi, agresywny wygląd oraz bogate wyposażenie. We wnętrzu pojawiła się skóra Nappa, szczotkowane aluminium i prawdziwe drewno. Drugi samochód to Powerful Adventurer. To z kolei pickup do zadań specjalnych i ciężkiej pracy, w którym nacisk położono na właściwości terenowe, ładowność (1,1 tony) oraz możliwość holowania przyczepy o masie nawet 3,5 tony. Auto jest podwyższone, ma większe koła i terenowe opony.

Oba koncepty wyposażono w system 4Matic, a pod maską pracuje wysokoprężny silnik V6. Pod maską pojawi się także 2,3-litrowy czterocylindrowiec o mocy 187 KM i 450 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

Produkcja ruszy w przyszłym roku, ale pierwsze egzemplarze pojawią się pod koniec roku. Auto będzie montowane w fabryce Nissana w Barcelonie. W tej chwili powstają tam takie modele jak Nissan Navara i Renault Alaskan. Wersja przeznaczona dla Ameryki Południowej będzie powstawać od 2018 roku w Argentynie.

Najnowsze

Kukiz`15 chce rewolucji w prawie drogowym

Partia Kukiz`15 złożyła projekt ustawy nowelizującej prawo drogowe. Posłowie chcą możliwości nagrywania kontroli drogowej przez kierowcę, odszkodowania za bezzasadne zatrzymanie oraz premie w postaci punktów dodatnich za przepisową jazdę.

Projekt jest napisany przez obywateli, ale formalnie złożony do marszałka Sejmu przez ruch Kukiz`15. Był konsultowany z kierowcami oraz policją, ale już na wstępie wzbudza wiele kontrowersji. Według nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym policja podczas kontroli miałaby obowiązek sprawdzania uprawnień przy użyciu systemu teleinformatycznego lub w najbliższej jednostce policji. Za brak dokumentu w czasie kontroli kierowca nie byłby karany. 

Kolejna nowina to obowiązek rejestracji obrazu i dźwięku przebiegu kontroli ruchu drogowego. Na dodatek tylko zarejestrowane przewinienia byłyby wpisywane do ewidencji. Projekt zakłada, że kontrolowany miałby prawo dostępu do zarejestrowanych wyników pomiaru, dokumentów legalizacyjnych urządzeń i przyrządów, sporządzonych notatek lub fotonotatek, nagranego dźwięku i obrazu całości kontroli. Następnie kierowca miałby tydzień na decyzję o przyjęciu mandatu lub wystąpieniu na drogę sądową. 

Jeżeli policjant zatrzyma samochód do kontroli bezzasadnie i uniemożliwi dalszą jazdę, kierowca mógłby otrzymać odszkodowanie w kwocie nie mniejszej niż 1000 zł. Kierowcy, którzy w danym rok będą jeździć przepisowo, 1 stycznia następnego roku otrzymają premię w postaci 5 punktów dodatnich.

„Składamy projekt ustawy zmieniający ustawę Prawo o ruchu drogowym, do tej pory ustawy takie pisane były przez funkcjonariuszy, dla ich własnej wygody, z pominięciem obywateli, dziś to się zmienia i to właśnie obywatele mają główny głos, ta ustawa jest pisana przede wszystkim dla obywateli, ale również pomaga policjantom, ogranicza ich obowiązki biurokratyczne” – powiedział poseł Kukiz’15 Paweł Szramka.

Najnowsze

Rolls-Royce zainspirowany modą

Marka Rolls-Royce ma dużo wspólnego ze światem Haute Couture. W samochodach są wykorzystywane najlepsze materiały, a nad ich doborem czuwają najlepsi specjaliści. Brytyjski producent wprowadza na rynek limitowaną edycję modelu Dawn Inspired by Fashion.

