Mercedes GLC Coupe przeszedł face lifting

Kilka tygodni po premierze zmodernizowanego GLC, Mercedes prezentuje odnowionego GLC Coupe. Auto otrzymało nowe systemy wspomagające oraz nową gamę silników.

Design GLC Coupe definiują dynamiczne proporcje i eleganckie linie karoserii. Nie zabrakło też nawiązań do offroadu – jak choćby dominujący przedni pas, wyraziste przetłoczenia oraz standardowo montowane chromowane detale, m.in. osłony podwozia z przodu i z tyłu. Charakter coupé przejawia się w przysadzistej sylwetce z opadającą linią dachu i zaokrągloną tylną szybą. Z przodu szczególną uwagę zwraca wyraźnie wyprofilowana osłona chłodnicy z diamentowym wypełnieniem – typowo dla modeli coupé przedzielona pojedynczą listwą, jak również mocno zaakcentowane wloty powietrza oraz nowy kształt oferowanych w standardzie reflektorów LED High Performance.

Nowością w odświeżonym GLC Coupe jest wnętrze w kolorze „szary magma”. Zupełnie nowa jest też wielofunkcyjna kierownica, dostępna w dwóch wersjach. Instrumenty do obsługi aktywnego asystenta odległości oraz panele dotykowe Touch Control do sterowania zestawem wskaźników i systemem multimedialnym znamy już z innych nowości Mercedesa, podobnie jak wielofunkcyjny panel dotykowy na konsoli środkowej, który zastąpił obrotowy kontroler.

Zestaw wskaźników ma teraz postać 12,3-calowego ekranu, a system multimedialny dysponuje większym centralnym wyświetlaczem, i to dotykowym: zależnie od wersji jego przekątna wynosi 7 cali (rozdzielczość 960 x 540 pikseli) lub 10,25 cala (1920 x 720 pikseli). Oprócz tego najnowsza generacja systemu inforozrywki wyróżnia się intuicyjną logiką obsługi i rozbudowanymi możliwościami opcji sterowania. Jest ich aż pięć – sterowanie dotykowe za pośrednictwem centralnego wyświetlacza, obsługa za pomocą paneli dotykowych na wielofunkcyjnej kierownicy, korzystanie z panelu dotykowego na konsoli środkowej, sterowanie gestami dzięki opcjonalnemu asystentowi wnętrza oraz obsługa głosowa, aktywowana hasłem „Hej Mercedes”.

Opcjonalna kontrola komfortu Energizing „scala” różne systemy samochodu z zakresu komfortu, tworząc optymalną atmosferę podróżowania. Łączy ona funkcje nastrojowego oświetlenia i klimatyzacji oraz masażu, podgrzewania i wentylacji siedzeń, a do tego wykorzystuje ścieżkę dźwiękową. Inteligentny trener Energizing Coach korzysta z danych pojazdu i otoczenia, aby zarekomendować kierowcy jeden z programów – zależnie od sytuacji oraz preferencji użytkownika.

Lista systemów wspomagających bezpieczeństwo i komfort wzbogaciła się m.in. o funkcje ostrzegania przy wysiadaniu, tworzenia korytarza awaryjnego oraz wykrywania korka. Paleta nowości obejmuje też system Trailer Maneuvering Assist, który pomaga kierowcy w manewrowaniu z przyczepą. Wykorzystuje on czujniki w głowicy haka holowniczego i pierścień magnetyczny do pomiaru kąta pomiędzy holującym samochodem a przyczepą. Zestaw kamer 360° zapewnia optymalną widoczność we wszystkich kierunkach i oferuje znacznie lepszą niż wcześniej jakość obrazu.

W chwili wprowadzenia na rynek Mercedes GLC Coupe będzie dostępny z nowymi silnikami, a w dalszej części roku do oferty dołączą kolejne jednostki. Wszystkie warianty wysokoprężne już teraz spełniają wymagania normy Euro 6d, która wchodzi w życie w 2020 r. Efekt ten osiągnięto dzięki wyizolowanej konfiguracji układu oczyszczania spalin, zamontowanego bezpośrednio na silniku. Składa się on z katalizatora oksydacyjnego (DOC), filtra cząstek stałych z funkcją katalizatora SCR (sDPF) oraz katalizatora SCR z wtryskiem AdBlue. Uzupełnia go dodatkowy konwerter selektywnej redukcji katalitycznej (SCR) z katalizatorem nieprzereagowanego amoniaku (ASC) w układzie wydechowym.

Silniki benzynowe są zelektryfikowane – współpracują z 48-woltową pokładową instalacją elektryczną (EQ Boost). Za realizację funkcji hybrydowych, takich jak boost („zastrzyk” momentu obrotowego przy przyspieszaniu) lub odzyskiwanie energii, odpowiada tu rozrusznikoalternator z napędem pasowym. Pozwala to na oszczędności paliwa zarezerwowane dotąd dla wysokonapięciowych układów hybrydowych.

Gama silnikowa nowego GLC Coupe w momencie debiutu składać się będzie z dwóch wersji benzynowych i trzech wysokoprężnych. Do wyboru otrzymamy GLC 200 (197 KM) i GLC 300 (258 KM) oraz GLC 200d (163 KM), GLC 220d (194 KM) i GLC 300d (245 KM). Wszystkie standardowo łączone są z napędem na wszystkie koła 4MATIC.

Najnowsze

Porsche Cayenne Coupe – więcej sportu

Do gamy trzeciej generacji SUV-a z Zuffenhausen dołącza bardziej sportowy wariant - Cayenne Coupe. Będzie on rywalizować z Audi Q8, BMW X6 oraz Mercedesem GLE Coupe

Cayenne Coupe wyróżnia się ostrzejszymi liniami z całkowicie nową tylną partią nadwozia.
Charakterystyczną sylwetkę dodatkowo akcentują spojler dachowy oraz obniżona o około 20 mm linia dachu – przednia szyba i słupki A są tu bowiem pochylone bardziej niż w Cayenne. Z kolei przeprojektowane tylne drzwi i błotniki poszerzają tylne nadkola o 18 mm, podkreślając muskularną rzeźbę karoserii. A ponieważ tylna tablica rejestracyjna została umieszczona na zderzaku, samochód wydaje się „spoczywać” bliżej ziemi.

We wszystkich odmianach modelu „lotka” dachowa łączy się z nowym adaptacyjnym tylnym spojlerem w ramach aktywnej aerodynamiki Porsche. Przy prędkości 90 km/h i większej spojler – harmonijnie zintegrowany z sylwetką pojazdu – wysuwa się o 135 mm.

Nowe Cayenne Coupe jest standardowo wyposażone w panoramiczny, stały dach szklany o powierzchni 2,16 m2. Przeszklona część (0,92 m2) zapewnia wrażenie przestronności, a zintegrowana roleta chroni wnętrze zarówno przed zbyt intensywnym nasłonecznieniem, jak i przed zimnem. Na życzenie Coupé występuje z profilowanym dachem z włókien węglowych. Środkowe przetłoczenie nadaje mu charakterystyczny wygląd samochodu sportowego, podobnie jak w przypadku Porsche 911 GT3 RS. Karbonowy dach jest oferowany w ramach jednego z trzech sportowych pakietów optymalizujących masę pojazdu. Pakiety te obejmują również elementy Sport Design oraz nowe, 22-calowe obręcze GT Design o obniżonej masie, a we wnętrzu – środkowe panele foteli pokryte tkaniną o klasycznym, kraciastym wzorze oraz akcenty z włókien węglowych i Alcantary. W przypadku Cayenne Turbo Coupé pakiet zawiera też sportowy układ wydechowy.

Cayenne Coupe oferuje sporo przestrzeni, ale tylko dla czterech osób. Z tyłu auto jest standardowo wyposażone w kanapę wyprofilowaną na kształt dwóch pojedynczych siedzeń. Alternatywnie, bez dopłaty, można zamówić komfortowe tylne siedzenia znane z Cayenne. Pasażerowie drugiego rzędu siedzą o 30 mm niżej, co oznacza, że pomimo obniżonej sylwetki mają do dyspozycji dużo miejsca nad głowami. Pojemność bagażnika wynosi 625 litrów, a po złożeniu kanapy wzrasta do 1540 litrów (Turbo od 600 do 1510 litrów).

W chwili premiery rynkowej dostępne są dwie wersje silnikowe. Pierwsza z nich, Cayenne Coupe, korzysta z 6-cylindrowej turbodoładowanej jednostki o pojemności 3 litrów, mocy 340 KM i maksymalnym momencie obrotowym 450 Nm. Z pakietem Sport Chrono jej przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 6 s, a z opcjonalnymi pakietami sportowymi optymalizującymi masę pojazdu spada do 5,9 s. Prędkość maksymalna tego wariantu wynosi 243 km/h.

Topowe Cayenne Turbo Coupe korzysta z 4-litrowego silnika V8 biturbo o mocy 550 KM i maksymalnym momencie obrotowym 770 Nm. Od zera do 100 km/h przyspiesza w 3,9 s, a jego prędkość maksymalna wynosi 286 km/h.

Nowy Porsche Cayenne Coupe jest już dostępne w sprzedaży; w Porsche Centrach pojawi się w maju 2019 r. Ceny modelu zaczynają się od 411 000 zł w przypadku Cayenne Coupe oraz 720 000 zł w przypadku Cayenne Turbo Coupe.