Specjalnym projektem kierował Giles Taylor, który zbudował zespół składający się ze specjalistów ze świata mody, a także znawców tkanin i luksusowych akcesoriów. Dołączyli do niego Cherica Haye z Royal College of Art., a także Michelle Lusby, która ostatnio pracowała dla marki Mulberry. Zebrali najlepsze tkaniny o zaskakujących fakturach, które pojawią się w limitowanych egzemplarzach przygotowanych w ramach programy Bespoke. 

Wszystkie egzemplarze Rolls-Royce Dawn Inspired by Fashion pomalowano białym lakierem Andalucian White, z którym połączono trzy kolory dachu w żywych odcieniach, które będą modne w sezonie wiosna/lat 2017: Mugello Red, Cobalto Blue i Mandarin. Kolor nadwozia podkreśla linia coachline malowana ręcznie, która okrąża samochód akcentując jego kształty. Z tyłu łączy się w jedną plamę kolorystyczną z miękkim dachem, kiedy ten jest złożony.
Jak przystało na brytyjską markę, nie brakuje tam wielu stylistycznych „smaczków”. Deska rozdzielcza jest zbudowana z aluminiowych elementów w bieli Piano White, która daje wrażenie obecności jedwabiu. Samo lakierowanie tego elementu to dziewięć dni pracy. Na desce pojawia się srebrny zegar Bespoke, który nawiązuje do metalicznych materiałów, które często widzimy na pokazach mody na kolejny sezon. 

Do obszycia kieszeni w przednich i tylnych drzwiach samochodu wykorzystano najlepszy jedwab. Kieszenie ozdobiono abstrakcyjnym wyobrażeniem figurki Spirit of Ecstasy, która stanowi dopełnienie dla linii drzwi.

Siedzenia w kolorze arktycznej bieli podkreśla haft na zagłówkach oraz przeszycie i oblamowanie siedzeń. Bezszwowe połączenia to technika zapożyczona ze świata krawiectwa najwyższej klasy. Wykorzystano ją przy obszywaniu skórą kierownicy, aby uzyskać idealną linię łączącą dwa kolory skór wokół kręgu.

Pod maską Rolls-Royce`a Dawn pracuje monstrualna jednostka o pojemności 6.6 litra, która generuje moc 570 KM i 780 Nm momentu obrotowego. Silnik potrafi udźwignąć ponad dwie i pół tony samochodu od 0 do 100 km/h w 4,9 sekundy.

Klienci zainteresowani tym modelem mogą już za kilka dni składać zamówienia.

Najnowsze

Goodc

O motocyklowej biżuterii rozmawiamy z Basią Rozbicką

Basia tworzy biżuterię ze starych i nowych łańcuchów motocyklowych. Jej bransoletki są jedyne w swoim rodzaju.

Tworzysz biżuterię motocyklową – jaka była geneza tego pomysłu?

{{ tn(12980) left }}Biżuterią zainteresowałam się już w okolicach 2009 roku, ale zajmowałam się wówczas jedynie tworzeniem biżuterii srebrnej. W międzyczasie srebro bardzo zdrożało, a ja nie miałam konkretnej koncepcji, która ułatwiłaby mi pozyskanie odpowiedniej ilości klientów. W roku 2012 wróciłam z pomysłem biżuterii z wykorzystaniem materiałów tańszych, ale i oryginalnych – skupiłam się na różnych dziwnych, odrażających motywach tj. kości, zęby czy trupie łapki. I tutaj dochodzimy do momentu, kiedy po odwróceniu uwagi od sedna pytania należy wspomnieć, że na biżuterię z łańcuchów wpadł mój chłopak – motocyklista. Wyciągał akurat swój łańcuszek z Suzuki DRZ i rzucił od niechcenia, że może zrobiłabym sobie z niego bransoletkę. Tak się to wszystko zaczęło i choć zainteresowanie motocyklową biżuterią było spore, to ja wciąż upierałam się przy rozszerzaniu asortymentu i tym sposobem bransoletki z łańcuchów ginęły gdzieś w natłoku reszty biżuterii. Wówczas na rynku pojawiło się wiele nowych, polskich marek i biżuterii wszelakiej zrobiło się wszędzie naprawdę dużo, dlatego na jakiś czas zawiesiłam działalność.