Wyposażenie standardowe pojazdu obejmuje uzależnione od prędkości jazdy wspomaganie układu kierowniczego Plus, 20-calowe felgi z lekkich stopów, asystenta parkowania z przodu i z tyłu wraz z kamerą cofania, adaptacyjne zawieszenie Porsche Active Suspension Management (PASM) oraz pakiet Sport Chrono.

Najnowsze

Agresywny kierowca zniszczył lusterko. Co na to policja?

Co się stanie, kiedy ktoś w złości uszkodzi wam samochód i odjedzie? Wystarczy zgłosić się na policję? To może nie być takie proste.

To nagranie z kamery nie pokazuje całej sytuacji, ale najważniejszy jest tutaj finał. Kierowca osobówki czymś zdenerwował jadącego dostawczakiem na tyle, że ten zatrzymał się, wysiadł i urwał mu lusterko.

W opisie nagrania można znaleźć informację, że trafiło ono na policję. Z komentarzy można się natomiast dowiedzieć, że policja wezwała autora na przesłuchanie jako świadka zajścia, a po kilku miesiącach przesłała odpowiedź, że sprawa zostaje umorzona. Trudno powiedzieć z jakiego powodu, skoro na oryginalnym nagraniu widoczna jest twarz sprawcy i numery rejestracyjne pojazdu, którym się poruszał.

Najnowsze

Szalony manewr wyprzedzania Matizem

Podwójna ciągła linia i zbliżający się z naprzeciwka autobus skutecznie zniechęcą większość kierowców do wyprzedzania. Chyba, że mowa o kierowcy tego Matiza.

Zwykle jest tak, że im szybszy samochód, tym jego kierowca chętniej wyprzedza inne pojazdy. Przecież nie po to ma takie auto, żeby wlec się za innymi, a do tego jest przekonany, że zawsze uda mu się zdążyć, nawet jeśli coś jedzie z naprzeciwka.

Na tym nagraniu nie zobaczycie jednak kierowcy w mocnym BMW czy Audi, ale posiadacza Daewoo Matiza. Tak bardzo wierzył w moc silnika (o pojemności 0,8 l) w swoim bolidzie, że zaryzykował wyprzedzanie autobusu na czołówkę z drugim autobusem. Prawie się udało. Całe zajście możecie zobaczyć z perspektywy kierujących jednym i drugim autobusem.

Najnowsze

Czy samochody autonomiczne zmienią nasze miasta?

Samochody autonomiczne mogą całkowicie zmienić sposób przemieszczania się po miastach. Nie jest to odległa perspektywa – badanie przeprowadzone na zlecenie Renault Polska przez Kantar TNS wykazało, że większość mieszkańców polskich miast uważa, iż takie pojazdy wyjadą na ulice już w ciągu najbliższych 10-15 lat lub wcześniej.

Pojawienie się takich samochodów może mieć znaczenie szczególnie dla osób, które nie potrafią prowadzić samochodu, np. młodzieży czy osób starszych, ale także może przyczynić się do zmniejszenia liczby potrzebnych miejsc parkingowych.Zaprojektowanie miejsca przesiadkowego z infrastrukturą dla pojazdu autonomicznego Renault EZ-GO jest zadaniem uczestników konkursu „Renault Easy City. Design the Future”. Na przesyłanie zgłoszeń mają czas do 15 maja 2019 r.

Aż 58% mieszkańców polskich miast przewiduje, że samochody autonomiczne pojawią się na ulicach w ciągu najbliższych 10-15 lat lub wcześniej – w tym według 11% stanie się to już w ciągu 5 lat. Samochody autonomiczne są ważnym elementem w procesie tworzenia transportu przyszłości i mogą stanowić odpowiedź na wiele problemów w dziedzinie mobilności, z którymi obecnie borykają się miasta.

Łatwiejsza mobilność dla wielu grup społecznych

Wśród największych zalet pojazdów autonomicznych połowa badanych wskazuje większą mobilność osób, które nie potrafią prowadzić samochodu, np. młodzieży i osób starszych. Auta bez kierowcy mogą odebrać te osoby z dogodnego miejsca, bez konieczności pokonywania drogi na przystanek, co może być uciążliwe zwłaszcza w przypadku seniorów czy osób z niepełnosprawnością. Mobilność na żądanie może pomóc takim osobom zachować niezależność i swobodnie przemieszczać się po miejscu zamieszkania. To ważne w obliczu przewidywań Eurostatu, które wskazują, że w 2060 r. co trzecia osoba w Polsce będzie w wieku senioralnym (65+).

Jednocześnie rozwój samochodów autonomicznych może ułatwić podróżowanie po mieście młodzieży, która nie posiada prawa jazdy i własnego samochodu, a także rodzicom z małymi dziećmi. Komunikacja miejska nie zawsze sprawdza się w przypadku przejazdu z dzieckiem w wózku ze względu na bariery architektoniczne oraz tabor, który nie wszędzie jest dostosowany do potrzeb takich osób, np. do wielu autobusów czy tramwajów można dostać się jedynie po schodach. Pojazdy autonomiczne takie jak Renault EZ-GO będą oferować łatwy dostęp do transportu dla wszystkich użytkowników.

Czy miejsca parkingowe staną się zbędne?

Drugą w kolejności zaletą pojazdów autonomicznych wybraną przez ankietowanych jest redukcja miejsc parkingowych (21% odpowiedzi). Auta krążące w poszukiwaniu miejsca parkingowego odpowiadają obecnie za znaczącą część emisji zanieczyszczeń, przyczyniają się również do zwiększenia natężenia ruchu drogowego. Jeśli samochód autonomiczny po dotarciu do celu sam wróci do garażu właściciela albo, jak w przypadku pojazdów współdzielonych, pojedzie odebrać kolejną osobę, nie będzie on potrzebować miejsca parkingowego w centrum miasta – dłuższy postój będzie mógł się odbywać w innej przestrzeni, np. garażu podziemnym na przedmieściach. Oprócz tego upowszechnienie mobilności współdzielonej może sprawić, że wiele osób zrezygnuje z jazdy własnym samochodem właśnie na rzecz samochodów autonomicznych.

Ułatwienie dla kierowców

Samochody autonomiczne mają jeszcze inną zaletę: gdy zniknie konieczność prowadzenia auta, kierowcy zyskają dodatkowy czas dla siebie. W badaniu opinii 8% mieszkańców miast wskazało, że takie pojazdy zapewnią możliwość odpoczynku albo przeciwnie – pracy podczas podróży (2% odpowiedzi). Bardziej efektywne wykorzystanie czasu będzie jednocześnie oznaczać poprawę jakości życia użytkowników autonomicznych samochodów.

Bez stresu, cicho i ekologicznie

Mobilność autonomiczna może również sprawić, że użytkownicy aut staną się… zdrowsi i spokojniejsi. Prowadzenie auta w zatłoczonym mieście może być źródłem stresu. Tymczasem w przypadku samochodów autonomicznych o wszystko zatroszczy się sam pojazd. Jednocześnie dzięki temu, że jedno auto będzie mogło być użytkowane przez wiele osób, możliwa będzie redukcja korków w miastach.

Dodatkową zaletą elektrycznych pojazdów autonomicznych jest brak emisji spalin i hałasu, bez ograniczenia swobody przemieszczania się. To bardzo ważne zarówno dla zdrowia i jakości życia mieszkańców miast, jak i dla środowiska naturalnego.

Transport dla każdego

Obecnie korzystanie z samochodu wiąże się z kosztami takimi jak zakup samochodu, eksploatacja, opłaty za ubezpieczenie czy przeglądy. Inaczej jest w przypadku usług jak carpooling czy carsharing. Dzięki oszczędności energii i współdzieleniu kosztów eksploatacji wygodna mobilność w miastach będzie dostępna dla wszystkich.

Renault EZ-GO

Renault EZ-GO jest jednocześnie pojazdem i usługą. To pierwszy współdzielony pojazd autonomiczny o napędzie elektrycznym, zaprojektowany do indywidualnego przewozu lub transportu małych grup. Umożliwia wyruszenie w drogę ze stacji wynajmu lub z miejsca zgeolokalizowanego przez aplikację. EZ-GO jest alternatywą dla prywatnych samochodów oraz dla zbiorowego transportu publicznego, metra lub autobusu, ponieważ łączy w sobie elastyczność i komfort transportu indywidualnego ze skutecznością i bezpieczeństwem transportu publicznego.

Konkurs „Renault Easy City. Design the Future”

Zaprojektowanie miejsca przesiadkowego z infrastrukturą dla współdzielonego pojazdu autonomicznego Renault EZ-GO to zadanie uczestników konkursu „Renault Easy City. Design the Future”. Nagroda za najlepszy projekt wynosi 20.000 zł, za drugie miejsce przewidziano 10.000 zł, a za trzecie 5.000 zł.  Przyjmowanie zgłoszeń trwa do 15 maja 2019 r. Więcej informacji o konkursie można znaleźć na stronie renaulteasycity.pl

* Badanie opinii mieszkańców polskich miast w kwestii mobilności zrównoważonej w miastach, Kantar TNS dla Renault Polska w ramach projektu „Renault Easy City. Design the Future”, grudzień 2018, ogólnopolska reprezentatywna grupa mieszkańców miast powyżej 50 tys. mieszkańców w wieku 15+; N=1300.

Najnowsze