Ale jednak pomysł przetrwał?

Tak, powróciłam w te wakacje z konkretnym planem – jak się za coś brać to na porządnie i postanowiłam zająć się wyłącznie biżuterią z łańcuchów. Chciałabym, żeby moja marka była kojarzona z konkretnym produktem, którego dotychczas jeszcze nigdzie nie spotkałam. 

Skąd bierzesz potrzebne surowce?

Moje materiały pochodzą z bardzo różnych źródeł – częściowo od znajomych, bo nie tylko mój chłopak jest motocyklistą, ale również tata. Tutaj znajomości wśród ludzi, którzy „siedzą w temacie” są zdecydowanie bardzo istotne. Część łańcuchów kupuję nowych, ale z nimi nie ma później zabawy z przywracaniem ich do okresu dawnej świetności i dawaniu nowego życia tak, jak to jest w przypadku używanych.

Jak taki używany łańcuch odnowić?

Co do samego przygotowania łańcuchów – nie chciałabym zdradzać szczegółów tj. używanych substancji, bo zajęło mi sporo czasu rozgryzienie tego, jak przemienić upaćkany smarem i piachem brudny łańcuch w coś czystego i dającego się założyć na nadgarstek. Zdecydowanie jest to bardzo czasochłonne i nieraz zmarnowałam parę naprawdę fajnych łańcuchów przez stosowanie metody prób i błędów.

 

 

Chłopak i tato to motocykliści, a Ty?

Nie jestem motocyklistką, aczkolwiek mało brakowało! Parę lat temu zrezygnowałam w połowie kursu z powodu… strachu. Jestem niewielkich gabarytów i nie mam zbyt wiele siły, więc miałam spory problem z opanowaniem maszyny i naprawdę nie radziłam sobie najlepiej. Parę lat później miałam w planach dokończenie kursu, ale zmieniło się prawo, a ja wciąż nie mam 24 lat. Zresztą, kierowcą samochodu jestem też nie za dobrym, a ktoś mi kiedyś mądrze powiedział, że motocykl nie wybacza błędów i chyba z tego powodu wolę mieć ten zapas bezpieczeństwa, który daje mi samochód.

Jakie pasje jeszcze Cię pochłaniają?

U mnie to się zmienia bardzo płynnie i stosunkowo często. Kiedyś przez wiele lat zajmowałam się terrarystyką i pół pokoju zagraciłam wielkimi terrariami. Grałam na gitarze, na pianinie, zajmowałam się fotografią. Zabieram się za wiele rzeczy, ale szybko się nudzę i tak naprawdę tylko do biżuterii wracam regularnie. Prawdopodobnie nie dla samego tworzenia, ale wszystkiego co temu towarzyszy – fotografowaniu produktów, obrabianiu zdjęć, zajmowaniu się promocją. Prowadzenie własnej marki jest na tyle absorbujące, że tylko w tym tak naprawdę się spełniam.

A czy to opłacalne? Jest zainteresowanie taką biżuterią?

Jestem pod wrażeniem tak dużego zainteresowania po tym, jak wróciłam do działalności po latach. Zgłasza się do mnie wielu mężczyzn i to wcale nie po prezenty dla swoich kobiet. Bransolety z łańcuchów napędowych są naprawdę ciężkie i pokaźnych rozmiarów, więc nie można im zarzucić, że wyglądają niemęsko. Panowie są też bardzo sentymentalni, jeżeli chodzi o swoje pojazdy i np. zgłaszają się do mnie, aby przerobić na biżuterię łańcuchy z ich pierwszych motocykli. O takiej biżuterii można wówczas naprawdę powiedzieć, że ma duszę.

 

Wspomniałaś o wadze, więc dla kobiety to nie najlepsza biżuteria?

Panie zazwyczaj wybierają węższe i lżejsze modele, które nie są tak masywne i dobrze wyglądają nawet jako dodatek do zwykłej biżuterii. Takich w mojej ofercie jest najwięcej. Szerokość takiej bransolety zazwyczaj nie przekracza centrymetra, a wagą przypomina zwykłe bransoletki z korali szklanych czy minerałów, także nie jest to żadnym obciążeniem dla kobiecego nadgarstka. Później zaczynają się szersze łańcuchy i zdarzają się kobiety, dla których waga nie jest problemem, choć muszę przyznać, że najczęściej nabywają je mężczyźni. 

Jak myślisz, jakie są powody nabywania i noszenia takiej biżuterii?

Kobiety często decydują się na zakup ze względu na sam wygląd bransoletek, nawet gdy nie są motocyklistkami. Z kolei u mężczyzn wynika to ewidentnie z pasji – łańcuch na nadgarstku oznacza, że jestem motocyklistą i jestem z tego dumny!

A sama masz taką bransoletę, którą darzysz szczególnym sentymentem?

Nie będzie to chyba zaskoczeniem, że jedyną łańcuchową bransoletą, którą noszę jest ta pierwsza z łańcucha z DRZ. Ma dla mnie wyjątkową wartość.

W przyszłości masz zamiar poszerzyć swoją ofertę o inne materiały i produkty, również w motocyklowym klimacie?

Jak najbardziej planuję poszerzyć asortyment, ale nie będzie to nic związanego z biżuterią. Jedyne co mogę zdradzić, to że nowa koncepcja dotyczy tych samych materiałów tj. łańcuchów. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli wystartuję z nią do końca roku, a postępy wszystkich prac będę relacjonować na fanpage: http://www.facebook.com/zupazwieprza

Najnowsze

Nowe zasady rejestracji aut w 2017 roku

Minister finansów zapowiedział jakie zmiany szykuje resort w kwestii akcyzy od samochodów. Zmiany mają wejść w życie z pierwszym dniem 2017 roku.

Nowe regulacje mają określić w sposób klarowny stawkę podatku, jaki trzeba będzie zapłacić w przypadku aut nowych, a także pojazdów sprowadzanych. Zmianę wywołały coraz częstsze sytuacje, w których zaniżano wartość samochodów, co prowadziło do zaniżenia podstawy opodatkowania akcyzą. Często, żeby mieć podkładkę pod taki proceder, podmieniano niektóre części na zużyte, przez co biegli rzeczoznawcy szacowali niższą wartość pojazdu. 

Jeżeli nowe przepisy wejdą w życie, a wszystko na to wskazuje, to podstawą opodatkowania będzie nie tylko pojemność silnika, ale także wiek pojazdu. Samochody będą podzielone na jeden z czterech przedziałów: wyprodukowane do 2004 roku, wyprodukowane w latach 2005-2009, 2010-2015 oraz 2016 i młodsze. 

Kwestię pojemności podzielono na następujące zakresy: poniżej 1,2 litra, od 1,2 do 1,5, od 1,5 do 2 litrów. Kolejne stawki będą wzrastać kolejno o 500 cm3 pojemności. Minister finansów, Wiesław Jasiński, zapewnia że stawki dla starszych pojazdów z małymi silnikami będą podobne do tych, które obowiązują obecnie. Uprzywilejowane będą osoby kupujące nowsze samochody. Ponadto resort zamierza wprowadzić spójną z prawem drogową definicję samochodu ciężarowego. 

Zmiany przepisów mają pozytywnie wpłynąć na budżet państwa, jeżeli poziom rejestracji utrzyma się w następnych latach. w samym zeszłym roku zarejestrowano 1,144 mln samochodów.

Najnowsze